Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

cincin.cc - witaj w krainie inspiracji smaku _ Zapiekanki _ Spätzle i Käsespätzle

Napisany przez: bawareczka 6 Feb 2011, 18:32

Spätzle
250g maki,
2 jajka,
1 lyzeczka soli,
125ml wody.

Z powyzszych skladnikow wyrobic lyzka ciasto az pojawia sie pecherzyki powietrza. Przepuscic przez praske do spätzli na wrzaca osolona wode. Mozna ciasto polozyc na wilgotna deske do krojenia i odcinac nozem cienkie paseczki ale ja tej sztuki nie umiem, tarkuje wszystkie do wody.

Gotowe Spätzle podaje z sosem albo robie:

Käsespätzle
150g startego sera zoltego,
125 ml smietany,
2 male cebule,
2 lyzki masla,
peczek szczypiorku.

2/3 sera zmieszac ze Spätzlami i wylozyc w zaroodpornym naczyniu. Polac smietana i posypac reszta sera. Piec w piekarniku rozgrzanym do 180° az ser sie stopi. W tym czasie obrac cebule, pokroic w drobna kostke, podsmazyc na masle. Upieczone Spätzle posypac cebulka i szczypiorkiem.

Napisany przez: doris71 6 Feb 2011, 21:53

miałam na obiad, z lenistwa, bo nie chciało mi sie obierać ziemniaków, zamieszałam i kładam łyżką na wrzątek, były pyszne, i nic dziwnego, bo ja kocham kluchy

Napisany przez: kleinschatz 6 Feb 2011, 22:59

lecker.gif
Käsknöpfle. Tak sie tu w rejonie Jeziora Bodenskiego nazywaja- Guziki z serem.

U nas nie daje sie smietany, a utarzym serem przeklada sie warstwy goracych Spetzli, jöz sie nie zapieka,
za to polewa sie roztopionym maslem.

Ser miesza sie z 2-3 gatunköw, twardych seröw raczej smierdzacych.

Bawareczko, czy wiesz jak sie tlumaczy "Griffiges Mehl" ? Ponoc z takiej maki najlepsze wychodza.

Napisany przez: Margarete 7 Feb 2011, 13:58

CYTAT(kleinschatz @ 6 Feb 2011, 22:59 ) *
lecker.gif
Käsknöpfle. Tak sie tu w rejonie Jeziora Bodenskiego nazywaja- Guziki z serem.

U nas nie daje sie smietany, a utarzym serem przeklada sie warstwy goracych Spetzli, jöz sie nie zapieka,
za to polewa sie roztopionym maslem.

Ser miesza sie z 2-3 gatunköw, twardych seröw raczej smierdzacych.

Bawareczko, czy wiesz jak sie tlumaczy "Griffiges Mehl" ? Ponoc z takiej maki najlepsze wychodza.

Ja nie Bawareczka, ale moze sie przydam: najbardziej odpowiednia maka na makaron i wszelkie rodzaju kluski czy makarony jest tzw. "doppelgriffiges Mehl" Jej ziarenka sa wieksze, grubsze niz te w normalnej mace. Dlatego nie "kurzy sie" ona przy wysypywaniu i latwiej wchlania wode. Ciasto przez to jest bardziej elastyczne i daje sie dobrze formowac. W Niemczech tego typu maka to "Instant 405" w Polsce chyba krupczatka. Ja czesto kupuje "Hartweizenmehl" u mojego internetowego piekarza, super maka, jeszcze lepsza niz Instant na przyklad na pierogi.

Napisany przez: bawareczka 7 Feb 2011, 22:31

Margarete super, ze napisalas, bo ja nie mialam pojecia.
A zapomnialam napisac, ze przepis nie od tesciowej ;) ale z gazety "Land Lust", mojej ulubionej

Napisany przez: Margarete 8 Feb 2011, 10:49

Bawareczko, ja tez kocham Spätzle, a wogole wszelkiego rodzaju kluchy!

Napisany przez: Marg 8 Feb 2011, 10:58

Ciekawe, czy praska do ziemniaków dałaby radę gruebel_2.gif Bo ja to robię podobne w składzie kluchy, zwane "łyzką kładzione" icon_mrgreen.gif

Szukałam grafiki do tych szpacli i znalazłam coś takiego:

Napisany przez: bawareczka 8 Feb 2011, 18:44

hihi faja mapa icon_smile.gif czyli ja mieszkam w krainie Spätzli icon_smile.gif mniam

Czy praska by dala rade nie mam pojecia, w sumie to ciasto jest dosc rzadkie. Moja praska ma jednak wieksze dziurki. Jak ja postawie z ciastem dluzszy czas na garnku to to ciasto splywa samo powolutku. Jak bys probowala to wkladaj do praski niewielkie ilosci by nie wylazilo bokami, no moze raczej gora, wiesz o co mi chodzi ;)

Napisany przez: hazo 8 Feb 2011, 20:06

Też bardzo lubię spätzle. Do niedawna robiłam przy pomocy http://www.mniammniam.com/sklep/1068,Tarka_do_klusek_643912_Tescoma.html. Ostatnio wypróbowałam kilka razy odcinanie z deski i zdecydowanie wolę tę metodę. Szybciej i łatwiejsze mycie sprzętu. icon_mrgreen.gif Plastikową deskę moczę wodą a ciasto odcinam http://gastrobest.totu.pl/p2910001207-wybierak-do-ciasta-dl-12-5-cm.

Napisany przez: Joanna 8 Feb 2011, 20:26

A ja ich jeszcze nigdy nie gotowałam, choć mnie nieraz kusiły.
Musze spróbować. icon_smile.gif

Napisany przez: bawareczka 27 Jun 2012, 16:17

Joanno i jak sprobowalas??
ja znalazlam jeszcze przepis na spätzle z brokulem, pychota icon_smile.gif

Napisany przez: adriana 27 Jun 2012, 18:11

Nigdy nie slyszalam o spatzlach, a przepis brzmi zachecajaco. Dziewczyny macie jakies zdjecia jak te spatzle serwowac?

Zdalam sobie sprawe, ze kuchnia niemiecka jest mi bardzo obca gruebel_2.gif

Napisany przez: hazo 27 Jun 2012, 19:24

Ja robię z http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/wg/ui/joxz/VH54XONPrbJF0GOb0X.jpg, który mam już od bardzo dawna. Nawet nie pamiętam skąd mam go zapisanego w takiej formie. Może doczytasz. Tam oprócz przepisu jest też coś napisane o serwowaniu.
Możesz też pooglądać https://www.google.pl/search?q=spaetzle&hl=pl&prmd=imvnse&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=iE_rT7ieEtDesga-uem5BQ&sqi=2&ved=0CD4Q_AUoAQ&biw=1027&bih=466.

Napisany przez: MarthaB 18 Feb 2015, 22:23

super przepis, ja tak bardzo nie znoszę obierać ziemniaków, że chyba zacznę takie szpajcle serwować, roboty przy nich niewiele. Ja mam taką jakby mały płaski rondel z dziurkami, mąż to kupił sądząc, że to sitko, podejrzewam, że to do szpajcli może być..
o takie: http://www.garneczki.pl/media/img/products/kpbig_dccd67aaf72bfe0c299101919065ea.jpg

Napisany przez: bawareczka 19 Feb 2015, 12:33

pewnie moze byc, dziurki wygladaja na takie jak w moim hoblu, tarce czy jak to sie nazywa

a robi sie naprawde szybko, jedno z moich ulubionych dan. Czesto zapiekam nie tylko z serem jak w powyzszym przepisie ale z roznymi warzywami.

Napisany przez: MarthaB 19 Feb 2015, 13:10

Tak czy inaczej wydrukowałam przepis i zrobię.


Napisany przez: MarthaB 21 Mar 2015, 17:44

melduję, że zrobiłam. Nie wiedziałam ile mieszać, bo żadnych pęcherzyków powietrza nie widziałam icon_smile.gif więc po prostu przetarłam przez to sitko. Łyżką było ciężko, ale znalazłam w szufladzie takie coś małe płaskie którym wyrónuję masy na tortach icon_smile.gif i tym przetarło się rewelacyjnie.
Same kluseczki - bomba, będę robić. Ale z tym zapiekanym serem i śmietaną mniej mi smakowało.
Dzięki za przepis!

Napisany przez: bawareczka 21 Mar 2015, 19:09

ja mieszam doslownie chwilke, tak by skladniki sie polaczyly
ja te z cebulka i serem wlasnie uwielbiam ;)

Ciesze sie, ze smakowaly

Napisany przez: kasha 21 Mar 2015, 20:57

CYTAT(MarthaB @ 21 Mar 2015, 17:44 ) *
melduję, że zrobiłam. Nie wiedziałam ile mieszać, bo żadnych pęcherzyków powietrza nie widziałam icon_smile.gif więc po prostu przetarłam przez to sitko. Łyżką było ciężko, ale znalazłam w szufladzie takie coś małe płaskie którym wyrónuję masy na tortach icon_smile.gif i tym przetarło się rewelacyjnie.
Same kluseczki - bomba, będę robić. Ale z tym zapiekanym serem i śmietaną mniej mi smakowało.
Dzięki za przepis!


Te kluchy są też bardzo smaczne posypane skwarkami z kiełbasy lub boczku i z cebulką usmażoną,
posypuję fetą, bryndzą lub gruyerem albo cheddarem ale niekoniecznie trzeba posypywać serami.

Nigdy robiłam zapiekanych, a kombinacji może być wiele mniam.gif już widzę oczami wyobraźni z kapustą kiszoną i pieczarkami mniam.gif

Napisany przez: MarthaB 22 Mar 2015, 09:23

Był de kombinowac icon_biggrin.gif ja nie znosze odbierać ziemniaków. Wiecmpewnie często będą zamiast nich

Napisany przez: MarthaB 29 Jan 2019, 15:32

Zrobilam właśnie. Bardzo smaczne. Dodam ze jakby ktoś miał wątpliwości to lepiej ciasto zrobic odrobinę gestsze .

Napisany przez: kermidt 29 Jan 2019, 18:54

Tak. Ja tez widze, ze ciasto moze byc zbyt lejace.
Przeniosla sie knajpa polska z dalekiego wschodu miasta, do czesci zachodniej, moze z 5km od nas wiec jak Kuba wymyslil, ze na 18 bedzie mial uczte wlasnorecznie przygotowana to my poszlismy do nich na obiad. Serwuja schabowe wielkosci tacy, wystaje z talerza fiesgrins.gif Schabowego moge sobie sama zrobic, choc przyznam, ze kiedys ichniego tez sprobujemy, wiec padlo na szpecle (kucharz jest Wegrem) a maz i Adam oczywiscie rzucili sie na pierogi.
Proste jedzenie, ale naprawde doskonale przyprawione. Zaskakujace buraczki a wiekszosc sosu grzybowego, ktory wzielam do szpecli ukradl mi malzonek.

anyway na szklanke maki, wysokoglutenowej, ktora pochlania wiecej plynow, daje 1/4 szklanki. Nie wody. Wszystkie przepisy jakie sprawdzalam w necie mialy mleko. Podejrzewam, bo nie jadlam z woda, ze musi to diametralnie zmieniac smak. W kazdym razie polowa plynu, nie woda a mleko i wiecej jajek.
Pyszne odkrycie. Chyba 20 grudnia jedlismy pierwszy raz, dziecko w dzien urodzin mialo ostatni egzamin w sesji, a zdazylam juz dwa razy zrobic.

Oczywiscie nie bylo mowy o tym zebym znalazla tarke czy praske do szpecli wiec uzylam nakladke do gotowania na parze i szpatulke silikonowa zeby szybciej lecialo. Jak za male dziury czy cienki strumien to wychodzia kluski lane, a ja lubie miec co ugryzc.

o takie robilam https://thestayathomechef.com/wp-content/uploads/2018/03/German-Spaetzle-1-e1519960278133.jpg

Napisany przez: MarthaB 30 Jan 2019, 11:38

Ja jakoś nie szukałam innego przepisu. Ale sprobuję zrobić z mlekiem.

Edytuję: jeszcze mi się przypomniało ze moj syn niejadek zjadł cały rosół. A on zazwyczaj po 3 lyzkach jęczy że już nie może icon_biggrin.gif

Napisany przez: kermidt 30 Jan 2019, 13:28

Bo one sa bardzo dobre. Jak ju zrobilam to pomyslalam, ze jak kluski francuskie na szybko.
W kazdym razie proporcje z 3-4 jajkami na szklanke maki blizsze im tylko technika inna.

Napisany przez: MarthaB 30 Jan 2019, 16:09

Tak na szybko poczytałam i te są chyba szybsze więc poki co zostanę przy szpaetzlach.
Ja nie znoszę obierać ziemniaków więc często mam kasze itp. Ale z drugiej strony dziś na obiad obralam 4 czyery sredbie sztuki. I wszyscy się najedli. Oczywiście nie jedliśmy ich samych icon_wink.gif

Napisany przez: kermidt 30 Jan 2019, 22:27

czym obierasz? moze inne narzedzie by cie przekonalo?

Napisany przez: MarthaB 31 Jan 2019, 08:23

Nozykiem. Ale bardziej mi przeszkadza to ze muszę obierać w rękawiczkach bo od razu mi się robią jakieś mikroranki i dwa dni mam ręce zniszczone.

Napisany przez: Krystyna9 31 Jan 2019, 09:21

CYTAT(MarthaB @ 31 Jan 2019, 08:23 ) *
Nozykiem. Ale bardziej mi przeszkadza to ze muszę obierać w rękawiczkach bo od razu mi się robią jakieś mikroranki i dwa dni mam ręce zniszczone.

u mnie wszystkie korzeniowe w rękawiczkach musze obierać bo mam to samo. Szczególnie palec wskazujący bardzo mi głęboko pęka i diabelnie boli. A używam obieraczki z Ikei, która wreszcie przypadła mi do gustu po mojej wysłużonej Pedrini,

Napisany przez: reniam_123 31 Jan 2019, 09:27

CYTAT(Krystyna9 @ 31 Jan 2019, 09:21 ) *
u mnie wszystkie korzeniowe w rękawiczkach musze obierać bo mam to samo. Szczególnie palec wskazujący bardzo mi głęboko pęka i diabelnie boli. A używam obieraczki z Ikei, która wreszcie przypadła mi do gustu po mojej wysłużonej Pedrini,

Krysia pokaż. Ja też korzeniowe obieraczką i też tylko w rękawiczkach, ale tylko ze względów estetycznych.
Moja obieraczka już kończy żywot, bardzo się wyrobiła i coraz grubiej obiera.

Napisany przez: Krystyna9 31 Jan 2019, 10:15

prawie traka sama jak ta https://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30175140/

Napisany przez: h-elen 31 Jan 2019, 10:42

CYTAT(Krystyna9 @ 31 Jan 2019, 10:15 ) *
prawie traka sama jak ta https://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30175140/

Też mam taką (lub bardzo podobną) i jestem zadowolona. Ostra, cienko obiera i dobrze leży w ręce.

Napisany przez: gracha 31 Jan 2019, 11:40

Dla mnie obieraczka tupperware jest najlepsza! Rękawic nie znoszę wkładać i nie wkładam. A pewnie powinnam. Dla estetyki.

Napisany przez: reniam_123 31 Jan 2019, 12:41

CYTAT(gracha @ 31 Jan 2019, 11:40 ) *
Dla mnie obieraczka tupperware jest najlepsza! Rękawic nie znoszę wkładać i nie wkładam. A pewnie powinnam. Dla estetyki.


O tak, to bardzo ważna rzecz dla mnie, bo ja pracuję w sklepie i jak by to wyglądało gdybym brzydkie ręce do klienta wyciągnęła, a moje dłonie niestety bardzo szybko zachodzą od obieranych warzyw, taką mam skórę na dłoniach, muszę często kremować icon_mrgreen.gif

Napisany przez: kermidt 31 Jan 2019, 14:54

Mam chwilowo poprzecinana i drapiaca skore na kciuku po oczyszczaniu sporej ilosci fasolki. Rekawiczka tez bylaby chyba pokrojona?
Marta, sprobuj skrobczek. Ogromna roznica.
Przyjaciolka miala rozwiazanie. Nie wiem jak teraz, ale jeszcze jak bylam w Polsce i mialam okazje podziwiac to ona obiera ziemniaka w szescian. 6 ciec i zrobione icon_smile.gif
Y skrobaczki najlepsze. O tu jaka piekna sie znalazla... https://www.connox.com/categories/kitchenware/cutting-tools/alessi-sfrido-potato-peeler.html choc ja pieknych miec nie moge, bo wrzucaja wszystko na kupe jak leci. To bylo objawienie, pierwsza taka skrobaczka. Niby dlonie mam silne, problemow z obieraniem orzechow nie mam, ale bolesne wszystkie najmniejsze kosteczki i nadgarstki, a ciagnac calym ramieniem nawet nie zauwazam obierania najtwardszej dyni. Sprobuj moze. Niewielka inwestycja, trzeba sie tylko przestawic. A jak nie bedzie Ci sie podobac to zawsze mozesz dzieci zatrudniac - bezpieczniejsze narzedzie jak noz.

Napisany przez: gosia 31 Jan 2019, 20:27

Też szukam podłączę się.
Kermidt co miałaś na myśli? Skrobaczkę?

Napisany przez: MarthaB 4 Apr 2019, 19:18

Kupiłam tą obieraczkę z ikei. Pierwsza myśl: ciężka. Ale bardzo dobrze leży w dłoni. Ziemniaków sama nie obiera icon_biggrin.gif

Dzisiaj zrobilam szpecle. Ale znowu z wodą. Zapomnialam o mleku icon_biggrin.gif

Napisany przez: Buka 4 Apr 2019, 20:09

CYTAT(MarthaB @ 4 Apr 2019, 20:18 ) *
Ziemniaków sama nie obiera icon_biggrin.gif

Wszystkie mają tę sama wadę. icon_mrgreen.gif

Napisany przez: reniam_123 5 Apr 2019, 09:56

Też już mam obieraczkę z Ikei i bardzo ją lubię, fajnie cienko obiera. Mam tę https://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/00152159/

Napisany przez: kermidt 5 Apr 2019, 12:46

O,moge spojrzec, bo niewiele mi zostalo.
Nieprzytomna jestem, a do biura lece icon_rolleyes.gif Pomyslalam sobie 'troche droga' i nie przeszkadzalo mi, ze nastronie polskiej w dolarach nie podaja icon_lol.gif icon_lol.gif
Drzyjcie narody! Klienci znaczy...

Napisany przez: janie 6 Aug 2019, 15:06

Jeśli można to i ja wtrącę zdanko o obieraczkach. To ważna sprawa i od kilku lat polubiłam rofl.gif obieranie ziemniaków. Mianowicie obieraczka szwajcarskiej firmy Victorinox (de facto) do pomidorów, jak głosi napis i obrazek na kartoniku. Od czasu jak poznałyśmy się to jedna bez drugiej ni kuda ! Jest lekka, super-ostra, obierki się tam nie blokują. Obiera się łatwo, szybko nie tylko pomidory, ziemniaki, ale wszystkie warzywa. Warto zainwestować kilkanaście złotych. Dodatkowo można jej używać do krojenia ogórków na mizerię w cieniutkie plasterki, a także cukini w wąskie plastry do roladek, no i obierania pomidorów hehe.
W sprzedaży ich nie widzę, ale np. na allegro ....

Napisany przez: Moniak 6 Aug 2019, 16:16

Ale jaki masz model? Bo są rożne...

Napisany przez: janie 6 Aug 2019, 17:43

Mon, nie wiedziałam że są modele. Wiem tylko że do pomidorów i tyle. Ale jak trafiłam na ranking obieraczek (tak, jest taki) to dopiero się o tych modelach, czy typach dowiedziałam ... Moja z wyglądu jest tzw. uniwersalna i tak też się sprawuje.

Napisany przez: Moniak 6 Aug 2019, 19:39

Czyli taka? https://allegro.pl/oferta/obieraczka-uniwersalna-victorinox-7-6077-5541869887

Napisany przez: hazo 6 Aug 2019, 20:19

Ja mam taką jak ta pokazana z Allegro. Faktycznie bardzo dobrze obiera, ale ja jej używam tylko do obierania papryki, której surowej nie jadam ze skórą.
Do kartofli mam inną, bo ta ma ząbkowane ostrza. Nie podobają mi się kartofle "w paseczki".

Napisany przez: kermidt 7 Aug 2019, 03:46

Dzięki takim paseczkom pewnie bardziej ciemnieją.
Ten typ obieraczek poznałam prawie 50 lat temu. Zaczęłam obierać ziemniaki w bardzo wczesnym dzieciństwie.
Rozstałam się bez żalu. Od dawna mam bóle reumatyczne kostek i nadgarstkow, które tego rodzaju obieraczka bardziej obciąża.
No i ruchome ostrze obiera naprawdę cienko.
Kiedyś mogłabym mieć problem z obraniem większej ilości jabłek. Teraz mogę obierać tak twarde dynie jak np acorn.

Napisany przez: Moniak 7 Aug 2019, 07:59

ker, ale o co chodzi? Dobre, złe, jakie polecasz...?

Napisany przez: kermidt 7 Aug 2019, 11:44

Podłużna obieraczka pracujesz jak nożem, przy czym imo, potrzebujesz użyć więcej siły, bo inaczej się je trzyma w dłoni no i nóż zwykle ostrzejszy.. Obieraczki nie naostrzysz.
Poprzeczne obieraczki nie wymagają ruchu nadgarstka ani żelaznego ucbwytu. Trzyma się je też bliżej ostrza więc lepiej rozkłada siłę.
Jedyne niebezpieczeństwo, siostra obrała sobie... Paznokieć.

Widziałam tez z końcówką do julienne i myślę, że muszę popełnić.
Najbardziej lubię krótkie, ale do każdej jestem w stanie się przmierzyc i jeśli wygodnie leży kupić https://www.thekitchn.com/one-good-thing-the-best-tool-for-a-kitchen-minimalist-231453

krótka profilowana rączka i spora odległość do ostrza https://www.google.com/search?q=paderno+y+peeler&client=tablet-android-asus-tpin&prmd=sinv&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwjv9aSNy_DjAhWgB50JHbYlABcQ_AUoAnoECA0QAg&biw=1280&bih=800#imgrc=U51maQgu9svKEM takie są najłatwiejsze w obsłudze

Napisany przez: hazo 7 Aug 2019, 13:10

U mnie poprzeczna obieraczka służy tylko do obierania długich warzyw (marchew, pietruszka, szparagi itp.). Wszystkie inne zdecydowanie wolę obierać podłużnymi.

Napisany przez: janie 11 Aug 2019, 06:14

CYTAT(Moniak @ 6 Aug 2019, 22:39 ) *
Czyli taka? https://allegro.pl/oferta/obieraczka-uniwersalna-victorinox-7-6077-5541869887


https://allegro.pl/oferta/victorinox-szwajcarska-obieraczka-warzyw-7-6075-6852471953

- mistrzostwo świata, obrotowe ostrze, owszem ząbki są, ale obierana powierzchnia raczej ząbkowana nie jest w żaden bardzo widoczny sposób. Ziemniaki nie ciemnieją więcej niż zwykle. Gdyby użytkownicy to punktowali, producent pewnie by coś poprawił, to w końcu druga firma na świecie ...

 

Napisany przez: janie 11 Aug 2019, 06:19

dump.gif To moje koleżanki ... sorry załączyło się 2 razy i nie umiem poprawić, buuuu

Napisany przez: janie 11 Aug 2019, 06:28

CYTAT(kermidt @ 7 Aug 2019, 06:46 ) *
Dzięki takim paseczkom pewnie bardziej ciemnieją.
Ten typ obieraczek poznałam prawie 50 lat temu. Zaczęłam obierać ziemniaki w bardzo wczesnym dzieciństwie.
Rozstałam się bez żalu. Od dawna mam bóle reumatyczne kostek i nadgarstkow, które tego rodzaju obieraczka bardziej obciąża.
No i ruchome ostrze obiera naprawdę cienko.
Kiedyś mogłabym mieć problem z obraniem większej ilości jabłek. Teraz mogę obierać tak twarde dynie jak np acorn.


Marzenko, jakie 50 lat temu - przecież nie było Cię na świecie cvety.gif

Napisany przez: Krystyna9 11 Aug 2019, 07:00

dołączę do dyskusji o obieraczkach. Wieki temu zakupiłam z ruchomym ostrzem obieraczkę Pedrini. Słuzyła mi baaaaardzo długo. Niestety po którymś upadku, raczyła się rozlecieć. Nie mogłam żadnej innej dopasować sobie do ręki. Aż trafiłam na https://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/30175140/ za śmieszne pieniądze z Ikei. Moja ma odrobinę inny uchwyt i cudownie leży w dłoni a obieranie to sama przyjemność. Ostrza gładkie, ruchome i bardzo ostre. I nieważne, czy to jabłko, czy ziemniak czy jakaś długachna marchew.

Napisany przez: MarthaB 24 Oct 2019, 14:55

Wyciągam z archiwum, bo robię do rosołu .

Napisany przez: kermidt 25 Oct 2019, 02:18

CYTAT(janie @ 11 Aug 2019, 07:28 ) *
Marzenko, jakie 50 lat temu - przecież nie było Cię na świecie cvety.gif


rofl.gif rofl.gif

Dziekuje Ci bardzo Janie icon_smile.gif
Ja zaczelam obierac bardzo wczesnie. W zlobku.
To teraz wiecie do czego tam dzieci zatrudniaja icon_wink.gif Nie serio, w zlobkowym wieku tata mi sprawil zabawke zebym sie nozami nie pociela.

Kluchy... mmmmm... Nie pamietam kiedy jadlam. Moze wlasnie spaetzle w wigilie.

Napisany przez: janie 31 Oct 2019, 10:44

cvety.gif

Powered by Invision Power Board (http://www.invisionboard.com)
© Invision Power Services (http://www.invisionpower.com)