Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Bułki-kajzerki
cincin.cc - witaj w krainie inspiracji smaku > Przepisy > Pieczywo > Pieczywo na zaczynie drożdżowym
Stron: 1, 2
mirabbelka
Bulki - kajzerki
ilość: 24 sztuki
przepis znaleziony na www.petras-brotkasten.de

zaczyn
250g mąka typ 550
300g woda
10g drożdże świeże
drożdże rozpuścić w odrobinie wody, dodać do maki razem z reszta wody i dobrze wymieszać, aby powstalo gładkie lśniące ciasto. Pozostawić przykryte do wyrośnięcia na cala noc w temperaturze pokojowej.


750g mąka typ 550
560g zaczyn jw.
2 łyżki słodu
300g wody
8g drożdży
1 łyżka soli

Następnego dnia rozmieszac mąkę ze słodem, dodać drożdże wymieszane w wodzie oraz zaczyn. Wyrabiać 4 minuty (mikserem na 1 poziomie), następnie energiczniej 8 minut (mikser poziom 2-3), dodając również w tym momencie sól.
Powinno powstać elastyczne gładkie ciasto, odstające od miski lub ręki.

Wyjąc z miski, krotko wyrobić na blacie i przełożyć do miski wysmarowanej olejem. Przykryte odstawić do wyrośnięcia do podwojenia objętości. jeśli ciasto rośnie zbyt szybko, raz zagnieść, aby pozbyć się nadmiaru gazów.

Podzielic na 24 części, po 65-70g, przykryć. Każdy kawałek formować dowolnie: podłużne bądź owalne bulki. Okrągłe bułeczki ewentualnie poznaczyć specjalnym stemplem do kajzerek, odwracając strona ze stemplem do dołu, na ściereczkę wysypana mąką.
Podłużne bulki ułożyć gładką powierzchnia do góry, lekko posypać mąką. Przykryte odstawić do wyrośnięcia na ok. 1 godzinę.

Piekarnik nagrzać do 250 st C.
Okragle buleczki odwrócić nacięciem do góry (ewentualnie już na 15 min przed rozpoczęciem pieczenia) ułożyć na blasze wyłożonej papierem. Podłużne bulki naciąć wzdłuż i również ułożyć na blasze.

Piec 20 minut w naparowanym piekarniku do zbrązowienia.

Podczas pieczenia jednej blachy druga powinna być przetrzymywana w zimnie.
Nadia
Zaczyn już jest. Mam nadzieję, że nie zabiłam drożdży, bo woda była mocno ciepła.

Mirabbelko, jak myślisz, mogę słód zastąpić cukrem muscovado?
mirabbelka
slod
- przyspiesza proces fermentacji
- poprawia strukture ciasta chlebowego
- pozwala w naturalny sposob przyciemnic pieczywo
- nadaje wspanialy charakterystyczny smak i zapach chlebom

na pewno za pomoca cukru przyciemnisz troche ciasto i poprawisz fermentacje.

kiedy nie mialam jeszcze slodu (a wlasciwie maki slodowej) dodawalam odrobine melasy

ja zrobilam zaczyn (bige) i moze uda mi sie wykonac jutro te rozetki weneckie, ktore mam do przetlumaczenia. W ten sposob nie bede musiala wklepywac przepisu "na sucho" icon_wink.gif
hazo
Ja jakiś czas temu kupiłam ekstrakt słodu w tym sklepie.

Jest to gęsty syrop Kliknij, aby zobaczyć załącznik

A dzisiaj kupiłam sproszkowany Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Tak, jak napisała Mirabbelka słód inaczej działa niż cukier. Mam też mąkę słodową, ale po jej dodaniu nie widzę zdecydowanej różnicy w pieczonym chlebie, a po dodaniu tego słodu - owszem.
mirabbelka
hazo, jestes nieoceniona jesli chodzi o wyszukiwanie icon_eek.gif

wyglada super, szczegolnie ten sproszkowany

chyba tez sobie zamowie anbetung.gif
Sinistra
Hazo anbetung.gif

Teraz pytanie- jaki "kolor" kupić? jakie koszty przesyłki, bo nie doczytałam? Może się bardziej opłaca zamówić z kimś?
hazo
CYTAT
chyba tez sobie zamowie


Tylko się nie przeraź, bo to jest sklep dla domowych piwowarów, ale podobno słód to słód.
tatter
Tak jak napisaly Mirabbelka i Hazo...dodatek slodu do ciasta chlebowego znacznie poprawia jakosc wypieku, glowne dzieki temu, ze w kielkujacym jeczmieniu ukaktywniaja sie enzymy, wspomagajace dzialanie drozdzy i bakterii w procesie fermentacji. Jak pisze P. Reinhart w "BBA" (p.63) enzymy o ktorych mowa dzialaja dosc wolno i dlatego dluga i wolna fermentacja przynosi najlepsze rezultaty.
Dodatek slodu nie powinien przekraczac 1% wszystkich skladnikow.
Nadia
Dziękuję za wyjaśnienia, ale jak działa słód - już wiem. Nie wiem tylko, jak jest słodki, na co wskazywałaby jego nazwa.
Pytałam o zastąpienie go cukrem, bo w przepisie żadnego cukru nie ma, a w pozostałych recepturach kajzerkowych zawsze go widziałam. Obawiałam się, że może brakować tego słodkiego posmaku, no i może skórka straci na chrupkości. Możliwe, że słód ma te kazjerki dosłodzić, a nie wspomóc fermentację, która i tak powinna być dość szybka (drożdże piekarnicze i mąka pszenna).

Dziękuję Hazo za namiary na sklep, prędzej wybiorę ekstrakt sproszkowany, bo chyba wygodniejszy w użyciu i na pewno ma dłuższy termin przydatności do spożycia.
trzkasienka
CYTAT
Dziękuję za wyjaśnienia, ale jak działa słód - już wiem.

ale te wyjasnienia sa dla wszystkich, wiec ja sie ciesze z tak dokladnej informacji icon_biggrin.gif
Nadia
CYTAT(trzkasienka @ 14 Mar 2007, 23:16 ) *
ale te wyjasnienia sa dla wszystkich, wiec ja sie ciesze z tak dokladnej informacji icon_biggrin.gif


Ale te informacje były już podawane na forum i to chyba nie jeden raz - stąd moja odpowiedź.


CYTAT(Sinistra @ 14 Mar 2007, 22:46 ) *
Hazo anbetung.gif

Teraz pytanie- jaki "kolor" kupić? jakie koszty przesyłki, bo nie doczytałam? Może się bardziej opłaca zamówić z kimś?


Mam ten sam dylemat, słodów w proszku jest kilka. Chyba wybiorę bursztynowy albo jasny, bo nie lubię farbowanego pieczywa.
hazo
CYTAT(Sinistra @ 14 Mar 2007, 22:46 ) *
Hazo anbetung.gif

Teraz pytanie- jaki "kolor" kupić? jakie koszty przesyłki, bo nie doczytałam? Może się bardziej opłaca zamówić z kimś?


Sini, nie zauważyłam wcześniej pytania. icon_redface.gif Syrop kupiłam, jeśli dobrze pamiętam, bursztynowy i ciemny. Bursztynowy jest tak ciemny jak melasa. Ciemnego nie otwierałam, przypuszczam, że jeszcze ciemniejszy. Dziś zamówiłam sproszkowany jasny. Nie chce mi się już wchodzić na ich stronę, ale przesyłka zwykła pocztowa chyba 5.- PLN, a priorytet chyba 6.- PLN. Ja wybrałam zwykłą. Firma jest na tyle solidna, że z braku na stanie najmniejszych puszek (takie zamawiałam) przysłali mi dużą puchę ciemnego słodu, oczywiście bez dopłaty i jeszcze bardzo za to przepraszali. Jak ktoś z Warszawy chce - to mogę ten słód podarować komuś, bo ma ważność do września i ja go pewnie do tej pory nawet nie otworzę. Do ciemnych chlebów na pewno będzie się nadawał.
Misha
Mirabbelko,
Na prawdę te kajzerki wychodza takie "kajzerkowate"? Jak ze sklepu? Bo kurcze byłabym zainteresowana
icon_smile.gif
tatter
Wroce na chwile do slodu...z lektury chlebowych ksiazek jak rowniez wypowiedzi amatorskich i profesjonalnych piekarzy wynika, ze slod diastatyczny wspomaga proces fermetacji, a slod niediastatyczny jest bardziej jak "skompaktowany cukier" i on nadaje ciastu slodki smak...ten ostatni mozna zastapic rowniez cukrem...muscovado, demerara etc.

W moim przepisie na kajzerki jednym ze skaldnikow jest slod diastatyczny...wnioskowalabym za tym, ze w Mirabbelkowym przepisie slod zostaje uzyty w celu dokarmienia drozdzy rowniez...

Mozna jeszcze pokusic sie o eksperymenty...za kazdym razem zamieniajac rodzaj slodu lub calkowicie zastapic go cukrem i pisac o rezultatach (warunki przy wykonaniu ciasta powinny byc jednak takie same).
Nadia
Tatter, nie wiem, czy w polskich sklepach jest stosowane to rozróżnienie - łatwiej kupić słód do robienie piwa i w tym przypadku nie jest ważne, czy słód jest diastatyczny czy nie.
W polskiej sieci znalazłam tyle:
"Słód diastatyczny
Stosowany jest do produkcji ekstraktu słodowego dla potrzeb piekarnictwa. Generalnie technologia produkcji słodu diastatycznego nie różni się od technologii słodu jasnego typu pilzneńskiego. Słód diastatyczny powinien być produkowany z jęczmienia jarego dwurzędowego, zawierającego zwiększoną ilość białka- ok 14%. Moczenie ziarn prowadzi się do zawartości wody 44÷46%, proces kiełkowania trwa 7 ÷ 8 dni w temperaturze 12 ÷ 18°C. Proces suszenia należy prowadzić bardzo delikatnie do maksymalnej temperatury 70°C."

I kilka wypowiedzi, że słód diastatyczny stosowany jest w piekarnictwie, a nie w browarnictwie.
Na amerykańskich stronach kilka razy spotkałam się z tym rozróżnieniem i dyskusjach na ten temat, ale przyznam, że się nie wczytywałam.
Nadia
Są kajzerki:

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

W tej chwili to moje kajzerki numer 1.

Smak - rewelacja.
Skórka - bardzo chrupiąca, nawet po 5 godzinach od upieczenia.
Środek - miękki i mocno dziurkowany.

Uwagi:
Czas pieczenia jest wg mnie za długi i skórka była aż za gruba i ciemna, ale za pierwszym razem zawsze staram się trzymać przepisu.
Dałam w końcu muscovado - i ciasto i bułki dobrze rosły, więc na szczęście chyba nie zaszkodził im brak słodu.
Żeby uzyskać kajzerki zawijane, a nie nacinane, na początku uformowałam placuszki, a pod koniec dopiero bułeczki. Ale chyba za wcześnie, bo i tak zawijaski się rozmyły. Następnym razem spróbuję je uformować jeszcze później, jakieś 10 minut przed włożeniem do piekarnika.
Specjalnie jedną sfotografowałam od spodu, bo mają takie śmieszne dołeczki od łączenia zawinięć.
tatter
Gratulacje Nadia...masz w koncu Swoje kajzerki...icon_biggrin.gif
W "The Fresh Loaf" Floyd podaje spoosob na zawijanie kajzerek i poleca ukladanie ich do gory nogami do pierwszego wyrosniecia...wowczas zlaczenia sa nadal widoczne...
co do temperatury pieczenia...kazdy piec jest inny, a w przepisach podawane sa czasy orientacyjne...nie zaszkodzi oczywiscie od czasu do czasu zerknac do srodka i ocenic stopien upieczenia...
Jestem pewna, ze upieczesz jeszcze nie raz! icon_biggrin.gif
mirabbelka
Nadia, wspaniale daumen.gif

te drugie wytypowane przez Ciebie upieke chyba jutro i wstawie przepis. ciagle nie mam czasu icon_rolleyes.gif biga spokojnie czeka w lodowce i nabiera mocy icon_wink.gif
Nadia
Tatter, na dzisiaj to mój numer jeden.
Zobaczymy, co powiem, jak wypróbuję te z Wenecji.
Te, które podaje Floyd, już piekłam (pisałam o tym w wątku o chlebie prostym, jasnym, gdzie kajzerkowa dyskusja się rozpoczęła). W smaku i konsystencji dużo gorsze - po prostu bułki.
Zawijałam i Floyda, i te ze zdjęcia powyżej tak samo. Za każdym razem kładłam łączeniem do góry - problemem jest to, że one za bardzo rosną i zawijaski się rozmywają, a nie rozłażą, czego właśnie obawia się Floyd i dlatego układa je do góry nogami.
Ja chciałabym osiągnąć coś jakby:
http://www.petras-brotkasten.de/BrotSacaduros.html
albo
http://www.petras-brotkasten.de/Brotrosette.html
Moje ulubione mają właśnie taki kształt, tylko nie wiem, co zrobić, żeby te łączenia miały takie ostre krawędzie - moje już w momencie wkładania do piekarnika maja mało widoczne. Może ciasto jest zbyt rzadkie?

Kajzerki Floyda łączenia też mają rozmyte:
http://www.thefreshloaf.com/recipes/kaiserrolls
pinkink
Hi,
wreszcie wpadlam na Wasz, a wlasciwie na kajzerkowy trop.
Swietnie, ze eksperyment sie rozwija.
Nadia, ten wymarzony przez Ciebie ksztalt kajzerek z takimi ostrymi brzegami przypomina mi raczej twory z ciasta ptysiowego.))
Ciesze sie, ze jest juz cos, do czego mozna sie odniesc, w razie czego i nie zalowac.
W moim przypadku: w razie zlapania wolnej chwili.))

Dzieki Mirabbelko i Nadiu za tworczy wklad w zglebianiu tajemnic smaku prawdziwej kajzerki.

Zastanawiam sie tylko nad tym slodem. Mam melase. Kliknij, aby zobaczyć załącznikKliknij, aby zobaczyć załącznikUzylam jej raz do pumpernikla i, przed chwila wlasnie, do maszynowego Borodinskiego.- Bedzie gotowy na rano.

Zastanawiam sie, czy uzycie melassy nie przyciemni zbytnio kajzerek, bo jak pamietam, one sa raczej jasne.
Jak to zostalo wczesniej ustalone, maki w moim kraju maja juz dodany slod w swoim skladzie.
Hmmm.
Czekam na dalszy rozwoj wypadkow.
Pozdrawiam serdecznie
p.
pinkink
Mirabbelko, czy zrobilas juz kajzerki #2?
Ja w miedzyczasie weszlam w posiadanie slodu jeczmiennego i juz zabieralam sie do roboty, a tu przeszkoda.
Nie mam swiezych drozdzy.
Czy mozna uzyc drozdzy instant do zaczynu? Mam, jak na maniaka chlebowego przystalo, kilka gatunkow, drozdzy w tym 'activ' i 'highly active', co znaczy szybko rosnace. Kazda torebeczka ma 7gramow.

Ktore polecasz? I ile?
I czy w ogole?)))
mirabbelka
robilam, sa w tym samym dziale ponizej
o tutaj

ja najczesciej uzywam drozdzy instant przeliczajac swieze na instant, przelicznik masz tutaj
pinkink
Bardzo dziekuje.
Nie napisalas, ktore sa Twoim zdaniem smaczniejsze i bardziej 'kajzerkowe'. Bardzo sobie cenie takie opinie, chociaz zdaje sobie sprawe, ze sa rozne upodobania.
Na szczescie Nadia, ktora zdaje sie ma wysokie standardy kajzerkowe, powiedziala, ze kajzerki #1 sa lepsze. Tego sie bede trzymac.
Beda robione.))
mirabbelka
nie napisalam, bo nie mam porownania - robilam tylko nr 2 icon_mrgreen.gif i te raczej nie sa kajzerkowe. maja zbyt duzo tluszczu i sa raczej smakowo w kierunku maslanych buleczek
pinkink
Dzieki za odpowiedz, Mirabbelko.
Ja zrozumialam, zes piekla te pierwsze kajzerki, a tymczasem Ty tlumaczylas przepis.))
OK.

Wlasnie zjadlam sobie kromke upieczonego dzieki Tobie chleba 'Jasnego, Prostego', (z wlasnorecznie zrobionym serem bialym) i mysle o Tobie bardzo serdecznie.

Nie ma to jak gospodarka samowystarczalna!))))
mirabbelka
CYTAT(pinkink @ 23 Apr 2007, 23:54 ) *
Wlasnie zjadlam sobie kromke upieczonego dzieki Tobie chleba 'Jasnego, Prostego', (z wlasnorecznie zrobionym serem bialym) i mysle o Tobie bardzo serdecznie.

Nie ma to jak gospodarka samowystarczalna!))))


alez mi milo icon_lol.gif
pinkink
Kajzerki upieczone!
Trzymalam sie przepisu poza maka 550, ktora zastapilam kombinacja mak: troche wysokoglutenowej, troche ' whole wheat pastry', czyli specjalna do ciast, troche maszynowej a troche takiej zwyklej.
Drozdze dalam instant i byc moze sypnelo mi sie ich troche za duzo, bo z matematyki jestem ostatni glab i nie umiem przeliczac.
W efekcie ciasto pieknie poroslo ale przy kreceniu rozetki mialam troche klopotu, bo bylo sprezyste niezwykle. Jak pociagalam za nie, to natychmiast odskakiwalo.)))

Kiedy juz mialam ukrecone buleczki cos pomalu rosly na blasze. Moze dlatego, ze mimo silnego slonca nie bylo cieplo a ja otworzylam drzwi.

Wzielam z innego przepisu tzw. eggwash, czyli bialko rozmacone z lezka mleka. Smaruje sie ta mikstura bulki przed wlozeniem do pieca i w polowie pieczenia. Maja dac chrupiaca i lsniaca skorke.
Posypalam gruba sola, kminkiem, makiem i czarnuszka.

I jeszcze jedna innowacja wzieta skadinad. Nastawilam piec na zadana temperature /u mnie 450*F/ ale zanim wlozylam bulki do pieca przedtem wstawilam blaszke z kostkami lodu /1 cup/. To ma zapewnic wilgoc.

A teraz co zrobilam zle:
1.nie podsypalam dobrze pod bulkami skutkiem czego mialam problem z odrywaniem ich od blachy.
2. Na drugi raz KONIECZNIE dodam lyzke cukru, bo mimo dodatku jeczmiennego slodu kajzerki to nie byly, tylko inne smaczne buleczki.
A ja chcialam kajzerki.
3. Nastepnym razem nie bede przewracac kajzerek do gory nogami, bo to nic nie daje. Eksperymentalnie kajzerek z drugiej blachy nie przewracalam i tam, o dziwo, kreciolek sie zachowal.


Sumujac; buleczki fajne ale bede pracowac nad ich udoskonaleniem, bo "moich" kajzerek mimo wszystko mi nie przypominaja.

Mam zdjecia z calego "procesu produkcyjnego" ale z niewiadomych przyczyn nie moge ich wstawic.((
Czy tylko ja mam taki problem?
mirabbelka
mysle, ze na klopoty z formowaniem mogla miec ilosc drozdzy. sama piszesz, ze ci sie sypnelo.. ja uznaje zasade, ze zawsze lepiej troche mniej niz wiecej. nie lubie wzczuwalnego zapachu drozdzy i prawie zawsze daje mniej niz jest w przepisie.

wstaw koniecznie jakies zdjecia, w nowej wersji forum robi sie to mniej wiecej tak samo jak w poprzedniej:

> przegladaj > wyslij > zarzadzaj obecnymi zalacznikami > Kliknij, aby zobaczyć załącznik wstaw zalacznik i wszystko
pinkink
CYTAT(mirabbelka @ 25 Apr 2007, 00:15 ) *
mysle, ze na klopoty z formowaniem mogla miec ilosc drozdzy. sama piszesz, ze ci sie sypnelo.. ja uznaje zasade, ze zawsze lepiej troche mniej niz wiecej. nie lubie wzczuwalnego zapachu drozdzy i prawie zawsze daje mniej niz jest w przepisie.

wstaw koniecznie jakies zdjecia, w nowej wersji forum robi sie to mniej wiecej tak samo jak w poprzedniej:

> przegladaj > wyslij > zarzadzaj obecnymi zalacznikami > Kliknij, aby zobaczyć załącznik wstaw zalacznik i wszystko



Bardzo bym chciala wyslac, ale po zrobieniu tak jak mowisz pokazuje mi sir wirujace koleczko z napisem 'wysylanie pliku', i mimo, ze kiedys probowalam je przetrzymac i dalam mu sie krecic ponad pol godziny, nic nie weszlo. W okienku "zarzadzanie zalacznikami' pisza, ze nie ma zadnego zalacznika.
Ehhhh....
Zniechecajace to troche.
A tak bylo dobrze....

A co do drozdzy to powiedz mi, kochana, jak przeliczasz 8 gram i 10 gram swiezych na:
a)instant,
b) dry,
zeby bylo jak w przepisie?

Teraz dopiero widze,ze na wszystkich moich amerykanskich drozdzachjest napis "active dry", lub nawet "highly active dry" . Jedynie Oetker ma napis " instant".Kazda torebeczka ma 7 gr
Dalam amerykanskie drozdze, czyli powinnam stosowac inny przelicznik.
O rany....(
Trzeba sie bylo bardzie przylozyc do tej matmy, nie ma co.
I do logiki.
Tez.(
Jestem d.wolowa...(((((((
hazo
Pinkink, może ta strona pomoże Ci w przeliczaniu.
mirabbelka
Hazo, super ta strona daumen.gif a ja sobie pracowicie w excelu robilam tabelki do przeliczania tych okropnych uncji baa.gif

pink tak naprawde to znam tylko drozdze swieze i instant, tzw suchych nie znam i nie uzywam. ale ten link co podala Hazo, powinien pomoc

co do zdjec poczytaj sobie moze ten watek, okazuje sie, ze nie tylko Ty masz problemy
pinkink
CYTAT(hazo @ 25 Apr 2007, 15:01 ) *
Pinkink, może ta strona pomoże Ci w przeliczaniu.


Hazo Kochana,

dzieki za stronke. Przyda sie, ale niekoniecznie w sprawach drozdzowych.
Mnie chodzi o wyliczenie jaki jest ekwiwalent 10 i 8 gramow drozdzy swiezych i jak to precyzyjnie wymierzyc w tych cholernych suchych. Tam takiej kategorii nie ma jak swieze drozdze nie ma, tylko suche; dry active;))
W dodatku nie kapuje, czemu jest tam tylko zakres od 1 do 7 a wyzej ani rusz, ale to moze dlatego, ze jestem zmeczona i moze podejde do tego jeszcze raz, pozniej.
No to narazie'
p.
pinkink
CYTAT(mirabbelka @ 25 Apr 2007, 23:55 ) *
Hazo, super ta strona daumen.gif a ja sobie pracowicie w excelu robilam tabelki do przeliczania tych okropnych uncji baa.gif

pink tak naprawde to znam tylko drozdze swieze i instant, tzw suchych nie znam i nie uzywam. ale ten link co podala Hazo, powinien pomoc

co do zdjec poczytaj sobie moze ten watek, okazuje sie, ze nie tylko Ty masz problemy


Dzieki, Mirabbelko. Juz tam zagladalam i powiem Ci, ze wcale mi nie jest lepiej ze swiadomoscia, ze nie ja jedna mam klopoty. Znaczy to, ze system nie dziala najlepiej a to juz niedobrze.
Tyle mi sie nagromadzilo fajnych zdjec do pokazania. Kupilam tez roznorakie maki ,bardzo przystojne niektore, pocykalam im foty z zamiarem wstawienia do watku Malgosimi, a tu kicha!
Eeeee, nie lubie tak....
Sciskam
p.
hazo
CYTAT(pinkink @ 27 Apr 2007, 03:11 ) *
Tyle mi sie nagromadzilo fajnych zdjec do pokazania. Kupilam tez roznorakie maki ,bardzo przystojne niektore, pocykalam im foty z zamiarem wstawienia do watku Malgosimi, a tu kicha!


Jak nie udaje Ci się wstawić zdjęć prosto z dysku to może spróbuj korzystając z Imageshack. Taki sam problem miała Malgosia i udało jej się. W tym wątku możesz o tym przeczytać.
Powodzenia.
pinkink
Dziewczyny kochane, czy gdzies jest info na temat zmian i nowych zasad wstawiania zdjec?
Jakie sa nowe wymogi, czego sie odtad trzymac, w jakim programie najlepiej to zrobic itp.?
Bo ja trafilam tylko na narzekania, ze nie jest dobrze(do czego sie przylaczam), a zadnych konkretow ze strony forum. Takie to troche probowanie po omacku--niektorym sie udaje, a niektorym wrecz przeciwnie.(((

A moze to ja nie potrafie znalezc...
hazo
CYTAT(pinkink @ 27 Apr 2007, 22:28 ) *
Dziewczyny kochane, czy gdzies jest info na temat zmian i nowych zasad wstawiania zdjec?
Jakie sa nowe wymogi, czego sie odtad trzymac, w jakim programie najlepiej to zrobic itp.?
Bo ja trafilam tylko na narzekania, ze nie jest dobrze(do czego sie przylaczam), a zadnych konkretow ze strony forum. Takie to troche probowanie po omacku--niektorym sie udaje, a niektorym wrecz przeciwnie.(((

A moze to ja nie potrafie znalezc...


Ja z dysku wstawiam, tak jak opisałam tutaj. Albo korzystam z Imageshack. Nie mam żadnych problemów z wstawianiem zdjęć. Automatycznie się zmniejszają, ale ja wolę wstawiać od razu zmniejszone, bo krócej to trwa.
pinkink
CYTAT(pinkink @ 27 Apr 2007, 13:28 ) *
Dziewczyny kochane, czy gdzies jest info na temat zmian i nowych zasad wstawiania zdjec?
Jakie sa nowe wymogi, czego sie odtad trzymac, w jakim programie najlepiej to zrobic itp.?
Bo ja trafilam tylko na narzekania, ze nie jest dobrze(do czego sie przylaczam), a zadnych konkretow ze strony forum. Takie to troche probowanie po omacku--niektorym sie udaje, a niektorym wrecz przeciwnie.(((

A moze to ja nie potrafie znalezc...


Wlasnie wstawilam zdjecie przystojnej kajzereczki i kolko pt. wysylanie pliku kreci sie od 40 minut.
Poddaje sie.(
Agatka
Moje bulki wykonane z tego przepisu nie przypominaja kajzerk w wygladzie
ale w smaku tak
sa przepyszne

a to kilka zdjec







mirabbelka
ale piekne buly Ci wyszly, Agatko icon_eek.gif

przypomnialam sobie wlasnie, ze jeszcze ich nie robilam dump.gif
Agatka
Mirabbelko polecam
Krzysiek zjadl własnie kolejną - muszę je schować przed nim ;)



Ps. Dzieki za komplement icon_smile.gif urosłam kilka cm właśnie icon_smile.gif
villanelle
Jak sądzicie, czy można użyć ciemnego słodu?
bacha
a to moje dzisiejsze dzieło lecker.gif
Kliknij, aby zobaczyć załącznik

kasha
Bułeczki są przecudowne, mięciutkie i pachnące, a smak mmm...poezja lecker.gif
Nie doczytałam dokładnie innych postów i do połowy porcji dodałam łyżkę najciemniejszej melasy, miałam obawy czy bułeczki nie będą przypadkiem słodkie, ale nie są na szczęście, jedynie są ciutkę ciemniejsze.

Dziękuję za genialny przepis anbetung.gif
KasiaGRybka
słuchajcie który słód lepiej zamówić: ten płynny czy ten sproszkowany? Oczywiście do używania nie tylko do kajzerek ale i do innych wypieków.
proszę o poradę
wegetarinka
Zmontowałam kajzerki wg przepisu przetłumaczonego prze Mirabelkę, słód zastąpiłam melasą, poza tym zaczynu wagowo uzyskałam mniej i w związku z tym przy gnieceniu ciasta właściwego dodalam mniej wody, 'rozetki' formowałam wg instrukcji podanej na "The fresh loaf"
http://www.thefreshloaf.com/recipes/kaiserrolls
na 10 minut przed włożeniem do 'pieca', te które leżały dłużej rozeszły się
piekłam w temp ok 200 st (mój piecyk ma stałą temperaturę bez możliwości regulacji) 25 minut, nie chciałam zbyt spieczonych bułeczek
W smaku przepyszne, z cudownie mięciutkim miąższem, piątka z plusem od córy :D
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
---------------

http://wegetarianka.blox.pl/html
Ciastkara
Dzisiaj ja także upiekłam bułeczki . Sa przepyszne! Miałam słód jęczmienny mielony z Bogutyn Młyn .
http://www.bogutynmlyn.pl/go/_info/?id=370...dc=61&page=
Gucio
Te Kajzerki nie są takie jak ze sklepu. Te ze sklepu chciałyby być takie jak te Kajzerki icon_mrgreen.gif
Wspaniałe i następnym razem muszę zaplanować pieczenie na śniadanie lecker.gif
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Gucio
I jeszcze w środku
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Gucio
A dziesiaj wersja z zakwasem pszennym Kajzer Brot icon_mrgreen.gif
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Gucio
CYTAT(Gucio @ 29 Aug 2010, 14:38 ) *
A dziesiaj wersja z zakwasem pszennym Kajzer Brot icon_mrgreen.gif

Przekrój - ale drugiego bochenka Kajzer Brot rofl.gif
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.