Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

cincin.cc - witaj w krainie inspiracji smaku _ Zapasy _ Śliwki w czekoladzie

Napisany przez: Joanna 11 Sep 2006, 13:00

"Śliwki w czekoladzie"

czyli czekoladowa wersja śliwkowej "nutelli" Janki:
http://www.smaczny.pl/forum/index.php?showtopic=2835

Składniki:
2,5 kg wypestkowanych dojrzałych śliwek węgierek
około 700 - 800 g cukru ( ilość zależna od stopnia dojrzałości śliwek)
2 opakowania cukru z wanilią lub nacięta laska wanilii
50 - 100 g kakao Deco Morreno
1 tabliczka 100 g gorzkiej lub deserowej czekolady

Śliwki zemleć w maszynce do mięsa, smażyć, dodając cukier, do uzyskania pożądanej konsystencji. Pod koniec smażenia dodać kakao i połamaną czekoladę. Smażyć jeszcze kilka minut. Przekładać do wyparzonych słoiczków, zamknąć wyparzonymi pokrywkami i studzić powoli ustawione "do góry nogami" pod kocykiem.

Uwagi:
Podane powyżej proporcje są wyłącznie orientacyjne. Osobiście robię na oko i smak.
Powidła smażymy do odpowiedniej gęstości zgodnie z powszechnie znanymi zasadami. Mnie to zajmuje około trzech dni.
Ilość dodatków do powideł jest sprawą indywidualnego gustu. Można je dostosować do własnych upodobań smakowych.
Podany przepis jest po prostu bazą do własnych eksperymentów. icon_smile.gif


 

Napisany przez: Janka 11 Sep 2006, 13:32

Też tak spróbuję.
A co.... :D

Napisany przez: Liska 13 Sep 2006, 14:38

Jaki to ma smak? Jak śliwki w czekoladzie trochę?

Napisany przez: Joanna 13 Sep 2006, 17:46

CYTAT(Liska @ 13 Sep 2006, 15:38 ) *
Jaki to ma smak? Jak śliwki w czekoladzie trochę?

Moje dziecko poproszone o spróbowanie i ocenę tych powidełek zakrzyknęło - mamo, to smakuje zupełnie jak śliwki w czekoladzie! I dlatego dałam im taką nazwę.
Zresztą patrząc na składniki, trudno się spodziewać innego smaku.... icon_smile.gif icon_mrgreen.gif

Napisany przez: imamcia 15 Sep 2006, 11:05

Zrobiłam! Czemu ja do tej pory na to nie wpadłam przy moich czekoladożernych chłopach? Spróbowali, pomlaskali, znaczy się dobre.
Dzisiaj wstawiam kolejne sliwki, bo wczoraj "wypróbowali" jeden słoiczek świeżych czekopowideł.
anbetung.gif Dzięki za podpowiedź, nareszcie będa jeść powidła bo do tej pory tylko truskawkowy dżemik wcinali.

Napisany przez: bajaderka 20 Sep 2006, 17:44

Joanno, pyszne to jest!!! I rzeczywiscie do zludzenia przypomina smak sliwek w czekoladzie icon_smile.gif Dzieki za przepis - bede na pewno co roku powtarzac bo juz widze i smakuje piernik przelozony tym smarowidlem icon_smile.gif
Ja zamiast cukru waniliowego wrzucilam do sliwek dwie naciete laski wanilii, reszte robilam zgodnie z przepisem icon_smile.gif


Napisany przez: AgusiaH 20 Sep 2006, 18:10

O rany boskie ..... !!!!
I skad ja biedna wezme wegierki icon_sad.gif

Napisany przez: Liska 20 Sep 2006, 19:09

CYTAT(bajaderka @ 20 Sep 2006, 18:44 ) *
Joanno, pyszne to jest!!! I rzeczywiscie do zludzenia przypomina smak sliwek w czekoladzie icon_smile.gif Dzieki za przepis - bede na pewno co roku powtarzac bo juz widze i smakuje piernik przelozony tym smarowidlem icon_smile.gif
Ja zamiast cukru waniliowego wrzucilam do sliwek dwie naciete laski wanilii, reszte robilam zgodnie z przepisem icon_smile.gif




O rany!!!!!!
Robię te śliwki w weekend. lecker.gif

Napisany przez: tatter 20 Sep 2006, 22:20

A skad JA wezme wegierki???
Moze sprobuje z innymi sliwkami...hm...wyglada tak apetycznie...

Bajaderko...a skad Ty, na obczyznie, sliwki wegierki masz?

Napisany przez: bajaderka 21 Sep 2006, 03:15

tatter, na mojej obczyznie wegierki wystepuja icon_smile.gif Wprawdzie sezon na nie jest bardzo krotki i nie wszedzie mozna kupic, ale ja co roku bardzo pilnuje, zeby ich nie przgapic - jedyne przetwory jakie robie to wlasnie wegierkowe icon_mrgreen.gif

Ale mysle, ze do tego przepisu mozna uzyc innych sliwek, moze tych wielkich czarnych - powinno wyjsc rownie dobre icon_smile.gif

Napisany przez: imamcia 21 Sep 2006, 17:23

Chodzę i "podżeram", naprawdę smak super! Nie jestem do końca pewna, czy te śliwki do piernika dotrwają icon_mrgreen.gif

Napisany przez: AnnaH 21 Sep 2006, 20:55

czy w tym dzemiku wyczuwalna jest skorka ze sliwek???
pytam bo ostatnio robilam tylko z kakao.Zmiksowalam, smazylam z 2 godz a mimo to skorka byla wyczuwalna.
Dzis znow przytaszyczylam wielki koszyk wegierek prosto z dzialki sasiada, wiec bedzie trza ten przepisik wyprobowac :D

Napisany przez: AgusiaH 21 Sep 2006, 22:23

CYTAT
Ale mysle, ze do tego przepisu mozna uzyc innych sliwek, moze tych wielkich czarnych - powinno wyjsc rownie dobre


To ide kupic jutro te wielkie czarne. Trzeba je bedzie chyba dluzej posmazyc, bo wodniste toto i bardziej slodkie od wegierek, wiec moze ciut mniej cukru. Juz mi slinka leci, jakie to musi byc pyszne.....

Napisany przez: Baśka 22 Sep 2006, 08:25

cudeńko, już czuję smak moich ciasteczek bożonarodzeniowych przełożonych tym wynalazkiem mniam.gif

tylko mam takie pytanie w kwestii: smażyć, dodając cukier do uzyskania pożądanej konsystencji.... ile trwa tak na oko uzyskanie tej pożądanej konsystencji, bo w robieniu dżemów i innych powideł jestem jeszcze niewyrobiona i mogłabym przedobrzyć z tym smażeniem icon_redface.gif icon_mrgreen.gif

Napisany przez: hazo 22 Sep 2006, 08:34

CYTAT(Baśka @ 22 Sep 2006, 09:25 ) *
tylko mam takie pytanie w kwestii: smażyć, dodając cukier do uzyskania pożądanej konsystencji.... ile trwa tak na oko uzyskanie tej pożądanej konsystencji, bo w robieniu dżemów i innych powideł jestem jeszcze niewyrobiona i mogłabym przedobrzyć z tym smażeniem icon_redface.gif icon_mrgreen.gif

Też jestem zainteresowana odpowiedzią, bo właśnie zaczęłam smażenie.

Napisany przez: AgusiaH 22 Sep 2006, 08:56

Dziewczyny , myslicie, ze sliwki mozna by bylo zyrafa potraktowac zamiast mielic w maszynce ?
Nienawidze wyciagac maszynki z czelusci spizarni. pinggrins.gif

Napisany przez: hazo 22 Sep 2006, 09:08

Agusiu, ja potraktowałam maszynką elektryczną. Błyskawicznie to poszło. Wydaje mi się, że żyrafą bardzo się spieni. No i będzie chyba okropnie pryskać.

Napisany przez: imamcia 22 Sep 2006, 11:48

a PROPOS SMAŻENIA I KONSYSTENCJI.
JA PO PROSTU NAJPIERW SMAŻĘ SAME ŚLIWKI, ODPAROWUJĄ SPORO PŁYNU, JAK UWAŻAM, ŻE JEST OK, WTEDY DALSZA CZĘŚĆ ROBOTY. cZĘŚĆ ZMIKSOWAŁAM PRZED DODANIEM CUKRU, A OSTATNIE ŚLIWKI BEZ MIKSOWANIA, POTEM CUKIER I RESZTA DODATKÓW I SIUP DO SŁOIKA.

Napisany przez: Liska 22 Sep 2006, 12:39

CYTAT(AgusiaH @ 22 Sep 2006, 09:56 ) *
Dziewczyny , myslicie, ze sliwki mozna by bylo zyrafa potraktowac zamiast mielic w maszynce ?
Nienawidze wyciagac maszynki z czelusci spizarni. pinggrins.gif



ja wrzuciłam do malaksera, bo maszynki u mnie brak.

Powiem tylko - to jest absolutna rewelacja! Nagroda złotego piernika dla tego, kto wymyślił ten przepis. Pyszne! Właśnie gotuję z 3 kg sliwek i jutro będzie powtórka icon_smile.gif.

Napisany przez: hazo 22 Sep 2006, 13:00

CYTAT(Liska @ 22 Sep 2006, 13:39 ) *
Powiem tylko - to jest absolutna rewelacja! Nagroda złotego piernika dla tego, kto wymyślił ten przepis. Pyszne! Właśnie gotuję z 3 kg sliwek i jutro będzie powtórka icon_smile.gif.

Podpisuję się pod tym. anbetung.gif dla autorki. Właśnie skończyłam robić. Z 1,5 kg węgierek i 1/2 kg cukru wyszło mi 6 małych słoiczków (takich od majonezu). Tylko nie wiem czy nie za długo gotowałam. Próbowałam wlewać na spodeczek i chłodziłam w lodówce. Mam nadzieję, że konsystencja będzie dobra.

Napisany przez: bajaderka 22 Sep 2006, 14:39

CYTAT(AgusiaH @ 22 Sep 2006, 09:56 ) *
Dziewczyny , myslicie, ze sliwki mozna by bylo zyrafa potraktowac zamiast mielic w maszynce ?
Nienawidze wyciagac maszynki z czelusci spizarni. pinggrins.gif


Mozna Agusiu, ja zawsze tak robie - prawie tak samo jak imamcia, smaze same, potem dodaje cukier i jak juz sa bardzo geste miksuje zyrafa... Potem jeszcze chwilke smaze (chwilka przy smazeniu powidel to wiecej niz kilka minut icon_wink.gif ). Moze dlatego, ze sa juz bardzo geste to nie pryskaja i nie pienia sie icon_smile.gif

Anno, ja nie czuje skorek w ogole - z tym, ze ja smaze az sa bardzo geste, na pewno dluzej niz 2 godziny icon_smile.gif Moje po 2 godzinach byly jeszcze bardzo jasne i rzadkie, smaze na bardzo malym ogniu...

Napisany przez: Baśka 22 Sep 2006, 18:25

Dzięki dziewczyny za podpowiedź z tym smażeniem
nie pozostaje mi nic innego tylko zabrać się do roboty icon_biggrin.gif

Napisany przez: Liska 23 Sep 2006, 09:42

wydaje mi się, że lepiej jest zmiksowac śliwki po ugotowaniu, że wtedy skórki będą mniej wyczuwalne. Ja tak zamierzam zrobić następnym razem.

Napisany przez: AgusiaH 23 Sep 2006, 11:11

Chorobcia, smaze od wczoraj, juz chyba piata czy szosta godzine, a to dalej plynne. To pewnie te tutejsze sliwki wodniste ..... wrrrr

Czy dodatek kakao i czekolady, jakos znaczaco to zageszcza, czy dodawalyscie juz do bardzo gestych powidel ?

Ja w koncu pokroilam sliwki na drobne kawalki, poddusilam ze 2 godz bez cukru i wtedy zmiksowalam. Nie pienilo sie, chyba dzieki temu , ze byly juz podgotowane.

Napisany przez: hazo 23 Sep 2006, 11:27

Agusiu, ja robiąc z 1,5 kg węgierek smażyłam około 4 godzin. Kakao i czekoladę dodałam, jak już było dosyć gęste. Powiedziałabym, że ten dodatek zagęścił znacząco. Może obrazowo - po postawieniu słoików z gotowymi do góry nogami opadały do dna dosyć wolno, czyli gotowe u mnie są gęste.
W sumie zajmuje to trochę czasu. Życzę cierpliwości.

Napisany przez: jaxja 23 Sep 2006, 12:16

Ja też smażę bardzo długo - jeśli tak jak pisze Hazo z małej ilosci śliwek to te 4 godz wystarczą, a z zwiększej dłużej. Ważna jest tez powierzchnia parowania - w szerokim garze usmażą się szybciej.

Napisany przez: AgusiaH 23 Sep 2006, 14:18

Dzieki dziewczyny za uspokojenie mnie icon_smile.gif
Uzbrajam sie w cierpliwosc, biorac jeszcze poprawke na sliwki, bardziej wodniste niz wegierki.
Ja robie z 2,5 kg jak w oryginale.

Napisany przez: Joanna 23 Sep 2006, 18:58

Agusiu, ja lubię smażyć powidła 2 - 3 dni, to znaczy ze 2 - 3 godzinki jednego dnia i ze dwie następnego. Nie patrzę zresztą na zegarek, tylko na ich konsystencję. Dojrzałe, słodkie śliwki szybciej się zagęszczają niż mniej dojrzałe.

Napisany przez: AnnaH 23 Sep 2006, 19:51

help!! powiedzcie czy to mozna zapasteryzowac czy lepiej nie???wlasnie sie koncza robic...

Napisany przez: kermidt 23 Sep 2006, 20:14

o mamo! zeby tylko sliwki mozna bylo ciagle kupic.
W tym roku sa naprawde dobre
a ja wczoraj z kilo wzielam do ciasta...

wreszcie moje dziecko bedzie moglo jesc "nutelle"
do tej pory mial maslo orzechowe wymieszane z kakaem w plynie...

Napisany przez: Hiena 23 Sep 2006, 20:24

AnnoH, dlaczego chcesz dodatkowo pasteryzowac?
Jesli będziesz wkładać gorące do słoików nie ma takiej potrzeby.

Napisany przez: belle 23 Sep 2006, 21:04

CYTAT(bajaderka @ 20 Sep 2006, 18:44 ) *
Joanno, pyszne to jest!!! I rzeczywiscie do zludzenia przypomina smak sliwek w czekoladzie icon_smile.gif Dzieki za przepis - bede na pewno co roku powtarzac bo juz widze i smakuje piernik przelozony tym smarowidlem icon_smile.gif
Ja zamiast cukru waniliowego wrzucilam do sliwek dwie naciete laski wanilii, reszte robilam zgodnie z przepisem icon_smile.gif


Bajaderko ale piekne zdjecie lecker.gif mniam to musibyc przesmaczne
a z jakiego przepsiu robilas Twoj piernik ??
kupuje sliwki jutro
mam nadzieje ze mi sie to uda

Napisany przez: Lis 23 Sep 2006, 21:31

O rany rany rany miałam nie robic już żadnych przetworów cry_1.gif
W poniedziałek sunę na bazarek po śliwki i kakao i smażę mniam.gif

Napisany przez: AnnaH 23 Sep 2006, 22:41

Hieno, bo ostanio robilam jablka takie z kawaleczkami, no i pokazala sie plesn.Wiec teraz nie chcialam by sie to powtorzylo, bo to jest pychotka.
Jednak zapasteryzowalam lecker.gif

Napisany przez: AgusiaH 23 Sep 2006, 23:00

No wreszcie gotowe icon_smile.gif
Gotowalam bardzo dlugo, ale warto bylo.
Smak jest naprawde wyjatkowy - jak to fajnie, ze garnek byl wielki to zostalo duuuzo do wyjadania. Pycha !!

Napisany przez: bajaderka 24 Sep 2006, 01:52

Ja robie druga porcje, bo pierwsza topnieje w tempie zastraszajacym icon_smile.gif

belle, uda sie na pewno - to tak jak smazenie powidel, potem tylko dodajesz te pyszne dodatki icon_wink.gif A to ciasto to nie piernik tylko takie zwykle czekoladowe ciasto z bakaliami icon_smile.gif

Napisany przez: Liska 24 Sep 2006, 09:41

CYTAT(bajaderka @ 24 Sep 2006, 02:52 ) *
A to ciasto to nie piernik tylko takie zwykle czekoladowe ciasto z bakaliami icon_smile.gif


Zwykłe... Hmn... zjadłabym takiego Bajaderkowego 'zwykłego ciasta' lecker.gif

Napisany przez: Margot 24 Sep 2006, 10:02

CYTAT
Zwykłe... Hmn... zjadłabym takiego Bajaderkowego 'zwykłego ciasta'

ja też


a dżem zrobiłam ,pyszny ,narazie ,,trochę" zjedzony palcem prosto z garnka

Napisany przez: Joanna 24 Sep 2006, 10:27

CYTAT(Liska @ 24 Sep 2006, 10:41 ) *
Zwykłe... Hmn... zjadłabym takiego Bajaderkowego 'zwykłego ciasta' lecker.gif

Oj, i ja bym zjadła..... mniam.gif mniam.gif mniam.gif Czy znajdę tu na niego przepis?

Napisany przez: AnnaH 24 Sep 2006, 21:49

no i przegielam cry_1.gif zrobialm wczoraj ten dzemik, i tak sobie go kosztowalam, kosztowalam... i potem tez kosztowalam....i dzis czuje sie potwornie.Ciagle sobie powtarzam: a trzabylo tyle zezrec??? dump.gif

Napisany przez: dziunia 26 Sep 2006, 09:40

zaraz wkładam swoją nutellę do słoików,wyszła przepyszna lecker.gif
zrobiłam z 1.5 porcji i dałam o 20 dkg cukru mniej bo śliwki były już pomarszczone i słodkie bardzo,zamiast cukru wanilinowego dodałam 10 dkg http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=15404&st=20&p=345166&#entry345166 icon_smile.gif

Napisany przez: belle 30 Sep 2006, 19:10

CYTAT(bajaderka @ 24 Sep 2006, 02:52 ) *
takie zwykle czekoladowe ciasto z bakaliami icon_smile.gif

Bajaderko a jest to zwykle ciasto czekoladowe tutaj moze w ciastach??

Napisany przez: Joanna 2 Oct 2006, 07:35

CYTAT(dziunia @ 26 Sep 2006, 10:40 ) *
zaraz wkładam swoją nutellę do słoików,wyszła przepyszna lecker.gif
zrobiłam z 1.5 porcji i dałam o 20 dkg cukru mniej bo śliwki były już pomarszczone i słodkie bardzo,zamiast cukru wanilinowego dodałam 10 dkg http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=15404&st=20&p=345166&#entry345166 icon_smile.gif

Ja też daję cukier waniliowy, a nie wanilinowy i również robię go sama, miksując cukier z pociętą na kawałki laską wanilii w specjalnie do tego celu przeznaczonym młynku do kawy. Nie trzeba go później przesiewać - jest od razu bardzo drobno zmielony. Mam ten młynek od ponad 20 lat i skóra mi cierpnie na samą myśl, co zrobię, gdy kiedyś odmówi współpracy.... icon_neutral.gif

Wczoraj robiłam podobną metodą dżem z gruszek - również dodałam do niego zrobionego powyższym sposobem cukru waniliowego i na koniec, 2 tabliczki białej czekolady. Pychota... icon_smile.gif

Napisany przez: Margot 2 Oct 2006, 08:05

CYTAT
Wczoraj robiłam podobną metodą dżem z gruszek - również dodałam do niego zrobionego powyższym sposobem cukru waniliowego i na koniec, 2 tabliczki białej czekolady. Pychota


trzeba spróbować,oj trzeba

Napisany przez: bajaderka 5 Oct 2006, 01:08

CYTAT(belle @ 30 Sep 2006, 20:10 ) *
Bajaderko a jest to zwykle ciasto czekoladowe tutaj moze w ciastach??


Juz jest belle icon_smile.gif http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=16269

Napisany przez: belle 6 Oct 2006, 01:35

Joanno anbetung.gif
zrobilam i jest bardzo dobre
maz jak sprobowal to sie tylko zapytal
''tylko tyle zrobilas?? wez moze zrob wiecej rofl.gif gruebel_2.gif
wiec jutro jade po sliwki :fiesgrins: i wsobote robie podwojna porcje
Bajaderko dziekuje za wstawiony przepis na ciasto bussi.gif

Napisany przez: Joanna 6 Oct 2006, 07:29

Belle - cieszę się, że powidełka smakują. Mnie też korci, by zrobić jeszcze jedną porcję, choć spiżarnia zaczyna mi pękać w szwach.... icon_smile.gif Ale chyba jeszcze zmieszczę kilka słoiczków tego smakołyku. icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Simona 10 Oct 2006, 10:26

Zrobilam, i zrobie jeszcze. Jakie to jest pyszne!

Napisany przez: trzkasienka 10 Oct 2006, 12:35

wlasnie pakuje do sloiczkow- przepyszne!!! dodaje do moich ulubionych przepisow, bo pewnie za rok powtorze icon_biggrin.gif

Napisany przez: Malgosimi 14 Oct 2006, 12:44

prosze, powiedzcie mi, czy 2,5 kilo to ma byc PO wypestkowaniu? Czyli ile sliwek kupic?

Napisany przez: Lis 14 Oct 2006, 12:50

Kup 3 kilogramy, te pestki nie są cieżkie. Jak ci zostanie to zjesz icon_lol.gif Jak chcesz zjesc więcej to kup 3 i pół.

Napisany przez: Malgosimi 14 Oct 2006, 16:31

rofl.gif a potem kto będzie za mnie cierpiał całą noc!

Napisany przez: szara_mycha 16 Oct 2006, 10:32

jestem już posiadaczką 8 słoiczków powidełek icon_smile.gif Smaczne i oryginalne, na pewno jeszcze powtórzę nie raz daumen.gif

Napisany przez: Jacobina 22 Oct 2006, 02:22

To jest pyszne, obłędnie pyszne icon_lol.gif

Napisany przez: Malgosimi 22 Oct 2006, 10:16

pyszne do naleśników. tylko że ja nie lubię smazyć dżemów, kiedyś prysnął mi gorący dżem cytrusowy na twarz i jakoś zawsze mi pryska...
czy myślicie, że można przysposobić w ten sposób już gotowe powidła od babci? Odkręcić, władowac do garnka, dodac kakao i czekoladę, trochę podgotować i znów do słoi?

Napisany przez: janie 22 Oct 2006, 13:11

A oto moje, na etapie wtapiania czekolady i kakaopudru.



CYTAT(Malgosimi @ 22 Oct 2006, 13:16 ) *
pyszne do naleśników. tylko że ja nie lubię smazyć dżemów, kiedyś prysnął mi gorący dżem cytrusowy na twarz i jakoś zawsze mi pryska...
czy myślicie, że można przysposobić w ten sposób już gotowe powidła od babci? Odkręcić, władowac do garnka, dodac kakao i czekoladę, trochę podgotować i znów do słoi?


Małgosimi, ja tak zrobiłam z pierwsza partią. Już jej prawie nie ma, ale co prawda wyszło mi takie bardziej gęste, taka pasta. Poradziłam sobie tak, że do lekko przetartej olejem szklanej brytfanki żaroodpornej wylałam zawartość4 słoików (dżemowych) i w piekarniku doprowadziłam prawie do wrzenia. Dodałam tam czekolade i kakao, wymieszałam i znowu pozostawiłam na ok. 20 minut. Nie wiem, może to było za długo i dlatego wyszło takie gęste? Druga partia to już wg przepisu.

Napisany przez: kermidt 3 Feb 2007, 22:29

RObie dzis!
ze sliwek czerwonych

kurcze natychmiast potrzebuje wage!!!!! cry_1.gif
Widze na paragonie, ze sliwek mam ... loj kretynka! ledwie kilo z pestkami icon_rolleyes.gif

Napisany przez: Joanna 3 Feb 2007, 22:51

CYTAT(kermidt @ 3 Feb 2007, 22:29 ) *
RObie dzis!
ze sliwek czerwonych

kurcze natychmiast potrzebuje wage!!!!! cry_1.gif
Widze na paragonie, ze sliwek mam ... loj kretynka! ledwie kilo z pestkami icon_rolleyes.gif

Pocieszam - wyjdzie co prawda niedużo powideł, ale za to szybko się usmażą! icon_smile.gif icon_mrgreen.gif
A składniki dopasuj na oko ( i smak) - na pewno będzie dobrze! icon_smile.gif

Napisany przez: kermidt 4 Feb 2007, 19:23

smak ok
tylko jak dla mnie konsystencja lepsza by byla gladka

nie ma to tamto, trza sie udac na polowanie na zyrafe icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Joanna 5 Feb 2007, 10:02

Na pewno potraktowałaś śliwki przed smażeniem maszynką do mięsa? Moje powidła po takiej obróbce są niemal jednorodne w konsystencji. Żyrafę zdecydowanie odradzam - miksowanie bardzo napowietrza masę owocową, powodując okropne pryskanie podczas smażenia. Raz poszłam na skróty i potem musiałam jeszcze raz malować świeżo odnawiany sufit ......

Napisany przez: tatter 5 Feb 2007, 15:08

Joanno...musze Cie przeprosic! Wlasnie sie zorientowalam (gapa) , ze nigdy slowa na temat Twoich "sliwek w czekoladzie" nie napisalam....
Otoz, sa najpyszniejsze na swiecie i z innych sliwek niz wegierki tez wychodza super-pyszne!
Nie ostal mi sie ani jeden sloiczek...wszystko pozarte...resztki zostaly rozsmarowane na drozdzowych gofrach!!!

Napisany przez: kermidt 5 Feb 2007, 18:51

oczywiscie, ze nie potraktowalam.
Bo nie mam fiesgrins.gif
Zyrafa ma specjalne male pojemniki.
Calego malaksera przy takiej ilosci nie chcialo mi sie brudzic.

Napisany przez: kermidt 5 Feb 2007, 20:08

wyszlo mi za geste!
mam dodac wody?

Napisany przez: AgaKyc 21 Aug 2007, 09:39

Zrobilam jedna porcje i bede robic nastepne... sliwki wychodza przepyszne... lecker.gif

Napisany przez: Caritka 25 Aug 2007, 15:17

Ojoj...- widze, ze nie wpisalam tutaj komentarza- a nalezy sie!!
Pierwszy raz robilam "nutelle" w zeszlym roku i robilam ja z 1,5 kg sliwek (wtedy juz byla ich koncowka i nie mialam szans jej dorobic ).
Tak nam to zasmakowalo, ze obiecalam sobie, ze w nastepnym zrobie z podwojnej porcji.
Rok minal, a ja nie dotrzymalam obietnicy icon_wink.gif , - bo w tym roku, zamiast z podwojnej, -to zrobilam z poczwornej porcji icon_lol.gif ( slowo daje!!! )
Dokladnie z 6 kg sliwek- wlasnie skonczylam robic ostatnia porcje icon_biggrin.gif
Mam 16 sloikow samej nutelli icon_lol.gif plus jeden malutki i troche wylizalismy patelnie icon_wink.gif - jest przepyszna.
To sa jedyne przetwory, - o ile moge je tak nazwac, - ktore robie.
Bardzo, ale to bardzo dziekuje za ten wspanialy przepis anbetung.gif anbetung.gif anbetung.gif
Joanno- bussi.gif cvety.gif anbetung.gif

Aha- zdjecie mam z tamtego roku, jak zrobie nowe, to obiecuje, ze zamieszcze icon_wink.gif

Napisany przez: kermidt 25 Aug 2007, 21:26

Ja je robie na biezaco, bo roznice w cenie sliwek nie sa zbyt duze w ciagu roku. Ze sliwek czerwonych - wegierki to rarytas.
Myslalam o brzoskwiniach, ale cos nie mam szczescia, zeby kupic w dobrej cenie. Wlasciwie kupilam 2 razy ale pozarlismy swieze bez przerabiania.
Moze sprobuje zmielic sliwki przez maszynke, ale nie jestem przekonana. Po uzyciu zyrafy mialam wrazenie, jakby byly z kasza manna. Juz wole spore kawalki skorek po pokrojeniu w plastry.

Napisany przez: Caritka 25 Aug 2007, 21:37

CYTAT(kermidt @ 25 Aug 2007, 22:26 ) *
Ja je robie na biezaco, bo roznice w cenie sliwek nie sa zbyt duze w ciagu roku.

Mialam to szczescie, ze moglismy sobie nazrywac, ile chcielismy sliwek z drzew starszych znajomych icon_biggrin.gif
"zaplacilam" za nie "Sliwkowa nutella" icon_wink.gif - Bardzo Im smakowalo icon_biggrin.gif

CYTAT
Moze sprobuje zmielic sliwki przez maszynke, ale nie jestem przekonana. Po uzyciu zyrafy mialam wrazenie, jakby byly z kasza manna. Juz wole spore kawalki skorek po pokrojeniu w plastry.

Kermidt- ja robilam roznie. W zeszlym roku, najpierw pokroilam sliwki na male kawalki, podsmazylam i w trakcie potraktowalam to zyrafa.
Skorek nie bylo czuc.
W tym roku, robilam jedna porcje tak, jak w tamtym, - druga porcje, najpierw potraktowalam zyrafa surowe sliwki i tez sie "balam", ze skorki beda przeszkadzac podczas jedzenia, ale przesmazylam je troche i jeszcze raz zyrafa poszla w ruch.
Mowie Ci- zadnej kaszy nie mam icon_biggrin.gif
Wyszlo super icon_biggrin.gif
"pozyrafuj" je lekko przegotowane, a na pewno skorek nie bedziesz czula icon_biggrin.gif

Napisany przez: kermidt 26 Aug 2007, 02:32

ale takie skorki jak w prawdziwych powidlach czy konfiturach mi nie przeszkadzaja, a te z kasza to bardzo odlegla przeszlosc. Pewnie ze 4 sloiki "poszly" od tego czasu.
Na razie tylko mroze wegierki. Mam 3 "sliwki" w zapasie.
Mam nadzieje zlapac brzoskwinie to zeznam jak to z nimi.

Napisany przez: bietka 27 Aug 2007, 10:37

Własnie smażę pierwszy raz w życiu powidła-czy zbierać pianę?Po czym poznam że należy zakończyć smażenie?

Napisany przez: Caritka 27 Aug 2007, 11:26

Piane masz? -hmm... Ja nie mialam ani razu...
Co do -kiedy poznasz, ze masz zakonczyc smazenie..- poprostu, jak bedzie nie za geste i nie za rzadkie.
Na koniec musisz dodac kakao i czekolade, wiec lepiej je zostawic troche rzadsze, bo te skladniki jeszcze calosc zageszcza.

Napisany przez: Joanna 27 Aug 2007, 11:48

CYTAT(Caritka @ 27 Aug 2007, 12:26 ) *
Piane masz? -hmm... Ja nie mialam ani razu...
Co do -kiedy poznasz, ze masz zakonczyc smazenie..- poprostu, jak bedzie nie za geste i nie za rzadkie.
Na koniec musisz dodac kakao i czekolade, wiec lepiej je zostawic troche rzadsze, bo te skladniki jeszcze calosc zageszcza.

handclasp.gif

Napisany przez: bietka 27 Aug 2007, 12:18

Jest piana na brzegach garnka.Zbierałam ją.Nie jest jej duzo/kilka łyżek/.Nie ma u mnie tradycyjnych węgierek tylko takie zmutowane-większe, ale w smaku podobne.Kupiłam więc to co było.Smażę już 2 godz.

Napisany przez: Joanna 27 Aug 2007, 12:52

Bietko, ja nigdy nie patrzę na zegarek przy smażeniu powideł. Dojrzałe i słodkie śliwki szybciej się wysmażają niż zielone, mniej dojrzałe. Najbardziej lubię smażyć przez kilka dni po troszeczku, wtedy " na zimno" łatwiej jest ocenić, czy masa ma już odpowiednią gęstość. icon_smile.gif

Napisany przez: bietka 27 Aug 2007, 13:00

Dodałam kakao i czekoladę -super smak.Kolejne uzależnienie.

Napisany przez: kermidt 27 Aug 2007, 15:47

Smazyc tylko tyle,zeby owoce sie rozpadly i w razie potrzeby zagescic czekolada.

Napisany przez: Cinka 27 Aug 2007, 16:09

CYTAT(bietka @ 27 Aug 2007, 13:18 ) *
Nie ma u mnie tradycyjnych węgierek tylko takie zmutowane-większe, ale w smaku podobne.

Są bardzo podobne - ale chyba ciut słodsze, choć nie zawsze - i mniej ścisłe, mają więcej soku stąd możliwość wystąpienia piany - pewnie będzie trzeba dłużej posmażyć żeby odparować, ale w wyrobie końcowym różnicy napewno nie będzie. daumen.gif

Napisany przez: Caritka 27 Aug 2007, 16:19

Wzielam sie i zrobilam zdjecie icon_biggrin.gif



No a tutaj moja "kolekcja" icon_wink.gif
Trzy sloiczki rozdane, ( w tym jeden, dalam dzisiaj Szefowej, bo wspomogla mnie pustymi sloiczkami icon_wink.gif -
- ciekawe, czy Jej bedzie smakowac gruebel_2.gif ) no, a jeden - ten najmniejszy juz zjedzony icon_lol.gif



Za rok...- znowu zrobie icon_lol.gif A jakze icon_lol.gif icon_lol.gif icon_lol.gif

Napisany przez: kermidt 27 Aug 2007, 16:40

CYTAT(bietka @ 27 Aug 2007, 13:18 ) *
Nie ma u mnie tradycyjnych węgierek tylko takie zmutowane-większe, ale w smaku podobne.Kupiłam więc to co było.Smażę już 2 godz.


To sa sliwki francuskie.
Mniej cukru uzyjesz.

Caritko, a po czym ten z lisciem?
Kupuje tej firmy kapuste czerwona.

Napisany przez: bietka 27 Aug 2007, 16:59

Moje ostygły zupełnie i są bardzo scisłe.Smażyłam razem z kakao 2.5 godz.Boję się tylko ze bez pasteryzacji nie przestoją.Słoiki wygotowałam,po nałożeniu odwracałam je do góry dnem,ale czy to wystarczy?

Napisany przez: kermidt 27 Aug 2007, 18:02

ja nie robie duzych zapasow, bo jak napisalam sliwki prawie caly rok. Teraz po 88centow za funt, w najgorszym wypadku po 1,29 - niewielka roznica wiec ile wyjdzie tyle jest.

Wczoraj otwieralam sloiczek sprzed m-ca (suchy, wyparzony, dzem goracy) - wszystko ok.
Robie je od okolo roku i zawsze byly ok.

Napisany przez: Caritka 27 Aug 2007, 19:32

CYTAT(kermidt @ 27 Aug 2007, 17:40 ) *
Caritko, a po czym ten z lisciem?
Kupuje tej firmy kapuste czerwona.

Kermidt- tylko trzy z tych sloikow sa moje ( ten w granatowa kratke, ten ze sliwka i z taka sama zakretka po prawej stronie) -
reszte dostalam od Szefowej. Nie wiem co Ona miala w tym sloiku z listkiem,
ale faktycznie, kiedys kupilam czerwona kapuste w sloiku z taka sama zakretka icon_biggrin.gif


Bietko- ja sloik otworzylam ostatnio po pol roku - jak nie dluzej i takze bylo wszystko ok.
Jesli jest dobrze wyparzony, nutella goraca, dobrze zakrecisz sloiki i postawisz do gory nogami- nic zlego sie nie powinno stac icon_wink.gif

Napisany przez: bietka 27 Aug 2007, 20:34

Słoiki i przykrywki były wygotowane.Mam nadzieję ze przestoją.

Napisany przez: Caritka 27 Aug 2007, 20:44

eeee, to sie nie martw icon_wink.gif Nic zlego sie nie stanie icon_wink.gif Wytrzymaja icon_wink.gif








tzn. powinny wytrzymac icon_lol.gif icon_mrgreen.gif
icon_wink.gif

Napisany przez: joannas 30 Aug 2007, 20:24

Czy czekolada i kakao bardzo zagęszczają powidła? Nie wiem ile mam smażyc. Póki co dałam 1 szklankę cukru.

Napisany przez: Caritka 30 Aug 2007, 20:34

Moim zdaniem, tak dosc.
Zrob lepiej troche (nie za duzo) rzadsze, bo jak wystygnie, to jeszcze troche "zesztywnieje" (?) zagesci (?) (kurcze slowa mi brakuje icon_mrgreen.gif )
Ja smazylam do momentu, az z drewnianej lyzki kapalo taka "lekko ociezala" kropla icon_mrgreen.gif
Jakos sie nie umiem wyslowic, ale mam nadzieje, ze bedziesz wiedziec o co mi chodzi- a jak nie, to na pewno sama "wyczujesz" te powidla icon_wink.gif

Napisany przez: jaxja 30 Aug 2007, 20:38

Zrobiłam te czekoladowe powidła w ubiegłym roku. Niestety, smakowały nam mniej niż same powidła. Szkoda, bo to zawsze jakaś odmiana.

Napisany przez: sionia 31 Aug 2007, 21:47

ja tez pozwole sobie napisac o moich poczynaniach w zeszłym roku....
do sliwek dodałam laski wanilii (przekrojone wzdłuz), zrobiłam powidła... potem dodałam czekoladę (kupuje taką na wage, połamana - jest tańsza), dodałam rodzynki i w ostatniej chwili dolałam rumu....
to była BAJKA !!!!! słoiki znikały zbyt szybko.... w tym roku musze zrobic kilka porcji...

Napisany przez: Caritka 31 Aug 2007, 21:56

O widzisz icon_lol.gif O alkoholu nie pomyslalam....- dodam nastepnym razem icon_wink.gif ( za rok icon_wink.gif ) - jak nie zapomne icon_wink.gif
- ale bez rodzynek, bo ja raczej nie tego... icon_wink.gif
Witaj Sioniu na forum wink.gif

Napisany przez: joannas 1 Sep 2007, 15:59

Wyszła pyszna. Jedna szklanka cukru jak dla mnie w zupełności wystarczy. Nie gotowałam zbyt długo, zmiksowałam pod koniec smażenia. Zapomniałam o wanilii. cry_1.gif Ale i tak pycha

Napisany przez: Joanna 2 Sep 2007, 10:07

CYTAT(joannas @ 1 Sep 2007, 16:59 ) *
Wyszła pyszna. Jedna szklanka cukru jak dla mnie w zupełności wystarczy. Nie gotowałam zbyt długo, zmiksowałam pod koniec smażenia. Zapomniałam o wanilii. cry_1.gif Ale i tak pycha

Jeśli śliwki są bardzo dojrzałe i bardzo słodkie, można zmniejszyć ilość cukru. Ja bym jednak dla pewności pasteryzowała słoiki.... icon_smile.gif W tym roku kupiłam tak kwaśne śliwki, że zastanawiam się nawet nad dodaniem większej ilości cukru, choć generalnie wolę mniej słodkie słodkości.

Napisany przez: londynka 6 Sep 2007, 07:22

ja na 100g czekolady i na 100g kakao dodałam 2 porcje sliwek tzn 5 kg poniewaz kakao za bardzo było czuć, ale b. Marysia na 2,5 kg sliwek dodała 200g czkeolady i tylko 50g kakao, mmmm wyszła rewelacja!

Napisany przez: Joanna 6 Sep 2007, 08:44

Modyfikacje przepisu pod własny smak i gust są jak najbardziej wskazane! icon_smile.gif Ja też ostatnio dałam tylko około 50 g kakao i 100 g czekolady na porcję i zastanawiam się nad wersją w pełni czekoladową. icon_smile.gif

Napisany przez: joannas 6 Sep 2007, 10:14

CYTAT(Joanna @ 2 Sep 2007, 11:07 ) *
Jeśli śliwki są bardzo dojrzałe i bardzo słodkie, można zmniejszyć ilość cukru. Ja bym jednak dla pewności pasteryzowała słoiki.... icon_smile.gif W tym roku kupiłam tak kwaśne śliwki, że zastanawiam się nawet nad dodaniem większej ilości cukru, choć generalnie wolę mniej słodkie słodkości.

Joanno, ja swoje pasteryzowałam. icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Joanna 6 Sep 2007, 11:17

CYTAT(joannas @ 6 Sep 2007, 11:14 ) *
Joanno, ja swoje pasteryzowałam. icon_mrgreen.gif

daumen.gif icon_smile.gif

Napisany przez: Maria z Łeby 12 Sep 2007, 08:14

wczoraj zabrałam się za te śliwki i mam nadzieję dzisiaj skończyć, ciekawa jestem efektu

Napisany przez: sylwia18 13 Sep 2007, 11:10

Przepyszne! Dziekuję za wspaniały przepis cvety.gif


Aha, nie mieliłam swoich śliwek ale pokroiłam je icon_smile.gif

 

Napisany przez: Joanna 14 Sep 2007, 18:00

Bardzo apetyczne zdjęcie... mniam.gif

Napisany przez: tatter 14 Sep 2007, 18:54

U mnie tez nigdy nie ma potrzeby mielenia, miksowania czy blendowania. Zrobilam juz kilka sloikow i mam w planach jeszcze kilka...icon_biggrin.gif
Sa takie pyszne!

Napisany przez: kermidt 14 Sep 2007, 18:55

ten tytul przypomnial mi, ze dawno nie robilam sliwek w czekoladzie w formie cukierkow w papilotkach.
Trza to nadrobic.

Napisany przez: Maria z Łeby 14 Sep 2007, 18:56

Musiałam robić drugi raz, na wyrażną prośbę ślubnego.Te śliwki są pyszne, dziękuję za przepis anbetung.gif anbetung.gif anbetung.gif

Napisany przez: Maria z Łeby 14 Sep 2007, 19:04

Zapomniałam dopisać, na 2,5kg śliwek dałam 600 g cukru i 50g kakao a czekolady tak jak w przepisie.

Napisany przez: sylwia18 14 Sep 2007, 19:20

CYTAT(Joanna @ 14 Sep 2007, 19:00 ) *
Bardzo apetyczne zdjęcie... mniam.gif

Dziękuję bussi.gif

Napisany przez: Layla 15 Sep 2007, 20:47

Bardzo pyszne śliweczki w czekoladzie. Polecam wszystkim róbcie. Dziękuję za przepis. icon_mrgreen.gif anbetung.gif

Napisany przez: Layla 22 Sep 2007, 20:02

Zapach, który unosił się w domu przy sporządzaniu tych śliwek w czekoladzie, roznosił się na cały blok chyba, a co dopiero było czuć na piętrze. gruebel_2.gif Myślę, że wszystkich skręcało co u mnie tak pachnie w domu i dobrze. daumen.gif lecker.gif
W domu, co chwilę, ktoś to niby przypadkiem, dochodził do gara, by zawiosłować w nim łyżką, potem oblizać z błogim wyrazem na buźce. Gdy wchodziłam nagle do kuchni, łyżka lądowała błyskawicznie w zlewie, a delikwent przyłapany na gorącym uczynku, patrzył w sufit z niewinną minką, jakby objawienia jakiegoś doznał icon_lol.gif Te rączki, które wiosłowały były i duże i małe, icon_lol.gif a także i ...moje niestety icon_redface.gif Dlatego z 5,5 kg śliwek słoików wyszło 3 półlitrowe i jeden 1/4 litra:(, który to zresztą został podarowany największemu łasuchowi świata czyli mojemu Tacie. icon_biggrin.gif Ale ilu doznań smakowych doświadczyliśmy przy sporządzaniu tych pyszności, to nasze icon_biggrin.gif Dzięki Ci za te doznania anbetung.gif cvety.gif
P.S.
Następne śliwki w przyszłym roku, muszę zakupić stosowny garnek, bo tego co miałam nie udaŁo się uratować icon_wink.gif

Napisany przez: Joanna 22 Sep 2007, 20:47

Nawet nie wiesz, jaką przyjemność mi sprawiłaś tym opisem. icon_smile.gif Największe podziekowania należą się jednak Jance. anbetung.gif cvety.gif Ja tylko "udoskonaliłam " Jej pomysł. icon_smile.gif


P.S. Do smażenia polecam stalowy gar z gruuuubym dnem jakiejś dobrej firmy - nic się nie przypali.. icon_wink.gif

Napisany przez: Layla 22 Sep 2007, 21:00

CYTAT(Joanna @ 22 Sep 2007, 21:47 ) *
Nawet nie wiesz, jaką przyjemność mi sprawiłaś tym opisem. icon_smile.gif Największe podziekownia należą się jednak Jance. anbetung.gif cvety.gif Ja tylko "udoskonaliłam " Jej pomysł. icon_smile.gif
P.S. Do smażenia polecam stalowy gar z gruuuubym dnem jakiejś dobrej firmy - nic się nie przypali.. icon_wink.gif


O to to icon_biggrin.gif Takowy muszę sobie sprawić na pewno icon_biggrin.gif

Napisany przez: bietka 23 Sep 2007, 08:12

Narobiłam zapasów na zimę,ale już wiem że za mało.Jemy je do bułek ale i jako dodatek do słodkiej smietanki do naleśników,knedli,leniwych.PYSZNE.Jeszcze raz anbetung.gif za przepis.

Napisany przez: Mońcia 24 Sep 2007, 09:45

Zrobiłam 20 słoiczków z czego zostało mi już tylko 12, mężowi tak smakuje że wykrada z piwnicy po słoiku jak pędzi do pracy lecker.gif
PRZEPYSZNE, dziękuje bardzo i wszystkim polecam

Napisany przez: KASIA.B 12 Aug 2008, 18:51

też dzisiaj zrobiłam, ale z połowy porcji. W związku z tym, że rzeczywiście kakao jest dośc wyczuwalne, następnym razem zmniejszę jego proporcje o połowę. Dodałam 2 łyżki "normalnej" Nutelli. Myślę, że wyszło na korzyśc.

Pyszne.

A, i cukru dałam pól na pół, tz. pół normalnego i pół waniliowego domowej robory (przepis J. Oliviera)

Dziękuję za przepis icon_biggrin.gif

Napisany przez: Ines 12 Aug 2008, 19:09

Niech tylko wyczaje wegierki na straganie...

Napisany przez: Joanna 12 Aug 2008, 19:14

CYTAT(Ines @ 12 Aug 2008, 20:09 ) *
Niech tylko wyczaje wegierki na straganie...

Radziłabym się nie spieszyć.. icon_smile.gif
Jak każde powidła, te też są najlepsze z bardzo dojrzałych śliwek.
Te, które można teraz kupić, są jeszcze zielone w środku, wodniste i kwaśne.
Rozejrzyj się za miesiąc. icon_smile.gif

Napisany przez: Ines 12 Aug 2008, 19:21

Masz racje, Joanno, kiedys na dzialce to najlepsze sliwki mielismy pod koniec sierpnia. To byly czasy icon_smile.gif

Napisany przez: kasha 12 Aug 2008, 19:34

Czy te śliwki są bardzo gorzkie, strasznie dużo mi się wydaje tego kakao i gorzkiej czekolady gruebel_2.gif
ja nie lubię nic nawet lekko gorzkawego, hmmm icon_rolleyes.gif
czy można dodać tej samej firmy kakao instant słodzone i mleczną czekoladę?

Napisany przez: Joanna 12 Aug 2008, 20:10

Nie, Kasho, te powidła nie są gorzkie.
Nie ma w nich żadnego składnika powodującego goryczkę.
Mogą być najwyżej mniej lub bardziej słodkie czy wytrawne...
Przepis wyjściowy przewiduje nawet dwukrotnie większą ilość kakao.
Ponieważ za kakao nie przepadam, część zastąpiłam czekoladą.
Robiąc te powidła w tamtym roku jeszcze bardziej zmniejszyłam ilość kakao na rzecz czekolady.
Bardzo lubię wytrawny smak gorzkiej czekolady i nie zamieniłabym jej na mleczną, jednak dodatki do powideł są sprawą indywidualnych upodobań i można je dostosować do własnego smaku. icon_smile.gif

Napisany przez: kasha 12 Aug 2008, 20:57

Dziękuję Joanno, to chyba będę wrzucać i wsypywać ciągle próbując lecker.gif
tylko nie wiem czy potem będzie co w słoiki włożyć icon_mrgreen.gif icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Joanna 13 Aug 2008, 08:32

Tylko poczekaj na dojrzałe, żółte w środku węgierki.
W tamtym roku jedną partię zrobiłam przez pomyłkę z jakimiś węgierkopodobnymi śliwkami i musiałam dosładzać, a i tak smak nie był taki jak powinien. Bardziej się w nich wyczuwało to nieszczęsne kakao... icon_wink.gif

Napisany przez: Pinkberry 14 Aug 2008, 11:30

Z nieba mi spadł ten przepis - teraz tylko muszę poczekać, aż spadną też śliwki :D Uwielbiam węgierki, ale jakoś nie na surowo...

Napisany przez: Uma 31 Aug 2008, 01:02

Joasiu - "dorwałam" już rewelacyjnie dojrzałe węgierki i...
zrobione...
palce lizać lecker.gif

przestaję już chyba wpisywać komentarze pod Twoimi przepisami - staję się nudna icon_mrgreen.gif ciągle chwalę i chwalę icon_mrgreen.gif

ale na prawdę jest za co cvety.gif cvety.gif anbetung.gif cvety.gif

Napisany przez: kermidt 31 Aug 2008, 01:29

Oczywiscie juz robilam, bo ostatni sloiczek zabralam do Polski.
Dla pamieci zapisze sobie i rodzinie: na 1,5kg sliwek daje 100g czekolady. Wegierki mniejsze to na jakies 2-2,5kg (z pestkami) mozna probowac.

Napisany przez: Joanna 7 Sep 2008, 20:57

Umo, wygląda na to, że mamy po prostu podobny gust. icon_wink.gif

U mnie też dziś pierwsza partia powędrowała do słoików. icon_smile.gif mniam.gif

Napisany przez: kasik 9 Sep 2008, 10:19

I ja zrobiłam.
Pycha.Sprezentowałam też siostrze i bardzo jej smakuje.
Przepis do zachowania i powtórek.

Napisany przez: Lud_ 9 Sep 2008, 15:31

Przepis do wypróbowania. Niech tylko przyjdzie weekend i niech tylko dorwę węgierki!

Napisany przez: Maria z Łeby 9 Sep 2008, 15:33

Śliwek jeszcze nie robiłam, na moim drzewie wyjątkowo mało i jeszcze nie w pełni dojrzałe. W przyszłym tygodniu zakupię
i wezmę się do roboty. Muszę koniecznie zrobić, bo z 10 kg, które w ubiegłym roku przerobiłam został mi tylko jeden słoiczek (zachomikowany).

Napisany przez: kermidt 9 Sep 2008, 17:26

Ach, ja nie napisalam.
Czekacie na wegierki, ale rownie dobre sa te powidla (mimo wszystko to chyba ciagle powidla) z duzych czerwonych sliwek. U mnie sa one dostepne przez caly rok.


Napisany przez: natasha90 10 Sep 2008, 18:51

Zrobiłam pierwszą porcję tych pysznych powideł!=D właśnie przełożyłam nimi piernik i już szykuje się do dalszych eksperymentów z dodatkiem tego cuda!;-) mniam.gif

Napisany przez: moni20 10 Sep 2008, 19:05

ale chwalicied te powidla ... po takiej reklamie to moze i ja bym zrobil gruebel_2.gif gruebel_2.gif

Napisany przez: Maria z Łeby 11 Sep 2008, 13:58

Rób i się nie czaj, tylko, żeby śliwki były dojrzałe. Rozglądałam się dzisiaj po warzywniakach, ale nie było, i nie wiem czy nie dowieżli czy koniec śliwek gruebel_2.gif .

Napisany przez: Lud_ 11 Sep 2008, 15:17

Mam śliwki, dziś zaczynam, jutro lub pojutrze może skończę icon_lol.gif Mam nadzieję, że się nie zawiodę...icon_smile.gif

Napisany przez: Joanna 11 Sep 2008, 19:15

CYTAT(Lud_ @ 11 Sep 2008, 16:17 ) *
Mam nadzieję, że się nie zawiodę...icon_smile.gif

Jeśli lubisz powidła śliwkowe i czekoladę, nie powinnaś.
W przeciwnym razie nie polecam.

Napisany przez: moni20 11 Sep 2008, 19:33

CYTAT(Maria z Łeby @ 11 Sep 2008, 14:58 ) *
Rób i się nie czaj, tylko, żeby śliwki były dojrzałe. Rozglądałam się dzisiaj po warzywniakach, ale nie było, i nie wiem czy nie dowieżli czy koniec śliwek gruebel_2.gif .

ja zawsze sie musze troche naczaic zanim cos zrobie icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Siedmiokropka 12 Sep 2008, 11:44

O jakim cukrze waniliowym jest mowa w przepisie? Zawsze kupuję duże paczki. Tu jest mowa o małych? 16 g?

Napisany przez: moni20 12 Sep 2008, 16:37

mam pytanko : nie mam maszynki do mielenia, moge je pokroic w droblna kostke ?? jak myslicze?? czy to juz nie bedzie to??

Napisany przez: Lud_ 12 Sep 2008, 18:07

Gotowe.
Maksymalnie ułatwiłam sobie pracę, tj śliwek nie mieliłam, tylko zmiksowałam dobrze gotowe powidła przed dorzuceniem dodatków, a czekolady nie tarłam, tylko połamałam na standardowe kostki i tak wrzuciłam. Dałam też znacznie, znacznie mniej cukru - do smaku. Mimo tych zmian wyszły bardzo smakowite powidła, dziękuję Ci Joanno za udany przepis, który zapewne będę powtarzać icon_smile.gif

CYTAT(moni20 @ 12 Sep 2008, 17:37 ) *
mam pytanko : nie mam maszynki do mielenia, moge je pokroic w droblna kostke ?? jak myslicze?? czy to juz nie bedzie to??


Jak wyżej. Powidła są, a maszynka nietknięta icon_wink.gif

Napisany przez: Joanna 14 Sep 2008, 08:40

CYTAT(moni20 @ 12 Sep 2008, 17:37 ) *
mam pytanko : nie mam maszynki do mielenia, moge je pokroic w droblna kostke ?? jak myslicze?? czy to juz nie bedzie to??

Osobiście w przypadku braku maszynki pokroiłabym w kostkę. icon_smile.gif

Napisany przez: Joanna 14 Sep 2008, 08:42

CYTAT(Lud_ @ 12 Sep 2008, 19:07 ) *
Dałam też znacznie, znacznie mniej cukru - do smaku.

Znaczne zmniejszenie ilości cukru jest niezwykle kuszące, ale należy pamiętać, że cukier w przypadku przetworów jest naturalnym konserwantem. Niskosłodzone domowe dżemy czy powidła mają tendencję do szybkiej fermentacji, więc wymagają pasteryzacji, przechowywania w chłodnym miejscu i spożycia w pierwszej kolejności.

Napisany przez: Joanna 14 Sep 2008, 08:45

CYTAT(kasha @ 12 Aug 2008, 20:34 ) *
czy można dodać tej samej firmy kakao instant słodzone i mleczną czekoladę?

Zainspirowana pomysłem Kashy dałam do jednej porcji mleczną czekoladę z drobno pokrojonymi rodzynkami i orzechami laskowymi. Pycha! icon_smile.gif

Napisany przez: Joanna 14 Sep 2008, 09:43

CYTAT(Siedmiokropka @ 12 Sep 2008, 12:44 ) *
O jakim cukrze waniliowym jest mowa w przepisie? Zawsze kupuję duże paczki. Tu jest mowa o małych? 16 g?

Cukier z wanilią dodajemy do smaku. Ja nie kupuję gotowego cukru, tylko robię go sama, bo sklepowy zwykle jest aromatyzowany waniliną, a nie wanilią.
Ostatnio zamiast niego daję po prostu wanilię w lasce. icon_smile.gif

Napisany przez: Lud_ 14 Sep 2008, 14:42

CYTAT(Joanna @ 14 Sep 2008, 09:42 ) *
Znaczne zmniejszenie ilości cukru jest niezwykle kuszące, ale należy pamiętać, że cukier w przypadku przetworów jest naturalnym konserwantem. Niskosłodzone domowe dżemy czy powidła mają tendencję do szybkiej fermentacji, więc wymagają pasteryzacji, przechowywania w chłodnym miejscu i spożycia w pierwszej kolejności.


Wiem, pasteryzowałam. A mniej cukru dałam nie tyle ze względu na kalorie, co upodobania smakowe - po prostu przestałam sypać, gdy uznałam, że jest odpowiednio słodkie. Nie wiem nawet, ile dokładnie go było.

Napisany przez: moni20 15 Sep 2008, 15:34

CYTAT(Joanna @ 14 Sep 2008, 09:40 ) *
Osobiście w przypadku braku maszynki pokroiłabym w kostkę. icon_smile.gif

Lud, Joanno dziekuje za odpowiedz a wiec bede kroic icon_smile.gif

Napisany przez: kermidt 15 Sep 2008, 15:40

Ja zawsze kroje w czastki - jak pomarancz. Natomiast malakserow czy blenderow nie polecam. Sa takie w sprzedazy w Polsce - siostra mnie czestowala, firmy nie pamietam - czuc jakby byla kasza manna nie ugotowana w srodku.
Moge tylko dodac, ze sliwko-morele wyszly swietne. Bardziej kwaskowe.
A tego cukru do smaku i tak trzeba dac sporo, bo sliwka przy gotowaniu kwasnieje - skorka jest na ogol kwasna. Zawsze slodze do smaku i nigdy sie nic nie zepsulo. Zeby wiedziec ile sie wsypuje radze cukier sypac w szklanke. Wie sie wtedy ile szklanek sie wsypalo, ile ubylo, ile zostalo.
Wanilii nie dodaje. Awersja po innym dzemie, ktory nikomu w domu nie smakowal. Powidla i tak ladnie pachna, szczegolnie w czasie robienia a jeszcze czekolada...

Wiem czemu tylu ludzi kocha czekolade. Ma 1200 zwiazkow chemicznych!

Napisany przez: Maria z Łeby 17 Sep 2008, 18:09

Pierwsze śliwki w słoikach, na podwójną porcję śliwek dałam eksperymentalnie 1/2 gorzkiej i 1 mleczną i 1kg cukru, nam
smakuje, muszę nabyć znowu śliwki i jeszcze dorobić. Przypomniało mi się - śliwek nie rozdrabniałam.

Napisany przez: Tobatka 17 Sep 2008, 19:41

Wczoraj zostałam uszczęśliwiona na wieczór toną śliwek.. Pół nocy spędziłam na pestkowaniu, wrrrr.. Ale teraz mam pół zamrażarki śliwek, a resztę zamierzałam przerobić na tradycyjne powidła, ale chyba jednak skuszę się na tę wersję icon_smile.gif Przynajmniej połowę tego, co mam do przerobienia tak zrobię, z czekoladą...

Napisany przez: Uma 18 Sep 2008, 19:55

Joasiu,

dałam jeden słoiczek mojej koleżance - zobacz co mi napisała na skype'a icon_mrgreen.gif

"przepyszna
pychtka
cudo na takie okropne dni
już nie ma połowy
to jest normalnie delikates"

Nic dodać, nic ująć bussi.gif prawdę mówiąc myślałam, że zostawi sobie na później a tego samego dnia już nic w słoiczku nie było icon_mrgreen.gif

przepis po prostu rewelacyjny!! cvety.gif cvety.gif cvety.gif

Napisany przez: Tobatka 19 Sep 2008, 14:44

Zrobiłam... Tak na oko proporcje, tylko pomysł ściągnęłam icon_smile.gif
Śliwek miałam półtora kilo, cudnie dojrzałych, kakao sypnęłam chyba ze 3 łyżki, czekolady gorzkiej całą tabliczkę, cukru wcale i wyszła mi śliwkowa czekolada, a nie czekoladowe śliwki... Pysznooooości! Całą siłą woli użyłam, żeby od razu nie pożreć tych trzech maluśkich słoiczków (czemu tak mało zostaje po tym wysmażeniu?)... Mniam, dziękuję za tę inspirację icon_smile.gif

Napisany przez: seler 24 Sep 2008, 11:20

kochane, dzis wieczor planuje zrobic nutelle sliwkowa, tylko potrzebuje info czy kakao Deco Morreno to slodkie kakao czy gorzkie, nie wiem czy takowe kakao tutaj znajde wiec bede musiala wybrac jakas inna firme

Napisany przez: Uma 24 Sep 2008, 11:26

seler - kakao Deco jest gorzkie i ciemne, z "wiatraczkiem" na opakowaniu. Jest bardzo dobre, ja uwielbiam je z mlekiem na gorąco lecker.gif

Napisany przez: seler 24 Sep 2008, 11:53

CYTAT(Uma @ 24 Sep 2008, 12:26 ) *
seler - kakao Deco jest gorzkie i ciemne, z "wiatraczkiem" na opakowaniu. Jest bardzo dobre, ja uwielbiam je z mlekiem na gorąco lecker.gif

dziekuje pieknie za szybka odpowiedz, teraz juz wiem czego szukac, pewnie jutro zdam relacje z *produkcji*
pozdrawiam

Napisany przez: Uma 24 Sep 2008, 12:22

czekamy na wieści icon_smile.gif powodzenia

Napisany przez: Aniks 25 Sep 2008, 14:40

Zrobiłam - po prostu pyszne, niebo w gębie. Nie mieliłam w maszynce tylko pokroiłam a pod koniec żyrafą potraktowałam. Faktycznie ta pychotka aż się prosi o częste próbowanie jeszcze podczas smażenia. A ten zapach...
Dziękuję za przepis

Napisany przez: BeataSz 25 Sep 2008, 15:06

Ja też zrobiłam po raz pierwszy i bardzo mi smakuje, osobiście dałabym trochę mniej kakao, albo po prostu więcej śliwek, ale na pewno będę często robić. Wczoraj chciało mi się coś słodkiego i przełożyłam sobie tym kilka wafli lecker.gif

Napisany przez: seler 26 Sep 2008, 09:58

no wiec, zrobione, smakuje wysmienicie, zabraklo mi sloikow wiec z pol litra przelalam do plastikowego kubka i szykuje sie nalesnikowo-nutellowy weekend, dziei dziewczyny za porade i przepis

Napisany przez: moni20 29 Sep 2008, 20:18

W koncu i ja zrobilam, wyszlo bardzo czekoladowe. Zrobilam z 1.5 kg sliwek(bardzo dojrzalych) dodalam 3 lyzki kakao i cala gorzka czekolade, cukru mniej jakies 1.5 szklanki. Nie mielilam sliwek tylko w kostke pokroilam. I bardzo pyszne wyszlo ... rewelacja icon_smile.gif

Napisany przez: arielka 3 Oct 2008, 10:24

I ja się skusiłam. Trochę późno, bo śliwki bardzo drogie (5 zł. za kg węgierek).
Przed smażeniem śliwki pokroiłam, trzeciego dnia - przed dodaniem czekolady i kakao- rozdrobniłam końcówką miksującą od miksera. Słoiczki pasteryzowałam, tak na wszelki wypadek.
Zobaczę, jak się przechowają.

Napisany przez: Cinka 3 Oct 2008, 10:41

CYTAT(arielka @ 3 Oct 2008, 11:24 ) *
...bo śliwki bardzo drogie (5 zł. za kg węgierek).

icon_eek.gif u mnie po 1,80 za kg

Napisany przez: Maria z Łeby 3 Oct 2008, 13:10

U mnie też taka cena ( 5,00 ), wcześniej najtańsze były po 3,50 .

Napisany przez: Mała_Mi 3 Oct 2008, 17:08

Złamałam się. Kupiłam. Po 3.5 własnie, ale raz się zyje. Idę robić icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Mała_Mi 3 Oct 2008, 19:21

Zrobione. Przepyszne! cvety.gif Dziękuję za super przepis cvety.gif

Robiłam z 1 kg sliwek, takiech bardzo duzych, oprócz płynnej wanilii dodałam 3 krople aromatu rumowego.

Na pewno do powtórek - zapewne szybkich. icon_mrgreen.gif Wyszły mi 2 słoiki.








Napisany przez: arielka 6 Oct 2008, 11:00

shock: u mnie po 1,80 za kg


Szczęściara, ja nie mam szans na tańsze. Pan w warzywniaku powiedział, że to juz końcówka węgierek i na pewno tańsze nie będą icon_sad.gif

Napisany przez: Aque 22 Oct 2008, 08:20

Ja swoich właśnie spróbowałam, są bardzo dobre, ale ciągle płynne (na szczęście w miarę trzymaja sie na kromce... ), chociaż dawno w słoiczkach i ostygnięte... To nie miało tak być, prawda? Czy to może być dlatego, że za mało smażyłam? (w sumie gotowałam raczej, bo śliwki były świeże i soczyste, więc po zmieleniu ich wyszła wodnista breja, a po dodaniu cukru już w ogóle) Ile czasu zamuje wam wysmażenie takiej pełnej porcji?

Napisany przez: Mała_Mi 22 Oct 2008, 08:43

Z tego, co pamiętam, to z godzinę bulgotały. One muszą w garnku zgęstnieć, bo w słoiku same z siebie to nie zgęstnieją za bardzo. Ja im jeszcze łyżkę żelatyny na koniec dla "zachęty" sypnęłam.

ale ogólnie to świetny przepis, który warto robić.

Napisany przez: Maria z Łeby 22 Oct 2008, 11:36

Ague, chyba za krótko smażyłaś, są płynne, bo jest w nich za dużo płynu. U mnie smażenie trwa dosyć długo,
na malutkim palniku i dosyć często całość mieszam. Kiedy uznam, że są już odpowiednio gęste dodaję cukier ( znowu robią się rzadsze) i znowu chwilę smażę a na końcu dodaję połamaną czekoladę i kakao. Myślę, że są płynne, bo za mało odparowane.

Napisany przez: Mała_Mi 22 Oct 2008, 11:43

Tez tak uważam.

Właśnie tak, jak Maria pisze - na małym ogniu, długo, mieszając.

Napisany przez: Aque 22 Oct 2008, 11:59

A, to stanowczo za krótko sobie poleżały w garnku. Następnym razem będą bulgotać dłużej, a narazie mam do zużycia trzy słoiki czekoladowo-śliwkoweego płynu :D Przynajmniej jak będę miała na czekoladę chętke, to zdrowiej, bo ze śliwkami zjem ^^

Napisany przez: Mała_Mi 22 Oct 2008, 12:21

Aque, a może zrób eksperyment, podgotuj jeden słoik jeszcze trochę, powinno zgęstnieć.

Napisany przez: Maria z Łeby 22 Oct 2008, 15:51

Przy smażeniu śliwek trzeba poświęcić trochę czasu. U mnie często trwa to dwa do trzech dni, chodzi o odparowanie płynu.
Gar (smażę jednorazowo z 2 porcji) stoi na płycie i wolniutko pyrka, mieszam dosyć często. Po jakimś przerywam smażenie ale od czasu do czasu mieszam w garze, potem znowu smażę i tak powtarzam aż są dobre. Tak jak radzi Mała_Mi, podgotuj chwilę, jeśli i to
nie pomoże to może dodaj odrobinę cukru żelującego albo żelfixu. Życzę powodzenia daumen.gif

Napisany przez: Joanna 23 Oct 2008, 07:01

CYTAT(Aque @ 22 Oct 2008, 09:20 ) *
Ja swoich właśnie spróbowałam, są bardzo dobre, ale ciągle płynne (na szczęście w miarę trzymaja sie na kromce... ), chociaż dawno w słoiczkach i ostygnięte... To nie miało tak być, prawda? Czy to może być dlatego, że za mało smażyłam? (w sumie gotowałam raczej, bo śliwki były świeże i soczyste, więc po zmieleniu ich wyszła wodnista breja, a po dodaniu cukru już w ogóle) Ile czasu zamuje wam wysmażenie takiej pełnej porcji?

Kakao i czekoladę dodaje się do powideł po ich wysmażeniu do odpowiedniej gęstości.
Zwykle trwa to kilka dni ( oczywiście z przerwami!).
Zdecydowanie nie wymagają żadnych dodatków typu żelatyna, cukier żelujący czy żelfix.

Napisany przez: Aque 23 Oct 2008, 07:14

To moje pierwsze powidła, więc nie wiedziałam. Spróbuję jak radziła Mała mi, najwyżej poprostu następne zrobię lepiej :D

Napisany przez: Joanna 23 Oct 2008, 20:39

Pierwsze koty za płoty! icon_smile.gif
Następne powidła będą już na pewno idealne. icon_smile.gif
Ze swojej strony polecam przeczytanie całego wątku, bo problem "techniczny" dotyczący czasu smażenia był już w nim wcześniej omówiony. icon_smile.gif

Napisany przez: Lud_ 30 Nov 2008, 10:13

Joanno, jeszcze raz wyrazy uznania za ten przepis! Teraz, późną jesienią, nic nie smakuje mi na słodkie śniadanie tak jak pszenna bułeczka z Twoimi pysznymi, czekoladowymi powidłami icon_smile.gif anbetung.gif

Napisany przez: Ashira 26 Jun 2009, 21:05

upiekłam ostatnio chałkę i przypomniałam sobie o tym przepisie.
wyciągnęłam z zamrażarki śliwki i i postanowiłam zrobić. zapomniałam tylko o czekoladzie. Miało być "na teraz" do zjedzenia i śpieszyło mi się (oj cięzko odparować mrożone śliwki) więc dodałam budyniu czekoladowego do zagęszczenia.
Na następny dzień gdy się przegryzie jest cudowne i do złudzenia przypomina smak śliwki w czekoladzie ;)

Napisany przez: ewunia_666 25 Aug 2009, 12:04

Zrobiłam ostatnio ten "dżemik". W smaku wyszedł bardzo dobry, jednakże podczas jedzenia czuć proszek. Czym to jest spowodowane? Może zbyt krotko smażyłam po dodaniu kakao? Ile minut konkretnie Wy smażycie po dosypaniu kakao?

Napisany przez: ewelinka111 28 Aug 2009, 16:09

zrobiłam 45 słoików na zimę wystarczy icon_smile.gif))))
poniewaz miłam wystarczającą ilość sliwek zaszalałam i zrobiłam kilka słoików wedłóg przepisu a inne słoiki zaszalałam i urozmaiciłam dodając czekoladę gorzka i deserową w duuuużej ilośći poniewaz jestem łasuchem icon_smile.gif))))) ( mam nadzieje że to nie zaskodzi przechowywaniu ???)
powidła sa przepyszne i tyle czekoladki mniam mniam icon_smile.gif))))

Napisany przez: Lud_ 28 Aug 2009, 18:13

CYTAT(ewunia_666 @ 25 Aug 2009, 13:04 ) *
Zrobiłam ostatnio ten "dżemik". W smaku wyszedł bardzo dobry, jednakże podczas jedzenia czuć proszek. Czym to jest spowodowane? Może zbyt krotko smażyłam po dodaniu kakao? Ile minut konkretnie Wy smażycie po dosypaniu kakao?


Nie pomogę Ci z dokładnym czasem, bo nie pamiętam, jak długo wszystko trwało rok temu, a w tym sezonie jeszcze nie robiłam, jednak musiałaś popełnić jakiś drobny błąd, bo u mnie proszku nie było czuć. icon_smile.gif

Napisany przez: h-elen 8 Sep 2009, 10:23

U mnie węgierki nabierają pięknego śliwkowego koloru - czyli czas, aby połączyć je z czekoladą icon_smile.gif
W ubiegłym roku już nie zdążyłam z przetworzeniem ale tyle dobrego naczytałam się przy okazji świątecznych pierników, że w tym roku bardzo pilnuję śliwek.
A później...na zasłużony urlop, do Łeby - tym samym pozdrawiam Marię icon_smile.gif

Napisany przez: Bea_73 11 Sep 2009, 07:47

Joanno, zrobilam i ja! Pyszny przepis! Dziekuje cvety.gif


Napisany przez: Ashira 12 Sep 2009, 18:45

właśnie załadowałam do słoików ;) myślę, że chyba jednak będę musiała dokupić śliwek i słoików, bo coś czuję, że zimą może być ich za mało icon_mrgreen.gif

Napisany przez: Maria z Łeby 12 Sep 2009, 20:00

CYTAT(h-elen @ 8 Sep 2009, 11:23 ) *
U mnie węgierki nabierają pięknego śliwkowego koloru - czyli czas, aby połączyć je z czekoladą icon_smile.gif
W ubiegłym roku już nie zdążyłam z przetworzeniem ale tyle dobrego naczytałam się przy okazji świątecznych pierników, że w tym roku bardzo pilnuję śliwek.
A później...na zasłużony urlop, do Łeby - tym samym pozdrawiam Marię icon_smile.gif

A gdzie i kiedy będziesz?

Napisany przez: marghe 17 Sep 2009, 16:45

Joanno, dziękuję za przepis.
Zrobiłam.
Pyszne, przepyszne.
Rodzina mi wyżera.. :D

Napisany przez: Ilona 18 Sep 2009, 20:48

Ja dzisiaj zrobilam 4 słoiki ale z samym kakao - garnek wylizałam fiesgrins.gif
icon_mrgreen.gif

Napisany przez: madziawoj 20 Sep 2009, 14:47

Zrobiłam i ja:). Z 2.5 kg, ale do sloiczków nie włożyłam nic. Bardzo nam smakowało i pierwszą porcję jedliśmy przez kilka dni do chlebka i naleśników. Ale będzie powtórka, tym razem już beż wyjadania:).

Napisany przez: Joanna 21 Sep 2009, 07:16

W tamtym roku w ramach eksperymentu jedną porcję zrobiłam z czekoladą z drobno pokrojonymi bakaliami.
Bardzo to fajne wyszło, więc w tym roku dodałam czekoladę z posiekanymi migdałami. Tym razem kakao sobie darowałam, a śliwki posłodziłam zaledwie symbolicznie. Są pyszne.

Napisany przez: Siedmiokropka 21 Sep 2009, 13:36

Nie wiedziałam o tym sposobie z bakaliami fiesgrins.gif
Śliwkę w czekoladzie robiłam w tym roku pierwszy raz. Mam własne węgierki, ktore w tym roku bardzo obrodziły i są bardzo słodkie. Robiłam z kakao, bez czekolady. Wyszła pyyyszna śliwka w czekoladzie daumen.gif
Przepis napewno do powtórzenia daumen.gif

Napisany przez: Joanna 21 Sep 2009, 13:45

CYTAT(Siedmiokropka @ 21 Sep 2009, 14:36 ) *
Robiłam z kakao, bez czekolady. Wyszła pyyyszna śliwka w czekoladzie

Jak bez czekolady, to raczej śliwka w kakao. icon_wink.gif

Napisany przez: polonistka 27 Sep 2009, 18:35

Jutro robię. Tylko śliwki kupię, kakao i czekoladę już mam. I słoiki przygotowane icon_smile.gif

Napisany przez: polonistka 30 Sep 2009, 06:54

Zrobione! Chyba ciut za gęste wyszło, smażyłam śliwki długo, jak na konfitury, i oczwiście zgęstniały po dodaniu kakao i czekolady. Najwyżej nie będą do piernika, tylko do wyjadania łyżeczkką ;)
I bardzo dzielna bylam - prawie bez probowania, najwyżej odrobina z końcowki łyżeczki, żebym wiedziała czy dosładzać (cukru dałam mniej niż w przepisie, trochę powyżej 1 szklanki. Zwykle powidła smażę w ogóle bez cukru). Trzymam dietę twardo ;)

Napisany przez: elianka 30 Sep 2009, 09:18

Ja też zrobiłam... z kilograma śliwek bo tyle miałam wyszedł mi jeden słoiczek. To jest rewelacyjne, mistrzostwo świata. Chyba polecę po więcej , bo nie ma szans, żeby dotrwało do świąt...

Napisany przez: BeataSz 2 Oct 2009, 19:20

Mam jeszcze spory zapas z ubiegłego roku, ale dziś skończyłam smażyć w wersji MM, bez cukru-śliwki były bardzo słodkie no i bez czekolady, z samym kakao, czyli wyszły śliwki w kakao MM icon_wink.gif jutro do naleśników razowych użyję lecker.gif

Napisany przez: Buka 5 Oct 2009, 11:13

Kupiłam od działkowicza tak piękne węgierki, że musiałam zrobić te powidła. 3 kg smażyłam wolniutko i na płytce 6 godzin. Po ostudzeniu zmiksowałam, dodałam cukru tylko pól szklanki, 2 cukry waniliowe i 2 czekolady gorzkie 90% . Doprowadziłam do wrzenia i przełożyłam do słoików. Tych dżemowych 0,25 litra wyszło mi 7. Konsystencja idealna do smarowania. Są oryginalne i bardzo, bardzo smaczne.
Mam ochotę na wyprodukowanie jeszcze jednej porcji. lecker.gif

Napisany przez: Justyna77 5 Oct 2009, 18:45

Ja tez sie skusiłam na ten pysznościowy dżemik mniam.gif jest boski .Zrobilam z jednej porcji-wyszło mi 7 małych słoiczków.Użyłam 300 g.cukru,3 łyzki kakao i 2 tabliczki czekolady mlecznej.Po prostu bajka-dziękuje za wspaniały przepis-bede smażyc te sliweczki co roku daumen.gif

Napisany przez: Maria z Łeby 5 Oct 2009, 21:38

Moje kochane, te śliwki są tak pyszne, że zrobiłam 2 x 5 kg, (na 5 kg śliwek dałam 1 kg cukru, 10 dkg kakao, 3 cukry waniliowe i 1,5 gorzkiej czekolady), jest trochę tych śliwek, na pewno damy sobie z nimi radę icon_lol.gif lecker.gif .

Napisany przez: Buka 5 Oct 2009, 22:20

Mario, no to miałaś Pudliszki w domu. icon_mrgreen.gif Nie za słodkie Ci wyszły?

Napisany przez: martinem 7 Oct 2009, 15:55

Matko moja coś pysznego. Robiłam z czekoladą mleczną i gorzką i przyznam się szczerze, że obydwie wersje mnie odpowiadają, chociaż reszta domowników opowiedziała się za czekoladą noir. Przepis poszedł w świat i robi furorę, odsyłam oczywiście do autorki przepisu i do forum cincin.

Pozdrawiam serdecznie,
Martyna

Napisany przez: cebulinka 13 Oct 2009, 19:22

Ja też za ten przepis serdecznie anbetung.gif że też wcześniej nie odkryłam tego..pyszności, dziękuję icon_smile.gif

Napisany przez: Justyna77 19 Oct 2009, 19:55

A mi sie 2 słoiczki zepsuły...dobrze ,że w pore to zobaczyłam...Sprawdziłam reszte i zapasteryzowałam je-mam nadzieje ,ze te bedą już w porządku icon_smile.gif bo śliweczki sa przepyszne :)Nie wiem czemu tak sie stało...

Napisany przez: martinem 20 Oct 2009, 12:48

Hmm, ja mam sporo słoiczków, nadal robię ten czekodżem, ale nie zauważyłam, żeby mi się psuły. Słoiczki i zakrętki pasteryzuje, "wypalając" w piekarniku, powidła wkładam ciepłe i pasteryzuje w wodzie około 15 min. Nie wiem, może to pomoże?

Pozdrawiam,
Martyna

Napisany przez: cebulinka 20 Oct 2009, 13:07

Wczoraj zrobiłam druga porcję i teraz się zastanawiam czy też nie zapasteryzować?
Zamykałam odwracając słoiczki do góry dnem.

Napisany przez: Joanna 20 Oct 2009, 13:33

Swoje wstawiam tylko "pod kocyk", ale pasteryzacja pewnie nie zaszkodzi. icon_smile.gif

Napisany przez: cebulinka 20 Oct 2009, 13:48

Wiem, ale już mi się nie chce, bo musiałabym i tamte przynieść z piwnicy, z kolei ta porcja też już jest wystudzona...nie, zostawię je tak. Wcześniej robiłam dżem z wiśni i jagódek i też tylko odwracałam. Może nic się nie stanie icon_smile.gif

Napisany przez: Justyna77 20 Oct 2009, 19:35

Ja od dawna robie dżemy-i zawsze je tylko gorace odwracam do góry dnem .Nigdy mi sie nic nie zepsuło...No trudno,teraz juz zawsze sliweczki bede pasteryzowac icon_smile.gif To żaden problem a czeko-dżemik pyszny i wiem,ze sie nie popsuje icon_smile.gif

Napisany przez: Siedmiokropka 17 Aug 2010, 10:18

Podnoszę, bo u mnie sezon na węgierki, więc i czekodżem czas robić icon_smile.gif

A w temacie-nigdy nie przewracam słoików. Nakładam gorący dżem do słoików, zakręcam i odstawiam na zimną terakotę w kuchni. Nic się nie psuje i IMHO pokrywka+słoik nie sa takie umazane w środku, jak przy odwracaniu.

Napisany przez: kermidt 17 Aug 2010, 13:56

Ja tez nie.
Tak czy tak sie zassa.
Odwrocenie dziala przy kompotach, bo przy nieszczelnym zamnieciu wycieknie i bedzie doskonale widoczny, ale ten dzem za skarby nie wycieknie.
Psujacy sie dzem to albo niedobry produkt czy naczynie, albo nieszczelne zamkniecie.

Napisany przez: kasik 25 Aug 2010, 18:50

Zrobiłam.
Resztkę co została wsunęłam jeszcze gorącą.Pychaaaaaa

Napisany przez: bietka 26 Aug 2010, 06:47

2 lata przestały 2 słoiki w lodówce i nadal nie zepsuły się.W tym roku równiez wznawiam produkcję.

Napisany przez: Jolan 27 Aug 2010, 15:52

No dobra, kupiłam Węgierkę Zwykłą. Drzewko dorodne. W zasadzie to może powinnam pochwalić się na forum sadowniczo - owocowym, ale od czegoś trzeba zacząć. Za parę lat będę rozdawać.
PS. I dokupiłam 3 kg śliwek i kakao:)

Napisany przez: Jolan 28 Aug 2010, 08:54

Ps.2 Przepis jest nieprzyzwoity zwinker2.gif Nie dość, że należało spróbować śliweczek, to i koniecznie czekolady i zgodnie z sugestiami trochę rumu (też skosztowany). Chyba muszę owoców dokupić. Sadzenie drzewka było szybsze, ale konfiturka o niebo lepsza. Po prostu dziękuję.

Napisany przez: abbra 18 Sep 2010, 16:16

Śliwki warte grzechu ! icon_mrgreen.gif lecker.gif
Świetny przepis - już go "sprzedałam" dalej ;D

Napisany przez: brumek 19 Sep 2010, 01:23

Zrobiłam i ja. I powiem jedno - TO JEST OBŁĘDNIE, TOTALNIE, CUDOWNIE PYSZNE!!! icon_smile.gif Zjadłam cały słoik tego cuda, tak bez niczego, łyżeczką ;)
Aha, tylko dałam dużo mniej cukru niż w przepisie - na 2kg śliwek 40 dag.

Napisany przez: Katarzyna0407 19 Sep 2010, 19:55

ja miałam kwaśne śliwki i na 2,3 kg dałam 80 dag cukru. Wyszło 6 pysznych słoików icon_smile.gif Polecam gorąco

Napisany przez: viki-nka 20 Sep 2010, 09:53

Ależ mi smaka narobiłyście tym cudeńkiem icon_smile.gif. Przepis już druknęłam, zaraz dzwonię do małża, żeby śliwki zanabył, z 5kg co najmniej - jak szaleć, to szaleć icon_smile.gif. Ślinotoku dostałam, a tu jeszcze 10 godzin pracy icon_sad.gif, ale jutro od rana szaleję ze śliwkami freu.gif .
Gdzie można kupić cukier z wanilią? Bo, że można samemu zrobić, to wiem, ale tydzień musi się przegryzać, a to straaaaaaaaaaasznie długo. icon_smile.gif

Napisany przez: Bea73 20 Sep 2010, 10:04

CYTAT(viki-nka @ 20 Sep 2010, 10:53 ) *
Gdzie można kupić cukier z wanilią? Bo, że można samemu zrobić, to wiem, ale tydzień musi się przegryzać, a to straaaaaaaaaaasznie długo. icon_smile.gif

Radze uzyc ziarenek z przecietej laski wanilii, smak bedzie o wiele lepszy niz z dodatkiem cukru waniliowego.

Napisany przez: viki-nka 20 Sep 2010, 10:11

Dzięki Bea, dobrze, że zapytałam, bo zamierzałam wyrzucić ziarenka, a tylko pozostałe laski wykorzystać - tyle dobra bym zmarnowała.

Napisany przez: tillandsja 21 Sep 2010, 15:42

moje sliwki wlasnie sie smaza :D

Napisany przez: Maria z Łeby 22 Sep 2010, 19:36

Kupiłam dzisiaj dojrzałe węgierki i rozpoczęłam produkcję .

Napisany przez: abbra 22 Sep 2010, 22:03

Sprzedałam przepis koleżance z pracy - pierwszą porcję zrobiła z 5 kg śliwek , a dzisiaj kupiła 20 kg i dalej będzie przetwarzać ;)))

Napisany przez: brumek 23 Sep 2010, 00:17

Dałam to cudo do spróbowania paru osobom i od razu zebrałam kilka zamówień ;) Powtórzę więc - ludzie, róbcie to, bo takich pyszności to ze świecą szukać!!! Przepyszne! icon_smile.gif
Aha, oprócz kakao (dałam ciut mniej niż w przepisie - niecałe 40 g na 2,5 kg) i czekolady (tez ciuteńkę mniej, bo 2/3 tabliczki) dodałam do śliwek garść czekoladowych krówek ;) Polecam icon_smile.gif
No i cukru tez dałam mniej - ok. pół kg.

Napisany przez: Arabeska 28 Sep 2010, 18:08

CYTAT(polonistka @ 30 Sep 2009, 07:54 ) *
...ciut za gęste wyszło, smażyłam śliwki długo, jak na konfitury, i oczwiście zgęstniały po dodaniu kakao i czekolady. N


Oj i moje dokładnie mają ten sam styl - właściwie tak lubie powidła śliwkowe zę zastanawiałam sie czy na nich nie poprzestac, ale przepis Joanny kusił lecker.gif

CYTAT(elianka @ 30 Sep 2009, 10:18 ) *
zrobiłam... z kilograma śliwek bo tyle miałam wyszedł mi jeden słoiczek.


Dokładnie - tylko 1 słoiczek, ale bede powtarzac icon_mrgreen.gif

A, jeszcze co do dyskusji mielić lub nie w maszynce do miesa - osobiście uwazam to za bardzo dobry sposób, po... maszynke własciwie wystarczy tylko przeplukac pod bieżaca wodą i jest czysta wink.gif

No i fotka:)

Napisany przez: Kręciołek 1 Oct 2010, 09:48

Zrobiłam i ja icon_smile.gif
Na początku rozczarowanie - jak było ciepłe to jakoś za bardzo czuć było proszkiem kakaowym.
Mąż nawet odmówił wylizania garnka, co jak na niego to ewenement.
Ale jak wystygło... niebo w gębie icon_smile.gif i żałował, bo garnek już był umyty icon_smile.gif

Napisany przez: vana 7 Sep 2011, 16:26

dostałam śliwki, więc nie mam wyjścia, coś muszę z nimi zrobić.
a nie ma nic lepszego od tego przepisu! lecker.gif
jutro kupię czekoladę i zabieram się za przetwarzanie.

Napisany przez: Shiral 16 Sep 2011, 16:50

Zrobiłam i ja:) Pyszniaste:) Dałam 70 g kakao i 75g czekolady gorzkiej. Cukier zmniejszyłam do 200gram:)

Napisany przez: martinem 16 Sep 2011, 22:38

W ubiegłym roku z racji braku śliwek, nie przygotowałam zapasów czeko-sliwki, za tow tym roku się poprawiłam i chociaż przez majowe przymrozki i śnieżyce - SIC! udało się zebrać trochę kilogramów węgierek, no i rodzina nie odpuściła zrobienia zeń nitelli icon_smile.gif Jednak moje śliwki były słodkie a więc nie dawałam cukru, poza kilkoma łyżkami cukru z wanilią - domowej produkcji - to zupełnie inny smak niż ten kupny cukier WANILINOWY! Poza tym daję mniej kakao aniżeli w przepisie - na oko, a raczej na smak - próbuje dodając po trochu, zamiast czekolady gorzkiej dodałam mleczną bo wydaję się być delikatniejsza w smaku, ale UWAGA, trzeba uważać na ilość i dodawać po trochu 9zdecydowanie mniej niż w przepisie) bo mleczna czekolada jest bardzo słodka. Mam 30 słoiczków ale pewnie za długo nie postoją bo tata potrafi jeden około - 300 ml zjeść na raz! icon_smile.gif Odkąd odkryłam ten przepis nikomu już nie smakują tradycyjne powidła śliwkowe, tylko takie dekadencja w czystej diabelskiej postaci, cukier waniliowy, kakao, czekolada icon_smile.gif
P.S. Śliwki rozdrobniłam blenderem co znacznie przyśpieszyło pracę i odparowywanie wody. Ja zawsze pasteryzuję około 12-15 minut a i tak nie zawsze mi słoiczki trzymają icon_sad.gif

Wspaniały przepis, polecam, mnóstwo znajomych już zaraziłam nutellą śliwkową i kolejni wpadają w zachwyty icon_smile.gif Gorąco polecam poeksperymentować z ilością kakao oraz rodzaju czekolady.

Pozdrawiam,
martine

Napisany przez: jutynka86 28 Sep 2012, 20:52

Otwieram sezon icon_smile.gif właśnie idę do kuchni przygotowywać śliwki :D

Napisany przez: Buka 12 Sep 2013, 11:38

Czyżbym miała przyjemność otwierać tegoroczny sezon na ten specjał? icon_lol.gif Jesli tak, to do dzieła! icon_lol.gif
Sliwki czekają!

Napisany przez: duende 12 Sep 2013, 11:43

Jeszcze w tym roku nie robiłam, śliwek brak, ale gdy trafię na dobrą cenę, zrobię na pewno!

Napisany przez: Buka 13 Sep 2013, 15:52

5 kg węgierek = 10 słoików po dżemie. Teraz robię z pomarańczowo-goździkową nutą, ale wrócę jeszcze do czekoladowych, są rewelacyjne. Musiałam je trochę potraktować żyrafą, albo wcześniej zmieszać kakao z cukrem, bo się nie chce do końca wmieszać.

Napisany przez: Joanna 14 Sep 2013, 08:28

Buko, cieszę się, że Ci smakują, bo gusta są różne. Pamiętam, jak kiedyś Lis narzekała, że http://www.cincin.cc/index.php?s=&showtopic=24051&view=findpost&p=904299pyszne powidła dodając do nich czekoladę. Ja też dziś jedną porcję powideł tak zmarnowałam, głównie z myślą o świątecznych piernikach. icon_smile.gif

Napisany przez: Buka 14 Sep 2013, 09:56

Joanno, sama sobie zazdroszczę tych śliwek. icon_lol.gif Różne zdania o nich, to nie tylko kwestia upodobań i smaku, ale jakości surowca, czasu i uwagi przy warzeniu, a nawet nastroju. Bywa, że po pierwszym wykonaniu cos nie zachwyci, ale przy drugim lub nastepnym, kiedy dopracuje sie technologię i smak - wtedy przekonuje, bywa że na zawsze. icon_wink.gif

Napisany przez: Joanna 14 Sep 2013, 21:43

Masz rację Buko, dużo zależy od okoliczności przyrody, choćby od samych śliwek. W tym roku mam tak smaczne, aromatyczne i słodkie, że cukru dałam symbolicznie, a i tak wyszło pysznie. A któregoś roku wcale dosmaczyć nie mogłam....
Najważniejsze, by dostosować przepis do własnych upodobań. Mnie najbardziej smakują takie powidła z samą czekoladą lub z czekoladą i bardzo niewielkim dodatkiem kakao.

Napisany przez: okruszek13 14 Oct 2013, 09:18

Przede mna ostatnia faza czyli dodanie kakao i czkolady. Ale bez tych dodatkow powidla wyszly ciut za slodkie. Czy mozna dodac troche cytryny zeby nie byly takie slodkie? Czekolade dam gorzka Wedla, kakaa Deco Moreno mam tylko 23g. Wystarczy? Sliwek juz zmielonych wyszlo 2,2kg

Napisany przez: Joanna 14 Oct 2013, 17:36

Niestety nie poradzę, bo ja niczego nie ważę. Kieruję się tylko własnym smakiem.

Napisany przez: sylwia18 18 Nov 2013, 22:02

Jakis czas temu zrobilam te 'powidla' z jezyny, bo chlopak mi uzbieral cala torbe icon_smile.gif Dodalam tez brazowy cukier. Sliwkowe chyba lepsze (robilam je jakies 6 lat temu i pamietam, ze byly pyszne) ale jezynowe tez wyszly bardzo dobre. Chlopak sie zajada icon_smile.gif

Napisany przez: jaka 9 Sep 2014, 08:47

Wczoraj zakupiłam 15 kg węgierek.
Produkcję czas zacząć :D
5 kg przeznaczam na czekośliwkę icon_smile.gif

Ktoś się przyłączy?...

Napisany przez: martinem 9 Sep 2014, 12:23

Hej,

Ja w weekend przerobiłam masę śliwek icon_smile.gif Nutella pyszna icon_smile.gif Wszyscy się zajadali, nawet oporni na domowe konfitury icon_smile.gif
Część jak zwykle zrobiłam z gorzką czekoladą, część z mleczną i mniejszą ilością kakao, część na próbę z białą czekoladą bez kakao - dość słodkie, lekko wyczuwalna biała czekolada, ale chyba najlepiej smakuje nutella w wersji z czekoladą i kakao - zarówno z gorzką, jak i mleczną - PYCHAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! Cukru daję na oko ale niewiele, śliwko same w sobie są słodkie więc nie ma potrzeby, tylko tyle żeby zakonserwować, uchronić przed pleśnieniem. Śladowe ilości cukru wystarczą, nic się ze słoiczkami nie dzieje icon_smile.gif

Gorąco polecam!!!
Zwłaszcza dla dzieci, jak wiadomo sklepowa nutella Ferrero - zawiera mnóstwo tłuszczów nasyconych i syropu glukozowo-fruktozowego - zabójstwo dla żył i trzustki!!!!

Polecam i zachęcam wszystkich.
U nas - Wielkopolska - w tym roku śliwki obrodziły, więc korzystam icon_smile.gif przerobiłam 25 kg i mam nadzieję, że jeszcze w następny weekend też mi się uda icon_smile.gif

Napisany przez: polonistka 10 Sep 2014, 09:03

Zrobione, ale za mało, bo córka mi śliwki podjadała icon_razz.gif Jutro chyba będzie powtórka, tym razem z całej porcji...

Napisany przez: MarthaB 10 Sep 2014, 18:50

Nastawilam właśnie ok. 2 kg śliwek. Miałam nic juz z nich nie robić, ale małżon zerwał resztę owoców i nie zjadlabym tyle. Zobaczenia za kilka dni jaki to smak icon_biggrin.gif

Napisany przez: jaka 12 Sep 2014, 11:25

Zrobiłam z 8 kg icon_smile.gif gorzka czekolada plus kakao

Z takim zapasem zima przyjemniejsza icon_smile.gif

Napisany przez: MarthaB 12 Sep 2014, 18:52

A ja zrobiłam i.... nie smakuje mi. Dzieci jeszcze nie jadły, ale jutro im dam spróbować, może imposmakuje, jak nie będę miała na prezenty, moja mama uwielbia śliwki nałęczowskie icon_smile.gif
W sumie mogłam się tego spodziewać, nie znoszę śliwek w czekoladzie, delicji, galaretek w czekoladzie, ptasiego mleczka, czekoladę lubię tylko jogurtową z milki, raz na ruski rok zjem białą. Cóż, może jak dzieciom przełożę do słoiczka po nutelli to może zjedzą? ;)

Napisany przez: Cinka 12 Sep 2014, 19:29

Ja śliwki w czekoladzie lubię ale to też nie przypadło mi do gustu icon_smile.gif no ale np Nutelli też nie lubię więc to było do przewidzenia.

Napisany przez: MarthaB 13 Sep 2014, 06:43

CYTAT(Cinka @ 12 Sep 2014, 20:29 ) *
Ja śliwki w czekoladzie lubię ale to też nie przypadło mi do gustu icon_smile.gif no ale np Nutelli też nie lubię więc to było do przewidzenia.


ja nutellę akurat lubię, chociaż staram się nie jeść:)

Napisany przez: Joanna 13 Sep 2014, 13:05

Porównywanie smaku czekoladowych powideł śliwkowych z mającą zupełnie inny skład Nutellą jest imo nieporozumieniem - to zupełnie inne produkty, podobne do siebie jedynie konsystencją i kolorem.

Napisany przez: Cinka 13 Sep 2014, 15:27

Joanno, ja nie porównuję, tylko dla mnie nie przepadającej za jednym i drugim to niemal to samo. Czekoladowe smarowidło icon_smile.gif że smakują inaczej nie ma znaczenia. Nie moje smaki, może dlatego że ogólnie nie przepadam za czekoladą, kakao itd.

Napisany przez: polonistka 15 Sep 2014, 09:37

Ja nutelli nie lubię, a to wyeram prosto ze słoika icon_smile.gif
Tylko u mnie gorzka czekolada, a cukru mniej niż w przepisie - czekolady mlecznej nie uznaję.

Jak zdążę, to skoczę po pracy jeszcze po węgierki, póki młoda z dziadkami i mam chwilę wolnego, to przygotuję jeszcze. Dużo jeszce.

Napisany przez: LaKafka 19 Sep 2014, 23:06

Wreszcie się odważyłam zrobić czekośliwkę. Węgierki po 1,5zł to zaszalałam i zrobiłam z 7 kilo. Śliwki przekręciłam przez maszynkę (ręczną icon_mrgreen.gif ), nie blendowałam już potem, żeby nie napowietrzyć. Cukru nie dodawałam, bo po przesmażeniu powidła były wystarczająco słodkie. Trzy tabliczki czekolady gorzkiej (czerwona z Lidla ma najprostszy skład) i kilka łyżek kakao (5-6 ?). Robiłam w dwóch garnkach - do jednego dodałam wanilię, do drugiego wlałam rumu. Obydwie wersje rewelacyjne.
Mój połówek stwierdził, że tych z rumem mogę w ogóle nie przekładać do słoików, on sobie tak z nimi poradzi. Pyszne, chociaż znam kilka osób, które nie były zachwycone. Do nutelli nie ma co porównywać, bo tam podstawowym składnikiem jest cukier, poza tym orzechy i kakao. My tych powideł nie używamy do smarowania pieczywa (tłumaczy nas brak dzieci), ale do naleśników, piernika i pączków.
Dziękuję za przepis. Na pewno do powtórki.

Napisany przez: bietka 6 Jul 2018, 18:18

Zrobiłam dzisiaj z wiśni-bardzo smaczna wyszła.

Napisany przez: kermidt 6 Jul 2018, 19:20

Chcialam sie zdziwic, ze sliwki juz macie icon_lol.gif bo wlasnie dzis widzialam sliwki. Ale jakie!
Takich zielonych jeszcze nie widzialam. Ciekawa jestem, zajrze moze w poniedzialek, bo maja piekny schab w tym sklepie, czy dojrzeja, bo nie wierze zeby sie do czegos nadawaly.

Napisany przez: bietka 7 Jul 2018, 07:54

Sliwki już są oczywiście nie te polecane do naszego smarowidła.Wczoraj jedliśmy krem na kolację z drożdżówką i powiem że niezwykle pyszny wyszedł.Wiśnie duzo soku miały i smazyłam ze 4 godz.Zastanawiam się czy po godz można odlac trochę soku do słoiczka bez straty finalnego smaku?

Napisany przez: bietka 21 Aug 2018, 15:36

No teraz ze śliweczek ważę

Napisany przez: gracha 21 Aug 2018, 18:32

CYTAT(bietka @ 7 Jul 2018, 08:54 ) *
Sliwki już są oczywiście nie te polecane do naszego smarowidła.Wczoraj jedliśmy krem na kolację z drożdżówką i powiem że niezwykle pyszny wyszedł.Wiśnie duzo soku miały i smazyłam ze 4 godz.Zastanawiam się czy po godz można odlac trochę soku do słoiczka bez straty finalnego smaku?

Ja bym odlała.

Napisany przez: bietka 21 Aug 2018, 21:57

Tak zrobiłam i miałam jeszcze pyszny sok do picia.Smarowidło nutellowe już grzeje się pod kocykiem.

Napisany przez: Joanna 4 Sep 2018, 21:45

Eksperymentowałam dziś ze smakiem i do powideł usmażonych bez cukru dodałam gorzką czekoladę, nieco miodu, wanilię, drobno posiekane orzechy i kandyzowaną skórkę pomarańczową, oraz odrobinę przyprawy do pierników. Bardzo fajne wyszły, w kuchni zapachniało świętami. icon_smile.gif

Napisany przez: Buka 5 Sep 2018, 08:13

CYTAT(bietka @ 21 Aug 2018, 22:57 ) *
Tak zrobiłam i miałam jeszcze pyszny sok do picia.Smarowidło nutellowe już grzeje się pod kocykiem.

Rozumiem, że raczej się wolno ochładza. icon_smile.gif
Zastanawia mnie zawsze, dlaczego chowa się przetwory pod kocyk? Czym to jest uzasadnione?
Na mój rozum, im szybciej coś ostudzimy, tym dłużej będzie świeże. Stosuję tę zasadę nie tylko do gorących przetworów, które szybko wyjmuję z kotła, ale też marmoladek itp., nigdy ich niczym nie okrywam.
Podobnie robię z zupami, gulaszami, gołąbkami itp. które staram się schładzać jak najszybciej i przenosić do lodówki.

Napisany przez: bietka 5 Sep 2018, 19:44

Ponieważ nie pasteryzujemy jej tradycyjnie w garnku z wodą to stanie w cieple przykrywką do dołu to taki rodzaj pasteryzacji - tak myślę.Tyle słoików nie schowam w lodówce.Mam nadzieję że tak zrobione przestoją w spiżarce bez plesni. Tak właśnie robię grzyby. Inne dania czy przetwory również szybko schładzam.
Dzisiaj kolejna porcja pod kocyk wskoczyła.

Napisany przez: kermidt 5 Sep 2018, 21:58

A przykrywa sie sloiki kocykiem? U mnie mama kocyk uzywala tylko do gotowania ryzu. Podgotowany zawijala w kocyk i chowala w posciel do wersalki icon_lol.gif icon_lol.gif

Wisnie jak najbardziej odlac sok. Mama uzywala owoce z sokownika zeby zrobic dzem. One sa tak kwasne, ze nei wiem co by trzeba bylo zrobic, zeby zostaly bez smaku.

Napisany przez: Joanna 6 Sep 2018, 09:19

Kiedyś metoda "pod kocykiem" była powszechnie stosowana do wszystkich przetworów owocowych zamykanych na gorąco - chodziło o to, by się zassały bez pasteryzacji. Sama stosowałam przez lata, tak samo jak moja mama i babcia.

Napisany przez: Krystyna9 6 Sep 2018, 09:23

ja dalej pod kocyk chowam icon_biggrin.gif I ryż tak gotuję często

Napisany przez: Buka 6 Sep 2018, 10:55

Ryż, kasza to znany sposób, ale kocyka do utrwalania przetworów nigdy nie stosowałam. Owszem, zamykałam wrzące przetwory w gorących słoikach, odwracałam do góry dnem i finito, zasysały się, jesli tylko nakrętka i słoik były w porządku. Wy na tym etapie przykrywacie je kocykiem?

Napisany przez: Krystyna9 6 Sep 2018, 11:16

no tak, do góry doopą na jednym kocyku (albo i bez) i przykrywam drugim . Baaaaaardzo długo sobie wtedy stygną. Czasami na kocyk jakiegoś jaśka potrafiłam rzucić icon_biggrin.gif

Napisany przez: bietka 6 Sep 2018, 16:07

Kocykiem i to takim grubaśnym.Grzyby i papryka do dzis od tamtego roku są ok stojąc w kuchni

Napisany przez: kermidt 6 Sep 2018, 17:54

Bez kocyka tez sa ok.
Po prostu jak sie odwraca sloik to bezczelnie na jaw wyjdzie kazda nieszczelnosc fiesgrins.gif a kurczace sie powietrze, przy spadku temperatury, zassa nakretke.
Czy to sie stanie w 2 godziny czy moze 5, nie wiem czy ma znaczenie.
Mama tak nie robila, ani Babcia, ja tez nie widze potrzeby.

Napisany przez: Buka 6 Sep 2018, 19:48

No i u mnie nie było zwyczaju, a przetworów robiło się mnóstwo. Może nie mieliśmy kocyka? fiesgrins.gif

Napisany przez: gracha 6 Sep 2018, 20:22

CYTAT(kermidt @ 5 Sep 2018, 22:58 ) *
A Podgotowany zawijala w kocyk i chowala w posciel do wersalki icon_lol.gif icon_lol.gif

U mnie było to samo. Pewnie o tę wersalkę głównie chodziło icon_smile.gif

CYTAT(Buka @ 6 Sep 2018, 20:48 ) *
Może nie mieliśmy kocyka? fiesgrins.gif

Buko, omal się kabanosem nie udławiłam icon_smile.gif. Tak się tworzą tradycje rodzinne, brak kocyka - brak tradycji icon_smile.gif

Napisany przez: Buka 6 Sep 2018, 20:47

CYTAT(gracha @ 6 Sep 2018, 21:22 ) *
Tak się tworzą tradycje rodzinne, brak kocyka - brak tradycji icon_smile.gif

Bardzo trafne spostrzeżenie. icon_lol.gif

Napisany przez: h-elen 7 Sep 2018, 13:26

O! U nas też kocyka nie było icon_mrgreen.gif

Napisany przez: bietka 24 Sep 2018, 12:57

Już ostatnie w tym roku zakupiłam.Kocyk czeka banana.gif

Napisany przez: Joanna 24 Sep 2018, 13:40

CYTAT(Joanna @ 4 Sep 2018, 22:45 ) *
Eksperymentowałam dziś ze smakiem i do powideł usmażonych bez cukru dodałam gorzką czekoladę, nieco miodu, wanilię, drobno posiekane orzechy i kandyzowaną skórkę pomarańczową, oraz odrobinę przyprawy do pierników. Bardzo fajne wyszły, w kuchni zapachniało świętami. icon_smile.gif

Przełożyłam nimi piernik, smakują wspaniale:


Napisany przez: bietka 14 Apr 2019, 18:52

Rozpacz w domu bo domowa nutella się skończyła a do świezych śliwek jak wiadomo szmat czasu.Kupiłam powidła w lidlu ze śliwek wegierek dodałam czekolade gorzką i kakao,przegotowalam i domiksowałam i zgodnie stwierdzili chłopcy że jakoś przeczekają z taką wersją do wrzesnia.

Napisany przez: bietka 8 Aug 2019, 15:15

Otwieram sezon.Smażę już z 2 godz.

Napisany przez: Maria z Łeby 8 Aug 2019, 16:52

Robisz z węgierek, u nas jeszcze nie ma.

Napisany przez: bietka 8 Aug 2019, 19:42

Ze śliwek z promocji z lidla.Teraz juz spokojnie poczekamy na wegierki takie super dojrzałe.

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)