IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

4 Stron V   1 2 3 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Gołąbki Maryny*
Maryna
post 28 Nov 2008, 12:21
Post #1


kucharz-zawodowiec
**********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 7.978
Dołączył: 5-January 06
Skąd: Sląsk
Użytkownik nr: 1.215



Myślałam,że w sprawie gołąbków nic nowego dodać nie można. A jednak okazało sie, że można. Pokazałam swoje gołąbki w innym dziale, jako danie obiadowe i posypały sie pytania.

Załączony plik  DSC08343.JPG ( 589.74K ) Suma pobrań: 70


Przepis na gołąbki jest prosty - obgotowana główka kapusty, mielone mięso, ryż półtwardy, przyprawy. Sos pomidorowy albo "własny" czyli to, co sie wygotuje z rosołu i gołąbków.

Zaciekawienie wzbudził sposób zwijania i układania w garnku.

Otóż na duży, zmiękły pod wpływem gotowania liść białej kapusty nakładam farsz powstały ze zmielonego mięsa wieprzowego (sama mielę łopatkę) i ryżu. Zwykle czubata łyżkę, ale ilość farszu zależy od wielkości liścia. Potem składam brzegi liścia do siebie, czyli wzdłuż liściowego unerwienia. Roluję.
Na dno garnka daje nieco smalcu i troche rosołu, żeby gołąbki sie nie przypaliły. Układam płasko liście kapusty, niewykorzystane przy robieniu gołąbków. To zwykle te mniejsze albo uszkodzone liście. Gołąbki układam "sztorcem", czyli na stojąco. W zależności od ilości przygotowanych gołąbków wybieram odpowiedni wielkościa garnek, gęsiarkę albo naczynie żaroodporne. Przykrywam liśćmi kapusty.
Zalewam rosołem do połowy wysokości garnka i gotuje, dusze albo wkładam do piekarnika, jeżeli tak jak na zdjęciu - gołąbków jest dużo i garnek jest spory. Naczynie musi byc przykryte.
Kiedy gołąbki są miękkie zalewam przygotowanym w innym naczyniu zwyczajnym sosem pomidorowym ale przyrządzonym na smalcu i nieco gęściejszym niz np. do makaronu. Ten sos i tak przestanie byc taki gęsty po wymieszaniu sie z zawartością garnka czyli wywarem rosołowo-gołąbkowym.
Wstawiam do piekarnika na jakieś pół godziny, żeby gołąbki miały czas na przejście smakiem sosu.
Zwykle okazuje sie, że największym powodzeniem ciesza sie luźne liście kapusty z dna lub z wierzchu a sosu zawsze jest za mało. icon_mrgreen.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Buka
post 28 Nov 2008, 16:33
Post #2


kucharz 3 gwiazdek
***************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 19.031
Dołączył: 19-September 04
Skąd: Wrocław
Użytkownik nr: 67



Ciekawy sposób układania. Mieści się więcej, wygodniej wyjmuje?


Go to the top of the page
 
+Quote Post
joannas
post 28 Nov 2008, 18:33
Post #3


kucharz 3 gwiazdek
*************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 13.025
Dołączył: 20-September 04
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 76



Maryno, ślicznie wyglądają. Aż bym chciała wpaść do ciebie na obiad. icon_biggrin.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
BeataSz
post 28 Nov 2008, 19:01
Post #4


kucharz 3 gwiazdek
************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 10.239
Dołączył: 23-September 04
Skąd: lubelskie
Użytkownik nr: 90



Maryna, robię identycznie jak Ty ( no prawie, bo nie zalewam rosołem, tylko wodą, dodaję kostki rosołowe, liść laurowy, ziele angielskie), nawet smalec musi być koniecznie icon_biggrin.gif, ale nie wpadłam na taki pomysł ułożenia w garnku, zawsze na płasko układałam, warstwami. No i farszu nie nakładam łyżką tylko ręką fiesgrins.gif zwijam jak Ty, nie wiem jak można jeszcze inaczej to zrobić dontknow.gif
Aha, jeszcze przed nałożeniem farszu wycinam z liści kapuścianych ten gruby nerw, tzn. ścinam go tak żeby był równy z całą blaszką liścia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
hazo
post 28 Nov 2008, 19:07
Post #5


kucharz-zawodowiec
**********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 6.356
Dołączył: 13-November 05
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 956



Ja tak jak Beata z wyjątkiem kostek rosołowych, liści i ziela.
Układanie pomysłowe. A jak z wyjmowaniem? Nie rozwalają się?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maryna
post 28 Nov 2008, 19:39
Post #6


kucharz-zawodowiec
**********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 7.978
Dołączył: 5-January 06
Skąd: Sląsk
Użytkownik nr: 1.215



O, moje autorytety kulinarne wypowiedziały sie pozytywnie, dziekuję. anbetung.gif
Gołąbki wyjmuję płaskimi szczypcami, dość sporymi. Nie wiem, do czego były pierwotnie przeznaczone. Może do nakładania napoleonek? Ale tylko na początku, przy pierwszych dwóch, trzech gołąbkach jest niejaki kłopot, jeżeli upchane są ściśle, potem juz łatwo... icon_biggrin.gif
Moim zdaniem taki sposób układania w naczyniu powoduje, że wszystkie gołąbki maja taki sam smak, są w jednakowym stopniu ugotowane i "dosmaczone".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Maria z Łeby
post 28 Nov 2008, 21:23
Post #7


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 30.356
Dołączył: 26-December 06
Skąd: z nad morza
Użytkownik nr: 2.941



Maryna, jak długooo żyję nie wpadłam na pomysł, aby tak układać głąbki - podoba mi się.
Zwijam tak jak Ty (uprzednio usuwając gruby nerw), daję ziele angielskie i liście laurowe, a farsz nakładam łyżką, sos na wywarze z gołąbków. Następne gołąbki ułożę wg.Twojego sposobu .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Cinka
post 28 Nov 2008, 23:48
Post #8


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 30.541
Dołączył: 5-May 06
Skąd: Górny Śląsk
Użytkownik nr: 1.716



CYTAT(BeataSz @ 28 Nov 2008, 19:01 ) *
... zwijam jak Ty, nie wiem jak można jeszcze inaczej to zrobić dontknow.gif

Można icon_mrgreen.gif
Po nałożeniu farszu zakładam jeden brzeg, zwijam, a drugi brzeg wciskam w środek zawiniątka palcem - nie ma szans by się rozwinęły! Polecam spróbować.
A nerw też wycinam koniecznie, nie wyobrażam sobie żeby go zostawić w gołąbku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jaxja
post 29 Nov 2008, 10:23
Post #9


szef kuchni
*******

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 3.521
Dołączył: 26-May 06
Skąd: PL
Użytkownik nr: 1.798



CYTAT(BeataSz @ 28 Nov 2008, 19:01 ) *
Maryna, robię identycznie jak Ty ( no prawie, bo nie zalewam rosołem, tylko wodą, dodaję kostki rosołowe, liść laurowy, ziele angielskie), nawet smalec musi być koniecznie icon_biggrin.gif, ale nie wpadłam na taki pomysł ułożenia w garnku, zawsze na płasko układałam, warstwami. No i farszu nie nakładam łyżką tylko ręką fiesgrins.gif zwijam jak Ty, nie wiem jak można jeszcze inaczej to zrobić dontknow.gif
Aha, jeszcze przed nałożeniem farszu wycinam z liści kapuścianych ten gruby nerw, tzn. ścinam go tak żeby był równy z całą blaszką liścia.

Podpisuję się pod każdym słowem icon_smile.gif
Co do ułozenia w garnku, to wydaje mi się, że nie wpływa ono na smak gołabków, jesli zanurzone są w sosie. Płaskie ułozenie wydaje mi się bezpieczniejsze. Jeśli jednak Maryna układa je "na bacznośc" i się nie rozlatują przy wyjmowaniu, to znaczy, że obydwa sposoby są jednakowo bezpieczne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
e-lunia
post 30 Nov 2008, 19:03
Post #10


uczeń
***

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 523
Dołączył: 24-May 05
Skąd: Szczecin
Użytkownik nr: 537



Ja tez układam tak jak Maryna icon_smile.gif Nie wiedziałam że można inaczej,heheh i i w ogóle cały proces produkcyjny jest prawie taki sam jak u Maryny czy Beatki, potwierdzam pyszne wychodzą, a sosu zawsze jest za mało icon_smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ewusiek
post 30 Nov 2008, 22:01
Post #11


szef kuchni
*******

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 3.488
Dołączył: 18-February 07
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 3.238



a ja zawsze układałam jedne na drugich, nieważne czy w piekarniku czy w garnku robiłam.
Maryno ten sposób układania to dla mnie nowość icon_biggrin.gif (układanie wyniosłam z domu icon_wink.gif , od mamusi), ale resztę robię podobnie icon_biggrin.gif, tylko bez smalcu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
rataj
post 23 Jan 2009, 21:41
Post #12


pomoc kuchenna
*

Grupa: Srebrny użytkownik
Postów: 197
Dołączył: 4-November 04
Skąd: Olsztyn
Użytkownik nr: 172



Robię podobnie.
Zamiast smalcu kładę skórkę ze słoniny(miękkim do spodu) ipodgrzewam do zbrązowienia, potem układam na tym gołąbki itd.
Brązowiutka słoninka oddaje smaczek i jest super....
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ela83
post 27 Jan 2009, 20:49
Post #13


pomoc kuchenna
**

Grupa: Srebrny użytkownik
Postów: 337
Dołączył: 29-November 07
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 6.491



natchnęły mnie i dziś zrobiłam rofl.gif
do ryżu dodałam 2 łyżki koncentratu pomidorowego (za radą mojej mamy), 3 łyżki kaszy gryczanej, sól, pieprz i zmieloną łopatkę wieprzową. Pyszne mniam.gif zjadam 5 i lediwe się rofl.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
duende
post 29 Apr 2009, 08:07
Post #14


szef kuchni
*******

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 3.856
Dołączył: 25-June 08
Skąd: opolszczyzna
Użytkownik nr: 9.634



bardzo ciekawy sposób układania. Gnam po pracy na zakupy i będę tworzyć pierwsze w życiu gołąbki icon_smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kermidt
post 26 Sep 2009, 16:39
Post #15


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 42.046
Dołączył: 17-September 04
Skąd: ottawa
Użytkownik nr: 59



Mowilam juz, ze kocham slow-cooker?

Załączony plik  IMG_1811.JPG ( 56.95K ) Suma pobrań: 12


nie trzeba nic podlewac. Jak z wierzchu lisc obeschnie to wyrzucam. Tak jak te przypalone od spodu.
Ale ten garnek nic od spodu nie przypala i robi najlepsza wolowine swiata.

a tu dowod, ze to golabki, a nie glowka kapusty icon_wink.gif

Załączony plik  IMG_1812.JPG ( 60.14K ) Suma pobrań: 10


Go to the top of the page
 
+Quote Post
sylcia
post 26 Sep 2009, 18:25
Post #16


czeladnik
******

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 2.199
Dołączył: 29-October 04
Skąd: Hamburg,N.Y. Polska-Torun
Użytkownik nr: 149



Ker,jak dlugo gotujesz?
Nie rozwala sie?
Tez kocham slow cooker icon_wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
kermidt
post 26 Sep 2009, 20:29
Post #17


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 42.046
Dołączył: 17-September 04
Skąd: ottawa
Użytkownik nr: 59



icon_lol.gif
Jak mi sie przypomni to wylaczam wczesniej, bo 2h im wystarczaja. Zawsze w calosci.
Na krotszym programie, zeby szybciej, na wiekszej mocy.
Bo ja mam taki prosty za 20$. Ale ma fukcje na przelaczenie na podgrzewanie.
Krotsze gotowanie jest 3 albo 6h, a dluzsze 4 lub 8.
A jak sie boisz, ze kapusta sie moze rozpasc to dorzuc ze 2 pomidory. W kwasnym sie nie rozgotuje.

Dzis to nie wiem czy nie zrobie w piekarniku, bo straszliwa ilosc robie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
sylcia
post 26 Sep 2009, 20:49
Post #18


czeladnik
******

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 2.199
Dołączył: 29-October 04
Skąd: Hamburg,N.Y. Polska-Torun
Użytkownik nr: 149



CYTAT(kermidt @ 26 Sep 2009, 13:29 ) *
icon_lol.gif
Jak mi sie przypomni to wylaczam wczesniej, bo 2h im wystarczaja. Zawsze w calosci.
Na krotszym programie, zeby szybciej, na wiekszej mocy.
Bo ja mam taki prosty za 20$. Ale ma fukcje na przelaczenie na podgrzewanie.
Krotsze gotowanie jest 3 albo 6h, a dluzsze 4 lub 8.
A jak sie boisz, ze kapusta sie moze rozpasc to dorzuc ze 2 pomidory. W kwasnym sie nie rozgotuje.

Dzis to nie wiem czy nie zrobie w piekarniku, bo straszliwa ilosc robie.

Tez mam taki zwyczajny.
Dzieki,jak bede robic golabki sprobuje w slow-cooker.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
jean
post 7 Dec 2010, 12:03
Post #19


kucharz-zawodowiec
**********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 7.135
Dołączył: 12-April 06
Skąd: Rzeszów
Użytkownik nr: 1.639



w sobotę będę robiła i mam pytanie czy ktoś robił z włoskiej kapusty? moja mama kiedyś takie robiła i wydaje mi się, że były delikatniejsze, kapusta bardziej miękka i smaczna? gruebel_2.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Doruśka
post 7 Dec 2010, 12:19
Post #20


szef kuchni
*********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 5.233
Dołączył: 28-March 06
Użytkownik nr: 1.578



ja osobiście nie lubię z włoskiej kapusty- wydaje mi sie ona gorzkawa.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

4 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 



Wersja Lo-Fi Datenschutzerklärung |  Impressum |  Aktualny czas: 19th August 2019 - 19:43