Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

cincin.cc - witaj w krainie inspiracji smaku _ Wysoko- i niskoprocentowe _ Nalewka Bożonarodzeniowa*

Napisany przez: Aanita 31 Oct 2004, 14:40

Składniki
10 dkg fig suszonych
10 dkg daktyli
10 dkg suszonych śliwek
10 dkg suszonych moreli
10 dkg rodzynek
10 dkg obranych orzechów włoskich
1 pomarańcza
cynamon, goździki
25 dkg cukru
1/4 l alkoholu 50%

Bakalie pokroić. Pomarańczę wyszorować i pokroić w plastry. Ułożyć wszystko warstwami w słoiku przesypując cukrem. Zalać alkoholem. Odstawić w ciepłe miejsce na 4-6 tygodni.


Uwagi dotyczące nalewki, które zebrała Jaka:


BAKALIE:
Nalewka mętna robi się od przekrojonych daktyli. Najlepiej wkładać je w całości.
Rodzynki też ją zamulają można dać ich mniej

Po mniej więcej połowie czasu "stania" nalewki, można wymienić plastry pomarańczy. Te pierwsze często brzydko wyglądają i psują cały efekt wizualny.

Można zastąpić część rodzynek dużymi suszonymi żurawinami.

CUKIER
NAJWAŻNIEJSZE - należy go rozmieszać z alkoholem i tym zalać owoce
Hazo w obawie, że cukier słabo będzie się rozpuszczał - najpierw wlała trochę rumu do garnka, wsypała cukier i leciutko podgrzała. Ale tylko leciutko, żeby nie uciekły procenty. Jak ta mieszanina ostygła, dolała resztę alkoholu. Cukier nie rozpuścił się całkowicie, ale te trochę prawdopodobnie rozpuściło się podczas stania (piszę prawdopodobnie, bo Hazo nie skomentowała faktu, po filtrowaniu)
Można zmieszać biały z brązowym.
Wg Bajaderki należy użyć o wiele mniej cukru - użyła go chyba o połowę mniej, a Jej nalewka i tak była słodka

ALKOHOL
Musi być go dużo więcej niż podane w przepisie (orientacyjne ilości poniżej).
Musi być co najmniej 50-cio procentowy (choć i 40% był w użyciu, niektórym to pasowało innym nie... - wszystko kwestia "gustu").

Sprawdzone połączenia alkoholowe:
- 1 l ciemnego rumu i dla wzmocnienia 200 ml spirytusu (na podwójną porcję)
- 850 ml rumu 37% i 150 ml spirytusu (na podwójną porcję)
- 1/2 l spirytusu rozcieńczonego do 50%

PRZYPRAWY
Cynamonu, (jeśli się lubi) można nie żałować. Hazo dawała dość duży cały kawałek.
Z goździkami należy uważać 4-5 sztuk wystarczy
Bajaderka do jednej dodała plasterki kandyzowanego imbiru i ta Jej najbardziej smakowała, była wyraźniejsza w smaku i troszkę ostrzejsza (mniej mdła)

FILTROWANIE:
Hazo: Ja swoją pierwszą przecedziłam, potem do upojenia filtrowałam i to był wielki błąd. Mimo parokrotnego filtrowania przez filtry do kawy (nie powiem ile to trwało) nadal jest mętna. Potem robiłam drugą i dokładnie sobie o niej poczytałam i poukładałam owoce warstwami przedzielonymi pomarańczą, zalałam alkoholem wymieszanym z cukrem (w pierwszej zrobiła mi się cukrowa skała na dnie słoika) i tak zostawiam. Będzie picie i jedzonko.

Napisany przez: lidqa 2 Nov 2004, 15:53

robie to jutro!
czy cieple miejsce to szafka np i czy po zlaniu to ma jeszcze lezec i czekac?

Napisany przez: Linn 2 Nov 2004, 16:31

Chcialoby, Lidqa, bardzo chcialoby jeszcze polezec i poczekac...

Napisany przez: nutinka 2 Nov 2004, 16:32


Napisany przez: lidqa 4 Nov 2004, 18:07

Aanita ja jak zwykel mam pytania jak juz mam cos robic...... Czy te pomarancze jak sie je da z albedo nie beda gozkie? i czy sliwki maja byc kalifornijskie czy te co sie do scgabu daje np

Napisany przez: JotHa 4 Nov 2004, 19:03

CYTAT(Linn)
Chcialoby, Lidqa, bardzo chcialoby jeszcze polezec i poczekac...

Czyli robic teraz na przyszle Swieta !?
Katorga !

Napisany przez: lidqa 5 Nov 2004, 13:43

CYTAT(lidqa)
Aanita ja jak zwykel mam pytania jak juz mam cos robic...... Czy te pomarancze jak sie je da z albedo nie beda gozkie? i czy sliwki maja byc kalifornijskie czy te co sie do scgabu daje np


jeszcze raz pytam bo jutro robie a wy milczycie!

Napisany przez: Johasia 7 Nov 2004, 23:46

Lidqa, ja wczoraj ją nastawiłam, ale bez pomarańczy, bo też czekam na odpowiedź. ;)
Pomarańczę dodam później.

Napisany przez: Aanita 9 Nov 2004, 21:08

Gorzka nie była mimo pomarańczy ze skórką. Śliwki dawałam ostatnio kalifornijskie, ale wolę te zwyklę polskie.

PS. Do schabu też daję kalifornijskie bo często innych nie mam.
Johasia - dzięki za cynk icon_smile.gif

Napisany przez: Malinna 19 Nov 2004, 10:30

A jak jest z efektrem końcowym? Zlewać czy nie zlewać??
A jak zlewać to kiedy?
I mogę ją jeszcze teraz zrobić?
A wódka jest dobra, czy lepiej perfumowane jakieś?

Napisany przez: sd_silver 19 Nov 2004, 10:54

Z obrana pomarańcza jest gorsze, musi być w skórce robilam i tak i tak stad wiem.
Wódka najlepsza czysta.
Wyszło mi z tego przepisu bardzo duzo alkoholowych owoców a mało picia- ale jakie było dobre.

Napisany przez: Johasia 22 Nov 2004, 07:32

Ja do tej ilości owoców dałam dwa razy więcej wódki, a i tak mi się wydaje za mało. I cały szas mnie kusi, by jej dolać, by było co popijać... ;)

Napisany przez: Johasia 16 Dec 2004, 09:14

Zadam pytanie z gatunku gupich: jak tę gęszczyznę teraz przecedzić?? Czy przez pieluchę tetrową? A może da się przez papierowy filtr do kawy?

Wicie, rozumicie - niektórzy nie lubią gryźć nalewek...

Napisany przez: sd_silver 16 Dec 2004, 10:11

Johasia sitko starczy- przeciez nie masz tam małych kawałków

Napisany przez: Wioletta 23 Jan 2005, 00:08

Ja swoją robiłam z dodatkiem wiśni (niedużo... garść może - mrożonych, bo o inne o tej porze roku raczej trudno icon_wink.gif) i z podwójną ilością alkoholu. Reszta jak w przepisie. Wyszła przepyszna Filtrowałam dokładnie - przez gazę a potem przez filtr do kawy (małe fafrocle miałam z pomarańczy ). Szlachetności nabiera zdecydowanie po minimum pół roku... wcześniej nie ma co jej rozpijać, bo szkoda... (jak dla mnie oczywiście icon_wink.gif).

Napisany przez: ela-c 2 Nov 2005, 23:10

Zrobiłam tę nalewkę, będzie na święta icon_razz.gif . Mam ją w szklanym słoju, wygląda rewelcyjnie, .
<a href="http://imageshack.us"></a>

Napisany przez: LeNinka 26 Sep 2006, 07:10

Dziś kupuję składniki i nastawiam icon_biggrin.gif

Napisany przez: LeNinka 26 Sep 2006, 15:03

Pytanie mam jeszcze. icon_biggrin.gif
Ile tej nalewki wychodzi już po przecedzeniu? icon_rolleyes.gif icon_biggrin.gif

Napisany przez: jobi 26 Sep 2006, 16:40

Z tego co widzę, to za mało icon_wink.gif

A poważnie to 300-400 ml chyba (niepełne pół litra )

Napisany przez: hazo 26 Sep 2006, 16:58

CYTAT(jobi @ 26 Sep 2006, 17:40 ) *
Z tego co widzę, to za mało icon_wink.gif

A poważnie to 300-400 ml chyba (niepełne pół litra )


Jak to możliwe, że aż prawie pół litra icon_question.gif Tu jest 60 dkg owoców + pomarańcza, a tylko 250 ml alkoholu i 25 dkg cukru. Z owoców nie da się chyba wycisnąć wszystkiego. Ja bym zwiększyła ilość alkoholu i cukru. Np. w likierze truskawkowym (bardzo dobry icon_exclaim.gif icon_exclaim.gif ) jest proporcja 1:1:1. Też się przymierzam do nastawienia i myślę, żeby kupić 200cl spirytusu i rozcieńczyć go 1:1 wodą.

Napisany przez: jobi 26 Sep 2006, 20:23

1kg cukru po rozpuszczeniu ma objętość 0,62 litra to 1/4 z tego już będzie 0,15 litra :D do tego 0,25 l i z owoców cosik skapnie

Napisany przez: hazo 7 Nov 2006, 18:07

Moja dzisiejsza produkcja


Napisany przez: jaka 9 Nov 2006, 15:50

I ja za chwilę nastawiam. Postanowiłam zrobić ją z podwójnej ilości alkoholu, a co! icon_smile.gif

Napisany przez: jaxja 9 Nov 2006, 16:36

Ja też zamierzam zrobić podwójną ilość. Cudo nalewka!

Napisany przez: hazo 9 Nov 2006, 18:02

CYTAT(jaka @ 9 Nov 2006, 15:50 ) *
I ja za chwilę nastawiam. Postanowiłam zrobić ją z podwójnej ilości alkoholu, a co! icon_smile.gif



CYTAT(jaxja @ 9 Nov 2006, 16:36 ) *
Ja też zamierzam zrobić podwójną ilość. Cudo nalewka!


A myślicie, że ja tyle nalewki z pojedyńczej porcji icon_question.gif icon_mrgreen.gif
Na to wszystko poszło po 20 dkg bakalii, podwójna ilość cukru (zmieszałam biały z brązowym), 1 litr ciemnego rumu i dla wzmocnienia 200 ml spirytusu. Aha, i ja cukier rozmieszałam z alkoholem i tym zalałam owoce. Poprzednio wsypywałam cukier zgodnie z przepisem i był duży problem z rozpuszczeniem się cukru.

Napisany przez: jaka 9 Nov 2006, 21:51

CYTAT(hazo @ 9 Nov 2006, 18:02 ) *
Aha, i ja cukier rozmieszałam z alkoholem i tym zalałam owoce. Poprzednio wsypywałam cukier zgodnie z przepisem i był duży problem z rozpuszczeniem się cukru.


Za późno... TAKA WAŻNA WIADOMOŚĆ! icon_smile.gif

Naleweczka stoi i czeka...

Ja też czekam... icon_mrgreen.gif

Napisany przez: jobi 9 Nov 2006, 21:58

Jaka, zamieszaj ją solidnie (zakręć naczyniem) co jakiś czas, to szybciej się rozpuści

Napisany przez: jaka 9 Nov 2006, 22:30

CYTAT(jobi @ 9 Nov 2006, 21:58 ) *
Jaka, zamieszaj ją solidnie (zakręć naczyniem) co jakiś czas, to szybciej się rozpuści


Wiem wiem Ja nalewkowa dziewczynka jestem icon_smile.gif ale dziękuję za rady... icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Jacobina 12 Nov 2006, 17:39

A ja nie wiem ile mam dać tego cynamonu i goździków.... I czy mogę dać ciut słabszy alkohol czy to koniecznie musi być 50%? Z 40% będzie za słabe czy się zepsuje?

Napisany przez: hazo 12 Nov 2006, 17:53

CYTAT(Jacobina @ 12 Nov 2006, 17:39 ) *
A ja nie wiem ile mam dać tego cynamonu i goździków.... I czy mogę dać ciut słabszy alkohol czy to koniecznie musi być 50%? Z 40% będzie za słabe czy się zepsuje?


Cynamonu, jeśli lubisz, to możesz nie żałować. Ja dawałam cały dość duży cały kawałek. Z goździkami radzę uważać. Dałam 4-5 sztuk.
Robiłam teraz już drugi raz i mam takie spostrzeżenia:
- alkohol musi być conajmniej 50% (ja zalewałam rumem 37% i wzmacniałam apirytusem), bo to jest bardzo słodkie
- alkoholu musi być dużo więcej niż podane w przepisie
- za pierwszym razem pokroiłam bakalie i przesypywałam cukrem i wyszła niezbyt ładna. Musiałam mieszać, żeby cukier się rozpuścił i wszystko zrobiło się mętnawe. Musiałam odcedzić i przefiltrować. Filtrowanie takiej gęstej nalewki to była okropna praca. Filtr zatykał się momentalnie, mimo wcześniejszego dwukrotnego przelania nalewki przez grubo złożoną gazę.
- za drugim razem (zdjęcia w tym wątku) daktyle, morele, śliwki i figi przekroiłam tylko na pół, rodzynki i orzechy dałam w całości. Cukier rozpuściłam w alkoholu i tym zalałam ułożone w słoiku owoce. Dodałam trochę brązowego cukru (zamiennie). Tej robionej teraz nie będę odcedzać - będzie od razu zakąska. icon_wink.gif

Napisany przez: jobi 12 Nov 2006, 18:19

CYTAT
- alkoholu musi być dużo więcej niż podane w przepisie


Hazo, mogłabyś tak orientacyjnie napisać ile dałaś ?

Napisany przez: hazo 12 Nov 2006, 18:34

Pewnie, że mogę. Robiłam z podwójnej porcji bakalii, tj. 6 x 200g + 2 pomarańcze. Cukru dałam trochę na oko, ale pewnie też 2 razy tyle. Zużyłam 850 ml rumu 37% i 150 ml spirytusu. Bałam się, że cukier słabo będzie się rozpuszczał i najpierw wlałam trochę rumu do garnka, wsypałam cukier i leciutko podgrzałam. Ale tylko leciutko, żeby nie uciekły procenty icon_mrgreen.gif . Jak ta mieszanina ostygła, dolałam resztę alkoholu. Cukier nie rozpuścił się całkowicie, ale te trochę mam nadzieję, że rozpuści się samo stojąc. Te słoiki na zdjęciu mają pojemność 1,5 litra, 1 litr i 300 ml. Od razu dodam, że tylko ten mały jest dla mnie, duże to prezenty.
Wzięłam do tej nalewki rum, bo nie znoszę zapachu wódki, a nie mam rozeznania, która nie śmierdzi.

Jobi, Ty kiedyś napisałaś, że owoce też puszczą sok. Nic nie puszczą, bo to nie są świeże owoce, tylko suche, które już go nie mają.

Napisany przez: jobi 12 Nov 2006, 18:57

Myślałam o pomarańczach icon_lol.gif

Dzięki za informacje. Z tych proporcji to będzie trochę do degustacji.
Ja bym tak nie wytrzymała, największy bym sobie zostawiła

Napisany przez: jaka 13 Nov 2006, 11:45

Super rady Haazo - dzięki, skorzystam w przyszłym roku icon_smile.gif

Moja nalewka jest prawie z pojedyńczej porcji icon_smile.gif... prawwie, bo ilość alkoholu ZNACZNIE zwiększyłam, zrobiłam z 1/2 litra spirytusu, który rozcieńczyłam oczywiście z wodą w celu uzyskania 50% icon_smile.gif
Owoce są mocne i smakowite już po kilku dniach (wczoraj wzięłam kilka do deseru lodowego, ale juz więcej tego nie zrobię, dopiero na święta icon_smile.gif)

Kolor nalewki jest ciemny i mętny, więc czeka mnie filtrowanie, ale po filtrowaniu agrestówki niczego się już nie boję icon_smile.gif))

Napisany przez: hazo 13 Nov 2006, 12:05

CYTAT
ale po filtrowaniu agrestówki niczego się już nie boję ))


Filtrowałam i agrestówkę icon_mrgreen.gif Ta jest o wiele trudniejsza do przefiltrowania, no chyba, że masz bardzo dużo alkoholu, a mniej owoców.

Napisany przez: jaka 13 Nov 2006, 12:14

CYTAT(hazo @ 13 Nov 2006, 12:05 ) *
no chyba, że masz bardzo dużo alkoholu, a mniej owoców.


O icon_exclaim.gif tak mam icon_mrgreen.gif

Napisany przez: kasiak73 15 Nov 2006, 15:52

Dzisiaj nastawiłam nalewke icon_razz.gif
Kupiłam mieszanke bakali i zalałam spirytusem zobaczymy co mi wyjdzie ?

Napisany przez: Jacobina 20 Dec 2006, 20:38

Odcedziłam nalewkę i mam trzy pytania:
1. Wyszła mi za mocna. Czym ja najlepiej rozcieńczyć? Myślałam o tym, zeby rozpuścić cukier w wodzie i dolać. Nie skopię? A może wycisnąć sok z pomarańczy? Nie chciałabym, zeby przez rozcieńczenie straciła aromat.

2. Filtrujecie ją do klarowności? Czy zostawiacie taką mętną?

3. Co z owocami? Można je do czegoś użyć? Szkoda mi je wywalić, smaczne są i w głowie szum robią icon_smile.gif

Napisany przez: jobi 20 Dec 2006, 20:43

Ja bym na dzień-dwa zalała syropem owoce z nalewki i dopiero wszystko wymieszała.Będzie słodsza i słabsza, a aromat zachowa

Napisany przez: hazo 20 Dec 2006, 21:11

Ja swoją pierwszą przecedziłam, potem do upojenia filtrowałam i to był wielki błąd. Mimo parokrotnego filtrowania przez filtry do kawy (nie powiem ile to trwało ) nadal jest mętna. Potem robiłam drugą i dokładnie sobie o niej poczytałam (głównie na mniamie ) i poukładałam owoce warstwami przedzielonymi pomarańczą, zalałam alkoholem wymieszanym z cukrem (w pierwszej zrobiła mi się cukrowa skała na dnie słoika) i tak zostawiam. Będzie picie i jedzonko. Stwierdziłam, że mętna się robi od przekrojonych daktyli. Najlepiej wkładać je w całości.

Napisany przez: Jacobina 20 Dec 2006, 21:55

CYTAT(jobi @ 20 Dec 2006, 22:43 ) *
Ja bym na dzień-dwa zalała syropem owoce z nalewki i dopiero wszystko wymieszała.Będzie słodsza i słabsza, a aromat zachowa



Dzięki Jobi, dobry pomysł icon_smile.gif. Tylko nie wiem, czy ten syrop jeszcze coś z tych owoców wyciągnie gruebel_2.gif . A może pogotować chwilę te owoce w tym syropie?

Napisany przez: jobi 20 Dec 2006, 22:03

Nie gotowałabym, najwyżej zalała gorącym. Wyciągnie, wyciągnie. Cukier i woda wyciąga inaczej niż alkohol.

Napisany przez: Jacobina 20 Dec 2006, 22:13

CYTAT(jobi @ 21 Dec 2006, 00:03 ) *
Nie gotowałabym, najwyżej zalała gorącym. Wyciągnie, wyciągnie. Cukier i woda wyciąga inaczej niż alkohol.


Ta zrobiłam icon_smile.gif. Dodałam jeszcze laskę cynamonu i 2 plastry pomarańczy. Niech sobie postoi do soboty icon_smile.gif

Napisany przez: Jacobina 23 Dec 2006, 18:34

No więc donoszę, ze odlanie alkoholu i zalanie owoców ponownie cukrowym syropem nie jest niestety sposobem na osłabienie mocy tej nalewki. Syrop postał kilka dni i ...wyciągnął z owoców alkohol więc rozcieńczenie nim reszty nic właściwie nie zmieniło. Po 2 takich próbach miałam już prawie 3 litry nalewki rofl.gif. Nadal mocnej jak diabli. W efekcie końcowym wlałam całosć do granka i pogotowałam chwilę. Odparowała częśc alkoholu i trochę wody dzieki czemu nalewka straciła na mocy i zyskała ciutkę na kremowości. Teraz jest fajna icon_smile.gif

Napisany przez: tatter 27 Dec 2006, 23:44

Kilka slow o nalewce ode mnie...
Sporzadzilismy (ja i maz) owa juz na poczatku grudnia. Cukru bylo mniej niz w przepisie ze wzgledu na wyjatkowa slodycz tutejszych dakltyli...owoce zostaly tylko przepolowione, a i cukier zostal rozmieszany z alkoholem przed zalaniem owocow...(wodki bylo o wiele wiecej niz w przepisie!)
Degustacja nastapila w noc wigilijna... po kolacji...nalewka jest wsmienita, o bardzo swiatecznym aromacie i smaku....z pewnoscia powtorzymy w przyszlym roku, a jutro zrobie zdjecie temu co sie ostalo...

Z braku alkoholi 50% na naszym rynku (taka angielska fanaberia ), zalalismy owoce ABSOLUTEM i uwazamy, ze taka jest rownie doskonala...

Napisany przez: hazo 28 Dec 2006, 00:22

CYTAT
owoce zostaly tylko przepolowione, a i cukier zostal rozmieszany z alkoholem przed zalaniem owocow...(wodki bylo o wiele wiecej niz w przepisie!)


I to są najważniejsze wnioski, również wyciągnięte przeze mnie po zrobieniu tej nalewki 2 razy. Według mnie powinny zostać na stałe dołączone do przepisu. icon_mrgreen.gif A nawet, robiąc kiedyś znów, wcale nie będę kroiła daktyli i chyba dam dużo mniej rodzynek, bo one też ją zamulają. Robi się z nich paciaja, jak nalewka długo naciąga (u mnie stała co najmniej 6 tygodni), tak, jak z pokrojonych daktyli.

Napisany przez: tatter 28 Dec 2006, 21:40

U mnie co prawda owoce zachowaly swoja konstytucje i nalewka jest dosc klarowna...sadze jednak, ze Hazo ma racje...mniej rodzynek i daktyle w calosci...a pomarancze koniecznie "organic"... icon_biggrin.gif

Napisany przez: hazo 28 Dec 2006, 22:26

CYTAT(tatter @ 28 Dec 2006, 21:40 ) *
...a pomarancze koniecznie "organic"... icon_biggrin.gif


Z tym to u nas niestety gorzej. fiesgrins.gif
Ja po mniej więcej połowie czasu "stania" nalewki, wymieniłam plastry pomarańczy. dump.gif Te pierwsze tak brzydko wyglądały, że psuły cały efekt wizualny, a poza tym były gorzkie. I w jednej z nalewek zastąpiłam część rodzynek dużymi suszonymi żurawinami.

Napisany przez: bajaderka 29 Dec 2006, 18:22

Tez musze pamietac, zeby rozpuscic cukier w alkoholu icon_smile.gif Wodki na pewno uzylam wiecej niz w przepisie, po prostu wlalam tyle, zeby wszystko bylo przykryte icon_smile.gif

Bardzo nam smakowala i na pewno bede ja robic nie raz - moje uwagi:

- uzyc o wiele mniej cukru, ja uzylam chyba polowe mniej a i tak byla slodka
- do jednej dodalam plasterki kandyzowanego imbiru i ta nam najbardziej smakowala, byla wyrazniejsza w smaku i troszke ostrzejsza (mniej mdla)

Napisany przez: Jacobina 29 Dec 2006, 18:54

A czy mogłybyście powiedzieć cos o smaku tej nalewki? Ciekawa jestem czy mi wyszła choć w połowie taka jak powinna być.... Moja smakuje kompotem wigilijnym, tym z suszonych owoców zmieszanym z alkoholem.... Tak ma być czy coś spaprałam gruebel_2.gif ?

Napisany przez: pepsi 7 Jul 2008, 12:41

a ja chciałam zapytać kiedy należy nastawić nalewkę żeby była dobra na Boże Narodzenie?

Napisany przez: jaxja 7 Jul 2008, 13:08

Robiłam ja 2 lata temu i wtedy nastawiłam na początku listopada - na Boże Narodzenie była pyszna.

Napisany przez: pepsi 7 Jul 2008, 21:28

dziękuję bardzo, czyli mam czas, w takim razem nastawię ją razem z piernikami Aganiok na początku października

Napisany przez: antoszka 22 Jul 2008, 12:50

Zupełnie zapomniałam o tej nalewce - znajomy robił ja naście lat temu. ALE nie jako nalewkę a deser dla dorosłych icon_mrgreen.gif
A więc kwintesencją nie jest picie, a jedzenie icon_lol.gif

Proporcji nie pamietam dokladnie, ale znając zdolności kulinarne niektórych mężczyżn nie trudno domyślić się, że robił to na oko - czyli po paczce suszonych owoców (rodzynki, figi, morele, daktyle, kalifornijskie śliwki i orzechy (laskowe!), a dodatkowo dzień przed podaniem wkrajał plasterki bananów (niestety lubią ciemnieć, ale smakują tu bosko), kiwi, cząstki mandarynek, pomarańczy, kwadraciki ananasa.
Bazą był esencjonalny kompot (niemal syrop) z suszonych śliwek. Oczywiście słodki. Do ciepłego dolewał spirytus (ew. wódkę) i tym zalewał bakalie. Robił to w pięknej misie, ktorą potem szczelnie przykrywał co by % nie uciekły i siup do lodówki na min. 3-5 dni. Potem dorzucał pozostałe owoce, a po 1-2 dniach serwował.
Przepyszny deser, serwowany w małych miseczkach. Konsumować powinno się łyżeczką mniam.gif
Ale UWAGA ! Bakalie i owoce wciągają zdradliwą ilość %. Pewna znajoma po łapczywym skonsumowaniu dwóch porcji miała problem ze wstaniem od stołu rofl.gif

Czasami ów znajomy robił niespodzianki i kompot śliwkowy zastępował kompotem (wywarem) z hibiskusa. Wtedy to kolor deseru połyskiwal czerwienią, a smak zmienial się zaskakująco.

Napisany przez: antoszka 22 Jul 2008, 12:56

CYTAT(hazo @ 9 Nov 2006, 19:02 ) *
A myślicie, że ja tyle nalewki z pojedyńczej porcji icon_question.gif icon_mrgreen.gif
Na to wszystko poszło po 20 dkg bakalii, podwójna ilość cukru (zmieszałam biały z brązowym), 1 litr ciemnego rumu i dla wzmocnienia 200 ml spirytusu. Aha, i ja cukier rozmieszałam z alkoholem i tym zalałam owoce. Poprzednio wsypywałam cukier zgodnie z przepisem i był duży problem z rozpuszczeniem się cukru.



Przepraszam za naiwne pytanie - jaki to jest "ciemny rum"? W alkoholach nie mam doświadczenia, a w dwóch sklepach na moje pytanie o ciemny rum panie odpowiedziały, że nie znają icon_neutral.gif A w waszych przepisach często czytam o tym ciemnym rumie.

Napisany przez: antośka 27 Oct 2008, 16:15

[size="2"][/size]Witam.Ja dopiero raczkuje w świecie nalewkowym/a raczej pływam/ ,mam takie pytanie- czu ktoś nie próbował dodać do nalewki troche herbaty liściastej earl greya, mysle ,żę ładnie komponowałaby sie z reszta składników.

Napisany przez: Poziomka 27 Oct 2008, 18:32

Jak tylko zacznie się nowy miesiąc zakupuję wszystkie składniki i zabieram się do roboty! (Bo w tym już i tak przesadziłam)
No i zastanawiam się w czym tę nalewke zrobić bo ja takich ładnych słoików jak Wy nie mam pustych....

Napisany przez: Siostra_Ducket 6 Nov 2008, 20:34


Napisany przez: Aniq 7 Nov 2008, 00:01

Siostro Ducket...prawie oblizałam monitor icon_mrgreen.gif Przepiękna!

Napisany przez: Poziomka 7 Nov 2008, 08:29

Ja też zalałam icon_mrgreen.gif


 

Napisany przez: jaxja 9 Nov 2008, 15:35

Robiłam tę nalewkę 2 lata temu. Owoce zostały z niej wyjedzone, a nalewki, przez zapomnienie, troszkę zostało do tej pory. Ściemniała, ale jest tak samo pyszna.
Owoce w zalewce wyglądają tak pięknie, że zrobiona w jakiejś ciekawej butli może być świetnym upominkiem.

Napisany przez: jaka 23 Nov 2008, 12:23

Za każdym razem czytam wszystko, bo wciąż (o ironio) nie chce mi się pokopiować istotnych uwag, a pamiętam, że jest ich dość sporo - w tym roku postanowiłam zaoszczędzić trochę swego czasu w przyszłych latach - stąd pokopiowałam istotne uwagi osób, którym się zdarzyło tworzyć tę nalewkę. Uwagi pochodzą w większości z doświadczenia Hazo, ale nie tylko.

BAKALIE:
Nalewka mętna robi się od przekrojonych daktyli. Najlepiej wkładać je w całości.
Rodzynki też ją zamulają można dać ich mniej

Po mniej więcej połowie czasu "stania" nalewki, można wymienić plastry pomarańczy. Te pierwsze często brzydko wyglądają i psują cały efekt wizualny.

Można zastąpić część rodzynek dużymi suszonymi żurawinami.

CUKIER
NAJWAŻNIEJSZE - należy go rozmieszać z alkoholem i tym zalać owoce
Hazo w obawie, że cukier słabo będzie się rozpuszczał - najpierw wlała trochę rumu do garnka, wsypała cukier i leciutko podgrzała. Ale tylko leciutko, żeby nie uciekły procenty. Jak ta mieszanina ostygła, dolała resztę alkoholu. Cukier nie rozpuścił się całkowicie, ale te trochę prawdopodobnie rozpuściło się podczas stania (piszę prawdopodobnie, bo Hazo nie skomentowała faktu, po filtrowaniu)
Można zmieszać biały z brązowym.
Wg Bajaderki należy użyć o wiele mniej cukru - użyła go chyba o połowę mniej, a Jej nalewka i tak była słodka

ALKOHOL
Musi być go dużo więcej niż podane w przepisie (orientacyjne ilości poniżej).
Musi być co najmniej 50-cio procentowy (choć i 40% był w użyciu, niektórym to pasowało innym nie... - wszystko kwestia "gustu").

Sprawdzone połączenia alkoholowe:
- 1 l ciemnego rumu i dla wzmocnienia 200 ml spirytusu (na podwójną porcję)
- 850 ml rumu 37% i 150 ml spirytusu (na podwójną porcję)
- 1/2 l spirytusu rozcieńczonego do 50%

PRZYPRAWY
Cynamonu, (jeśli się lubi) można nie żałować. Hazo dawała dość duży cały kawałek.
Z goździkami należy uważać 4-5 sztuk wystarczy
Bajaderka do jednej dodała plasterki kandyzowanego imbiru i ta Jej najbardziej smakowała, była wyraźniejsza w smaku i troszkę ostrzejsza (mniej mdła)

FILTROWANIE:
Hazo: Ja swoją pierwszą przecedziłam, potem do upojenia filtrowałam i to był wielki błąd. Mimo parokrotnego filtrowania przez filtry do kawy (nie powiem ile to trwało) nadal jest mętna. Potem robiłam drugą i dokładnie sobie o niej poczytałam i poukładałam owoce warstwami przedzielonymi pomarańczą, zalałam alkoholem wymieszanym z cukrem (w pierwszej zrobiła mi się cukrowa skała na dnie słoika) i tak zostawiam. Będzie picie i jedzonko.


(możnaby wkleić te uwagi na pierwszej stronie...)

Napisany przez: aga9999 23 Nov 2008, 13:32

jaka bardzo dobry pomysł daumen.gif

Od siebie mogę dodać tyle.
Zastosowałam się do waszych uwag w ubiegłym roku.
Zrobiłam tę nalewkę z 600ml alkoholu.
Użyłam 55dag owoców suszonych/orzechów.
5 dag cukru brązowego.
+pomarancza, przyprawy.

IMHO nalewka potrzebuje dluzszego lezakowania.
W tym roku w ogole nie dodam cukru, bo na 5 dag cukru i tak slodka wyszla.

Napisany przez: spider523 23 Nov 2008, 15:34

A ja zapomniałam dodać cukier i zastanawiałam się czy wogóle to robić. Nalewka stoi dopiero 2 tygodnie i niestety zmętniała - mimo, że owoce dawałam w całości.

Napisany przez: atina 30 Nov 2008, 06:47

Przeczytałam i nastawiłam:) Wiem, ze troszkę późno ale zobaczymy jaka wyjdzie. Jestem bardzo ciekawa:)

Napisany przez: Siostra_Ducket 26 Dec 2008, 11:28

pyszna jest icon_smile.gif

Napisany przez: Gucio 27 Dec 2008, 21:34

Pyszna to mało powiedziane! cheers.gif Jest rewelacyna, wspaniale rozgrzewa i jeszcze szybciej znika!! rofl.gif rofl.gif rofl.gif

Napisany przez: duende 28 Dec 2008, 18:02

podjęłam decyzję. Jutro kupuję ozdobne słoiki, będzie jak znalazł za rok. Jak doczeka rofl.gif

Napisany przez: jaxja 28 Dec 2008, 18:26

CYTAT(duende @ 28 Dec 2008, 18:02 ) *
podjęłam decyzję. Jutro kupuję ozdobne słoiki, będzie jak znalazł za rok. Jak doczeka rofl.gif

Czy te słoiki mają czekać rok, czy nalewka? Bo jesli nalewka, to lepiej ją zrobić jesienią, na Święta będzie gotowa. Zrobiona rok wcześniej, nie będzie juz tak pięknie wyglądała, bo pomarańcze zbyt mocno ściemnieją. Ale można zrobic już teraz i pić w marcu icon_smile.gif

Napisany przez: Siostra_Ducket 31 Oct 2009, 14:12

znalazłam resztki zeszłorocznej, zgęstniala, pyszna jest icon_smile.gif

Napisany przez: kusa37 31 Oct 2009, 18:24

muszę chyba zrobić we wiadrze bo w tamtym roku szybko poszła mało było.........
ile by nie było to i tak by mało było

Napisany przez: oliweczka 31 Oct 2009, 20:08

w tym roku tez sie biore za nalewkowanie
ciekawe, co z tej wyjdzie, bo z Malibu takie srednie mialam doswiadczenia....

Napisany przez: Jaco 31 Oct 2009, 22:12

Hmmmm a ja mam gdzieś w piwnicy butelkę takiej sprzed paru lat gruebel_2.gif

Napisany przez: Vidarka 13 Nov 2009, 21:58




Napisany przez: aklat 13 Nov 2009, 22:09

super wygląda! ja kapletuje skladniki icon_wink.gif brakuje mi tylko pomaranczy i fig i w przyszłym tygodniu pewnie nastawię

Napisany przez: samanta 13 Nov 2009, 22:49

CYTAT(Jaco @ 31 Oct 2009, 22:12 ) *
Hmmmm a ja mam gdzieś w piwnicy butelkę takiej sprzed paru lat gruebel_2.gif

Zgroza.

Napisany przez: adrijah 14 Nov 2009, 00:12

O, już chyba najwyższa pora żeby zrobić, co?

Napisany przez: samanta 14 Nov 2009, 00:16

CYTAT(adrijah @ 14 Nov 2009, 00:12 ) *
O, już chyba najwyższa pora żeby zrobić, co?

Jak policzyłam, to najlepsza pora była chyba w czerwcu? Jeśli ma leżeć i czekać pół roku? Też bym może zrobiła ale jesli ma wyjść na czerwiec, to nie wiem....

Napisany przez: Siostra_Ducket 14 Nov 2009, 10:01


Napisany przez: aklat 17 Nov 2009, 11:47

Siostro bardzo dekoracyjnie wygląda Twoja nalewka w tym słoju icon_smile.gif ja już moja nastawiłam icon_smile.gif

Napisany przez: jaka 17 Nov 2009, 15:35

A ja nastawiam w najbliższy piątek - znów się nie spostrzegłam, że tak późno... icon_smile.gif

Napisany przez: ela2225 18 Nov 2009, 12:55

Chyba zrobię dzisiaj.
Nada się już na święta jak myślicie ?

Napisany przez: Moi 18 Nov 2009, 14:01

Nadać się nada icon_mrgreen.gif
Ale mnie taka świeża w zeszłym roku niezbyt wchodziła.
Za to jak się jej napiłam w zeszłym tygodniu...mmmmm paluszki lizać lecker.gif Jak widać czas robi swoje.

Napisany przez: aklat 18 Nov 2009, 15:24

CYTAT(ela2225 @ 18 Nov 2009, 12:55 ) *
Chyba zrobię dzisiaj.
Nada się już na święta jak myślicie ?


czy się nada to nie wiem, ale degustacja na pewno bedzie icon_wink.gif

Napisany przez: jaka 22 Nov 2009, 14:55

Moja już stoi icon_smile.gif na samą myśl o jej smaku mlaskam... w tamtym roku miałam przerwę (jako matula karmiąca) dlatego jestem niecierpliwa...

W tym roku zrobiłam eksperyment takowy: z jednej pomarańczy wycisnęłam sok, który następnie podgrzałam rozpuszczając w nim cukier. Po przestudzeniu zalałam takim syropem przygotowane w słoju składniki, a na końcu wlałam rum. Pozwoliłam sobie na swego rodzaju rozcieńczenie alkoholu, gdyż mój rum miał moc.
Taka metoda na rozpuszczenie cukru jest bardzo skuteczna... zobaczymy jak smakować nam będzie nalewka icon_smile.gif

Napisany przez: vespertine 22 Nov 2009, 16:03

Ale fajna! Poda przepis mojemu teściowi in spe ;), bo on jest miłosnikiem wyrobu domowych nalewek. Brzmi świetnie.

Napisany przez: haniab 12 Dec 2009, 19:53

Nalewkę przefiltrowałam+degustacja,ale co zrobić z bakaliami????

Napisany przez: adrijah 12 Dec 2009, 22:13

CYTAT(haniab @ 12 Dec 2009, 19:53 ) *
Nalewkę przefiltrowałam+degustacja,ale co zrobić z bakaliami????

keks icon_smile.gif

Napisany przez: Ciastkara 13 Dec 2009, 09:39

A ja mam przy okazji pytanie właśnie odnośnie owoców z nalewek. Mam też truskawkową nalewkę i taką wieloowocową czyli- truskawki,maliny,wiśnie itp . Czy po zlaniu nalewki takie owoce można np przechować w słoikach i zapasteryzować żeby później użyć czy może bez pasteryzowania ?

Napisany przez: jaka 22 Dec 2009, 22:06

Dziewczyny - ŻADEN KEKS!!! Ło matko, przecież cały alkohol odparuje... icon_mrgreen.gif
Żartuję oczywiście - bardzo lubię moje wiśnie z wiśniówki w serniku (pieczonym) tak, że w innych ciastach owoce i z tej nalewki się powinny sprawdzić, tylko trzeba mieć świadomość, że (patrz wyżej) icon_smile.gif Możnaby je też do jakichś ciast z kremami używać... albo zjadać z bitą śmietaną - po prostu traktować je jako bakalie ( o takich pomysłach tu "słyszałam").

Polecam lody plus te owoce, tudzież są przepyszne, jako dodatek do gorącej herbaty, super też smakują solo.

Owoce z nalewek (tak mnie tu uczono) się nie zepsują - alkohol im na to nie pozwoli. Można je przechowywać w chłodnym miejscu, tylko koniecznie słoik szczelnie zakręcić (ze względu na procenty icon_mrgreen.gif).

W ramach tegorocznego komentarza do przepisu - pomysł z rozpuszczeniem cukru w soku z pomarańczy się sprawdził (do powtórzenia)

Napisany przez: Jaco 23 Dec 2009, 18:46

CYTAT(samanta @ 13 Nov 2009, 23:49 ) *
Zgroza.



Nie zgroza tylko rewelacja rofl.gif.

Ja jestem zupełnie niealkoholowa. Półlitrową butelkę ulubionego Sheridans'a potrafię pić pół roku więc co się nalewce dziwić. Malinową mam już 3 lata, truskawkową rok a chyba 4 letnia bożonarodzeniowa doczeka się konsumpcji w tym roku rofl.gif .

Napisany przez: Jaco 23 Dec 2009, 18:46

CYTAT(samanta @ 13 Nov 2009, 23:49 ) *
Zgroza.



Nie zgroza tylko rewelacja rofl.gif.

Ja jestem zupełnie niealkoholowa. Półlitrową butelkę ulubionego Sheridans'a potrafię pić pół roku więc co się nalewce dziwić. Malinową mam już 3 lata, truskawkową rok a chyba 4 letnia bożonarodzeniowa doczeka się konsumpcji w tym roku rofl.gif .

Napisany przez: ajaj 19 Jan 2010, 20:18

A ja nastawilam nalewke w tamtym tygodniu. Boze Narodzenie dopiero za rok ale przeciez taka zima... Prawie jak w B.Narodzenie. Przyda sie na zimne wieczory

Napisany przez: Siostra_Ducket 6 Jul 2010, 18:22

pije ostatni kieliszek, tyle zachowało sie jakos z Bożego Narodzenia
boska jest lecker.gif

Napisany przez: Doruśka 4 Oct 2010, 14:01

wyciagam,żeby nei zapomnieć icon_smile.gif

Napisany przez: kusa37 4 Oct 2010, 20:21

chyba zrobię w charakterze prezentów.

Napisany przez: jaka 4 Oct 2010, 21:09

A ja muszę wysłać mego chłopczyka po alkohol, bo już czas... już czas... icon_smile.gif

Napisany przez: Margot 4 Oct 2010, 21:16

kurcze już czas robić ?

Napisany przez: oliweczka 6 Oct 2010, 16:42

CYTAT(jaka @ 23 Nov 2008, 13:23 ) *
Za każdym razem czytam wszystko, bo wciąż (o ironio) nie chce mi się pokopiować istotnych uwag, a pamiętam, że jest ich dość sporo - w tym roku postanowiłam zaoszczędzić trochę swego czasu w przyszłych latach - stąd pokopiowałam istotne uwagi osób, którym się zdarzyło tworzyć tę nalewkę. Uwagi pochodzą w większości z doświadczenia Hazo, ale nie tylko.

(możnaby wkleić te uwagi na pierwszej stronie...)


ja z uprzejma prosba do moderatorow, zeby ten super post Jaki wstawic na 1. strone pod przepisem icon_biggrin.gif

Napisany przez: Doruśka 7 Oct 2010, 07:10

owoce można zanurzyć w rozpuszczonej gorzkiej czekoladzie i wykorzystać do tworzenia bombonierki icon_smile.gif

Napisany przez: jaxja 7 Oct 2010, 19:41

CYTAT(oliweczka @ 6 Oct 2010, 17:42 ) *
ja z uprzejma prosba do moderatorow, zeby ten super post Jaki wstawic na 1. strone pod przepisem icon_biggrin.gif

Zrobione icon_smile.gif

Napisany przez: oliweczka 8 Oct 2010, 19:38

cvety.gif

Napisany przez: mexikana 11 Oct 2010, 14:37

mam i ja banana.gif

Napisany przez: Joanna 13 Oct 2010, 22:46

Nastawiłam. Cukru nie dawałam wcale, bo miałam bardzo słodkie tunezyjskie daktyle i morele.
Zalałam wódką wzmocnioną 70-procentową łącką śliwowicą.
Kupiłam jasne, greckie rodzynki - może nie będą powodowały mętnienia nalewu.

Napisany przez: Aniutka 14 Oct 2010, 00:48

I ja nastawilam icon_smile.gif Ale bez daktyli, bo nie moglam nigdzie znalezc. Dorzucilam imbir kandyzowany. Zalalam znacznie wieksza iloscia wodki (znalazlam 50%).

Napisany przez: Joanna 16 Oct 2010, 09:37

Ja też dałam kilka plasterków kandyzowanego imbiru i więcej alkoholu, ale i tak mam obawy, czy po sześciu tygodniach zostanie z niego choć kieliszek, bo większość wypiły owoce. icon_biggrin.gif

Napisany przez: ajaj 3 Nov 2010, 14:05



Ja rowniez nie dodawalam cukru a pomimo to nalewka byla slodka jak syrop. Rozcienczalam ja pozniej wodka. Zdiecie zeszlorocznej nalewki.

Napisany przez: Siostra_Ducket 13 Nov 2010, 11:53

u mnie już nastawiona

Napisany przez: Elle 13 Nov 2010, 16:52

Kurcze, dziewczyny, chciałyśmy z siostrą zrobić tę nalewkę w formie prezentu Bożonarodzeniowego dla rodziców, ale na śmierć zapomniałyśmy... Robić, czy już za późno?

Napisany przez: Doruśka 13 Nov 2010, 20:12

Siostro, jakie masz proporcje w tym słoiku? o płyn mi chodzi ;) i jakiej wielkosci słoik?

Napisany przez: Siostra_Ducket 13 Nov 2010, 22:03

nie wiem jakie proporcje, bo ja bez proporcji robię icon_sad.gif
słoik tak ok. 1,5 - 2l
i lałam spirytusu z woda tyle, zeby zakryło
nie dawałam cukru, bo i tak jest zawsze słodkie
na pewno trzeba dużo więcej alkoholu niż w przepisie

Napisany przez: Siostra_Ducket 13 Nov 2010, 22:04

CYTAT(Elle @ 13 Nov 2010, 16:52 ) *
Robić, czy już za późno?


nie jest za późno

Napisany przez: jean 13 Nov 2010, 23:10

...a jaki smak tego napoju wychodzi? gruebel_2.gif icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Siostra_Ducket 14 Nov 2010, 01:26

słodki, bakaliowy, świąteczny icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Doruśka 14 Nov 2010, 11:21

dzięki siostro:) jak 2l słoika to dam rade icon_smile.gif

Napisany przez: ajaj 14 Nov 2010, 17:47

Jak dla mnie to smak troszke za slodki. Ale bardzo przyjemny.

Napisany przez: mexikana 14 Dec 2010, 23:16

uff! ale mocna! wmann.gif nie pamietam alkoholu jaki dalam, ani ilosci cukru, na slodkosc jest idealna lecker.gif
a z procentami musze cos zrobic, moze podgotowac jak jaco, a moze dodac soku z pomaranczy jak jaka gruebel_2.gif

Napisany przez: Siostra_Ducket 15 Dec 2010, 09:33

zlałam i wyszło mi 0,75 litra, dosyć mocne, dolałam trochę wody
nie dawałam wcale cukru i wyszła idealna icon_smile.gif

Napisany przez: mexikana 15 Dec 2010, 14:10

siostro; chlupnelas tak poprostu wody? jesli dzisiaj mi sie nie uda, to jutro tez doleje icon_smile.gif

Napisany przez: Siostra_Ducket 16 Dec 2010, 00:24

tak, bo spróbowałam i mnie lekko potrząsnęło ;)
robiłam na bazie spirytusy, nie wódki (choć spirytus rozcieńczyłam wcześniej)

Napisany przez: mexikana 16 Dec 2010, 07:33

w takim razie tez chlupne icon_mrgreen.gif

Napisany przez: weerka 21 Dec 2010, 16:56

zapomniałam sie poskarżyć icon_wink.gif ,że przez Was znów musiałam przezwyciężyć swoje lęki i tydzień temu i ja nastawiłam te delicje.
dałam po 10 dkg. :śliwek,daktyli,fig,rodzynek,żurawin(y?) ,2 pomarańcze do ok.2 litrowego słoja,zasypałam 4 łyżkami cukru, i zalałam to chamską czyściochą.
co prawda zmętniała ,więc wczoraj spróbowałam co i jak i dla mnie-po zaledwie tygodniu!!!-pyszności lecker.gif

Napisany przez: Aniutka 8 Jan 2011, 20:57

Nasza prawie wypita icon_mrgreen.gif
Robilyscie cos z owocami z tej nalewki? Moze jakis keks? Jakies pomysly?

Napisany przez: jaxja 8 Jan 2011, 23:37

CYTAT(Aniutka @ 8 Jan 2011, 20:57 ) *
Nasza prawie wypita icon_mrgreen.gif
Robilyscie cos z owocami z tej nalewki? Moze jakis keks? Jakies pomysly?

U mnie były konsumowane jednocześnie z piciem nalewki.

Napisany przez: Aniutka 8 Jan 2011, 23:39

Tez troche zjedlismy, ale czesc zostala i tak sobie mysle jak to wykorzystac?

Napisany przez: Siostra_Ducket 10 Jan 2011, 21:05

ja dodawałam do piernika takie nasączone bakalie
ale w sumie jeszcze mi zostały

Napisany przez: Aszka 21 Jan 2011, 11:51

Zrobiłam tę nalewkę na święta. Jest pyszna icon_mrgreen.gif Dziś zamierzam zrobić ją jeszcze raz żeby mogła dłużej sobie postać icon_smile.gif Dla porównania zostawiłam trochę zeszłorocznej. Mam tylko nadzieję że obie nie zostaną wypite w najbliższym czasie icon_smile.gif
A co do bakalii - część obtoczyłam w czekoladzie część dodałam do sernika na zimno. Jak dla mnie sernik był super choć niektórzy twierdzili że za mocno czuć w nim alkohol. Owoców zostało mi jeszcze sporo (na pewno na więcej niż jeden sernik icon_smile.gif) więc może macie jeszcze jakieś fajne pomysły na wykorzystanie tych bakalii? icon_smile.gif

Ps. To mój pierwszy post icon_smile.gif Witam wszystkie użytkowniczki i użytkowników forum icon_smile.gif


Napisany przez: Aniutka 23 Jan 2011, 00:03

Wykorzystalam te owoce - zrobilam blyskawiczne ciasto na oleju i na wierzch wylozylam nalewkowe owoce. Wyszlo naprawde smaczne icon_smile.gif Czuc nalewka - ale tak lekko, w sam raz.

Napisany przez: e_iskierka 2 Nov 2011, 19:10

Czy to nie pora pomyśleć o nalewce na Święta? Ja właśnie myślę dump.gif i dlatego wyciągam bo mam zamiar nastawić w tym tygodniu.

Napisany przez: fastyna 2 Nov 2011, 19:54

ja już mam zrobiona listę zakupów i jutro ruszam na łowy :D w tym tygodniu mam plan zalać owoce icon_smile.gif

Napisany przez: e_iskierka 5 Nov 2011, 21:03

Mam pytanie, czy zamiast orzechów włoskich mogę dać migdały? nie popsuje tym nalewki?

Napisany przez: Siostra_Ducket 13 Nov 2011, 14:01

CYTAT(e_iskierka @ 5 Nov 2011, 21:03 ) *
Mam pytanie, czy zamiast orzechów włoskich mogę dać migdały? nie popsuje tym nalewki?


można pominąc orzechy icon_smile.gif
ja zwykle nie daję orzechów, co roku daję inne dodatki, bo nalewke robię na oko, nie trzymając się przepisu.

właśnie zapakowałam wszystko do słoika

Napisany przez: e_iskierka 13 Nov 2011, 16:16

Zrobiłam w końcu z orzechami, znalazłam kilka w szufladzie icon_mrgreen.gif , tylko nie mogę nigdzie kupić cynamonu w kawałku. Moja nalewka już od tygodnia grzecznie stoi w kąciku obok nalewki z tarniny, dzikiej róży, żurawiny i wina w winogron. Będzie się działo cheers.gif

Napisany przez: Moniak 13 Nov 2011, 16:58

Cynamon w kawałku jest dostępny na półkach z przyprawami, na pewno znajdziesz.

Napisany przez: e_iskierka 13 Nov 2011, 19:48

Wiem gdzie szukać cynamonu, problem w tym że " już nie ma", albo zdziwienie "ale o co chodzi". Zamość jest mały, czasami trudno niektóre produkty kupić, ale ja się nie poddaje, na pewno go dopadnę, mam jeszcze kilka sklepów do sprawdzenia.

Napisany przez: e_iskierka 18 Nov 2011, 19:12

Mam cynamon banana.gif

Napisany przez: jaxja 18 Nov 2011, 22:06

CYTAT(e_iskierka @ 18 Nov 2011, 19:12 ) *
Mam cynamon banana.gif

No to do dzieła!

Napisany przez: hazo 19 Nov 2011, 12:41

Moja tegoroczna dziś zrobiona:


Napisany przez: Siostra_Ducket 19 Nov 2011, 17:51

hazo, śliczne icon_smile.gif

Napisany przez: weerka 1 Dec 2013, 22:37

Oj tak,tak już czas już czas ją nastawiać lecker.gif
Z tego co pamiętam owoce z tej nalewki bywają niebezpieczne.
Zajada się je radośnie ,
a jak człowiek chce wstać , to się coś dziwnego z grawitacją dzieje fiesgrins.gif

Napisany przez: Jo_anna1 2 Dec 2013, 20:55

Właśnie zalałam owoce icon_mrgreen.gif
Mam jednak pytania: w jakiej temperaturze to przechowywać i czy w ciemnym miejscu. Na pewno było to w informacji ale jak zwykle przeoczyłam. "zielona" całkowicie jestem w temacie nalewkowym. icon_redface.gif

Napisany przez: weerka 2 Dec 2013, 22:13

Jo_anno powiem szczerze-niegdy sobie takimi drobiazgami głowy nie zawracałam rofl.gif
Ale mi nie przeszkadza też to że robi się mętna od daktyli gruebel_2.gif
To może poczekaj aż ktos bardzie kompetentny się wypowie.
Ja stawiam ją w kuchni w takim półcienistym miejscu,stanowczo na widoku-żeby móc oczy nacieszyć,
a temperatura jak to w kuchni-raz pokojowa,raz wyższa,a jak wietrzę to niższa icon_mrgreen.gif

Napisany przez: yazmat 3 Dec 2013, 07:48

moje juz z miesiac stoją icon_smile.gif niedługo pora na wymianę pomarańczy

Napisany przez: Jo_anna1 3 Dec 2013, 12:38

Postawilam w kuchni na półce, swoja droga całkiem fajna dekoracja icon_mrgreen.gif

Napisany przez: weerka 4 Dec 2013, 15:04

Tylko lepiej nie próbować czy już smaczna,bo można tak po łyżeczce,po łyżeczce i pół sloika wyssać,
i znów od początku trzeba nastawiać.

Napisany przez: Joanna 4 Dec 2013, 15:41

A zostaje Wam tej nalewki do wypicia więcej niż parę kieliszków?
Bo u mnie owoce wypiły cały alkohol i nalewki został naparstek. icon_mrgreen.gif
Była to jedyna nalewka, którą zjedliśmy, zamiast wypić. icon_lol.gif

Napisany przez: mimi33 6 Dec 2013, 12:00

ja dopiero dziś znalazłam ten przepis icon_sad.gif szkoda bo na swięta już nie zdążę zrobić .
wstawie jednak i będzie w sam raz na moje urodziny icon_smile.gif musze tylko kupić daktyle i śliwki icon_smile.gif

Nalewka nastawiona:)

Napisany przez: h-elen 11 Dec 2013, 21:52

Od dawna się przymierzałam, dzisiaj zrobiłam. Wiem, że to już nie Bożonarodzeniowa a na Trzech Króli ale co tam icon_mrgreen.gif
Zrobiłam z podwójnej porcji owoców + 3 szklanki spirytusu i 3 szklanki wody. Część wody podgrzałam i rozpuściłam w niej cukier. Kiedy przestygło dodałam pozostałe płyny, zamieszałam i zalałam owoce. Wyszły mi 3 słoiki po ok. 0,9l
Miałam mniej daktyli (150g) to uzupełniłam żurawiną i 50g rodzynek też zastąpiłam żurawiną.
Prezentuje się pięknie


Napisany przez: Buka 11 Dec 2013, 23:32

Heleno, czy takie ilości nie podpadają już pod jakiś paragraf? fiesgrins.gif
Moja do zlania, ale do konsumpcji chyba na koniec karnawału wydam. icon_lol.gif

Napisany przez: rosalind 12 Dec 2013, 22:42

CYTAT(Buka @ 11 Dec 2013, 23:32 ) *
Heleno, czy takie ilości nie podpadają już pod jakiś paragraf? fiesgrins.gif
Moja do zlania, ale do konsumpcji chyba na koniec karnawału wydam. icon_lol.gif


mam nadzieję że nie bo u mnie 3 litrowy słój czeka icon_smile.gif
z tym że moja bez cukru i z gwiazdkami anyżu

Napisany przez: Buka 13 Dec 2013, 08:01

Rosalind, posadzą Cie z Heleną w jednej celi. icon_mrgreen.gif
Jak sie przyznam, że mój ma też 3 litry, to będziecie miały towarzystwo. rofl.gif

Napisany przez: Aniq 15 Dec 2013, 23:08

U mnie też się robi - niewiele w porównaniu z Wami - ok 1 l. icon_smile.gif

Póki co tylko pomarańczowa ( po nie możemy się dogadać, jakie owoce dodać), ale obłędnie pachnie!

Napisany przez: Buka 16 Dec 2013, 19:28

CYTAT(Aniq @ 15 Dec 2013, 23:08 ) *
U mnie też się robi - niewiele w porównaniu z Wami - ok 1 l. icon_smile.gif

Będziesz nam nosić paczki. rofl.gif

Napisany przez: Maria z Łeby 16 Dec 2013, 19:37

To ja zgłaszam się na ochotnika do noszenia paczek, mnie nie zapuszkują icon_lol.gif .

Napisany przez: Buka 16 Dec 2013, 19:50

Dziękuję, może nie, zebyśmy nie upasły się na tym wikcie, ale przydałby się nam dobry advokat icon_mrgreen.gif
Mario, domyślam się, że nalewkowo jesteś "czysta" . icon_lol.gif

Napisany przez: Maria z Łeby 16 Dec 2013, 20:09

Ja tak ino ślubny zbrukany a to się nie liczy icon_lol.gif .

Napisany przez: Buka 16 Dec 2013, 20:57

Jest zatem nadzieja, że sie tu spotkamy na cheers.gif

Napisany przez: weerka 18 Dec 2013, 16:14

CYTAT(Joanna @ 4 Dec 2013, 15:41 ) *
A zostaje Wam tej nalewki do wypicia więcej niż parę kieliszków?
Bo u mnie owoce wypiły cały alkohol i nalewki został naparstek. icon_mrgreen.gif
Była to jedyna nalewka, którą zjedliśmy, zamiast wypić. icon_lol.gif

za pierwszym razem tez tak miałam, więc teraz zalewam od razu większą ilością alkoholu (w tym roku wódka i rum).
Niestety nie powiem dokladnie ile,bo mam długi i wąski słój,
ale naocznie to wychodzi tak kolo 30-40 cm ponad owoce pierwszego dnia i dopełniam w razie coś nastepnego.
A przy zlewaniu część owoców tylko zostawiam a część "wyciskam" przy pomocy gazy.

CYTAT(Buka @ 16 Dec 2013, 20:57 ) *
Jest zatem nadzieja, że sie tu spotkamy na cheers.gif



rofl.gif miło sie dowiedzieć w jakim towarzystwie się znajdę niedługo rofl.gif
Znaczy o ile przestaniemy z chłopem próbować "czy już" rofl.gif

Napisany przez: Aniq 19 Dec 2013, 19:16

CYTAT(Buka @ 16 Dec 2013, 19:28 ) *
Będziesz nam nosić paczki. rofl.gif


No,to nie tak,że tylko 1l. A jeżynówka?pigwówka?
My lubimy urozmaicenie:-)

Napisany przez: Buka 19 Dec 2013, 19:30

Mam nadzieje, Aniq, że będzie to okoliczność łagodząca. icon_mrgreen.gif

Ja właśnie sprawdzałam jakość swojej. cheers.gif Wydała mi się dość mocna i mało słodka, bo prawie nie dałam cukru licząc na słodycz owoców. Dolałam trochę grenadiny, która tu bardzo dobrze się wpasowała. Cieszę się, że będę miała pyszne załączniki do prezentów.

Napisany przez: reniam_123 14 Dec 2015, 19:39

No jak tam, robicie? Moja już stoi 2 tyg, pachnie obłędnie i chyba muszę ją zakopać bo inaczej nikt po za mną jej nie skosztuje fiesgrins.gif

Pierwszy raz zrobiłam, nie trzymałam się ściśle ilości, wszystkiego po trochu dałam. Teraz tak sobie myślę, że przecież trzeba będzie zlać i no właśnie kiedy?

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)