IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Kuchenne S.O.S., -jak sobie radzić w przypadku nagłej kuchennej klęski
Mała_Mi
post 23 Aug 2008, 13:47
Post #1


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



Kuchenne S.O.S

W książce "Wykwintna kuchnia na kazdy dzień" wyd. burda 1991 podane sa takie oto wyjścia z podbramkowych sytuacji:


Bita śmietana, która opadła - użyć jako smietankę do kawy

Budyń płynny - do gorącego budyniu dodac ubitą pianę z białek lub żelatynę ( rozpuszczoną w małej ilości goracej wody).

Ciasta, które przywarły do formy - na odwróconej formie połozyć na kilka minut wilgotne płótno. Przy formach prostokątnych brzegi ciasta okroic nożem

Ciasta, których wierzch robi się podczas pieczenie zbyt brazowy ( a trzeba je dalej piec) - przykryć ciasto natłuszczonym pergaminem

Ciasta pękniete przy pieczeniu - można wykorzystać jako suflet. Pokroić, wymieszać z mlekiem lub rozkruszyć, włożyć do formy sufletowej, wierzch obłożyć płatkami masła. Podac se słodkim sosem.

Ciasta przypalone - przypalona warstwę zetrzeć po ostudzeniu tarką ( z wyjątkiem ciast owocowych i serników). Ciasto posypać cukrem pudrem lub polac polewą czekoladową

Grudki - potrawę rozetrzeć za pomocą kulistej drewnianej "łyzki" do ucierania. Jesli to nie pomoże, przetrzeć przez sito i ew. podgrzać w nowym garnku z niewielką ilością wody lub tłuszczu.

Jabłka pomarszczone - włożyć do wody, az skórka bedzie gładka

Jajka pęknięte - zawinąć w folie aluminiową i gotowac dalej.

Kluski, pyzy rozgotowane - przetrzeć przez sito, wykorzystac jako wkładkę do zupy

Kluski, pyzy zbyt twarde - drobno pokroić, podsmażyć na tłuszczu, dodac podsmazona cebulę i skwarki. Słodkie pyzy posypać cukrem waniliowym lub cukrem z cynamonem i podac ze słodkim sosem.

kluski - ratowanie przed rozgotowaniem - do wody, w której się gotują, dodac trochę maki wymieszanej z woda.

Makaron rozgotowany - wykorzystać jako wkładkę do zupy lub odlać wodę, makaron wymieszać z żółtkiem i podsmazyć na patelni. doprawić do smaku na słodko lub na ostro.

Przesolone potrawy - rozcieńczyć mlekiem, śmietaną, rosołem, wodą. Sól wyciaga też z potrawy wrzucony kawałek surowego, obranego ziemniaka.

Przypalone potrawy - zupy, gulasze, potrawki przelać do innego garnka - nie mieszając od dna!, z pieczeni odkroić przypalony kawałek, ziemniaki wyrzucić.

Ryba rozgotowana - wyjąć ości i zalać rybe pikantnym sosem lub zrobić z niej sałatkę rybną lub dodac jako i zrobić krokiety lub pulpety

Ryż kleisty - podsmazyć w natłuszczonej brytfannie, włożyć do nagrzanego piekarnika, piec, aż będzie sypki.

Sałata zwiędła - włożyc na kilka minut do zimnej wody.

Ser spalony przy zapiekaniu - ostroznie zdjąć ser z potrawy, połozyć nowy plasterek i jeszcze raz zapiec.

Sosy i zupy zbyt mocno doprawione - rozcieńczyć niewielką ilościa mleka, rosołu lub śmietany 9wlaweac stopniowo).

Tłuszcz spalony - jest szkodliwy dla zdrowia, wyrzucić.

Warzywa rozgotowane - wodę odlać, warzywa wymieszać z puree ziemniaczanym i podac jako puree lub zrobic z nich zupę jarzynową.

Ziemniaki kiełkujące - zawierają niewielkie ilości substancji trujących ( tuz pod łupiną). Należy je obierać grubiej, niż zwykle, a wodę z gotowania wylać.

Ziemniaki rozgotowane - wykorzystac jako puree.

Żelatyna sklejona - płyn , w którym jest rozpuszczana na nowo podgrzać i dobrze wymieszać.




Może Wy też macie jakieś sposoby na "pierwszą pomoc" ? icon_smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 30 Jan 2009, 15:09
Post #2


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Moje wydanie jest z 1992 roku, ale już bez tych porad, za to z błędami merytorycznymi. Widocznie tłumacz albo redaktor nie mieli pojęcia o gotowaniu. Mimo tego gotuję z niej nadal i bardzo mi to odpowiada, bo zdjęcia są z tych niemieckojęzycznych wydań i przepisy też.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 30 Jan 2009, 15:22
Post #3


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



U mnie są najprawdopodobniej tez niemieckie zdjęcia. Ciekawe, czy są takie same błędy? Jeśli chcesz Seniorko, może podaj przykład przepisu z błędem ( tytuł ) to porównamy, czy w mojej jest tak samo icon_smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mudiwa
post 22 Jun 2009, 20:19
Post #4





Grupa: Brązowy użytkownik
Postów: 13
Dołączył: 22-June 09
Skąd: Edynburg
Użytkownik nr: 16.315



Na zwiednieta salate moja babcia miala rade, zeby ja wsadzic do wody z cukrem. Ja nie lubie swiezej salaty, wiec specjalnie ja 'zwiedam', bo wtedy moim zdaniem jest piec razy lepsza. Oczywiscie taka zwykla salata, nie jakies tam lodowe czy cos - tych nie lubie w ogole.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Eklerek
post 23 Jun 2009, 18:59
Post #5


uczeń
***

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 667
Dołączył: 15-March 09
Skąd: Gdańsk
Użytkownik nr: 14.564



Po co ratować kleisty ryż. Taki jest najlepszy. icon_mrgreen.gif

A co do reszty to zawsze dobrze wiedzieć. Chociażby o przykładaniu płótna na formę do ciasta. : )
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Buka
post 4 Apr 2014, 08:50
Post #6


kucharz 3 gwiazdek
***************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 19.031
Dołączył: 19-September 04
Skąd: Wrocław
Użytkownik nr: 67



Macie jakiś sposób na uratowanie przerośniętego chleba? Już kilka razy byłam bliska takiej katastrofy w ostatniej chwili umieszczając chleb w piecu, ale kiedyś mogę nie zdążyć. I co wtedy?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
qd
post 4 Apr 2014, 09:07
Post #7


szef kuchni
********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 4.499
Dołączył: 28-August 05
Skąd: Szczecin
Użytkownik nr: 692



CYTAT(Buka @ 4 Apr 2014, 09:50 ) *
Macie jakiś sposób na uratowanie przerośniętego chleba? Już kilka razy byłam bliska takiej katastrofy w ostatniej chwili umieszczając chleb w piecu, ale kiedyś mogę nie zdążyć. I co wtedy?


Ano zagnieśc i uformować raz jeszcze i odstawić do wyrastania, rośnie błyskawicznie. I juz pilnowac icon_mrgreen.gif
Oczywiście sama w ten sposb ratowalam przerosniety chleb, kiedy naprawde nie bylo szans na cokolwiek. Bylam lekko zdumiona, ze sie udalo, ale sie udalo! Efekt koncowy: miąższ w drobne dziurki, elastyczny, no mniod!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 4 Apr 2014, 10:54
Post #8


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



CYTAT(Mała_Mi @ 30 Jan 2009, 16:22 ) *
U mnie są najprawdopodobniej tez niemieckie zdjęcia. Ciekawe, czy są takie same błędy? Jeśli chcesz Seniorko, może podaj przykład przepisu z błędem ( tytuł ) to porównamy, czy w mojej jest tak samo icon_smile.gif


Podam, ale może innym razem. Natomiast dzisiaj chciałam Ci napisać, że chociaż mamy niby te same książki z tego samego wydawnictwa, u mnie nie ma tych "ratunkowych"sytuacji - wydanie z 1992 roku.

Polecam za to przejrzenie tego opracowania.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 4 Apr 2014, 11:09
Post #9


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



CYTAT(Mała_Mi @ 30 Jan 2009, 16:22 ) *
U mnie są najprawdopodobniej tez niemieckie zdjęcia. Ciekawe, czy są takie same błędy? Jeśli chcesz Seniorko, może podaj przykład przepisu z błędem ( tytuł ) to porównamy, czy w mojej jest tak samo icon_smile.gif


To drugi raz do Ciebie Mi. Chodziło Ci o jakikolwiek przepis z błędem - proszę bardzo. Strona 35 - pomidory faszerowane - farsz z tuńczyka. W tym farszu jest także seler. "Doprawić do smaku i nadziać farszem pomidory (8 sztuk - przyp.mój). Podać z selerem i tuńczykiem." No to w końcu nadziewać, czy nie?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 4 Apr 2014, 11:14
Post #10


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



Dziś jak wrócę do domu sprawdzę w mojej książce. Jestem ciekawa, jak to w moim wydaniu napisali icon_smile.gif .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Buka
post 4 Apr 2014, 13:20
Post #11


kucharz 3 gwiazdek
***************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 19.031
Dołączył: 19-September 04
Skąd: Wrocław
Użytkownik nr: 67



CYTAT(qd @ 4 Apr 2014, 10:07 ) *
Ano zagnieśc i uformować raz jeszcze i odstawić do wyrastania, rośnie błyskawicznie. I juz pilnowac icon_mrgreen.gif
Oczywiście sama w ten sposb ratowalam przerosniety chleb, kiedy naprawde nie bylo szans na cokolwiek. Bylam lekko zdumiona, ze sie udalo, ale sie udalo! Efekt koncowy: miąższ w drobne dziurki, elastyczny, no mniod!

Pewnie też byłabym zdziwiona, gdyby drożdże pozwoliły się zagonić do ponownej pracy, ale ratowałabym ciasto w podobny sposób. Dobrze wiedzieć, że są na to szanse. icon_smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 5 Apr 2014, 05:57
Post #12


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



CYTAT(seniorka @ 4 Apr 2014, 12:09 ) *
To drugi raz do Ciebie Mi. Chodziło Ci o jakikolwiek przepis z błędem - proszę bardzo. Strona 35 - pomidory faszerowane - farsz z tuńczyka. W tym farszu jest także seler. "Doprawić do smaku i nadziać farszem pomidory (8 sztuk - przyp.mój). Podać z selerem i tuńczykiem." No to w końcu nadziewać, czy nie?


U mnie tak samo. Str. 35, Pomidory faszerowane.
" ( ... ) Majonez wymieszać z pozostałymi składnikami, następnie dodać tuńczyka, cebulę, selera i szczypiorek. Doprawić do smaku i napełnić farszem pomidory. Podać z selerem i tuńczykiem."

Chyba, że tu chodzi o dodatkowego selera i te kawałki tuńczyka, które leżą na fotografii dookoła pomidorów?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 5 Apr 2014, 09:08
Post #13


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Właśnie nie wiem, o co chodzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
reniam_123
post 6 Nov 2016, 19:53
Post #14


szef kuchni
********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 4.135
Dołączył: 5-March 09
Skąd: Leżajsk
Użytkownik nr: 14.366



Wigilia zbliża się wielkimi krokami, a ja pewnie znów będę miała ten sam problem.

Gdy obgotowuję zamrożone uszka lub pierogi z kapustą, to zawsze mi pękają. W związku z tym pierogi obsmażam, nawet lepsze są,
ale uszka do barszczu chcę gotowane.

Ciasto pierogowe robię tak: na 1 kg mąki daję 1 jajo, ok 2,5szkl gorącej wody, ze dwie łyżki oleju. Mąki używam pierogowej Lubelli. Uszka robię z pieczarkami. Pieczarki duszę razem z cebulą prawie do suchego, potem mielę, przyprawiam i dodaję trochę bułki tartej, żeby wchłaniała wilgoć.
Ciasto zawsze robię to samo, czy to do ruskich, czy z mięsem, czy jakieś owocowe, problem mam tylko z uszkami i kapuścianymi i to nie podczas parzenia przed mrożeniem, tylko gdy robię to drugi raz. Oczywiście na wrzątek wrzucam zamrożone i nie wszystkie na raz.

Co jest nie tak? Co robię źle?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
damdalena
post 6 Nov 2016, 20:29
Post #15





Grupa: Srebrny użytkownik
Postów: 68
Dołączył: 13-April 07
Użytkownik nr: 3.735



Raczej rodzaj ciasta nie ma tu znaczenia. Do uszek mam wypróbowane ciasto wg Bajaderki, a też dość "bogate" jest. A zaparzasz mąkę gorącą wodą?

A może przy sklejaniu pierożków zostaje powietrze i ono podczas gotowania się rozpręża?

Albo za cienko rozwałkowane ciasto.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jobi
post 6 Nov 2016, 20:36
Post #16


kucharz 3 gwiazdek
*************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 13.179
Dołączył: 1-September 05
Skąd: Budzewo
Użytkownik nr: 708



Albo za długo gotujesz. Ja mrożę ugotowane na "twardawo" i potem wrzucam zamrożone na wrzątek, zagotowuję, wyłączam gaz i pozostawiam na 5-7 minut pod przykryciem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
reniam_123
post 6 Nov 2016, 20:58
Post #17


szef kuchni
********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 4.135
Dołączył: 5-March 09
Skąd: Leżajsk
Użytkownik nr: 14.366



CYTAT(jobi @ 6 Nov 2016, 20:36 ) *
Albo za długo gotujesz. Ja mrożę ugotowane na "twardawo" i potem wrzucam zamrożone na wrzątek, zagotowuję, wyłączam gaz i pozostawiam na 5-7 minut pod przykryciem.


Jak tylko wypłyną, wyciągam i hartuję, potem skrapiam olejem i jak już dobrze wystygną to mrożę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 



Wersja Lo-Fi Datenschutzerklärung |  Impressum |  Aktualny czas: 19th August 2019 - 15:25