Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

cincin.cc - witaj w krainie inspiracji smaku _ Pieczywo na zakwasie _ chleb razowy na zakwasie

Napisany przez: mirabbelka 23 Jan 2005, 13:10

CHLEB RAZOWY NA ZAKWASIE



(jest to kompilacja kilku przepisów znalezionych w necie, modyfikowany przeze mnie przez kilka miesięcy na podstawie prób i błędów)
ZAKWAS (wg przepisu Carbonicum ale tylko z maki i letniej wody bez dodatkow - wyhodowany w temp. ok. 32st.C - u mnie jest taka na najwyższej polce w szafce wiszącej)

ZACZYN:
- 1/2 szkl. zakwasu zrobionego z maki żytniej i wody
- ok. 1 szkl. letniej dobrej wody
- 2 szkl. maki żytniej razowej lub pszennej razowej, można użyć jednego rodzaju, mozna zrobić pół na pół

Całość mieszamy i odstawiamy na minimum 2-5 godz. Im dłużej stoi i babelkuje tym jest potem kwaśniejszy, a nie wszyscy to lubią. Gołym okiem musi być widać, ze wyhodowane przez nas naturalne drożdże babelkuja na całej powierzchni, a najlepiej użyć zaczynu do wypieku, kiedy jego objętość się podwoiła. Zupelnie mu nie szkodzi kiedy sobie postoi przez cala noc.

WYROB CIASTA I WYPIEK:
Do zaczynu dodajemy w kolejności:
- 1 i 1/2 szkl. wody Ja mieszam ciepłą wodę pól na pól z maślanką. Wtedy chleb dłużej zachowuje świeżość, ale jest bardziej kwaskowaty w smaku.
- 1 łyżkę soli
- 1 łyżkę cukru ciemnego z melasa
- 1 łyżkę oliwy (opcjonalnie)
- ok. 4 szkl. pszennej razowej typ 2000

Całość mieszamy porządnie kilka minut, najlepiej mechanicznie (myślę, ze można i w maszynie), aż widać będzie jak tworzą się bąble i ciasto dosłownie oddycha. Odstawić na ok. 40 do 1 godziny przykryte w zacisznym miejscu. Delikatnie przełożyć do foremek. Ta ilość wystarcza na 2 keksowki, wypełnione w 2/3. Trzeba im pozwolić wyrosnąć aż do brzegu foremek.
Ja piekę w foremkach silikonowych i one sprawdzają się tutaj w 200%. Skorka przy wypieku jest chrupiąca na całej powierzchni, nie tak ja w foremkach metalowych, gdzie potem trzeba odwracać chlebki, żeby odparowały i trochę się przyrumieniły.
Ciasto jest bardzo luźne, nie da się utworzyć z niego bochenka.

Dalej postępuje tak, ze osoby, które znają się na pieczeniu, uznają to za herezje. Skorzystałam z rady na jakimś forum i wstawiam foremki do zimnego piekarnika. Piekarnik na 200st.C. Kiedy osiągnie nastawiona temp. psiknac woda i piec ok. 20 minut jeszcze, co najmniej raz spryskując. Po tym czasie można troche zmniejszyć temperaturę, pod koniec delikatnie posmarować bochenki ciepła woda. Chleb piecze się od momentu wstawienia do pieca ok. godzinę, ale trzeba uwaznie obserwować, bo piekarnik piekarnikowi nierówny.
Podgrzewanie pieca z chlebem powoduje dodatkowy, ale powolny wzrost ciasta. Przy wstawieniu chlebka od razu do temp. 245 st.C skorka pęka natychmiast. Przy tradycyjnym bochenku można temu zapobiec nacinając uprzednio jego powierzchnie. W chlebie razowym, którego ciasto jest prawie płynne, nacinanie powierzchni zupełnie się nie udaje.

Tak upieczony chleb razowy zachowuje świeżość bardzo długo, a dwu- czy trzydniowy jest jeszcze lepszy niż zaraz po upieczeniu.
Mam nadzieje, ze niczego nie pominęłam, bo robię go z pamięci. W razie czego pytajcie.

mozna piec ten chleb w garnku glinianym, zmieniac maki.
czasami mieszam make razowa zytnia pol na pol z zytnia 720, wtedy chleb ma delikatniejszy miekisz.


Napisany przez: sd_silver 30 Jan 2005, 08:21

Dzisiaj robie ten chlebek, mam nadzieje, ze wyjdzie.

Napisany przez: sd_silver 30 Jan 2005, 11:32

Zaczyn nie zaczął wogóle rosnąc. Widocznie zakwas był niedobry. Może mam za zimno w domu.

Napisany przez: mirabbelka 30 Jan 2005, 19:18

CYTAT(sd_silver)
Zaczyn nie zaczął wogóle rosnąc. Widocznie zakwas był niedobry. Może mam za zimno w domu.


To na pewno wina zakwasu. Ale nie zalamuj sie tak predko ! Moj pierwszy dobry zakwas wyszedl dopiero po miesiacu. Zyje zreszta do dzisiaj (czyli ma juz ponad pol roku) - po prostu nauczylam sie z nim postepowac.
Tez nie mam zbyt cieplo w domu, ale moj zakwas caly czas siedzi w zamknietej szafce kuchennej obok wyciagu. Bede sie upierala, ze poza temperatura potrzebny jest mu spokoj i brak przeciagow. Nigdy nie stawiaj na lodowce. Moj z lodowki zawsze ladowal w zlewie, bo pachnial octem.
Upieczenie prawdziwego chleba razowego jest latwiejsze niz upieczenie ciasta drozdzowego. Jedyna trudnosc, to przygotowanie tego niezsczesnego zakwasu czyli samodzielne wyhodowanie i rozmnozenie dzikich drozdzy. Sa dwie podstawowe rzeczy: wlasciwa temperatura i miejsce "bez przeciagow". Jesli znajdziesz takie (moze to byc tez zamkniety piekarnik) to sukces murowany. Im cieplej oczywiscie tym lepiej. W optymalnej temp. czyli ok. 30 st. masz juz zakwas po 12 godzinach. W nizszej temperaturze trwa to pewnie dluzej. Moze to nie jest odpowiednia pora na rozpoczecie zakwasu ??
Ale kiedy juz ruszy to dalsze jego przechowywanie nie jest tak skomplikowane.
- Przede wszystkim powinien byc w szklanym sloju, ale nie z zakretka, tylko przykryty kilkakrotnie zlozona gaza zmoczona w cieplej wodzie, przytrzymana gumka recepturka.
- Koniecznie trzeba go mieszac energicznie 2razy na dobe drewniana lyzka.
- raz przygotowany zakwas trwa w nieskonczonosc, wystarczy tylko odrobine przechowac do nastepnego razu i odzywiac.
Ja pieke chleb co drugi dzien, wiec w ogole nie przechowuje zakwasu w lodowce. Stoi sobie na polce w szafce. Mieszam go tylko przepisowo dwa razy na dzien i dokarmiam. Moj zakwas dostaje codziennie 2 lyzki zytniej razowej i dwie lyzki cieplej wody. Moze to nie jest profesjonalnie, ale jak na razie bardzo sobie to oboje chwalimy.
pozdrawiam

Napisany przez: sd_silver 31 Jan 2005, 09:06

Mirabbelka dzieki za rady, nastawie zakwas jeszcze raz i mam nadzieje ze sie uda.

Napisany przez: mirabbelka 31 Jan 2005, 09:39

CYTAT(sd_silver)
Mirabbelka dzieki za rady, nastawie zakwas jeszcze raz i mam nadzieje ze sie uda.


Szkoda, ze do Wroclawia troche daleko, inaczej dalabym Ci pare lyzek mojego i byloby po krzyku. Ale w taka pogode to i na druga ulice strach przeniesc, bo mu zmarzna babelki po drodze. Trzymam kciuki - nie zapomnij o mieszaniu !!

Napisany przez: sd_silver 21 Feb 2005, 08:19

Jeszcze raz nastawiłam zakwas tym razem na kaloryferze i wyszedł

Chleb pieklam już 2 razy, raz z woda i raz z dodatkiem maślanki. Ten z maślanka jest trochę lepszy.

Chleb jest rewelacyjny, prawdziwy razowiec na zakwasie.
Bardzo, bardzo polecam.

Napisany przez: mirabbelka 21 Feb 2005, 08:35

ciesze sie, ze wyszedl !!! Teraz tylko nie zapominaj o mieszaniu zakwasu. Zeby mu sie nie zrobil na wierzchu gruby kozuch, pachnacy podejrzanie octem. Chyba, ze odstawisz zakwas na pare dni do lodowki, to tam mozna mu dac spokoj.
Jak sie juz upiecze chleb na zakwasie i pozna prawdziwy jego smak, to niestety nie bardzo juz smakuja wszystkie inne na drozdzach. Ja to mam juz od dluzszego czasu, wiec prawie nie korzystam z innych przepisow chlebowych podawanych na forum, niestety. Modyfikuje tylko moj dodajac troche inne maki (wiecej zytniej lub pszennej, gryczanej itp.) oraz rozne ziarenka
pozdrawiam

Napisany przez: BeataSz 21 Feb 2005, 08:46

Ja też mam ochotę na ten razowiec, a można użyć zakwasu długoterminowego bajaderki? Spróbuję z nim, chyba nie powinno być źle.
I czy mogłabyś mirabbelko ułożyć te zdjęcia w pionie, bo trochę źle się czyta taki rozwleczony tekst.

Napisany przez: Linn 21 Feb 2005, 10:36

Mirabbelko, dzieki za dokladny opis.

Napisany przez: mirabbelka 21 Feb 2005, 14:23

CYTAT(BeataSz)
Ja też mam ochotę na ten razowiec, a można użyć zakwasu długoterminowego bajaderki? Spróbuję z nim, chyba nie powinno być źle.
I czy mogłabyś mirabbelko ułożyć te zdjęcia w pionie, bo trochę źle się czyta taki rozwleczony tekst.


juz sie robi !!! teraz jest troche lepiej, prawda ?

jesli chodzi o zakwas to ten dlugoterminowy od Bajaderki jak najbardziej. Wlasciwie od niego zaczynalam. Potem dopiero odwazylam sie na zupelne odrzucenie drozdzy.

Napisany przez: BeataSz 21 Feb 2005, 15:39

Dzięki bardzo mirabbelko :!:

Napisany przez: kasha 27 Feb 2005, 21:35

Podnoszę wątek, chcąc by był na wierzchu, bo bedę robić ten chlebek, a nie jestem u siebie na kompie i nie chcę go zapodziać, więc jak upiekę chlebek to zmienię wpis, proszę nie krzyczeć

Napisany przez: Johasia 28 Feb 2005, 08:34

CYTAT(kasha)
Podnoszę wątek, chcąc by wył na wierzchu, bo bedę robić ten chlebek, a nie jestem u siebie na kompie i nie chcę go zapodziać, więc jak upiekę chlebek to zmienię wpis, proszę nie krzyczeć

Zmień, zmień, bo uszy bolą od tego wycia!

Napisany przez: kasha 28 Feb 2005, 14:02

CYTAT(Johasia)
CYTAT(kasha)
Podnoszę wątek, chcąc by wył na wierzchu, bo bedę robić ten chlebek, a nie jestem u siebie na kompie i nie chcę go zapodziać, więc jak upiekę chlebek to zmienię wpis, proszę nie krzyczeć

Zmień, zmień, bo uszy bolą od tego wycia!


Śpieszałam się, dlatego zaczęłam tak wyć

Już zmianiam

Napisany przez: Nadia 7 Mar 2005, 01:36

Mirabalko, nigdy dotąd nie piekłam chleba i może dlatego niezbyt rozumiem, ile ma być tych rośnięć:
jak włoże chleb do foremek to od razu do piekarnika, czy najpierw chlebki jeszcze mają wyrosnąć do brzegu foremek?

Napisany przez: mirabbelka 7 Mar 2005, 10:18

zawsze musza wyrosnac jeszcze raz w foremkach.

Napisany przez: Nadia 8 Mar 2005, 01:19

No to pokaże, co wyprodukowałam. Chcę zaznaczyć, że jest to mój pierwszy w życiu chleb upieczony na pierwszy raz osobiście wyhodowanym zakwasie.

http://www.imageshack.us

Chleb jest bardzo wilgotny, ale smaczny i mimo, że nie miałam cierpliwości do rośnięcia go w foremkach, to bardzo mało pękł i środek nie jest zbity.
Mirabbelko, gdybym dała mąkę pszenną i żytnią, ale bez otrąb, to zmieniać jakoś proporcje? Pewnie mniej wody trzeba, a reszta bez zmian?
Jest szansa, że wyjdzie?

Napisany przez: mirabbelka 8 Mar 2005, 09:43

jesli to jest Twoj pierwszy chleb na zakwasie to naprawde cudo Ci wyszlo !!! Ja musialam kilkanascie plaskatych i roznych wulkanow wyhodowac zanim nadawalo sie do pokazywania.

Z tymi dodatkami roznych mak, to po prostu musisz eksperymentowac i dokladnie sie przygladac jaka jest konsystencja ciasta. Ja juz nie mierze na szklanki, po prostu wiem... Jak maka z przewaga razowej to nie moze byc zbyt scisle, bo nie urosnie. Jak wiecej maki bialej, oczyszczonej to mozna sie pokusic o robienie bochenka. Zmieniaj proporcje minimalnie i eksperymentuj. I nie zrazaj sie jak Ci nie wyjdzie. Taki chleb jest bardzo kaprysny, czasami rosnie jak szalony a czasami zupelna klapa. Czesto zalezy to od maki ale rowniez pogoda, i inne warunki maja na to wplyw.

Napisany przez: kasha 8 Mar 2005, 10:48

Masz rację Mirabbelko, u mnie była kompletna klapa, ciasto na chleb było właśnie niezbyt luźne, wogóle nie bąbelkowało i nie urosło Ciężki wyszedł, mały i surowy.
Małżonek określił, że to Bojowy Chleb Krasnoludów do walki wręcz.
No można nim naprawdę zabić

Napisany przez: Nadia 8 Mar 2005, 23:59

CYTAT(mirabbelka)
jesli to jest Twoj pierwszy chleb na zakwasie to naprawde cudo Ci wyszlo !!!  Ja musialam kilkanascie plaskatych i roznych wulkanow wyhodowac zanim nadawalo sie do pokazywania.  

Z tymi dodatkami roznych mak, to po prostu musisz eksperymentowac i dokladnie sie przygladac jaka jest konsystencja ciasta. Ja juz nie mierze na szklanki, po prostu wiem...  Jak maka z przewaga razowej to nie moze byc zbyt scisle, bo nie urosnie. Jak wiecej maki bialej, oczyszczonej to mozna sie pokusic o robienie bohenka.  Zmieniaj proporcje minimalnie i eksperymentuj. I nie zrazaj sie jak Ci nie wyjdzie. Taki chleb jest bardzo kaprysny, czasami rosnie jak szalony a czasami zupelna klapa. Czesto zalezy to od maki ale rowniez pogoda, i inne warunki maja na to wplyw.


Dziekuję - korzystałam z Twoich rad - pewnie dlatego mi się udało.
To jest w ogóle mój pierwszy chleb - do tej pory piekłam tylko kilka razy bułeczki.
Na pewno spróbuję jeszcze, bo mi się spodobało ciasto. Było takie ...fajne, nawet trudno mi je porównać do czegokolwiek

Ciekawe, jak by się udał na kamieniu - bo w foremkach tez chyba można piec na kamieniu?

Napisany przez: mirabbelka 9 Mar 2005, 08:33

no to witaj w gronie "chleborobow" !

Kamien poprawia atmosfere w piekarniku, to na pewno. Ale zeby docenic w pelni jego zalety, to trzeba chleb polozyc bezposrednio. Sprobuj raz a zobaczysz jak wspaniale zachowuje sie chleb na nim.

Napisany przez: sd_silver 21 Mar 2005, 08:19

Wczoraj piekłam na pszennym zakwasie i zaczyn zostawiłam na noc.
Chleb wyszedł przepyszny, lepszy niz na zytnim zakwasie, bardziej razowy i kwaśny, juz go prawie nie ma icon_smile.gif

Napisany przez: Liska 31 Mar 2005, 09:31

wyszła mi glina buuuuu
tak bardzo się starałam żeby wyszedł.
Wczoraj przygotowałam sobie ten zaczyn, dzisiaj piekłam. Chleb ładnie wyrósł, ale piecze się już godzinę i w środku jest mokra glina.
I pękł z boku:(((( Co może być nie tak?
Ostatnio eksperymentuję i zaliczam wpadkę za wpadką. Chyba wrócę do mojego przepisu, bo ten dla mnie jeszcze za trudny.
Smutno mi bardzo.

Napisany przez: mirabbelka 31 Mar 2005, 11:59

ojej tak mi przykro icon_sad.gif
ale to moze byc moja wina

Ja robie ten chleb na oko i wychodzi mi zawsze - tylko na potrzeby forum sprobowalam powazyc skladniki. Moglam cos pokrecic z gramami, wiec w tej chwili skorygowalam ilosci (pozostawilam miarki szklankowe) - te sie na 100% zgadzaja. Ten chleb to pewniak. Chleby z pszennej maki udaja sie prawie zawsze - wymagaja tylko b.dlugiego wyrabiania. Jesli wstawiam go do nagrzanego piekarnik to tez mi czesto peka. Ale ja tego nie uwazam za wade. Wprost przeciwnie - moi domownicy ciesza sie z peknietych chlebow. Wiecej skorki i wygladaja tak rustykalnie.

A moze to po prostu nie byl jego dzien :

Napisany przez: Liska 31 Mar 2005, 12:36

Mirabbelko, tak łatwo się nie poddam
To chyba rzeczywiście nie był jego dzień, ani mój dzień na pieczenie chleba w ogóle, bo po gniocie wstawiłam inny chleb i też nie wyszedł!
Cholera, już kiedyś miałam taki ciąg nieudaczników.
Spróbuję za kilka dni znowu.
icon_smile.gif

Napisany przez: keribo 20 May 2005, 19:05

CYTAT(kasha)
CYTAT(Johasia)
CYTAT(kasha)
Podnoszę wątek, chcąc by wył na wierzchu, bo bedę robić ten chlebek, a nie jestem u siebie na kompie i nie chcę go zapodziać, więc jak upiekę chlebek to zmienię wpis, proszę nie krzyczeć

Zmień, zmień, bo uszy bolą od tego wycia!


Śpieszałam się, dlatego zaczęłam tak wyć

Już zmianiam


Chlebek wg. tego przepisu piekę już od 3 tygodni. Dzięki Mirabelko !!.
Smakuje wspaniale i robi furorę wśród przjaciół.
Dzięki znajomemu piekarzowi mam dostęp do wspaniałych razowych mąk : żytniej , graham.
Jeszce tylko jeden problem. Przywieranie chleba do foremki ( piekę w metalowych). Czy silikonowe o których wspominasz Mirabelko eliminują ten problem ?
jeżeli tak tak , to gdzie w takie foremki się zaopatrzyłaś.
Pozdrawiam.
Keribo.

Napisany przez: Iguana 20 May 2005, 21:30

A czym smarujesz foremki? ja na szbko pociągam oliwka (nawet niezbyt starannie i nigdy sie nie przykleił.

Napisany przez: mirabbelka 21 May 2005, 19:55

Pisalam juz o tym wielokrotnie, ale widac nie zaszkodzi jeszcze raz. Ten rodzaj chleba pieke tylko w foremkach silikonowych. Nawet widac je na zdjeciu. Mam je juz od 2 lat i sprawuja sie znakomicie. Sa dosyc grube i bardziej stabilne od tych co widzialam na Allegro i wytrzymuja wysoka temperature. Z poczatku myslam ze one tak samo jak inne tylko do 230 st. ale niedawno doczytalam sie na odwrocie mojej drobnym druczkiem, ze mozna je nagrzewac az do 260 st. Sa do kupienia ciagle jeszcze w Geant´ie. Nie trzeba ich smarowac niczym no i mycie potem jest prawie niepotrzebne.
A najwazniejsze to to, ze chleb nie "poci sie" w nich tak jak w formach metalowych i skorka jest spieczona na calej powierzchni nie tylko od gory. Niebagatelna sprawa jest oszczednosc energii, bo po
pierwsze) czas pieczenia jest krotszy
drugie) temperature piekarnika mozna nastawic spokojnie tez nizsza.

Napisany przez: sd_silver 5 Jul 2005, 11:36

Miałam przerwe w pieczeniu chleba bo kaloryfery juz nie grzały i dla zakwasu było za zimno.

Teraz w domu mam ciepło, az za icon_smile.gif i zakwas wyszesł śliczny. Chleb rósł jak szalony i w smaku jak zwykle rewelacyjny.

Pieczcie teraz chleb na zakwasie, jak jest cieplo, zakwas wychodzi super

Napisany przez: mirabbelka 6 Jul 2005, 07:42

potwierdzam !
zakwas rosnie jak szalony a na wyrastanie chleba tez nie trzeba czekac godzinami. To informacja dla wszystkich, ktorzy podejmowali proby i zrazali sie, bo nic sie nie dzialo...

Z drugiej strony wlaczony piekarnik przy tej temperaturze ... no i chleba je sie troche mniej przy obfitosci warzyw i owocow

Napisany przez: Nicolina 31 Jul 2005, 16:24

Chlebek jest BARDZO smaczny, piekę tylko z tego przepisu więc znam go już na pamięć icon_smile.gif do zaczynu daję 2 szkl mąki żytniej a potem 4 pszennej. Czasem wychodzi mi na dole trochę zakalca ;) ale i tak go zjadamy.

Acha i ja robię w maszynie icon_smile.gif

Napisany przez: Paulinka 3 Sep 2005, 08:19

Mirabbelko powiedz mi czy mam rację, bo chcąc zrobić ten chleb z Twojego suchego zakwasiku to rozumiem że:

- muszę dolać do proszku wody
- potem go dokarmić raz
- odlać pół szklanki (po odpowiednim czasie oczywiście)
- dodać szkl wody i 2 szkl mąki
- i potem postępować dalej zgodnie z przepisem.

:

Napisany przez: sylion 3 Sep 2005, 08:27

Paulinko,
Mirabbelka wysylala z zakwasem instrukcje postepowania z zakwasem. Tam bardzo ładnie było wszystko opisane.
A jesli nie dostalas to w podforum chleb jest kilka czesci zakwasu na wesolo poczytaj. Calkiem przyjemnie sie czyta icon_smile.gif

Napisany przez: Paulinka 3 Sep 2005, 11:56

ale mi nie chodzi o instrukcje obsługi suchego zakwasu tylko konkretnie jak postępować w przypadku tego chlebka

a o zakwasie, ciesćie zakwaszonym itd to ja sie gubie narazie i musze pare chlebków upiec najpierw żeby sie zorientować w praktyce a potem zrozumieć teorię icon_smile.gif

Napisany przez: bancha 9 Sep 2005, 18:38

wlasnie mi sie ten chlebek piecze to moj 3 w zyciu i pierwszy tylko na zakwasie.
wyrosl superowo a teraz w piekarniku to juz zaczyna wylazic z foremki mam nadzieje ze nie eksploduje.
jak na zakwasowy debiut wszystko idzie zgodnie z planem.
to glownie wasza zasluga, bo od paru dni ciagle tylko przegladam to forum i czerpie inspiracje
pozdrawiam

Napisany przez: mirabbelka 9 Sep 2005, 18:48

ciesze sie bardzo

Napisany przez: yenulka 10 Sep 2005, 19:50

mam zamiar sie zmierzyc jutro z tym chlebkiem, proszem trzymac kciuki... czy maka zytnia razowa a maka zytnia 720 to jest to samo? bo mam w domu tylko ta druga.

pzdr
yenn

Napisany przez: mirabbelka 10 Sep 2005, 21:08

maka zytnia razowa to typ 2000, ale polecam Ci zrobienie tego chleba z tej co masz.( Ty masz tak zwana zytnia chlebowa). Bedzie to chleb troche mnie razowy, ale na pewno lepiej urosnie i bedzie mial lepsza strukture niz z razowej. Trzymam kciuki

a ja jutro robie Twoje ogorki, bo aktualnie siedze w przetworach, chociaz sie zarzekalam...

Napisany przez: yenulka 11 Sep 2005, 10:40

dzieki mirabbelko za odpowiedz - tak mi sie wydawalo ze ta zytnia to nie ta co mam, ale poniewaz innej nie mam to nie mam wyjscia

powodzenia z ogorkami - trzymam kciuki

pzdr
yenn

Napisany przez: sylion 2 Nov 2005, 20:42

robie go
wlasciwie juz sie piecze

Napisany przez: dana 4 Nov 2005, 13:39

Będę piekła ten chlebek i nie wiem czy kupię cukier z melasy. Jakie mogą być zamienniki ?

Napisany przez: Nicolina 4 Nov 2005, 14:02

cukier zwykły, cukier brązowy, miód i co tam jeszcze

Napisany przez: dana 4 Nov 2005, 14:07

dzięki bardzo, tak też myślałam ale wolałam sie upewnić. Zamierzam upiec z mąki orkiszowej. Pozdrawiam

Napisany przez: dana 5 Nov 2005, 16:28

Pieczenie tego chleba było dla mnie niezwykłą przyjemnością. Co najważniejsze nie napracowałam się przy nim. Już samo to, że włożenie ciasta do zimnego piekarnika jest świetnym i energooszczędnym pomysłem. Nie musiałam pilnować momentu wyrośnięcia ciasta, aby odpowiednio wcześnie nagrzać piekarnik.
Moje uwagi:
1. Zakwasu nie hodowałam w tem. 32st., zrobiony z mąki żytniej razowej i wody wyjęłam prosto z lodówki.
2. Zaczyn zrobiłam wieczorem a na drugi dzień rano właściwe ciasto.
3. Zamiast cukru z melasy dodałam miodu gryczanego.
4. Dodałam 4 szklanki mąki orkiszowej.
5. Wymieszałam 2 łyżki śmietany 9% z wodą.
Nie mogę wstawić zdjęcia bo nie ma dostępu do serwera. Zrobię to jak tylko będe mogła. Bardzo polecam ten chlebek. Jest po prostu SUPER. Pozdrawiam icon_razz.gif

Napisany przez: dana 5 Nov 2005, 16:32

Obiecane zdjęcie

Napisany przez: mirabbelka 5 Nov 2005, 18:13

dziekuje za mila i rzeczowa opinie. Wyszedl Ci dokladnie tak jak moj i bardzo sie z tego ciesze, bo mam ogromny sentyment do tego przepisu. na nim sie uczylam piec i dzieki niemu poszlo dalej...

Ten trick z wkladaniem do zimnego pieca jest godny polecenia i naprawde dobrze sie sprawdza tylko przy razowcach, ktore sa ciezkie i wilgotne. Chleby z jasnej maki i te na drozdzach przy tej metodzie zbyt sie wysuszaja.

malgorzata

Napisany przez: AgusiaH 13 Feb 2006, 20:16

Mirabbelko, doskonaly jest ten chlebek - mocno razowy, ale delikatny w smaku. Robilam go z roznych razowych mak - pszennej, pszennej prazonej, zytniej, orkiszowej i resztki mojej ukochanej angielskiej brazowej maki Malthouse Flour. Z lenistwa od razu po wyrobieniu wrzucilam go do keksowek i pozwolilam na jedno dlugie wyrastanie. Trick z zimnym piecem jest fenomenalny i efektowny - chlebki maja bardzo ladne kopulki.
Dziekuje za jeszcze jeden prosty i pyszny przepis. icon_smile.gif

Napisany przez: kasha 13 Feb 2006, 22:25

Mirabbelko czy te dwie mąki dodane do zaczynu mają być grubo mielone? Mam takie prosto z młyna i nie wiem jakie mają oznaczenie, pszenna wygląda na 2000, a żytnia jest bardzo gruba prawie jak drobniejsza kasza jęczmienna.

Napisany przez: mirabbelka 13 Feb 2006, 22:48

ta druga to pewnie tzw szrotowka albo zarnowka. Ja uzywalam zwyklych razowych 2000, bo nie mialam innych.

Tej drugiej mozesz dodac, ale raczej nalezy ja traktowac jak otreby, czyli tylko do zaczynu, bo ma szanse namoknac przed pieczeniem, inaczej chleb bedzie sie kruszyl. I tak sobie mysle, ze nie wiecej niz ok 30% ogolnej wagi mak.

Napisany przez: kasha 13 Feb 2006, 23:14

Dziękuję Mirabbelko - ależ z Ciebie błyskawica
To lecę robić zaczyn ciach mach

Napisany przez: kasha 15 Feb 2006, 20:21

Zrobiłam, zrobiłam
To mój drugi chlebek na zakwasie bez drożdży i jest bardzo smakowity, chrupiący i pachnący.
Dziękuję za pyszny przepis Mirabbelko


Napisany przez: mirabbelka 15 Feb 2006, 22:01

kamien z serca

piekne zdjecie

Napisany przez: Malgosimi 15 Feb 2006, 22:06

kasha, no normalnie trzeba sie trzepnąć w łapke, zeby nie wyjąć tych kromeczek z monitora

Napisany przez: kasha 15 Feb 2006, 22:51

Dziękuję icon_smile.gif
Nie urósł mi chlebek tak pięknie jak innym ale i tak jest przepyszny

Napisany przez: bietka 13 Mar 2006, 10:24

Pytam by nie strzelić gafy-w zaczynie 2 szkl jednej mąki i 2 szkl drugiej czy po 1 szkl.?

Napisany przez: mirabbelka 13 Mar 2006, 19:30

lacznie maja byc 2 szklanki.

Wracajac do Twojego problemu zbyt kwasnego chleba mozesz tutaj dodac wiecej pszennej.

Napisany przez: bietka 13 Mar 2006, 19:45

Tak tez myślałam,ale wolałam się upewnić-dziękuję.

Napisany przez: BeataSz 21 May 2006, 14:36

Zrobiłam pierwszy mój prawdziwie razowy chleb icon_exclaim.gif Trochę inaczej może niż w przepisie, bo zaczęłam już chodować ciasto zakwaszone i właśnie miałam drugi raz dokarmiać, jak postanowiłam zrobić ten właśnie chleb, gdzie robi się zaczyn, wzięłam więc tę część ciasta w połowie zakwaszonego ;) dodałam trochę zakwasu ( na oko) i dalej jak w przepisie, tylko z połowy porcji po pół szklanki mąki pszennej razowej i żytniej razowej no i wody. Zostawiłam na całą noc w kuchni przykryte folią, przy uchylonym oknie. Rano pięknie było podrośnięte, wyraźnie i mocno bąbelkujące. Dosypałam więc szklankę mąki pszennej razowej i szklankę żytniej razowej ( w przepisie jest tylko pszenna 2000, ale się pomyliłam i dałam pół na pół z żytnią). Maszyna mi wyrabiała 10 min potem godzinka przerwy i znów 10 min. do foremki pod folię i ROSŁO W OCZACH:
tu zaraz po wyłożeniu do keksówki:


po godzinie wyrastania:


po kolejnych 15 minutach, już był taki:


Od razu wstawiłam więc do pieca, w piekarniku już nie urósł tylko się nieco spłaszczył, i nie chciała mu się góra zrumienić:


Ale jest pyszny, ledwo odczekałam aż przestygł i ukroiłam <!--emoid:D--><!--endemo--> :


Dawno takiego dobrego razowca nie jadłam, cieszę się, że mi się udał ten mój pierwszy razowy chlebuś icon_exclaim.gif <!--emoid:D--><!--endemo-->

Napisany przez: kasiak73 21 May 2006, 14:42

Jaki chlebek mniam
Razowego jeszcze nie robiłam,dzisiaj upiekłam emigranta

Napisany przez: BeataSz 21 May 2006, 14:45

Acha i jeszcze zapomniałam włożyć do zimnego piekarnika, może byłby jeszcze lepszy

Napisany przez: mirabbelka 21 May 2006, 14:46

piekny chlebek

ten przepis ma to do siebie, ze mozna dowolnie komponowac ilosc maki zytniej i pszennej - tylko nie ma co liczyc ze urosnie Ci z kopulka.
Czysty razowiec zawsze bedzie plaski, ale za to jaki smak !

Napisany przez: frigg 5 Jun 2006, 21:31

Ostatnio nie piszę , bo pieke i piekę. Razowce. Wykompilowałam (słowo "matka"= kompilacja) przepis z mirabbelkowego i mojej kochanej koleżanki zza miedzy . Wychodzi boski razowiec, który smakuje nawet nienawidzącym kminku, a jest ci go w chlebku, oj jest...
Fakt, o kopułkach nie ma co marzyć, ale to nic.
Acha, moje pękają na wierzchu zawsze. Dziś robiłam z trzystopniowego zaczynu - chyba lepiej wyszedł, niż z takiego dzbankowego, co to stoi na słonecznym parapecie i jest codziennie dokarmiany. Chociaż sama nie wiem, każdy pyszniutki. I znów dzięki za inspirację M. <!--emoid:wink:--><!--endemo-->

Napisany przez: markoto 7 Jun 2006, 10:09

Czy ciasto powinno byc lejace? Czy raczej zwarte o ile razowe ciasto moze byc zwarte? Bo mam w foremce i przy przechyleniu ciasto jest na tyle rzadkie ze sie przemieszcza.

Napisany przez: dziunia 7 Jun 2006, 10:47

ono ma być dość luźne czyli jak się przemieszcza w foremce ale wolno to jest ok,płynne raczej być nie powinno
pilnuj tylko żeby chleb nie przerósł bo taki luźny łatwiej opada

Napisany przez: markoto 7 Jun 2006, 10:56

Dziekuje za odpowiedz, moj zakwas troche leniwy wiec raczej nie grozi mi przerosniecie icon_smile.gif

Napisany przez: markoto 8 Jun 2006, 08:02

Chleb wyszedl przepyszny, najlepszy razowiec jaki kiedykolwiek robilam. Na pewno na stale wejdzie do repertualu wypiekow icon_smile.gif

Napisany przez: aga9999 30 Aug 2006, 12:42

Mój pierwszy chlebek na zakwasie bez drożdży..zrobiony! Użyłam mąki pszennej razowej (1500) oraz żytniej chlebowej (700 cośtam). Może nie wyrósł tak jak inne które oglądałam na zdjęciach, jest dość kwaśny ale w sam raz do wiejskiej kiełbasy icon_smile.gif
Skórka chrupiąca, w środku miękki i trochę mokry, ale zakalca brak. Jestem naprawdę zadowolona.
Drugi już się szykuje do piekarnika icon_biggrin.gif. Mania domowego wypieku chleba powoli się zakorzenia hehehe
Ściskam mocno.
Aga


Napisany przez: iwona44 10 Sep 2007, 08:46

A garnek gliniany do pieczenia chleba nada się,żeby upiec ten chlebek icon_question.gif

Napisany przez: mirabbelka 10 Sep 2007, 08:59

oczywiscie !
kiedy wymieszasz wszystkie skladniki, odstaw calosc przykryte na ok 40 minut do godziny ( nie dluzej) przeloz mase do garnka, dobrze wysmarowanego tluszczem i wysypanego otrebami - zostaw do wyrosniecia przykryte pokrywka. mozna mu jeszcze zrobic kapturek z torebki foliowej, jesli nie jestes pewna szczelnosci garnka.
w temperaturze pokojowej taki chleb bedzie wyrastal od 3-6 godzin, w zimnie (np. w lodowce) ok 12 g.
garnek z wyrosnietym chlebem wkladamy do zimnego piekarnika, nastawiamy temperature (ok 230 st) i gdy ja osiagnie, odczekujemy jeszcze chwile, zeby zdjac pokrywe z garnka. Mozemy temperature obnizyc o jakies 10 -15 st i piec dalej od 30 do 45 minut do pelnego zbrazowienia skorki.
daumen.gif

Napisany przez: iwona44 10 Sep 2007, 09:04

CYTAT(mirabbelka @ 10 Sep 2007, 09:59 ) *
oczywiscie !
kiedy wymieszasz wszystkie skladniki odstaw calosc przykryte na ok 40 minut do godziny ( nie dluzej) przeloz mase do garnka, dobrze wysmarowanego tluszczem i wysypanego otrebami - zostaw do wyrosniecia przykryte pokrywka. mozna mu jeszcze zrobic kapturek z torebki foliowej, jesli nie jestes pewna szczelnosci garnka.
w temperaturze pokojowej taki chleb bedzie wyrstal od 3-6 godzin, w zimnie (np. w lodowce) ok 12 g.
garnek z wyrosnietym chlebem wkladamy do zimnego piekarnika, nastawiamy temperature (ok 230 st) i gdy ja nosiagnie, odczekujemy jeszcze chwile, zeby zdjac pokrywe z garnka. Mozemy tempeture obnizyc o jakies 10 -1 5 st i piec dalej od 30 do 45 minut do pelnego zbrazowienia skorki.
daumen.gif

Dzięki za odpowiedż,zaczyn już zrobiłam więc dzisiaj znowu dzień spędzę w kuchni,ale co tam fajnie jest sama radość,bo lubię pieczenie

Napisany przez: kacze 10 Sep 2007, 14:01

Mirabbelko
Właśnie się zabieram za twój chlebek (kolejny, kolejny)
Poradź mi proszę, czy do zaczynu to zakwas może być wyjęty z lodówki i ocieplony, czy dokarmiony metodą 3-fazową?
jeszcze w sprawie keksówek silikonowych, pisałaś, że masz dobre, czy zdradzisz jakiej są firmy, bo na zdjęciu nie znalazam.
Kupiłam też sobie koszyczek do wyrastania chlebka i kamień, ale kompletnie nie wiem, jak chlebki przerzucić do pieca, wysunąć kamień i siup z koszyczka??

Napisany przez: mirabbelka 10 Sep 2007, 20:50

to jest chleb z czasow (4 lata temu), kiedy jeszcze nie robilam zaczynu 3-stopniowego. biore do niego zakwas plynny z lodowki lekko ocieplony.
kiedys pieklam go rzeczywiscie w keksowkach silikonowych - mam je do dzisiaj. t
ciemnobrazowe z grubego silikonu, chyba hiszpanskie. jeszcze takie bywaja w Auchan.

to juz masz pelne wyposazenie icon_eek.gif

chleb, ktory da sie jako tako uformowac, wyrasta w koszyku wysypanym maka.
po wyrosnieciu trzeba go przykryc czyms co bedzie imitowalo lopate do chleba. moze to byc duza deska do krojenia, taca etc. trzeba ja troche wysypac maka, zeby byl poslizg.
- koszyk z chlebem odwracamy szybko na deske,
- piekarnik z kamieniem w miedzyczasie rozgrzany na maxa,
- w drodze do piekarnika pewnym ruchem nacinamy bochenek
- i ostroznie zsuwamy na rozgrzany kamien.

Napisany przez: iwona44 11 Sep 2007, 09:43

To moje ostatnie dzieło

Napisany przez: iwona44 11 Sep 2007, 09:51

No cóż, coś nie mogę zdjęcia wkleić wogóle to mam coś z internetem,może póżniej się uda

Napisany przez: mirabbelka 11 Sep 2007, 11:25

jestem bardzo ciekawa jak Ci wyszedl

co prawda, od dawna jestem zdania, ze prawdziwy razowiec na zakwasie potrzebuje ciasta zakwaszonego wykonanego metoda co najmniej 3-stopniowa, pamietam ze zaczynalam wlasnie od tego chleba i wychodzil mi swietnie.
dzisiaj udalam sie w podroz sentymentalna i zrobilam znowu zaczyn wg tego przepisu.
zmielilam nawet zyto w mlynku, zeby otrzymac make z pelnego przemialu. moj zaczyn pol na pol z maki pszennej i zytniej razowej fermentuje...

Napisany przez: iwona44 11 Sep 2007, 15:19

CYTAT(mirabbelka @ 11 Sep 2007, 12:25 ) *
jestem bardzo ciekawa jak Ci wyszedl

co prawda, od dawna jestem zdania, ze prawdziwy razowiec na zakwasie potrzebuje ciasta zakwaszonego wykonanego metoda co najmniej 3-stopniowa, pamietam ze zaczynalam wlasnie od tego chleba i wychodzil mi swietnie.
dzisiaj udalam sie w podroz sentymentalna i zrobilam znowu zaczyn wg tego przepisu.
zmielilam nawet zyto w mlynku, zeby otrzymac make z pelnego przemialu. moj zaczyn pol na pol z maki pszennej i zytniej razowej fermentuje...

Wyszedł,wyszedł i to bardzo dobrze jest taki ładniutki,smaczniutki ,ale mój fachowiec od komputerów orzekł,że przynajmniej narazie zdjęć nie będzie,więc nie mogę się nim pochwalić a troche szkoda bo faktycznie chlebek dobrze sie prezentuje.

Napisany przez: kacze 11 Sep 2007, 20:01

Mirabbelko ten chlebek jest boski
Co prawda odkąd zaczęłam piec chleb na zakwasie moja dieta leży, bo żywię się wyłącznie tym chlebem z masłem. Ale pocieszam się, że on przecie taki zdrowy
To nacinanie chlebka w locie do piekarnika brzmi jak jakieś chlebkowe kamikaze lecker.gif
No mam już wsio nawet garnek rzymski, a wszystko przez ciebie i te piękne chlebki, hi, hi...
Chciałabym się nauczyć takie śliczne robić, gdzie mogłabym podpatrzeć, jak to zrobić. Pamiętam, że chyba ty albo Liska pisałyście coś o nacinaniu nożyczkami. Czy może znajdę to w książce Reinharta - znalazłam ją ostatnio do kupienia w Empiku i się przymierzam.
Piekłam wczoraj jeszcze liskowy z San Francisko i tattera prosty na mące razowej. Ten liskowy z zaczynu i drożdży szybko wyrósł i podczas pieczenia powstało wzdłuż całej kopułki pęknięcie, tak że myślałam, że cały wierzch odleci, jak będę go z foremki wyjmować (dzięki Bogu tego nie zrobił, łobuziak). Czy przyczyną tego było przerośnięcie ciasta. A tatterkowy z kolei mało urósł - całą noc w lodówce i cztery godziny w cieple, ale się udał. Obserwuję sobie ostatnio konsystencję ciasta i mam zagwostkę przy chlebkach pieczonych prawie w całości z mąki razowej (takie lubię najbardziej). Czy ciasto przy nich ma być podobnie kleiste i luźne jak przy mąkach 720 żytniej i chlebowej białej. Jak dodaję do mąk razowych wodę przeznaczoną w przepisie do mąk "białych' to mogę z niego utworzyć bochenek, dolewam więc więcej. Na razie gniota nie popełniłam, ale mało te razowce rosną.
Idę obczytywać twoje inne przepisy i uczyć się, uczyć...
Bardzo serdecznie pozdrawiam

Napisany przez: mirabbelka 11 Sep 2007, 20:09

CYTAT(kacze @ 11 Sep 2007, 21:01 ) *
Obserwuję sobie ostatnio konsystencję ciasta i mam zagwostkę przy chlebkach pieczonych prawie w całości z mąki razowej (takie lubię najbardziej). Czy ciasto przy nich ma być podobnie kleiste i luźne jak przy mąkach 720 żytniej i chlebowej białej. Jak dodaję do mąk razowych wodę przeznaczoną w przepisie do mąk "białych' to mogę z niego utworzyć bochenek, dolewam więc więcej. Na razie gniota nie popełniłam, ale mało te razowce rosną.


im wiecej maki razowej w przepisie, tym konsytencja ciasta luzniejsza. chleby razowe na zakwasie rosna wolno, wiec po prostu musisz dac im wiecej czasu.
nakladasz ciasto do foremki tylko d polowy jej wysokosci i czekasz az urosnie po brzegi. to moze trwac i 6 godzin a w zimnie oczywiscie jeszcze dluzej. z czasem nabedziesz wiekszego wyczucia, bo to jest akurat punkt, ktory trzeba wycwiczyc na "wlasnej skorze".

Napisany przez: kacze 11 Sep 2007, 20:39

Bardzo dziękuję, jutro pędzę do kuchni icon_smile.gif
A wiesz może czemu mi kopułka w chlebie "odpękłą" od reszty. Co mogłam zrobić źle?

Napisany przez: mirabbelka 11 Sep 2007, 21:37

prawodpodobnie byl za malo wyrosniety i pekl, zazwyczaj peka w sposob niekontrolowany i w dziwnych miejscach.
pekaniu zaobiega rowniez naciecie chleba. razowce jednak trudno naciac, bo sa za rzadkie. mozesz mu zrobic delikatnie kilka nakluc ostrym narzedziem.

bardzo mozliwe tez, ze powierzchnia chleba wyschla podczas wyrastania. chleb powinien byc lekko wilgotny i w czasie wyrastania bardzo szczelnie przykryty "naoliwiona" folia. kiedy na powierzchni zrobi sie skorupka, takie pekniecie z boku masz jak w banku.

Napisany przez: iwona44 17 Sep 2007, 15:58

Spróbuję jeszcze raz wstawić zdjęcie bo podobno już można,ale zaraz się okaże

 

Napisany przez: iwona44 17 Sep 2007, 16:01

Mirabbelko zdjęcie wstawione ocen okiem fachowca,co prawda wspominałam już,że mam olbrzymi garnek,ale według mnie chlebek jest chyba prawidłowy.Zresztą dawno zjedzony i wszystkim smakował.

Napisany przez: mirabbelka 17 Sep 2007, 19:07

zdecydowanie tak ! ladne dziurki w przekroju.
pewnie, ze w mniejszej, wezszej formie prezentowalby sie lepiej.

Napisany przez: iwona44 17 Sep 2007, 19:57

Bardzo dziękuję za tak miłe słowa, cvety.gif

Napisany przez: studiowena 2 Jan 2008, 21:00

Tak a propo płaskich razowców, to czasami udaje się uzyskać jednak kopułkę. Mój zakwas z nowym rokiem pokazał, co potrafi cook.gif


Napisany przez: Bea73 2 Jan 2008, 21:02

sliczny!! brawo! ja jeszcze takiej pieknej kopulki w razowcach nie mialam icon_wink.gif

Napisany przez: rogalik 3 Jan 2008, 17:32

Łał! ale super!! następny chleb będe piekła wg tego przepisu. A właśnie, jakiego? jaką makę zastosowałaś?

Napisany przez: studiowena 4 Jan 2008, 00:35

Przepis z pierwszej strony tego wątku,zakwas na mące żytniej pełnoziarnistej,dodane 3 szklanki pszennej 750 i 1szkl.żytniej pełnoziarnistej,reszta wg przepisu.
Dzisiaj piekłem jeszcze raz, tytułem próby dodałem 2 łyżki mąki słodowej,to tak rósł pod pokrywką że aż mu cała góra popękała.Dodaję jeszcze po małej szklance siemienia,słonecznika i pestek dyni (jak kto lubi)dla mnie w smaku bomba.Skórka cienka , po 2 dniach jeszcze chrupiąca , środek miękki,lekko wilgotny.

Napisany przez: mirabbelka 4 Jan 2008, 09:10

przepiekny razowiec icon_eek.gif
tajemnica kopulki lezy w ilosci maki pszennej, ktora dodales. z przewaga zytniej wychodza bardziej plaskie, ale wg mnie lepsze w smaku.

Napisany przez: elzusia 4 Jan 2008, 16:10

i ja wczoraj upieklam


Napisany przez: rogalik 4 Jan 2008, 18:54

No, no, kolejna mistrzyni piekarnictwa!! gratuluję!! Dokładnie wg przepisu z tego wątku?
Ja teraz walczę z chlebem żytnim, zupełnie bez dodatku mąki pszennej tylko żytnia 720 i niewiele żytniej żarnowej. Rośnie powolutku, ale co z niego wyrośnie?!

Napisany przez: elzusia 4 Jan 2008, 23:03

prawie,dodalam troche pszennej,nie mam tutaj takich samych mak jak w Polsce,wiec troche kombinuje,dzieki za komplementy-pozdrawiam

Napisany przez: elzusia 9 Jan 2008, 17:28

ok ,tym razem nic nie zmienilam w przepisie,z boku mi lekko pekl


Napisany przez: gieno 10 Jan 2008, 21:27

Również postanowiłem zrobić taki fajny chlebek.
Problem jednak, że mój nie jest jednak fajny, trochę za mało wyrósł, albo upadł, eee
W smaku nawet dało się zjeść i zjadłem pół bochenka, ale reszta idzie dla ptaszków.
Załączam zdjęcie jak nie powinien wyglądać chleb razowy icon_biggrin.gif (na zdjęciu tydzień po pieczeniu).
W niedzielę robię kolejne podejście.

 

Napisany przez: mirabbelka 11 Jan 2008, 07:46

tak sobie mysle, ze chyba raczej przerosl, bo srodek ma fajne dziurki, bez kanalow i wiekszych pekniec gory.

Napisany przez: gieno 11 Jan 2008, 08:59

CYTAT(mirabbelka @ 11 Jan 2008, 07:46 ) *
tak sobie mysle, ze chyba raczej przerosl, bo srodek ma fajne dziurki, bez kanalow i wiekszych pekniec gory.


No proszę, czyli po prostu za dużą foremkę dałem na taką ilość ciasta (myślałem, że powinien wyrosnąć bardziej).

Napisany przez: beata-74 12 Jan 2008, 21:49

Od tego chlebka zaczęłam ,jest to mój pierwszy a właściwie drugi bo pierwszy nie wyszedł jest baaardzo dobry niestety dodałam odrobinę drożdży bo pierwszy nie rósł . Jest pyszny wilgotny właśnie jem jeszcze ciepły z miodkiem.

Napisany przez: rogalik 15 Jan 2008, 12:01

Piekłam już kilka razy chleb razowy, wyłącznie z mąki żytniej. Wyrasta niewiele, raczej sie "rozpływa" w garnku. Jest zbity, z malutkimi otworami powietrznymi. Następnym razem wkleję zdjęcie. A wiadomomo, chciałoby się mieć z kopułką icon_smile.gif
Czy taka już jest uroda razowców?
Czy zarabiać ciasto twardsze, czy z luźniejsze?

Napisany przez: tatter 15 Jan 2008, 23:22

Ciasto chlebowe z maki razowej powinno byc dosc luzne ( inaczej mowiac miec dosc wysoka hydracje), klopot to zaden bo najczesciej ciasta takie wyrastaja w foremkach, w ktorych rowniez sie pieka. "Kopulka" o ktorej piszesz na chlebach razowych rowniez powstaje...poprzegladaj zdjecia na forum chlebowym, z pewnoscia gdzies ja dojrzysz! icon_wink.gif
Chleby razowe zytnie przyrastaja niewiele ze wzgledu na wlasciwosci maki z ktorej sa robione...

Napisany przez: Nunia 23 Jan 2008, 10:17

To była moja inspiracja na pierwszy raz. Pomimo obaw co do dojrzałości zakwasu chleb wyrósł ładnie. Robiłam z połowy porcji i dodałam trochę za dużo miodu, chleb jest słodkawy. Następnym razem dam żytnią mąkę a pszennej tylko trochę, chyba wolę kwaśniejsze chleby.
Jak na razie popełniliśmy z mężem 3 chleby (on 2 ja 1) i zastanawiamy się dlaczego tyle czasu czailiśmy sie jak pies do jeża. Zakwasy pracują, chlebki wyrastają i smakują. A, że coś tam nam pęka czy sie lekko kruszy - to kwestia wprawy!

Napisany przez: cortunia 26 Jan 2008, 18:42

a ja właśnie się ciut załamałam.
miałam piec chleb - i co zrobiłam - zamiast pół szklanki zakwasu na zaczyn - wzięłam półtora...
no i teraz mi rośnie potrójna porcja zaczynu...
rośnie jak dzika..
a potem to ja nie wiem co z tym zrobię - miski takiej dużej nie mam żeby to wymieszać..

zobaczymy.

pochwalę się jak cokolwiek mi z tego wyjdzie icon_smile.gif

Napisany przez: cortunia 26 Jan 2008, 23:15

uff

więc
po wyrośnięciu pięknym zaczynu - okazało się, że jakbym nie próbowała nie zrobie 3 porcji za 1 razem.
i tu leży chyba moja klęska - bo cięzko mi było to dzielić na oko, zważyć też niezbyt mialam jak (mam wagę do 2 kilo, a ze zaczyn rósł w glinianej misce co sama 1,8kg wazy...)
podzieliłam zaczyn na 3 częsci.
jedna z nich ciągle stoi i bąbelkuje.
z dwóch zrobiłam ciasto - chyba jednak za rzadkie?? nie mam pojęcia.
potem się okazało, że nagle i niespodziewanie mi wyłączyło ogrzewanie - więc ciasno nie urosło..
w piecu z 4 foremek - tylko jedna jako tako urosła, pozostałe mają chlubną wysokość 2 cm. tak smaczne, ale to nie to ;)

jutro z reszty zaczynu zrobię następne 2.
może uda mi się go zważyć - tylko co dalej??

icon_sad.gif

Napisany przez: mirabbelka 27 Jan 2008, 11:18

nie wiem jakiej maki uzylas. bez wazenia proporcje na chleb z maki razowej sa mniej wiecej takie:
2 szklanki zaczynu
0,25 szklanki wody
2 szklanki maki

to jest tak bardzo orientacyjnie, ale moze ci troche pomoze.

wszystko zalezy jednak od tego jakiej gestosci masz zaczyn, wiec wode musisz dodawac stopniowo i ewentualnie wiecej niz podalam. aha, i na te ilosc ok 1,5 lyzeczki soli.

Napisany przez: cortunia 27 Jan 2008, 11:22

HA!

to już wiem co jest źle - za dużo mąki icon_smile.gif

no to w takim razie następne próby będą udane ;)
piękę z mąki typ 2000 (pszennej) zakwas jest na żytniej icon_smile.gif

Napisany przez: mirabbelka 27 Jan 2008, 20:21

pszenna 2000 z pewnoscia bedzie wymagala wiecej wody. dodaj jej tyle, zeby otrzymac luzne ciasto wkladane lyzka do formy.

Napisany przez: Malta_79 5 Feb 2008, 17:40

Ja się pochwalę swoim chlebkiem. Zrobiłam go z maki pszennej graham i mąki orkiszowej typ 2000, na zakwasie zytnim.


Napisany przez: mirabbelka 5 Feb 2008, 19:32

ale apetyczny mniam.gif

Napisany przez: Malta_79 5 Feb 2008, 19:34

Mirabbelko, najbardziej się bałam, że wyjdzie mi gliniasty jak ten mój pierwszy (bo za krótko go chyba wyrabiałam). Poza tym mój zakwas nabrał juz mocy! :D

Napisany przez: alicjanka 24 Feb 2008, 10:52

Dlaczego tak późno odkryłam ten chleb?? - smakuje wyśmienicie mniam.gif
Robię z maki żytniej razowej i pszennej (tej tylko trochę), na zakwasie żytnim.
Mój nr 1 jeśli chodzi o razowce icon_smile.gif

Napisany przez: mirabbelka 24 Feb 2008, 11:48

CYTAT(alicjanka @ 24 Feb 2008, 10:52 ) *
Dlaczego tak późno odkryłam ten chleb?? - smakuje wyśmienicie mniam.gif
Robię z maki żytniej razowej i pszennej (tej tylko trochę), na zakwasie żytnim.
Mój nr 1 jeśli chodzi o razowce icon_smile.gif


ha, ha moj dosc prytmitywny przepis (pierwszy jaki wymyslilam) przezywa druga mlodosc icon_mrgreen.gif

Napisany przez: _Julka_ 24 Feb 2008, 19:19

Witam,
Jestem w trakcie ,,robienia'' tego chlebka przełożyłąm go do foremki silikonowej i w zacisznym miejscu (zamkniety piekarnik) pozwalam mu swobodnie wyrastać icon_mrgreen.gif Tylko już ponad 2 godzinki tak sobie siedzi i nic a zakwas dość aktywny się wydawał (z zytniej razowej) a ciasto w 2/3 z pszennej razowej reszta żytnia razowa. Ile mam jeszcze czekać na jego wyrastanie , narazie nic się nie ruszył cry_1.gif ?

Napisany przez: mirabbelka 24 Feb 2008, 19:54

2 godziny dla chleba na zakwasie to niewiele. daj mu czas i zajrzyj do niego za godzine.
powinien ruszyc.

gdybys stracila cierpliwosc i chciala np polozyc sie spac, to mozesz delikatnie przelozyc go do lodowki. tyle, ze ruszanie forma silikonowa z rzadkim ciastem jest bardzo ryzykowne. wiec moze zostaw tam gdzie jest i daj mu szanse.

chleb na zakwasie w temperaturze pokojowej ma prawo wyrastac i 6 godzin.

Napisany przez: _Julka_ 24 Feb 2008, 21:35

No cóż jestem cierpliwa ...ale do czasu baa.gif już prawie 5 godzin siedzi i podrósł tak około 1 cm icon_rolleyes.gif nie ma chyba sensu zostawiać go tak przez całą noc bo się za bardzo ,,sfermentuje'' czy coś . Nie jest w takiej typowej temperaturze pokojowej przez cały czas ,,stwarzam mu'' 30-35 ' C żeby przyspieszyć proces wyrastania ,chyba dobrze ? Upiękę jaki jest bo szkoda icon_redface.gif ehh może jeszcze dam mu z 30 min

Napisany przez: mirabbelka 24 Feb 2008, 22:33

pozno juz, wiec zostaw go w piekarniku i nastaw odpowiednia temperature. zanim piekarnik sie nagrzeje chleb ma jeszcze szanse podrosnac. czasami wstawianie do zimnego piekarnika pomaga takim opornym chlebom.
jak go pozostawisz dluzej bez pieczenia, to bedzie zbyt kwasny.

Napisany przez: _Julka_ 24 Feb 2008, 23:13

Piecze się już 25 min na termoobiegu ok. 170* C a skórka i tak po niecałych 15 min złapała brąz uniemożliwiajac mu dalsze rośnięcie zdążyła się tylko kopułka na 5 mm utworzyć, no cóż będzie kieszonkowy chleb gruebel_2.gif Taki ja mam dziwny ten piekarnik z każdym chlebem tak jest może mniej agresywna byłaby pozycja góra dół ale w sumie termoobieg wydaje mi się tak na logike najlepszy do chlebów . icon_neutral.gif na pewno całej godziny nie wytrzyma (sztabka węgla będzie), niedługo go posmaruję wodą troszke i tyle z mojego pieczenia na dzisiaj icon_rolleyes.gif
Pozdrawiam




P.S . donoszę że pękł na minikopułce od góry i to całkiem dorodnie , biedaczek pewnie bardzo chciał urosnąć

Napisany przez: tatter 25 Feb 2008, 14:37

Termoobieg jest jak najmniej wskazany przy wypieku chleba...niestety ...

Napisany przez: mirabbelka 25 Feb 2008, 20:18

ano wlasnie, chleb pieczemy na pierwszej polce od dolu, grzalka tylko gora dol, nigdy termoobieg. temperatura poczatkowa nie mniejsza niz 200st C, potem mozna dopiec w odrobinie nizszej.
zdecydowanie chcial jeszcze wyrosnac tylko cos mu nie pozwolilo, ale co gruebel_2.gif

Napisany przez: Ola J. 29 Feb 2008, 09:08

Mirabbelko, ten chlebek jest pyyyyyyszny icon_smile.gif. No po prostu cudo. I do tego jak dobre wino - im starszy tym lepszy icon_mrgreen.gif i mozna upiec w jeden dzien icon_mrgreen.gif.

Upieklam go 3 dni temu wieczorem i wlasnie dojadamy koncowke. Dzisiaj znowu pieke. Tym razem mam zamiar dodac szklanke orkiszowej zamiast razowej icon_smile.gif

No a teraz mam nadzieje, ze go nie przechwalilam i nie bede jutro rano pisac: "Mirabbelko, nie wyyyyyyszedlll.... raaaatuj, poooociesz..." icon_wink.gif

Napisany przez: Ola J. 29 Feb 2008, 09:38

Wiecie, ja tez mialam male problemy przy pieczeniu. Zakwas/zaczyn, ciasto chlebowe ladnie roslo ale od razu postawilam na kaloryferze, nie mialam odwagi zostawic ani w temp pokojowej ani w lodowce (po ostatnim wyrastaniu w lodowce kiedy chyba nic nie przyrosl i musial potem i tak wyrosnac na kaloryferze dalam sobie na razie spokoj z lodowka), potem wsadzilam do zimnego piekarnika na dolna polke, ustawilam grzanie gora/dol, timer na 10min, zeby po tych 10 piekarnik lekko otworzyc i zatrzymac grzanie ale niestety zajrzalam po jakis 8min i juz bylo 140st. Przez chwile potrzymalam piekarnik otwarty, temp spadla chyba do 100st ale juz bylo za pozno. Skorka sie juz chyba zrobila i tyle co chlebek przez te pare minut urosl, czyli minimalnie, juz pozostalo.

ale i tak wyszedl piekny icon_smile.gif i tak jak pisalam moj z dnia na dzien robil sie smaczniejszy.

Za szybko mi sie nagrzewa piekarnik. Moze faktycznie sprobuje ustawic na samo dolne grzanie, bedzie wolniej sie nagrzewal.

Ogolnie jak pieke ciasta drozdzowe na drozdzach to wyrastam ciasto w formie w piekarniku w temp. 50-70st Kiedys stosowalam wyzsze, teraz nizsze ale dluzej stoi (to od czasow jak chleb zaczelam piec nie mam odwagi na te 70st, dlaczego to nie wiem - w koncu drodzowe kiedys robilam tasmowo, wlasnie w tych 70st i zawsze wychodzily icon_wink.gif)


A jak dlugo wam sie nagrzewa piekarnik do tych 200st?

Napisany przez: Ola J. 29 Feb 2008, 10:32

He, he... a to numer...
Wlasnie robilam ponownie zaczyn na ten chlebek. Szukam po szafkach otwartej zytniej razowej a tu niet takowej. Mam tylko dwie zytnie razowe i obie nie tkniete icon_lol.gif . To na czym ja zrobilam poprzedni zaczyn? icon_mrgreen.gif

Napisany przez: mirabbelka 29 Feb 2008, 15:54

CYTAT(Ola J. @ 29 Feb 2008, 10:32 ) *
He, he... a to numer...
Wlasnie robilam ponownie zaczyn na ten chlebek. Szukam po szafkach otwartej zytniej razowej a tu niet takowej. Mam tylko dwie zytnie razowe i obie nie tkniete icon_lol.gif . To na czym ja zrobilam poprzedni zaczyn? icon_mrgreen.gif


hmm.. to jest tylko dowod na to, ze im czlowiek mniej sie przejmuje, tym chleb wychodzi lepszy. zawsze jak sie przesadnie spinam i bardzo mi zalezy to chleb wychodzi nie bardzo.
a tu, popatrz. mam nadzieje, ze to jednak byla jakas maka rofl.gif

Napisany przez: Ola J. 1 Mar 2008, 20:57

znowu wyszedl super icon_smile.gif
pszenno - zytnio- orkiszowy

Napisany przez: lemonka1 19 Apr 2008, 21:37

A ja cos nie tak robie z tym chlebkiem. Dzis upiekłam go po raz drugi. Ostatnio wyszedł za mokry i za lepki choc dobry w smaku. Zdjecia wkleilam tutaj http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=20563&st=1260

Dzis jeszcze nie wiem do końca jak wyszedł bo sie jeszcze studzi, ale siedzial w piekarniku dwie i pół godziny icon_eek.gif
Ostatnio tez prawie tyle. Dzisiaj zostawilam chlebek na tak dlugo bo po ostatnich doswiadczeniach postanowilam sprawdzic patyczkiem stan miekiszu - no i po godzinie patyczek mokry i oblepiony icon_sad.gif Sprawdzalam tak co pol godziny. Ciekawe co tak naprawde wyszlo z tego chlebka. Co ja robię źle? Aha, ostatnio dalam wiecej wody bo ciasto wydawalo mi się za gęste i pewnie dlatego chleb sie kleił, ale dzis wody tyle ile w przepisie icon_sad.gif Dodam, że piekarnik jest chyba ok bo przy pieczeniu ciast czasy zgadzaja sie z tymi w przepisach.

I mały off topic - gdzie mogę kupić kamień do pieczenia? Wolałabym kupic a nie zamawiać w zakladzie kamieniarskim. A jeśli tylko w zakładzie to z jakiego kamienia zamawiać?

Napisany przez: mirabbelka 19 Apr 2008, 21:45

a z jakiej maki pieczesz ten chleb ? hmmm, cos pewnie jest nie tak z konsystencja ciasta.

radzilabym Ci moze zmienic troche sklad maki i dac mniej razowej na poczatek, bo jasna chlonie mniej wody.

Napisany przez: mirabbelka 19 Apr 2008, 22:22

jesli chodzi o kamien, to nie bardzo wiem gdzie teraz mozna kupic. ja mam dawno temu kupiony kamien do pizzy w sklepie DUKA.

moze Marek Ci poradzi skad zdobyl te kamienie, chyba szamotowe ?

Napisany przez: lemonka1 20 Apr 2008, 06:57

Dziekuję Mirabbelko icon_smile.gif Mój drugi razowiec wyszedl troche lepiej niz poprzednio, ale tez troche lepki. Tym razem zmienilam skład mąki bo okazalo się, że nie mam tyle pszennej razowej ile potrzeba. I tak - na zaczyn uzyłam szklanke maki zytniej razowej ( 2000 ) i szklankę pszennej razowej ( 2000 ). Potem do ciasta wlaściwego uzylam szklanki pszennej razowej ( 2000 ) 2 szklanek zytniej razowej ( 2000 ) i szklanki pszennej chlebowej. W smaku chlebek nawt lepszy niz poprzedni. Może sie kiedys nauczę...

A co do kamienia - może w tym tygodniu uda mi się skoczyc do Duki. Może maja jeszcze kamienie.

Miłej niedzielki zycze icon_smile.gif

Napisany przez: iwona44 22 Apr 2008, 20:09

Jakoś tak się złożyło,że ostatnio piekłam chleby jasne,a razowce odeszły na bok,a powinnam tylko takie jeść,więc postanowiłam to zmienić i od dzisiaj tą zmianę zaczęłam ,i to właśnie z tym chlebkiem ,oczywiście ja osoba niecierpliwa kroiłam go na gorąco,a i jakość zdjęcia świadczy o braku umiejętności w tej dziedzinie

 

Napisany przez: rogalik 24 Apr 2008, 16:48

A propos kamienia do pizzy. Sama jestem nim zainteresowana.
Oto co znalazłam:
http://www.pizzastone.pl/?id=4&zoom=1&PHPSESSID=c494244dcdb87e211a80c9c325761e4b

Napisany przez: marek1401 24 Apr 2008, 17:58

Na razie piekę chleb na kamieniach kupionych w sklepie budowlanym, jest to szamot do budowy pieców kaflowych o wymiarach 23x11x3cm. Sztuka kosztuje 2,35 zł. Do mojego piekarnika kupiłem 6szt. Dwie płytki musiałem zmniejszyć, jedną na szerokość a drugą na długość. Można przeciąć je szlifierką kątową. Kamienie nagrzewają się w moim piekarniku ok. 35 min do temp. 200*. Chleb jest wypieczony od spodu. Ja jestem z tych kamieni bardzo zadowolony. Polecam.




A propos kamienia do pizzy, nie ma ich na stanie sklepu.

Napisany przez: KASIA.B 26 Apr 2008, 18:29

ja też nastawiłam - pierwszy raz

od godziny 14 stoi zaczyn, ale nie za bardzo babelkuje, no i nie rośnie. Może mi zakwas padł? On dalej jest taki - za przeproszeniem-nieruchawy

zobaczymy, moze wyjdzie, zaczyn zostawię na noc i tyle

Napisany przez: Nunia 9 May 2008, 10:43

Muszę podziękować za ten przepis.
Po początkowych perypetiach i mądrych radach mirabbelki wzięłam ten przepis i używałam ściśle z zaleceniami. Piekę mniej więcej co tydzień i od jakiegoś czasu zmieniam mąki - wczoraj np. żytnia 2000 i orkiszowa 1400, tydzień temu żytnia 720 i pszenna 850 i za każdym razem wychodzi cudnie. Co prawda w mojej zimnej kuchni chleb wyrasta najlepiej we wcześniej podgrzanym piekarniku, ale zakwas pomimo niskich temperatur czuje się dobrze.
Chyba niedługo odważę się na jakieś eksperymenty w stylu płatki owsiane albo cebula, bo ziarenka przechodzą bezboleśnie.
Już nie muszę zazdrościć mężowi, który okazał się być samorodnym chlebowym talentem.

Napisany przez: galant 13 May 2008, 01:34

CYTAT(lemonka1 @ 19 Apr 2008, 22:37 ) *
I mały off topic - gdzie mogę kupić kamień do pieczenia? Wolałabym kupic a nie zamawiać w zakladzie kamieniarskim. A jeśli tylko w zakładzie to z jakiego kamienia zamawiać?


Po dłuższej przerwie nowszą wersję kamienia (zamiast 3,3 kg - 4,5 kg, ale jeszcze bardziej odporna na uszkodzenia mechaniczne, a temperaturę dalej do 1000 stopni wytrzymuje, choć z 10-15 minut trzeba go dłużej nagrzewać) można kupić jak i uprzednio na http://www.pizzastone.com.pl

Pzdr.
K.

Napisany przez: kakarzynka 8 Nov 2008, 21:08


Bardzo dziękuję Mirabbelko za ogrom wiedzy jaką się dzielisz z bliźnimi icon_smile.gif , jak widać udało się icon_smile.gif To było moje pierwsze w życiu "podejście" do chleba na zakwasie. Zakwas 7- mio dniowy z mąki żytniej razowej. Chleb pieczony z zaczynu z tej samej mąki plus mąka pszenna pełnoziarnista typ 1850. Chleb cudowny w smaku , jak z czasów mojego dzieciństwa, jeszcze raz Wielkie Dzięki icon_smile.gif

Napisany przez: Siostra_Ducket 12 Jan 2009, 08:00

to moj pierwszy chleb na zakwasie icon_smile.gif






Napisany przez: Siostra_Ducket 17 Jan 2009, 17:55

troche oszukany, bo zabraklo mi 1,5 szklanki maki, wiec wymieszalam zytnia 1850 z chlebowa 650 pol na pol, reszta to razowa 2000






Napisany przez: Margot 17 Jan 2009, 18:03

chleb jak z obrazka ,pięknego obrazka ......

Napisany przez: Siostra_Ducket 17 Jan 2009, 18:20

Margot, dziękuję, ale smakuje jeszcze lepiej niż wygląda icon_smile.gif

Napisany przez: Siostra_Ducket 24 Jan 2009, 14:24

uzależniłam się ;)
dziś też upiekłam


Napisany przez: mirabbelka 24 Jan 2009, 16:48

a kazdy nastepny piekniejszy Siostro icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Siostra_Ducket 25 Jan 2009, 00:59

dziekuje za przepis icon_smile.gif

tak wyszedl w srodku

Napisany przez: opaska 11 Feb 2009, 21:40

ja z gory przepraszam za to pytanie, ale nadal w tym temacie jestem niekumata, jak zrobic zakwas?? nie moge znalezc tego przepisu Carbonicum, na ktory powokuje sie mirrabelka

Napisany przez: mirabbelka 11 Feb 2009, 21:43

przepis znajdziesz w watku troche wyzej czyli http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=20563

Napisany przez: opaska 11 Feb 2009, 21:58

slicznie dziekuje mirabbelko, jesli moge jeszce zapytac to czy mozna zrezygnowac w ogole z jakiekolwiek cukru ( melasa, moid itp) i z oleju?? przy najblizszej okazji jak wroce do domku do swoje piekarnika sprobuje upiec, to bedzie moj pierwszy chelebek ( jesli oczywiscie wyjdzie icon_smile.gif)

Napisany przez: mirabbelka 12 Feb 2009, 08:31

mozna
podstawowy przepis na chleb to maka, woda i sol

Napisany przez: Siostra_Ducket 20 Feb 2009, 08:18

tym razem był ze śliwką lecker.gif


Napisany przez: mirabbelka 20 Feb 2009, 09:06

Siostro podziwiam i widze, ze uparcie dazysz do doskonalosci i prawie juz ja osiagnelas mniam.gif

Napisany przez: Cynamon 3 Mar 2009, 19:51

Dodałam 4-dniowego zakwasu, zakwaszone ciasto stoi już ponad 2 godziny i nie widzę, by było nawet ociupinę większe... I nie bąbelkuje wcale icon_confused.gif
Jaka ma być konsystencja? Mi wyszło takie dosć gęste.

Napisany przez: mirabbelka 3 Mar 2009, 21:38

a co to jest 2 godziny dla zakwasu????
przykryj, zostaw na cala noc i jak nie przyrosnie, to dopiero wtedy zaczniesz sie martwic gruebel_2.gif

Napisany przez: Cynamon 4 Mar 2009, 13:49

Dodałam więcej wody i dwie łyżki zakwasu. Wymieszałam i zostawiłam na całą noc i ranek. Pięknie bąbelkowało, teraz już ciasto właściwie stoi sobie w spokoju i wyrasta.

Napisany przez: mirabbelka 4 Mar 2009, 15:00

i tez go nie popedzaj !

Napisany przez: Anu-La 23 Apr 2009, 09:56

Do czasu aż upiekłam ten chlebek moim numer 1 był razowy żytni na zaparce, teraz jak upiekłam ten chleb mam problem, który upiec bo oba są wspaniałe lecker.gif . Ten piekłam na mace razowej pół na pół pszenna i zytnia, dodałam jogurtu zamiast maślanki i cukru brązowego zamiast melasy. Piekłam w garnku, ale nie takim specjalnym do chleba tylko w zwykłym (widac go na zdjeciu). Włożyłam do zimnego piekarnika, pokrywke zdjełam jakieś 10 minut po osiagnięciu temperatury 220 st. C. i piekłam jeszcze pół godziny zmniejszając temperaturę do 200 st. C. Jak widać pewne odstępstwa od oryginalnego przepisu mu nie zaszkodziły. Żeby sie upewnić że to nie przypadek, że tak ładnie wyszedł po dwóch dniach upiekłam drugi. Efekt ten sam!!!
Polecam ten przepis i dziękuję Mirabbelko anbetung.gif

Anula




Napisany przez: mirabbelka 23 Apr 2009, 17:58

cala przyjemnosc po mojej stronie icon_mrgreen.gif
piekny chleb mniam.gif

Napisany przez: Sylvka 29 Apr 2009, 15:50

Bardzo długo chodził za mną ten chleb, a jak już zrobiłam zaczyn na niego, okazało się, że nie mam w domu pszennej razowej. Dlatego chlebek jest na mące pełnoziarnistej Lubelli. Pewnie dlatego tak rósł jak szalony (po upieczeniu wystawał sporo ponad formę). Jednak mąka nawet odrobinę nie zepsuła smaku. Jest genialny (dałam maślankę, tak jak radzisz Mirabbelko). Zresztą zobaczcie moją prawie razową hybrydę:

 

Napisany przez: BeataSz 2 May 2009, 11:42

Mój wczorajszy, wyjątkowo pulchny mi wyszedł, pyszny, zamiast cukru dałam melasę:



Napisany przez: Magda_ 30 May 2009, 12:44

ufff...
mój pierwszy w życiu chleb upieczony od początku do końca samodzielnie!
Bez ani grama drożdży na 4 dniowym(własnoręcznie wyhodowanym) zakwasie...
ale jestem z siebie dumna :D
Zrobiłam tylko z połowy porcji - bo miałam tylko jedną keksówkę - w metalowej formie wyszły mimo wszystko chrupiące boczki i spód - ogólnie wygląd i smak rewelacja! anbetung.gif
Dodałam od siebie ziarna słonecznika do środka i zaparowałam piekranik gorącą wodą w czasie jak chlebek miał czas na rośnięcie (siedział w tym samym czasie w piekarniku)
Cała reszta podobnie jak w przepisie tylko za nic w świecie nie wiem jaką mam mąkę żytnią - wiem, że z pełnego przemiału a ile wartości...hmmm w norwegii nie piszą. wymieszałam ze zwykłą pszenna 500 i...

UDAŁO SIĘ! daumen.gif

Napisany przez: lecterca 1 Jun 2009, 20:01

jestem początkującą chleboróbką ten chlebek piekłam już dwa razy (i to moje pierwsze chleby w życiu)
oto efekty: pierwszy
drugi

mam tylko pewne wątpliwości co do mojego wypieku, w przepisie są 2 keksówki a mi tego ciasta wychodzi na jedną taką 30cmdługości i 9cm szerokości w najwęższym miejscu (to jest właściwie taki podłużny prodiż), czy to znaczy że mi za mało wyrasta tego ciasta? może coś nie tak z zakwasem? po zrobieniu zaczynu jego ilość podwaja się, potem w formie też wyrasta w miarę ładnie, chociaż mam wrażenie że minimalnie opada w czasie pieczenia. Mam podejrzenia co do mąki, bo mam taką z pełnego przemiału z piekarni co graham ze sklepu wygląda przy niej blado, to może powinna więcej jej dawać do ciasta właściwego, żeby zbliżyć się wagowo do 4szklanek razowej? Jeszcze jedno, skórka na górze jakoś mi się mało przypieka, taka blada wychodzi icon_sad.gif
W smaku jest boski, kwaskowaty(na noc odstawiam zaczyn) miąższ ma mięciutki, więc tak na prawdę chodzi o walory estetyczne i upewnienie się czy wszystko robię dobrze.
z góry dziękuję icon_smile.gif

Napisany przez: gosiaspa 1 Jun 2009, 20:09


miałam ten sam problem, z tych proporcji było za mało ciasta na 2 keksówki 30na9cm, trzeba troszke zwiększyć ilość składników następnym razem.

Napisany przez: Magda_ 1 Jun 2009, 20:20

CYTAT(gosiaspa @ 1 Jun 2009, 21:09 ) *
miałam ten sam problem, z tych proporcji było za mało ciasta na 2 keksówki 30na9cm, trzeba troszke zwiększyć ilość składników następnym razem.


Ja nie miałam żadnych problemów daumen.gif , ciasto po wstawieniu w ciepłe miejsce wyrosło bardzo ładnie, połowa składników wystarczyła akurat na jedną keksówkę, z dwoma foremkami nie próbowałam fiesgrins.gif jeszcze... ;)

Napisany przez: gosiaspa 2 Jun 2009, 06:54

CYTAT(Magda_ @ 1 Jun 2009, 21:20 ) *
Ja nie miałam żadnych problemów daumen.gif , ciasto po wstawieniu w ciepłe miejsce wyrosło bardzo ładnie, połowa składników wystarczyła akurat na jedną keksówkę, z dwoma foremkami nie próbowałam fiesgrins.gif jeszcze... ;)

sorki wstawiłam tekst nie tu gdzie trzeba ;)

Napisany przez: mirabbelka 2 Jun 2009, 07:39

z podanych skladnikow w przepisie starcza ciasta na 2 malenkie keksowki. mam takie silikonowe i wlasnie w nich kiedys pieklam ten chleb. jesli keksowka z tych wiekszych to na pewno jedna.


Napisany przez: mirabbelka 2 Jun 2009, 07:44

CYTAT(lecterca @ 1 Jun 2009, 21:01 ) *
mam tylko pewne wątpliwości co do mojego wypieku, w przepisie są 2 keksówki a mi tego ciasta wychodzi na jedną taką 30cmdługości i 9cm szerokości w najwęższym miejscu (to jest właściwie taki podłużny prodiż), czy to znaczy że mi za mało wyrasta tego ciasta? może coś nie tak z zakwasem? po zrobieniu zaczynu jego ilość podwaja się, potem w formie też wyrasta w miarę ładnie, chociaż mam wrażenie że minimalnie opada w czasie pieczenia. Mam podejrzenia co do mąki, bo mam taką z pełnego przemiału z piekarni co graham ze sklepu wygląda przy niej blado, to może powinna więcej jej dawać do ciasta właściwego, żeby zbliżyć się wagowo do 4szklanek razowej? Jeszcze jedno, skórka na górze jakoś mi się mało przypieka, taka blada wychodzi icon_sad.gif
W smaku jest boski, kwaskowaty(na noc odstawiam zaczyn) miąższ ma mięciutki, więc tak na prawdę chodzi o walory estetyczne i upewnienie się czy wszystko robię dobrze.
z góry dziękuję icon_smile.gif

tak jak napisalam wyzej. z tej ilosci ciasta powinno wystarczyc Ci tylko na jedna keksowke, czyli wszystko ok.
lekkie opadanie chleba razowego zdarza sie. moze minimalnie zmniejsz ilosc plynow, albo tak jak sugerujesz daj odrobine wiecej maki. droga prob i bledow dojdziesz do wlasciwej konsystencji. najwazniejsze ze smak Ci odpowiada.

blada skorka moze byc cecha indywidualna piekarnika, a moze skorka przed wlozeniem do pieca jest zbyt wysuszona? powinna byc lekko wilgotna.


Napisany przez: lecterca 2 Jun 2009, 08:33

CYTAT(mirabbelka @ 2 Jun 2009, 08:39 ) *
jesli keksowka z tych wiekszych to na pewno jedna.
bardzo dziękuję za odpowiedź anbetung.gif już myślałam, że robię coś bardzo nie tak, że mi na tą jedną starcza, ale jak jest ok to będę eksperymentować z ilością mąki i wody i wreszcie dojdę do perfekcji ;). Ta skórka to pewnie piekarnik, bo ogólnie jest nieprzewidywalny, przed wstawieniem pryskałam wodą. Właściwie to nawet myślałam nawet że za bardzo wilgotny był i dlatego taki blady. Do przyrumienionej skórki też jakoś dojdę :D
Mirabelko jeszcze raz wielkie podziękowania, śledzę forum i Twojego bloga, jestem pod wrażeniem Twoich wyczynów icon_smile.gif Pozdrawiam

Napisany przez: mirabbelka 2 Jun 2009, 09:16

cala przyjemnosc po mojej stronie icon_mrgreen.gif

a z ta skorka rzeczywiscie moze tez byc zbyt duzo wilgoci. ani w jedna ani w druga strone przesada nie jest wskazana.


Napisany przez: J4cek 21 Oct 2009, 18:29

Dziękuję Ci mirabbelko za inspirację. Szukałem od jakiegoś czasu przepisu na chleb razowy, no i znalazłem. Dzięki Twoim wskazówkom (i oczywiście wskazówkom piszących w tym wątku forumowiczów) mam w kuchni niemalże buzujący zakwas żytni icon_smile.gif . Upiekłem już 4 chleby na tym zakwasie i już drugi nadawał się do położenia na stole icon_smile.gif .
Chleb piekę w piekarniku elektrycznym, na troszkę zmodyfikowanym przepisie, który podałaś, a właściwie jest on na bieżąco improwizowany icon_smile.gif . Pozwoliłem sobie doda otręby oraz pestki słonecznika i czasem dyni, dodaję również kminek.
Jedyny problem jaki teraz mi doskwiera, to taka ładna chrupiąca skórka, której nijak nie mogę uzyskać...

Pozwolę sobie pochwalic się wypiekiem (pieczony w takiej przerośniętej keksówce)

http://picasaweb.google.pl/jacekrebacz/19102009#5395091106681639106
http://picasaweb.google.pl/jacekrebacz/19102009#5395091087908177234

Napisany przez: mirabbelka 22 Oct 2009, 11:04

chlebek bardzo piekny w przekroju. daumen.gif

blyszczaca skorka, to nie jest rzecz najwazniejsza w chlebie. jest ona zreszta taka tylko na poczatku. zeby ja uzyskac trzeba spryskac wierzch chleba zaraz po wyjeciu, badz jeszcze w piekarniku, po wygaszeniu.

z uplywem dni, chleb robi sie jednak coraz bardziej matowy, a skorka troche mieknie, ale to nie zmienia przeciez jego smaku. mniam.gif

piekna skorka przydaje sie glownie do zrobienia efektownego zdjecia rofl.gif

Napisany przez: qd 1 Feb 2010, 10:52

CYTAT(mirabbelka @ 31 Jan 2005, 10:39 ) *
Szkoda, ze do Wroclawia troche daleko, inaczej dalabym Ci pare lyzek mojego i byloby po krzyku. Ale w taka pogode to i na druga ulice strach przeniesc, bo mu zmarzna babelki po drodze. Trzymam kciuki - nie zapomnij o mieszaniu !!



A ja wyprobowalam wysuszenie mojego zakwasu i przeslanie go w kopercie do Gdanska zima tego roku! Doskonale zniosl podroz, ozywiany cierpliwie ( wymieszany z maka zytnia razowa i ciepla woda)juz na trzeci dzien babelkowal jak szalony. Zyje do dzisiaj konsekwentnie dokarmiany i zuzywany.

Bylo go niewiele, bo suszylam po prostu rozmazujac po sciankach miski ( znaczy nie umylam miski plastikowej po zamieszaniu chleba, ciasto poszlo do innej miski rosnac, a w tej na sciankach i na dnie rozmazalam zakwas), tak zostailam na 24 h, potem delikatnie platikowa szpatulka zeskrobalam suche ze scianek miski i zsypalam do foliowego woreczka.

qd

Napisany przez: mirabbelka 1 Feb 2010, 13:59

ale watek odkopalas icon_eek.gif z 2005 roku icon_question.gif

w miedzyczasie wysylalam moj wysuszony zakwas w najrozniejsze strony swiata. ostatnio do Australii.
mam wiadomosc, ze po reaktywacji czuje sie tam swietnie icon_mrgreen.gif

Napisany przez: qd 1 Feb 2010, 15:52

CYTAT(mirabbelka @ 1 Feb 2010, 14:59 ) *
ale watek odkopalas icon_eek.gif z 2005 roku icon_question.gif

w miedzyczasie wysylalam moj wysuszony zakwas w najrozniejsze strony swiata. ostatnio do Australii.
mam wiadomosc, ze po reaktywacji czuje sie tam swietnie icon_mrgreen.gif


No tak to jest jak sie czyta a nie patrzy na daty... :D
qd jak widac notorycznie zapozniona

Napisany przez: dea 7 Apr 2011, 16:12

Dopiero początkuję w pieczeniu chleba i stąd mam takie dylematy: mam świeżutki zakwas, na którym upiekłam dopiero 1 chleb. Potem wylądował w lodówce, dzisiaj wyjęłam go i dokarmiłam. I po tym dokarmieniu po kilku godzinach wystarczy dodać 1/2 szklanki zakwasu do chlebka? nie trzeba stosować metody 3-fazowej?
Przepraszam, moze banalne pytanie, ale jednak będę wdzięczna, gdy mi ktoś odpowie.

Napisany przez: mirabbelka 7 Apr 2011, 22:10

to jest moj pierwszy przepis na chleb sprzed chyba 7 lat, od ktorego zaczynalam. wtedy jeszcze nie miałam pojęcia o metodzie 3-fazowej icon_mrgreen.gif
ale wychodził i był całkiem niezły.
oczywiście metoda stopniowgo zakwaszania jest pewniejsza i chleby szczególnie razowe wychodza dużo lepsze.

Wybór nalezy do Ciebie

Napisany przez: dea 8 Apr 2011, 08:55

Dziękuję Mirabelko, zrobiłam jak w przepisie, chlebek właśnie rośnie. Następnym razem spróbuję metody 3-fazowej i porównam, który wyszedł lepszy icon_smile.gif

Napisany przez: dea 8 Apr 2011, 13:24

Pięknie wyrósł, podrósł nawet w piekarniku, czego się już nie spodziewałam, studzi się właśnie, patrzę i patrzę i napatrzeć się nie mogę, boski jest i ładną kopułkę też ma icon_smile.gif Nadziwić się nie mogę, że pieczenie chleba może sprawiać tyle radości! Wielkie ukłony w Twoją stronę Mirabbelko anbetung.gif

Napisany przez: mirabbelka 8 Apr 2011, 15:49

nawet nie wiesz jak sie ciesze, że go odgrzebałaś i upiekłaś cvety.gif

taki stary przepis i ciągle działa icon_mrgreen.gif

Napisany przez: amy111 13 May 2011, 15:58

Ja od kilku miesięcy piekę chleby i ten razowiec robię regularnie, bo jest bardzo niekłopotliwy w wykonaniu.
Też chciałabym podziękować za ten przepis i inne na chleby razowe.
Dla ciekawości dodam, ze jest to chyba jeden z mirabbelkowych przepisów, gdzie dokładnie pasuje mi ilość wody dodawanej do mąki. We wszystkich innych muszę dolewać wody sporo więcej niż jest podane w przepisie.

Napisany przez: GosiaN 20 Aug 2011, 21:11

No i popełniłam icon_biggrin.gif
PO wyjęciu z piekarnika (w którym się piekł o wiele dłużej nić godzinę) wygląda obiecująco. Jutro testowanie icon_biggrin.gif

Napisany przez: Arabeska 27 Jan 2015, 10:27

mirabbelko - zrobilam ten chlebek i szczerze przyznam, że zagladałam wyłacznie na 1 strone, gdzie zdjecia sie nie ladują. A mimo to postanowilam (nie widząc do czego dążę) twój chlebek upiec. Wyszedl - ku memu zdziwieniu - bardzo brązowy, bardzo razowy i ... smaczny.

Za malo bylo soli - nie wiem czy to istotna uwaga. Być może powinnam tą sól rozpuścić w wodzie przed dodaniem.

Piekłam w/g wskazowki w silikonowej formie i mimo że był to mój 1 chleb na wlasnoręcznie zrobionym zakwasie - wyszedł :0)
Dziekuje, może kiedys wróce - z dodatkami ziaren np. Kto wie wink.gif

Napisany przez: mirabbelka 27 Jan 2015, 12:34

Ciesze się.

PS. No to muszę odkopać jakies zdjecia tego chleba ze starych czasów i wkleić na pierwszą strone.
W tamtych czasach nie mozna było wstawiać zdjec na forum prosto z komputera.
Czy ktos to jeszcze pamięta ?


Napisany przez: Arabeska 27 Jan 2015, 18:39

jak przez mgłę pamietam ze wstawialam fotki z serwisu (cos tam) image? ...shock... potem znikaly, bo ten serwis ich nie utrzymywal za długo.

Napisany przez: wianka 29 Jan 2015, 22:07

Wyciągam zakwas z lodówki i jutro będę piekła.

Napisany przez: Arabeska 2 Feb 2015, 15:24

O widze mirabbelko, że uzupełnilaś fotki - dzieki icon_smile.gif

Napisany przez: wianka 2 Feb 2015, 22:25

Upiekłam. Chlebek fajny prosty i smaczny. Pewnie jeszcze pokombinuje z mąką. Może użyję orkiszowej.

Napisany przez: kropelkaa 1 Apr 2015, 06:11

Po latach niepieczenia chlebów wróciłam do tej czynności. Wymusiła to choroba, w której jednyne pieczywo jakie moge jeść musi być w 100% pełnoziarniste. Mimo, że mieszkam w dużym mieście znalezienie go niemal graniczy z cudem. Pora więc piec samemu.
Próbowałam najpierw chleby na drożdżach, ale nie satysfakcjonowały mnie- jeszcze świeżo po upieczeniu (kilka godzin) nadawały się do jedzenia, ale potem rozkruszają się i smak stanowczo nie ten. Sięgnęłam więc po zakwas- uczknęłam troszkę koleżance- żeby był stabilniejszy, rozmnożyłam i .....

Upiekłam ten chlebek:)
Wreszcie wyszedł. Piekłam z mąki pszennej pełnoziarnistej, dodałam odrobinę kefiru (nie miałam maślanki), a zamiast cukru (którego nie mogę) odrobinę ekstraktu z suszonej śliwki. Rosło pięknie. Wydaje mi się, że ja mam jakąś mniejszą keksówke- zrobiłam przepis z połowy składników, ale ciasto w całości od razu wypełniłoby foremkę. Dlatego ujełam go trochę i upiekłam osobno. Chyba troszkę za gęsty zrobiłam bo u mnie w koszyczku dało się uformować bohenek z tego co ujęłam- upiekłam go na kamieniu:)

Oba chlebki bardzo fajne. Do pełni szczęścia brakuje mi jesczze ziarenek w środku. Wiecie ile moge ich dosypać? Np słonecznik, siemie lniane... Jak to wpłynie na konsystencje?

Jaki z chlebów wyłącznie z mąki pełnoziarnistej polecacie jeszcze?

 

Napisany przez: dziunia 1 Apr 2015, 08:29

Słonecznika możesz tu wsypać nawet szklankę, musisz po prostu sama wypróbować i zobaczyć jaka ilość Tobie pasuje, ja wsypałabym właśnie szklankę, a nawet więcej. Siemienia dużo nie daję, pół do 3/4 szklanki byłoby w sam raz na te proporcje i siemię namoczyłabym w wodzie dzień wcześniej. Ziarna zabierają zawsze trochę wody, więc trzeba dostosować konsystencję ciasta i ilość wody do ilości ziaren, zasadniczo ciasto nie powinno być widocznie suche, ziarna powinny się z nim łączyć dobrze, a nie odpadać w trakcie miksowania.
W większość przepisów z tego działu możesz użyć mąki pełnoziarnistej, tylko znów trzeba pamiętać o dostosowaniu ilości wody, mąka pełnoziarnista zabiera jej więcej, więc modyfikując przepis trzeba pamiętać o konsystencji ciasta. Próbuj, a na pewno nabierzesz wprawy, to najlepszy sposób.

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)