IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

55 Stron V  « < 34 35 36 37 38 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Co o gotowaniu i jedzeniu wiedzieć warto, czyli niezbędnik kuchenny
seniorka
post 21 Dec 2010, 14:45
Post #701


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



O ciastach ogólnie – część druga



Drożdżowe

* Chcąc sprawdzić żywotność drożdży, trzeba je wrzucić do miski z wodą – jeśli wypłyną, są świeże.

* Żeby ciasto drożdżowe się udało, wszystkie składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Nie wolno także zapominać o tym, że trzeba je przygotowywać w pomieszczeniu, w którym temperatura wynosi 25 st.

* Ciasto drożdżowe nie lubi wstrząsów oraz przeciągów, dlatego należy zachować ostrożność, gdy wyrasta, przy sprawdzaniu, czy jest już upieczone, jak również przy wyjmowaniu z piekarnika.

* Ciasto drożdżowe nie powinno być bardzo gęste, ponieważ będzie długo wyrastać.

* Jeśli ciasto drożdżowe jest zbyt twarde, nie dodajemy żadnego płynu, lecz trochę miękkiego masła.

* Najlepszym przykryciem dla wyrastającego ciasta będzie zwilżona ściereczka do naczyń. Można je także odłożyć do leciutko nagrzanego piekarnika (ok.25 st.)

* Gdy do ciasta drożdżowego doda się trochę budyniu waniliowego lub śmietankowego, wypieki będą miały piękny kolor i doskonały smak.

* Ciasto drożdżowe zachowa na długo świeżość, jeśli doda się do niego kilka łyżek twarogu (trzeba zmniejszyć ilość masła). Będzie bardziej wilgotne, jeśli oprócz mleka wleje się maślankę lub trochę jogurtu.

* Babki lepiej nie posypywać z wierzchu bakaliami, bo się przypalą.

* Gdy do ciasta na pizzę dodamy łyżkę oliwy, będzie ono bardziej elastyczne. Oryginalne włoskie przepisy nakazują wyrabiać ciasto ręcznie, bez żadnych urządzeń.

* By ciasto drożdżowe miało złocistą skórkę, przed pieczeniem warto je posmarować roztrzepanym jajkiem lub żółtkiem wymieszanym z odrobiną mleka.

* W trakcie pieczenia ciasta drożdżowego dobrze jest wstawić do piekarnika żaroodporną miseczkę z wodą.

* Jeśli się nie zużyło całego opakowania świeżych drożdży, można je owinąć folią i schować do zamrażalnika, gdzie przechowają się przez 2 – 3 tygodnie.

Francuskie i kruche

*Przy pieczeniu ciast kruchych i francuskich w ogóle nie natłuszcza się formy. Ciasto jest tłuste, więc blachę wystarczy lekko oprószyć mąką.

* Ciasto kruche wyrabia się jak najszybciej, samymi czubkami palców, aby nie zdążyło się ogrzać od rąk.

*Ciasto nie będzie się lepiło, jeśli część mąki pszennej zastąpi się mąką ziemniaczaną.

* Jeśli w cieście są grudki, wystarczy dodać do niego parę kropel oleju.

*Placek będzie smaczniejszy i bardziej kruchy, jeśli do ciasta doda się sok z cytryny (mniej więcej 2 łyżeczki na 50 dag mąki).

*Jeśli piecze się kruche ciasto z dodatkiem proszku do pieczenia, najpierw trzeba go połączyć z mąką, po czym przesiać.

* Gdy dodało się zbyt wiele tłuszczu i ciasto się kruszy, należy dolać 1 – 2 łyżki bardzo zimnego białka lub lodowatej wody.

* Aby uniknąć zakalca, kruche ciasto na placek z owocami po ułożeniu na blaszce powinno się posmarować rozbitym białkiem i posypać niewielką ilością mąki. Dopiero teraz można ułożyć na nim owoce. Placek pozostanie kruchy, a wyciekający sok nie spowoduje zakalca.

* Jeżeli chcemy, aby kruche ciasteczka były udekorowane kryształkami cukru, należy je posypać natychmiast po wyjęciu z piekarnika. Inaczej cukier się nie przylepi i będzie się osypywał.

* Gdy ciasto z owocami przywarło, należy formę postawić na wilgotnej ściereczce. Po kilkunastu minutach wyjmiemy je bez trudu.

* Uratujemy zbyt wysuszone kruche ciasto, gdy posmarujemy jego wierzch mlekiem, po czym wstawimy na 3 minuty do piekarnika.

Sernik

*Sernik będzie miał zwartą, bardziej spoistą konsystencję, jeśli oprócz zwykłej mąki dodamy do masy serowej budyń waniliowy, kilka łyżek kaszy manny lub mąki ziemniaczanej.

* Aby sernik był bardziej wilgotny i puszysty, do masy serowej należy dodać trochę bitej śmietany.

* Sernik nie opadnie, jeśli podczas pieczenia wbije się w ser 1 – 2 rurki makaronu, aby z ciasta mogła uchodzić para. A także wtedy, gdy upieczony sernik pozostawi się w wyłączonym piekarniku na 10 – 15 minut.

* Sernik nabierze ładnego złotego koloru, jeżeli na 10 minut przed końcem pieczenia posmaruje się do cukrem rozpuszczonym w ciepłym mleku.

Piernik

*Kluczowym dodatkiem do pierników są przyprawy. Oprócz imbiru, cynamonu, pieprzu oraz gożdzików dodaje się również gałkę muszkatołową, anyż, kardamon czy lawendę.

* Jeśli piernik wyszedł nam za twardy, można go przekroić na kilka niezbyt grubych warstw, po czym każdą przełożyć marmoladą, czekoladą lub bitą śmietaną.

* Pierniczki oraz kruche ciasteczka można powiesić na choince, trzeba tylko pamiętać o dziurce na nitkę. Przed pieczeniem w każde surowe ciasteczko warto wbić cienką rurkę makaronu.

Żródło: Poradnik pani domu









Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 23 Dec 2010, 14:10
Post #702


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Świąteczne abecadło


Adwent – czterotygodniowy okres przygotowania na przyjęcie tajemnicy nocy wigilijnej. Rzym praktykował adwent od połowy VI wieku.

Betlejem – miasto w środkowej Palestynie, według Ewangelii miejsce narodzenia Jezusa Chrystusa.

Choinka – nieodłączny element Świąt. Pierwsze choinki stawiano w Niemczech w XIX wieku. Miły zwyczaj podbił świat.

Dwanaście dań – serwuje się w czasie wieczerzy wigilijnej. Dokładnie tyle, ilu było apostołów.

Ewa i Adam – wigilijni solenizanci.

Figi – jeden z podstawowych składników tradycyjnego wigilijnego kompotu.

Gwiazdka – jej pojawienie się na niebie symbolizuje przyjście na świat Jezusa Chrystusa. Jest znakiem, że pora siadać do wigilijnego stołu.

Herod – król Judei, który przeszedł do historii, jako sprawca „rzezi niewiniątek”. Kazał zabić wszystkie niemowlęta, licząc, że w ten sposób zgładzi małego Jezusa.

Jemioła – zielona krzewinka o właściwościach leczniczych. Gałązka jemioły jest jednym z symboli Bożego Narodzenia. Przynosi szczęście w miłości.

Kolędy – pierwsze pastorałki nucił św. Franciszek z Asyżu. Potem tworzyli je zarówno twórcy ludowi, jak i wielcy kompozytorzy.

Lulajże Jezuniu – jedna z najpiękniejszych polskich kołysanek – pastorałek. Dla Fryderyka Chopina wydawała się być symbolem polskości, skoro wplótł jej melodię w tragiczne akcenty Scherza h-moll.

Mikołaj – szanowany święty i patron piekarzy, handlowców, żeglarzy oraz dzieci szkolnych. Święty Mikołaj żył w IV wieku i był biskupem w Azji Małej. Wspierał i karmił głodnych. Dziś mieszka w mrożnej Laponii, a prezenty przywozi saniami, ciągnionymi przez renifery.

Narodziny Chrystusa - „I stało się, gdy tam byli (Józef i Maryja), ze wypełniły się dni, aby porodziła. I porodziła syna pierworodnego, i owinęła go w pieluszki i złożyła w żłobie.” (Ewangelia wg św. Łukasza, 2, 6 – 8).

Opłatek – rodzaj pieczywa obrzędowego. Dzielenie się opłatkiem znane jest w Polsce od XVIII wieku.

Pasterka – od połowy VI wieku Rzym znał tradycję trzech mszy bożenarodzeniowych: tzw. Pasterkę, mszę i świcie i w dzień. Z czasem przetrwała tylko ta pierwsza. Niezwykle uroczysta liturgia, oprawiona kolędami, rozpoczyna się o północy.

Ryby – w czasie wieczerzy na polskie stoły podawało się i podaje dania rybne. Szlachta tak sobie ryby umiłowała, iż wszystkie dania z nich traktowała jako jedną potrawę.

Szopka – pierwsze szopki budował św. Franciszek w XIII wieku, członkowie jego zakonu rozpowszechnili ten zwyczaj na świecie.

Trzej Królowie – Kacper, Melchior i Baltazar przybyli z dalekich krajów, by pokłonić się narodzonemu Jezusowi Chrystusowi i złożyć dary: mirrę, kadzidło i złoto.

Urok świąt Bożego Narodzenia – wynika z niepowtarzalnego klimatu rodzinnych spotkań, zapachów choinki i świątecznego makowca, wyczekiwania na pierwszą gwiazdkę, radości z prezentów, śniegu skrzypiącego pod butami.

Wigilia – z łac. oznacza czuwanie. To dzień poprzedzający ważne święta kościelne, w Polsce mianem tym określa się również uroczystą wieczerzę przed dniem Bożego Narodzenia.

Zapraszanie samotnych – to jeden z piękniejszych wigilijnych zwyczajów. Nikt nie powinien jeść wieczerzy samotnie, czuć się przygnębionym i opuszczonym. Dlatego na świątecznie przybranym stole stoi dodatkowe, wolne nakrycie na wypadek, gdyby do drzwi zapukał ktoś samotny.

Żródło: miesięcznik Pani

Opracowanie K.K.







Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 28 Dec 2010, 14:22
Post #703


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Historia toastu


Mity Starożytnej Grecji i Rzymu opisują spełnianie toastów na cześć bogów i osób zmarłych – przed wypiciem wina skrapiano ziemię kilkoma kroplami trunku.

W średniowieczu toasty nabrały innego znaczenia – były wyrazem nie tyle wzajemnej sympatii, ile wzajemnej nieufności. Był to czas, w którym łatwiej było o wroga niż o przyjaciela, a skoro nie było wiadomo czy można zaufać kompanowi, nalewano sobie wzajemnie wino do kielichów i pijąc po małym łyku sprawdzano, czy wino nie jest zatrute. Z czasem, gdy więzi przyjaźni zacieśniały się, ludzie zaczęli rezygnować z wzajemnego sprawdzania intencji. Wówczas też pojawił się zwyczaj stukania kielichami w czasie wznoszenia toastów

Staropolskie obyczaje

Staropolskie toasty wznoszone w czasie biesiad spełniane były często jednym kielichem, który krążył między biesiadnikami. Filmowe obrazy staropolskich biesiad lub ich literackie opisy ukazują czasem magnata lub szlachcica, który rozbija kielich rzucając go na podłogę albo rozbijając go o własną głowę. Wytłumaczeniem takiego zachowania było przekonanie, że nikt z biesiadników nie jest godzien pić z kielicha poprzednika.

Wiwaty ku czci

Najczęściej spełniane toasty odnoszą się do życzeń pomyślności za ojczyznę, władcę lub damę serca. Zdrowie dam pito również z ich trzewików, co kościół katolicki surowo potępiał i wpisał na listę grzechów. Toastom towarzyszyły również pewne rytuały związane z postawą ciała w czasie ich wznoszenia: przyklękano na jedno lub oba kolana, jedną ręką unoszono kielich a w drugiej trzymano nagi miecz, jedną nogą stawano na krześle a drugą na stole, wypijając zdrowie ukochanej lekko nakłuwano ramię sztyletem

Pochodzenie słowa ‘toast”

Z Anglii wywodzi się kilka anegdot wyjaśniających pochodzenia słowa „toast”. Jedna mówi o tym, że słowo toast pochodzi od angielskiego „a toast” oznaczającego grzankę, którą kładziono na dnie kielicha, do którego nalewano alkohol, można również upatrywać pochodzenia tego słowa od grzanki podawanej razem z kielichem kolejnym biesiadnikom – z kielicha należało wypić łyk, a następnie sięgnąć po ową grzankę jako przekąskę. Istnieje również historia dotycząca pewnego zdarzenia w miejscowości Bath. Otóż jeden z mężczyzn chcąc wypić zdrowie pięknej damy zażywającej kąpieli nabrał do swojego kubka nieco wody z kąpieli i dodał do niej wspomniany wyżej tost – po czym spełnił toast na jej cześć, taką wersję podaje Emily Post. Istnieje też inna wersja tego wydarzenia – jeden z adoratorów pięknej damy wypił jej zdrowie wodą z kąpieli, z kolei drugi uznał ten sposób okazywania szacunku za niestosowny i oznajmił, że wołałby zjeść tost, co też uczynił

Toast albo śmierć

Toasty, zdrowia i wiwaty miały duże znaczenie w czasie towarzyskich i oficjalnych spotkań. Bywało, że za odmowę spełnienia toastu groziła nawet utrata życia (Dziki Zachód). Niechęć spełnienia toastu nadal odczytuje się jako wyraz dezaprobaty i braku sympatii wobec osoby go proponującej. Zatem toast lepiej wznieść, niż narazić się na nieprzyjemności i uznanie za osobę niekulturalną. Ubiegłe stulecia jasno określały sposób wznoszenia toastów, z czasem reguły te przestały być tak rygorystyczne. Nie ma już obowiązku wypijania zdrowia każdy z każdym, jesteśmy też bardziej wyrozumiali dla osób, które odmawiają wypicia zdrowia za pomocą alkoholu. Często też zapominamy, że toasty wznosić należy winem lub szampanem, a nie wódką.

Żródło: wieszjak.pl

Tekst Marzena Czarnowska





Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 2 Jan 2011, 23:51
Post #704


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Likier Cointreau



Zaliczany do najlepszych klasycznych likierów na świecie, o subtelnym, czystym i świeżym zapachu pomarańczy i delikatnym korzennym smaku. Jak wiele innych, uważany za panaceum na smutki i lekarstwo na pobudzenie apetytu.

Cointreau (czyt, kłantro) to bezbarwny trunek o 40 % zawartości alkoholu. Należy do likierów typu Triple Sec ( to znaczy, że alkohol bazowy, z którego robi się likier, był trzykrotnie destylowany). Powstał w znanej dziś na całym świecie firmie gorzelniczej, założonej w 1849 roku, w Angers we Francji, przez braci Adolphe oraz Eduarda-Jeana Cointreau. W roku 1875 Eduard Cointreau, syn Eduarda-Jeana przejął działającą destylarnię i wkwintesencji smaku Cointreau. Chciałem połączyć krystaliczną przejrzystość z subtelnością smaku słodkich i gorzkich skórek pomarańczowych”.

Proces produkcji jest pilnie strzeżoną tajemnicą rodzinną. Wysuszone zielonobrązowe skórki gorzkich pomarańczy oraz pomarańczowoczerwone skórki słodkich pomarańczy najpierw przechowywane są w specjalnych koszach, a następnie poddawane maceracji i destylowane w ognistoczerwonych miedzianych kadziach, aby wydobyć z nich każdą kroplę olejków eterycznych.

Od 1994 roku wytwarzany również w wersji Cointreau Lemon na bazie destylatów limonek i cytryn.

  • Od kilku lat ambasadorem likieru jest skandalizująca aktorka i modelka Dita von Teese. Jest podobno ulubionym trunkiem starych brytyjskich marynarzy, którzy w pubach sączą go w dużych szklankach z lodem. Dzięki modnemu serialowi „Seks w wielkim mieście” bardzo popularny stał się drink o nazwie Cosmopolitan, należy on również do ulubionych koktajli Madonny.
  • Cointreau doskonale komponuje się z gorzką czekoladą, a także z każdym sokiem, najlepiej świeżo wyciskanym, niesamowicie wprost wydobywającym smak likieru. Jest jednym z najczęściej używanych składników w wyrafinowanej kuchni francuskiej.
Żródło: miesięcznik Moje Gotowanie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 7 Jan 2011, 13:27
Post #705


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Magia kawy


W królestwie smaków i aromatów jest też zaczarowana kraina kawy. Kto raz odnalazł do niej drogę, będzie tam chciał wracać stale…

Nie ulega wątpliwości, że bardzo wielu pasjonatów kawy uwiódł najpierw jej aromat. Któż z nas nie pamięta z najwcześniejszego dzieciństwa tak magicznego przedmiotu jak młynek do kawy – pachnący, skrzypiący i kipiący ciemnobrązowymi ziarenkami.

Podobnie jak z miłością od pierwszego wejrzenia, tak samo jest z zapachem. Kawa to najlepszy przykład uwodzenia aromatem. Niezwykle zresztą skutecznego uwodzenia, bo trudno spotkać kogoś, komu aromat kawy byłby niemiły. Niektórzy twierdzą nawet, że wystarczy im sam zapach, zwłaszcza świeżo palonej kawy. Choć to powonienie wabi nas ku aromatycznej filiżance czarnego naparu, nie wolno jednak zapomnieć i o podniebieniu. Dopiero wtedy damy naszym zmysłom doskonałą kawową pełnię.

Pamiętajmy jednak, że wiele zależy od nas! Niczego przecież nie można uronić z magii smaków i aromatów zaklętych w kawie. Kawa to artykuł delikatny i wrażliwy. Nie służy jej światło słoneczne ani dostęp tlenu. Dlatego warto ją przechowywać – po otwarciu hermetycznego opakowania – na przykład w szczelnej metalowej puszce. Świeża, dobrze przechowywana kawa to pierwsza tajemnica doskonałego naparu o odpowiednim smaku i aromacie. Do przygotowania doskonałej kawy najlepiej wybierać naczynia porcelanowe, ceramiczne lub szklane. Nie wolno też zapominać o jakości wody używanej do zaparzania. Powinna ona zawierać związki mineralne, ale nie może być zbyt twarda. Gotowej kawy nie należy w żadnym wypadku powtórnie podgrzewać czy gotować.

Żródło: „Smaki i aromaty”

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 9 Jan 2011, 07:37
Post #706


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Szlachetna arabica


Finezja i bogactwo aromatu sprawia, że arabica jest niekwestopnowaną królową wszystkich kaw świata. Odpowiednia na każdą porę dnia i nocy, różni się jednak smakiem w zależności od rejonu uprawy, sposobu palenia ziaren i w końcu metody parzenia. Najrzadsze gatunki z Etiopii i Jamajki osiągają cenę szlachetnych kruszców.

  • Czym jest arabica. Odkryta bardzo dawno temu w Etiopii, na wyżynie koło miasta Kaffa, gdzie ciągle kozy skubią dziko rosnące krzewy, stanowi dzisiaj 70% światowej produkcji wszystkich kaw. Wypiera ją jednak łatwiejsza w uprawie, dająca większe zbiory robusta – kawa o nieporównywalnie gorszym smaku i zapachu. Szlachetne gatunki arabiki rosną na wysokości 1500 metrów, często na rodzinnych, niewielkich fermach. Zbiera się je zawsze ręcznie i selekcjonuje starannie w pełni dojrzałe owoce. Zbierana mechanicznie, niedojrzała, jak na przykład w Brazylii, arabica nie daje już tak doskonałego naparu.
  • Mocno czy słabo palona? Wprawdzie kawa mocno prażona ma głęboki kolor i apetyczny połysk, ale należy unikać tak palonej arabiki, gdyż zwiększa to jej gorycz. Smakosze wiedzą, że im gorszy zbiór, tym chętniej producenci próbują poprawić moc i aromat kawy przez mocne palenie. Przy gatunkach wysokiej klasy byłoby to marnowanie ich charakterystycznego i delikatnego aromatu. Praktyczna wskazówka: im ciemniejsza kawa, tym prawdopodobnie gorsza jej jakość. W ten sposób często „uzdatnia” się stare, zwietrzałe i zbutwiałe ziarna kawy. Jedynie Włosi z południa uwielbiają kawę paloną na czarno, która po zaparzeniu daje gorzko-cierpki napar. Poddają tej procedurze nawet najlepsze gatunki. Słabo palona kawa zachowuje pełniejszy bukiet zapachów, zawiera więcej kofeiny i daje bardziej subtelny napar.
  • Czym się kierować przy zakupie? Jeszcze nie tak dawno kupcy nie praktykowali mieszania kawy. Kupowali ziarna z określonego regionu upraw i prażyli je według starej receptury. Taką kawę kupuje się nadal w specjalistycznych sklepach. W supermarketach i dobrze zaopatrzonych sklepach spożywczych czy cukierniczych na półkach czekają dziesiątki przygotowanych przez producenta mieszanek różnych kaw. Na tych najlepszych podany jest gatunek kawy (100% arabica), kraj pochodzenia, sposób palenia. Brak tych informacji oznacza zazwyczaj, że droższa arabica została wymieszana ze znacznie tańszą robustą czy kawą liberyjską, by obniżyć cenę. Nie należy mieć złudzeń, większość mieszanek powstaje nie ze względów smakowych, lecz komercyjnych.
  • Jak najlepiej wykorzystać aromat dobrej arabiki? Smakosze kupują kawę ziarnistą i mielą ją w domu tuż przed zaparzeniem. Zmielona kawę należy przechowywać w szczelnym, szklanym opakowaniu, ale nie dłużej niż przez 14 dni. Sposób parzenia kawy to kwestia upodobań. Ale nawet kawa zaparzona w porcelanowym dzbanku jest nieporównywalnie lepsza od kawy zaparzonej w szklance. Zasada jest prosta: wyparzony dzbanek, świeżo zagotowana woda (żródlana), 10 – 12 g kawy na filiżankę i niespieszne wlewanie wody po ściance dzbanka. Potem należy przykryć dzbanek i zaczekać kilka minut, by kawa osiągnęła odpowiednią moc.
Żródło:”Smaki i aromaty”

Polecam wyborny likier kawowy. Ten domowy likier może służyć także do aromatyzowania bitej śmietany, masy do tortu, kremu do eklerów i nasączania biszkoptu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 15 Jan 2011, 12:09
Post #707


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Na małą czarną do Wiednia


Wypad do kawiarni to absolutna kwintesencja wiedeńskości!. A Gumpendorferstrasse 11 to adres wyjątkowy na kawiarnianej mapie miasta. Przy tym samym stoliku z belle époque zasiadali i Zygmunt Freud, i Franz Lehár. Café Sperl to miejsce o bogatej i zaskakującej historii, a każdy, kto choć raz spróbował tutejszej Wiener Melange – spécialité de la maison panów Staub, zakocha się w niej bez pamięci. Niemal stutrzydziestoletnia historia tego miejsca przyciąga uwagę równie mocno, jak serwowane tu czterdzieści pięć (!) rodzajów kaw.

Café Sperl nie jest najstarszą kawiarnią Wiednia, ma za to najstarsze kawiarniane meble. Wszystko co w niej jest, nawet podłoga, pochodzi z 1880 roku. Podczas dwóch wojen światowych właściciel ukrywał je w piwnicach i tak przetrwały w nienaruszonym stanie. Obecny wystrój lokalu jest chroniony prawem, które zabrania przekształcania go w jakikolwiek sposób.

Wiedeńska kawiarnia w odróżnieniu od innych coffeehouses jest swego rodzaju „przedłużeniem salonu”. . Gość przychodzi, zamawia kawę i czyta gazety przez 3 – 4 godziny. Bo picie kawy po wiedeńsku to starannie pielęgnowany, pełen przyjemności rytuał (…).

Tradycyjna Wiener Melange to mieszanka ziaren z Etiopii i Ameryki Południowej. Kreatywni mieszkańcy miasta od początku mieszali brązową kawę z kawą czarną, następnie do tej mieszanki zaczęto dodawać spienione mleko. Ale zasadnicza różnica między tą kawą a kawą z Włoch czy innych krajów Europy polega na użytej do jej zaparzania doskonałej, wręcz krystalicznie czystej wodzie płynącej w wiedeńskich wodociągach. Stąd doskonały smak kawy wyczuwa się już od pierwszej kropli.

Specjalność zakładu to Sperl oczywiście – kawa śniadaniowa przyrządzana według pilnie strzeżonej receptury. Niepowtarzalny smak ma tutaj nawet najprostsza Brauner, czyli kawa z mlekiem. A co dopiero taka Maria Theresia, mała mokka z likierem pomarańczowym i winiakiem z cukrem trzcinowym, bitą śmietaną i kolorowymi wiórkami. Te i wiele innych rodzajów podawanych tu kaw.

Frykasów do kawy – jak w rasowej wiedeńskiej kawiarni nie brakuje. W menu króluje poważny konkurent tortu Sachera- Sperletorte. Ów cymes z delikatnej mlecznej czekolady i wyśmienitej masy migdałowej z nutami wanilii i cynamonu zapewnia wyjątkowo smakowite doznania.

Wiedeńską kawę zawsze podaje się ze szklaneczką wody. Dlaczego? W Cafe Sperl mają dwie interpretacje: kawa odwadnia, więc trzeba popijać wodą, by utrzymać jej odpowiedni poziom w organizmie. Wspomina się też mistrzów pióra, którzy dolewali wodę do kawy, żeby było jej więcej, a oni żeby mogli dłużej siedzieć przy swojej twórczości. Kawę ponadto powinno się pić tak, żeby było słychać – żartują właściciele, panowie Staub. Takie delikatne siorbanie pomaga językowi i górnemu podniebieniu wyczuć różnicę pomiędzy na przykład arabiką a kawą z ziaren robusty. (…)

Żródło: miesięcznik „Kuchnia”

Fragment obszernego artykułu pana Dariusza Stańczuka.















Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 16 Jan 2011, 01:41
Post #708


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Aromaty włoskiej kuchni



Kuchni włoskiej chyba nikt nie umie sobie nawet wyobrazić bez ziołowych przypraw. Ale na szczęście Włosi nie kryją słabości do aromatycznych ziół i wykorzystują je w swojej kuchni często i bardzo umiejętnie. Używają przede wszystkim świeżych, które pobudzają apetyt i wydobywają z przyrządzanych potraw cały bukiet smaków.

Królową włoskich ziół jest bez wątpienia bazylia. Jej aromat nieodłącznie kojarzy się ze słoneczną Italią. Ze świeżych listków bazylii można przyrządzać pyszne pasty, ale przede wszystkim używana jest do sałatek warzywnych. Bez niej pizza byłaby mdła, a pierożki ravioli i inne mączne specjały nie zasługiwałyby na tak wielkie uznanie smakoszy. Suszone i świeże liście bazylii dodawane są do zup, sosów, do mięsa, drobiu oraz dziczyzny, a także do twarogu, jaj i koniecznie do pomidorów.

Czosnek – niezwykle popularny, zwłaszcza na południu kraju – najczęściej dodaje się do mięs. Ale też świeżym posiekanym czosnkiem przyprawia się szpinak, sałatę i inne zielone warzywa.

Kopru włoskiego – ulubionego dodatku do białych mięs, ryb i sosów rybnych używa się w połączeniu z rozmarynem i bazylią.

Listkami mięty przyprawia się faszerowane karczoch i szpinak, posypuje ugotowane ziemniaki i sałatkę z pomidorów. Miętę dodaje się również do kotletów wieprzowych i pieczeni z baraniny. Rozmaryn – wraz z oregano, bazylią i natką pietruszki – wzbogaca smak pieczonej lub duszonej baraniny.

Opisując aromaty włoskiej kuchni należy jeszcze choćby wspomnieć o tymianku, szałwi oraz liściach laurowych.

Wspaniałe dania kuchni włoskiej kuszą cudownie pachnącymi ziołami. Oregano, estragon czy bazylia pobudzają apetyt, przyspieszają trawienie – znakomicie zastępując przy tym szkodliwą dla zdrowia sól.

Sypanie jednak zbyt dużej ilości ziół do potraw może „zabić” ich smak. Zioła powinny jedynie podkreślić smak zupy, sosu, mięsa czy ryby.

Źródło: Pani domu poleca

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 18 Jan 2011, 12:49
Post #709


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Rady dotyczące cebuli


Da się łatwo obrać z łusek, jeżeli ją dokładnie zmoczymy wodą. Najlepiej jest kroić cebulę w pobliżu palnika gazowego lub w przewiewnym miejscu (tak aby olejki eteryczne, które są powodem łzawienia oczu przy krojeniu cebuli, unosiły się szybko). Do konsumpcji cebuli zachęcać nie trzeba, ma wielu zwolenników i niezwykle różnorodne zastosowanie, jest wręcz w naszych kuchniach niezastąpiona. Cebula ma również silne właściwości bakteriobójcze.


  • Cebula usmaży się w krótszym czasie, jeśli od razu się ją osoli.
  • Cebula uzyska, w czasie smażenia, bardzo ładny kolor, gdy posypiemy ją sproszkowaną papryką.
  • Podpieczona cebula dodana do rosołu podnosi jego walory smakowe.
  • Zarumieniona na oliwie cebula, z niewielką ilością cukru, jest doskonałą przyprawą sosu pomidorowego.
  • Przekrojoną cebulę wystarczy posmarować masłem lub margaryną a nie straci smaku.
  • Przy krojeniu cebuli unikniemy łzawienia, jeśli obraną główkę cebuli opłuczemy w strumieniu zimnej wody lub, przed krojeniem, włożymy do lodówki na około 20 minut.
  • Cebuli nie kładziemy obok jabłek, gdyż straci swoją ostrość.
  • Pokrojonej cebuli nie wolno przechowywać dłużej niż 12 godzin, gdyż wtedy się utlenia i jest szkodliwa. Możemy ją wtedy wykorzystać do odświeżania przedmiotów złoconych lub z brązu.
Żródło: porady kulinarne
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 20 Jan 2011, 14:27
Post #710


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



Seniorko, dziękuję Ci za Twój wpis o Café Sperl. Dopisałam ją do listy miejsc do odwiedzenia.
cvety.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 20 Jan 2011, 17:21
Post #711


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Miło mi, że zwróciłaś na ten wpis uwagę. Powodzenia w wojażach.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 25 Jan 2011, 23:19
Post #712


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Belgia

Ten niewielki kraj, będący dziś centrum zjednoczonej Europy, może pochwalić się zadziwiająco różnorodną i wyrafinowaną kuchnią, wynikającą z wielkiego zamiłowania Belgów do dobrego jedzenia.

Francuska finezja, niemieckie porcje – to najkrótsza recenzja tutejszej kuchni. Belgia ma dostęp do Morza Północnego, już w średniowieczu była potęgą kulinarną, a to dzięki obfitości egzotycznych przypraw i produktów. Tędy przechodziły główne szlaki handlowe (między innymi szlak morski z Indii).

Dzięki najwyższej jakości rodzimym produktom, takim jak mięso (głównie dziczyzna), owoce morza czy grzyby, Belgowie stworzyli kuchnię bardzo urozmaiconą i bogatą. Szczycą się wytwarzaniem kilkuset gatunków piwa. Jest ono zazwyczaj ciemne i mocne, z bardzo silnym akcentem smakowych dodatków. Dodawane do potraw, nadaje mięsom kruchość, rybom aromat, a warzywom goryczkę.

Belgia słynie z najlepszych na świecie frytek. Już w XVII wieku ziemniaki krojono w kształt rybki i smażono w tłuszczu. Dziś niemal na każdym rogu znajdują się fritures – smażalnie frytek. Nie mniej znane są małże, nie mówiąc o pralinach z wybornej gorzkiej czekolady.

Jedzenie jest w Belgii celebrowane, przerwa obiadowa jest nienaruszalnym przywilejem, a kolacja z przyjaciółmi może się przeciągnąć do 5 godzin.

Dostęp do morza rozpieszcza przede wszystkim Flamandów, za to Walonowie szczycą się bogactwem lasów masywu ardeńskiego, obfitujących w zwierzynę (słynna szynka ardeńska), nie mówiąc z specjałach z Li&egrave;ge, takich jak gofry. Sztandarowym daniem Flamandów jest waterzooi (czyt. waterzuj), jednogarnkowe danie z kurcząt lub z ryb i skorupiaków, warzyw oraz wina. Narodowym daniem z ziemniaków jest także stoemp – purée z dodatkiem warzyw, np. z brukselką. Warzywa te są podstawą wielu popularnych dań.


Belgowie są wielkimi łasuchami, w licznych cukierniach sprzedaje się najlepsze na świecie praliny, nie mówiąc o przyrumienionych, pachnących wanilią lub cynamonem gofrach.


Żródło: miesięcznik Moje Gotowanie



Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 26 Jan 2011, 10:55
Post #713


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



Jeśli pozwolisz , Seniorko. i chcesz: mogę zilustrować Twój wpis belgijskim gofrem waniliowym z karmelem i bitą śmietaną, i belgijskimi frytkami z majonezem ( typowy sposób podania). Gofr z Brukseli, frytki z Brugii.

Załączony plik  belgijski_gofr.JPG ( 62.51K ) Suma pobrań: 0
Załączony plik  belgijskie_frytki_z_majo.JPG ( 55.6K ) Suma pobrań: 0



Belgijskie piwo wiśniowe Kriek. Warto spróbować. Malinowe tez jest godne uwagi, nawet dla osób nielubiących piwa, jak ja. Dodam, że nie jest to piwo z dodatkiem syropu " o smaku" , tylko oryginalny produkt na soku owocowym. Belgia słynie w wielu gatunków piwa, warzonego w tradycyjnych browarach. Tutaj artykuł na ten temat: http://www.foody.pl/strony/1/i/116.php



Załączony plik  piwo_wisnioweGandawa.jpg ( 33.75K ) Suma pobrań: 0
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ilona
post 26 Jan 2011, 12:09
Post #714


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 37.714
Dołączył: 10-October 04
Skąd: Piła
Użytkownik nr: 116



CYTAT(Mała_Mi @ 26 Jan 2011, 10:55 ) *
Belgijskie piwo wiśniowe Kriek. Warto spróbować. Malinowe tez jest godne uwagi, nawet dla osób nielubiących piwa, jak ja.

To było to co ja też piłam? icon_mrgreen.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 26 Jan 2011, 14:31
Post #715


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



SERDECZNIE DZIĘKUJĘ Mi cvety.gif bussi.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 27 Jan 2011, 09:55
Post #716


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



Ty zdaje się piłaś odmianę malinową, o ile pamiętam, Il. icon_smile.gif

Ja również, Seniorko - za interesujące wpisy icon_biggrin.gif bussi.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ilona
post 27 Jan 2011, 11:22
Post #717


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 37.714
Dołączył: 10-October 04
Skąd: Piła
Użytkownik nr: 116



CYTAT(Mała_Mi @ 27 Jan 2011, 09:55 ) *
Ty zdaje się piłaś odmianę malinową, o ile pamiętam, Il. icon_smile.gif

icon_mrgreen.gif w kazdym razie pamiętam, że pyszne było icon_mrgreen.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 27 Jan 2011, 13:19
Post #718


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



A ja nie piłam żadnego i mogę Wam tylko zazdrościć. Smacznych wspomnień lecker.gif .
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 27 Jan 2011, 13:36
Post #719


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



Seniorko, obecnie piwa belgijskie można nabyć także w Polsce icon_smile.gif http://smakpiwa.pl/Owocowe_Lambiki-k29-0--default.html
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 27 Jan 2011, 14:09
Post #720


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Dzięki za namiary. Na razie czytam i dziwię się, że o tym nie wiedziałam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

55 Stron V  « < 34 35 36 37 38 > » 
Reply to this topicStart new topic

 



Wersja Lo-Fi Datenschutzerklärung |  Impressum |  Aktualny czas: 2nd July 2020 - 21:40