IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Jabłka do szarlotki na zimę
samanta
post 13 Sep 2008, 12:14
Post #1


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 16.183
Dołączył: 19-August 07
Skąd: środek Polski
Użytkownik nr: 5.092



Jedyny przepis który mi odpowiada, a prosty jak budowa cepa:
5 kg antonówek albo renety, obrane, pokrojone
1,75 kg cukru
Przygotowane jabłka przesypać cukrem, odstawić przykryte płótnem na 24 godz. Dobrze byłoby czasem przemieszać ale nie ma obowiązku. Wytworzy się sok i tak ma być, smażymy w tym soku. Po upływie 24 godz. smażyć, mieszając przez 1,5 godz od zagotowania. Ja przestaję smażyć wtedy gdy jabłka są jeszcze widoczne a nie tylko masa. Wtedy pakujemy do wyparzonych słoików i pod kocyk do góry dnem na 24 godz.
Tym razem się zaczytałam i za bardzo sie rozpadły ale i tak to najlepsze jabłka smażone jakie znam. Bardzo polecam ten przepis. A kto lubi, może pod koniec dodać gożdziki ale mnie to nie odpowiada.
Załączone pliki
Załączony plik  jab_ka_na_zim_.jpg ( 1.16MB ) Suma pobrań: 32
 
Go to the top of the page
 
+Quote Post
iwik
post 14 Sep 2008, 09:10
Post #2





Grupa: Brązowy użytkownik
Postów: 19
Dołączył: 21-July 08
Użytkownik nr: 9.992



CYTAT(samanta @ 13 Sep 2008, 13:14 ) *
Jedyny przepis który mi odpowiada, a prosty jak budowa cepa:
5 kg antonówek albo renety, obrane, pokrojone
1,75 kg cukru
Przygotowane jabłka przesypać cukrem, odstawić przykryte płótnem na 24 godz. Dobrze byłoby czasem przemieszać ale nie ma obowiązku. Wytworzy się sok i tak ma być, smażymy w tym soku. Po upływie 24 godz. smażyć, mieszając przez 1,5 godz od zagotowania. Ja przestaję smażyć wtedy gdy jabłka są jeszcze widoczne a nie tylko masa. Wtedy pakujemy do wyparzonych słoików i pod kocyk do góry dnem na 24 godz.
Tym razem się zaczytałam i za bardzo sie rozpadły ale i tak to najlepsze jabłka smażone jakie znam. Bardzo polecam ten przepis. A kto lubi, może pod koniec dodać gożdziki ale mnie to nie odpowiada.


Chętnie zrobię, mam tylko pytanie. Czy zrobione w ten sposób się nie psują i nie pleśnieją? Każda marmolada którą robiłam prędzej czy później się psuła icon_sad.gif.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
samanta
post 14 Sep 2008, 13:11
Post #3


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 16.183
Dołączył: 19-August 07
Skąd: środek Polski
Użytkownik nr: 5.092



CYTAT(iwik @ 14 Sep 2008, 10:10 ) *
Chętnie zrobię, mam tylko pytanie. Czy zrobione w ten sposób się nie psują i nie pleśnieją? Każda marmolada którą robiłam prędzej czy później się psuła icon_sad.gif.

Tak ze 20 lat je robię i jeszcze mi się nie zdarzyło , ale warunek jest taki, że słoiki mają być umyte i wyparzone a jabłka tylko antonówki albo renety. W zeszłym roku przerobiłam tak około 45 kg jabłek i ani jeden słoik się nie zepsuł. Potem do ciasta albo naleśników idealne, gęste i jak dla nas w sam raz słodkie. W tym roku jednak nie będę tyle robić , poprzestanę na połowie tego, mam zamiar mniej piec i tyle. I szlaban na naleśniki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
BeataSz
post 21 Sep 2008, 15:46
Post #4


kucharz 3 gwiazdek
************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 10.242
Dołączył: 23-September 04
Skąd: lubelskie
Użytkownik nr: 90



ja robię podobnie, tzn. też pokrojone jabłka przesypuję cukrem, ale później sok odlewam a jabłka już bez soku smażę, sok pasteryzuję w słoikach albo butelkach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
izunia2007
post 21 Sep 2008, 17:54
Post #5


uczeń
****

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 1.294
Dołączył: 4-June 08
Skąd: CHICAGO
Użytkownik nr: 9.406



A ja robie od lat jeszcze prosciejszy niz budowa cepa hahaha!
Umyte i obrane jablka scieram na tarce o najgrubszych oczkach,wkladam bez zadnych dodatkow do sloika i pasteryzuje.w czasie pasteryzacji puszczaja swoj wlasny sok i sa pozniej mieciutkie jak po smazeniu.Jak robie z nimi pozniej ciasto to probuje czy trzeba dodac cukru czy soku z cytryny, czy tego i tego.Jesli sloiki im zakretki nie sa uszkodzone, to nie ma prawa sie nic zepsuc po pasteryzacji.A najlepsze do tego celu sa weki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pinkberry
post 22 Sep 2008, 09:28
Post #6


pomoc kuchenna
**

Grupa: Srebrny użytkownik
Postów: 309
Dołączył: 17-February 08
Skąd: Poznań
Użytkownik nr: 7.705



izunia, jesteś genialna :D Czy to wychodzi z kazdego gatunku jabłek?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ilona
post 22 Sep 2008, 09:56
Post #7


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 37.713
Dołączył: 10-October 04
Skąd: Piła
Użytkownik nr: 116



Ostatnio chyba z tone jabłek przerobiłam. Miałam miękkie a do jedzenia takich nie lubie, więc robiłam mus.
Obrane, bez pestek. Nie odstawiam na noc tylko odrazu gotowalam. Cukru sypiiałam na mój smak. Do niektórych sypnęłam trochę cynamonu, do innego garnka cukier waniliowy.
Gorące do sloików, odstawiam odwrócone na pokrywkach do nastepnego dnia. Koniec.
Najwiecej jest roboty z obieraniem - nie lubię icon_wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
izunia2007
post 22 Sep 2008, 21:31
Post #8


uczeń
****

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 1.294
Dołączył: 4-June 08
Skąd: CHICAGO
Użytkownik nr: 9.406



Pinkberry - jasne ze z kazdego gatunku.Ja czasem kupuje,a czasem dostaje,wiec nie wybrzydzam.I powiem ze najlepsze ciasto pozniej jest z takich co bys ich na zywca nie zjadla tzn dzikie i kwasne.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pinkberry
post 27 Sep 2008, 10:20
Post #9


pomoc kuchenna
**

Grupa: Srebrny użytkownik
Postów: 309
Dołączył: 17-February 08
Skąd: Poznań
Użytkownik nr: 7.705



O, to bardzo dobrze, bo takie właśnie mam w ogródku i spadają icon_smile.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ewelinka111
post 12 Oct 2008, 12:56
Post #10


uczeń
***

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 894
Dołączył: 13-October 07
Skąd: warmińsko- mazurskie
Użytkownik nr: 5.766



CYTAT(izunia2007 @ 21 Sep 2008, 18:54 ) *
A ja robie od lat jeszcze prosciejszy niz budowa cepa hahaha!
Umyte i obrane jablka scieram na tarce o najgrubszych oczkach,wkladam bez zadnych dodatkow do sloika i pasteryzuje.w czasie pasteryzacji puszczaja swoj wlasny sok i sa pozniej mieciutkie jak po smazeniu.Jak robie z nimi pozniej ciasto to probuje czy trzeba dodac cukru czy soku z cytryny, czy tego i tego.Jesli sloiki im zakretki nie sa uszkodzone, to nie ma prawa sie nic zepsuc po pasteryzacji.A najlepsze do tego celu sa weki.



witam
izunia proszę podaj czas pasteryzacji anbetung.gif ma słoiki 0,5 .
dziekuje za odpowiedz
Go to the top of the page
 
+Quote Post
tosina
post 14 Oct 2008, 20:02
Post #11





Grupa: Brązowy użytkownik
Postów: 20
Dołączył: 11-April 07
Użytkownik nr: 3.708



A to ja robie jeszcze inaczej:).
Obieram, wycinam gniazda i wrzucam do sokownika i srednio na sokownik daje 1kg cukru. I w taki sposob mom nie zaslodki sok do obiadkow i galaretek a jablka idealne do ciast , i ciastek icon_smile.gif. No i po fakcie pasteryzuje o 10 minut.Nigdy ale to nigdy nie mialam klopotow po otwarciu.

Ten post został edytowany przez tosina: 14 Oct 2008, 20:03
Go to the top of the page
 
+Quote Post
LaKafka
post 20 Oct 2014, 11:43
Post #12





Grupa: Brązowy użytkownik
Postów: 11
Dołączył: 17-September 14
Użytkownik nr: 53.296



Przerabiam właśnie ok. 30 kg jabłek (w kuchni 8m2 hehehe).Część już zrobiłam tak jak Izunia, czyli starte (u mnie maszyna pracowała, bo bym nie wyrobiła ręcznie) do słoików i pasteryzowane - słoiki 0,7 (takie jak kupne z sałatkami) pasteryzowałam 20 minut od zgaszenia lampki w piekarniku 100C. Zawsze robię tą metodą i się nigdy nic nie pospsuło. Używam potem do szarlotki, albo do naleśników, czasem po prostu tak do wyjadania, jak najdzie ochota na lekki deser.
Część jabłek się dusi (oczyszczona i pokrojona w ćwiartki) z goździkami i cynamonem, bez cukru. Takie włożę do wyparzonych słoików i pod kocyk, bez pasteryzacji.
Jabłka mam takie działkowe, nie wiem jaki to gatunek, są wszelkich możliwych rozmiarów, niektóre bardzo soczyste, niektóre mniej, przeważnie bardzo słodkie.
Część spróbuję zrobić tą metodą z odstawianiem jabłek na noc, bo chciałabym trochę soku pozyskać. Tylko nie wiem, czy konieczne jest zasypywanie cukrem, bo ja do szarlotkowych jabłek cukru nie dodaję (tfu no_shakinghead.gif ). Wystawię na balkon na noc, bo chłodno już jest, powinny przeżyć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Iva
post 7 Oct 2018, 08:30
Post #13


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 9.280
Dołączył: 13-September 04
Skąd: 44 wyspy
Użytkownik nr: 10



i ja dzisiaj zrobię trochę jabłek icon_mrgreen.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic

 



Wersja Lo-Fi Datenschutzerklärung |  Impressum |  Aktualny czas: 19th November 2019 - 14:27