Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Babka z rumem
cincin.cc - witaj w krainie inspiracji smaku > Przepisy > Słodkości > Ciasta
Stron: 1, 2
Joanna
Babka z rumem

Źródło przepisu: E.Wolf - Cohen "Kuchnia żydowska"

Składniki:
1 łyżka suszonych drożdży
280 g mąki
55 g miałkiego (drobnego) cukru
1/4 łyżeczki soli
150 ml ciepłego mleka
3 jajka, lekko ubite
4 łyżki masła lub margaryny (56 g)
1 łyżeczka esencji waniliowej
1 łyżeczka esencji rumowej (dałam rum)
55 g posiekanych orzechów włoskich, pekan, laskowych lub migdałów
55 g rodynek moczonych w wodzie 10 minut i osuszonych
55 g posiekanej kandyzowanej skórki pomarańczowej
płatki migdałów do posypania

Syrop rumowy:
115 g cukru
125 ml wody
2 łyżki rumu lub 2 łyżeczki esencji rumowej

Wykonanie:
Zmieszać w misce drożdże, mąkę, cukier i sól.
Dodać mleko i wyrabiać mikserem na wolnych obrotach.
Stopniowo dodawać jajka, obie esencje i masło, miksując 2 minuty (lub do uzyskania miękkiego, gładkiego ciasta).
Przykryć miskę ścierką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośniecia na 1 - 1/2 godziny (do podwojenia objętości).
Obficie natłuścić formę z tuleją (23 - 25 cm). Wysypać dno płatkami migdałów .
Do ciasta dodać bakalie, wymieszać. Przełożyć ciasto do formy i delikatnie potrząsnąć, by dokładnie rozprowadzić ciasto. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 45 minut, aż ciasto niemal się zrówna z brzegiem formy.
Nagrzać piekarnik do 180 stopni C. Piec 30 - 40 minut do uzyskania złotego koloru.
Wyjąć na drucianą podstawkę i nakłuć powierzchnię szpikulcem.
W małym rondlu zagotować wodę, dosypać cukier, mieszając do całkowitego rozpuszczenia. Gotować przez 3 minuty.
Zdjąć z ognia, dodać rum. Skropić gorące ciasto. Pozostawić do wsiąknięcia syropu.


Moje uwagi:
Zrobiłam niemal wg przepisu, tylko nieco zmniejszyłam ilość cukru w syropie i zamiast skórki pomarańczowej dałam suszone żurawiny (w ilości na oko). Orzechów też dałam więcej niż w przepisie. Bakalie oprószyłam łyżką mąki. Masło przed dodaniem do ciasta roztopiłam. Do pieczenia wzięłam niewysoką (8 cm) formę z kominkiem o średnicy 24 cm. Była idealna. Piekłam 30 minut.
Babka wyszła nadspodziewanie pyszna - baaardzo puszysta, wręcz piankowa, leciutka, wilgotna i aromatyczna.
Koniecznie do powtórki, zwłaszcza, że robi się ją niejako "przy okazji".
Polecam gorąco - prosta i bardzo smaczna.
samanta
Joanno a czy "miałki cukier" to cukier puder czy kryształ tylko normalny a nie rafinada?
Bo przepis fajny jest.
aklat
smakowicie brzmi icon_smile.gif chetnie upiekę taka babkę, a rum jaki najlepiej użyć? ciemny?
Joanna
Samanto - nie, nie puder, tylko zwykły, ale drobny kryształ. Ja najczęściej używam lidlowego.

Co do rumu - myślę, że to nie ma znaczenia. Daj taki, jaki masz i lubisz.
Ja miałam w domu czeski tuziemski i polski senorita i zdecydowałam się na ten drugi, bo ładniej pachniał. icon_wink.gif
samanta
No i dobrze, bo tez mam z Lidla cukier banana.gif a przepis na babkę bardzo mi się podoba!
Joanna
Polecam. Roboty przy niej prawie wcale, a smakuje jak wieloetapowe, pracochłonne ciasto.
samanta
A ponieważ prawie wszystko (oprócz orzechów) mam w domu, to teraz tylko trzeba żebym w najbliższym czasie wracała do domu o przyzwoitej porze!
weerka
Joanna mam pytanie->>nakłuć szpikulcem<< jeden raz,czy duzo?czy to nakluwanie jest potrzebne po to zeby syrop mogl wsiąknąc?
acha i jaką konsystencje ma ciasto?
z opisu wyglada na bardzo luzną : >> Przełożyć ciasto do formy i delikatnie potrząsnąć, by dokładnie rozprowadzić ciasto.<< gruebel_2.gif
Ilona
CYTAT(Joanna @ 7 Oct 2009, 19:12 ) *
Samanto - nie, nie puder, tylko zwykły, ale drobny kryształ. Ja najczęściej używam lidlowego.

W lidlu sa 2 rodzaje opakowań cukru - jest czerwone i takie biało-miodowe - to którego używasz icon_question.gif
Joanna
CYTAT(weerka @ 7 Oct 2009, 22:11 ) *
Joanna mam pytanie->>nakłuć szpikulcem<< jeden raz,czy duzo?czy to nakluwanie jest potrzebne po to zeby syrop mogl wsiąknąc?
acha i jaką konsystencje ma ciasto?
z opisu wyglada na bardzo luzną

Nakłułam gęsto drewnianym patyczkiem do szaszłyków, jak jeszcze babka była w formie (ale stała na ażurowej podstawce). Syrop bardzo ładnie wsiąkał. Po kilkunastu minutach po nasączeniu wyjęłam ciasto na podstawkę.

Surowe ciasto jest faktycznie luźne.


CYTAT(Ilona @ 8 Oct 2009, 08:22 ) *
W lidlu sa 2 rodzaje opakowań cukru - jest czerwone i takie biało-miodowe - to którego używasz icon_question.gif

Tego drugiego (niemieckiego?). Jest drobniutki i bardzo szybko się rozpuszcza w cieście.
Margot
Joanno , baba powiadasz ,że pyszna i bardzo łatwa , muszę to sprawdzić , nie wiem czy natychmiast ale w najbliższym czasie pewnie
Wiesz drożdże rum to mnie jeszcze bardziej kusi
Joanna
Przyznam się, że wybrałam ten przepis właśnie dlatego, że nie ma przy nim wiele pracy, a składniki zawsze są w domu.
Piekłam warzywa na ratatouille i bakłażany na paszteciki i chciałam czymś zająć piekarnik w tak zwanym międzyczasie. icon_smile.gif
Margot
CYTAT(Joanna @ 8 Oct 2009, 09:20 ) *
Piekłam warzywa na ratatouille i bakłażany na paszteciki i chciałam czymś zająć piekarnik w tak zwanym międzyczasie. icon_smile.gif

icon_mrgreen.gif i przy okazji baba z rumem cheers.gif
Joanno jestem jeszcze bardziej ciekawa jak smakuje bab taka pieczona przy okazji lecker.gif
weerka
Joanno dziekuje,przepis wyprobuje niebawem lecker.gif
samanta
Joanno, upiekłam z okazji Festiwalu Kuchni Żydowskiej. Nie sądziłam że dożyję dnia, w którym uznam, ze Babka Limby może mieć konkurencję, a jednak. No, może nie konkurencję tylko koleżankę. A zrobiłam ją podczas gotowania obiadu. Tzn mikser zrobił - to pierwsza babka drożdżowa której nie wyrabiałam ręcznie a mikserem i przyznam że bardzo mi taki sposób odpowiada. Właściwie to ona sama się zrobiła, potem sama sobie rosła a na końcu sama się upiekła.
Dałam rum zamiast esencji rumowej i migdały zamiast orzechów. Tylko dosypałam więcej mąki, ok. 1,5 łyżki stołowej, ponieważ ciasto było rzadziutkie - prawdopodobnie dlatego że miałam wyjątkowo duże jajka.
Na drugi raz nie będę robić ponczu bo ja właściwie nie lubię ponczowych babek, teraz tak zrobiłam żeby było jak trzeba, następnym razem dam cały cukier do środka. No i taka bez ponczu można prawie od razu jeść a tak, to trzeba czekac aż ostygnie i nasiąknie.
Tylko nigdy nie będę jej robić wtedy kiedy mąż będzie w domu - on nie może się dowiedzieć jakie to jest proste!!! icon_mrgreen.gif

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Jeszcze jej nie pokroiłam, dlatego zdjęcie przekroju pokażę jutro.
Joanna
Ja Ci radzę - spróbuj ją jeszcze dziś. icon_biggrin.gif
Moja była najsmaczniejsza jeszcze ciepła, krojona kilkanaście minut po nasączeniu.
A jak rozkroisz, zobaczysz, że to nie jest babka ponczowa.
Syrop nadaje jej tylko smaku i lekkiej wilgotności.
Obawiam się, że bez niego to nie byłoby już to samo....
samanta
O, to lecę po nóż! Jak dobrze że tu zajrzałaś.
samanta
No i prawda. Rzeczywiście nie jest ponczowa, tylko wilgotna i pyszna. Rum dobrze wyczuwalny, na zdjęciu jakoś nie widać bakalii a dałam dużo, migdałów było prawie 2x tyle co w przepisie. Dobrze że ją upiekłam z migdałami, następna będzie z orzechami. Tylko co mnie opętało żeby piec jedną babkę? Przed chwilą pokroiłam a już jest tylko połowa!
Dziewczyny, pieczcie ją! Ja pewnie jutro upiekę znowu.
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Joanna
Wygląda super!
Bardzo się cieszę, że Ci smakuje.
Na drugi dzień też jest smaczna, zwłaszcza leciutko podgrzana.
aklat
slicznie wyglada daumen.gif ja juz sie zdecydowałam musze tylko rum dokupic icon_smile.gif
samanta
CYTAT(Joanna @ 9 Oct 2009, 21:29 ) *
Wygląda super!
Bardzo się cieszę, że Ci smakuje.
Na drugi dzień też jest smaczna, zwłaszcza leciutko podgrzana.

icon_mrgreen.gif żartujesz! Na drugi dzień to ewentualnie może być druga babka, bo tę to już kończymy. A że naprawdę jest bezproblemowa, to możliwe, że znowu upiekę. Jest świetna, Joanno.
Aklat, piecz, ona może być z olejkiem rumowym, ja dałam rum, bo miałam a nie miałam olejku, żadnego chyba nie mam.
Buka
Przez Wasze zdjęcia chce mi się tej babki. baa.gif Jutro rano do niej wystartuję, tylko nie wiem, ile tego masła, np. jaka część kostki 200 g. Co to za miara te łyżki? Stopionego?
weerka
No serca nie macie!Ide robic.Ale zdjecia nie wstawie, bo mam aparat zepsuty icon_sad.gif
Buka -postanawiam dać 4 duze łyzki masla-bede je łyzka nabierala,mam takie ktore już troche poczekalo po wyjeciu z lodowki.Jak zrobię to po powiem czy to był dobry pomysl. fiesgrins.gif
Joanna
CYTAT(samanta @ 9 Oct 2009, 21:43 ) *
icon_mrgreen.gif żartujesz! Na drugi dzień to ewentualnie może być druga babka, bo tę to już kończymy.

rofl.gif rofl.gif

CYTAT
Co to za miara te łyżki?

No miara rzeczywiście z gruntu idiotyczna. Po zastanowieniu wzięłam łyżkę=miarkę i nabrałam nią cztery gałki zmiękczonego masła. icon_smile.gif
samanta
CYTAT(Buka @ 9 Oct 2009, 21:55 ) *
Przez Wasze zdjęcia chce mi się tej babki. baa.gif Jutro rano do niej wystartuję, tylko nie wiem, ile tego masła, np. jaka część kostki 200 g. Co to za miara te łyżki? Stopionego?

Ja ukroiłam sobie z kostki 4 łyżki masła - to masło było miękkie - i po stopieniu okazało się że to sa nadal 4 łyżki masła, tylko płynnego. Babka jest kompletnie bezpracochłonna a bardzo dobra no i chyba ładna wyszła?
aklat
Samanto olejku też nie mam icon_smile.gif a rum i tak chciałam kupic do mojito icon_mrgreen.gif
Buka
Proponuję dodać w przepisie " 4 łyżki stopionego masła" , bo z łatwością mogę nabrac na 4 łyżki cała kostke, albo nawet więcej, jak sie postaram. icon_smile.gif
Samanto, to przez Ciebie, a raczej dzieki Tobie, popełnię te babkę. icon_smile.gif
CYTAT(Joanna @ 9 Oct 2009, 22:03 ) *
rofl.gif rofl.gif
Po zastanowieniu wzięłam łyżkę=miarkę i nabrałam nią cztery gałki zmiękczonego masła. icon_smile.gif

Dalej wiem, że cztery łyżki. rofl.gif No i jaka część kostki to była?
Joanna
CYTAT(samanta @ 9 Oct 2009, 22:04 ) *
Ja ukroiłam sobie z kostki 4 łyżki masła - to masło było miękkie - i po stopieniu okazało się że to sa nadal 4 łyżki masła, tylko płynnego.

U mnie stopionego było dwa razy więcej (nabierałam czubate łyżki), ale babka była bardzo smaczna, więc chyba nie dałam go za dużo.
samanta
CYTAT(Buka @ 9 Oct 2009, 22:10 ) *
Samanto, to przez Ciebie, a raczej dzieki Tobie, popełnię te babkę. icon_smile.gif

I zobaczysz, jak bardzo będziesz mi wdzięczna! A niesprawiedliwie, bo wszelkie wyrazy wdzięczności za tę babkę należą się Joannie. Ja już kombinuję, jakby tu ją zmienic żeby nie było, że w kółko to samo piekę.
Buka
Ty masz energię, kobito! icon_mrgreen.gif
Joanna
CYTAT(Buka @ 9 Oct 2009, 22:10 ) *
Dalej wiem, że cztery łyżki. rofl.gif No i jaka część kostki to była?


Nie wiem, bo nie nabierałam z kostki, tylko z wiaderka (używałam masła klarowanego).
rofl.gif rofl.gif
Buka
Ech... icon_mrgreen.gif
samanta
CYTAT(Buka @ 9 Oct 2009, 22:14 ) *
Ty masz energię, kobito! icon_mrgreen.gif

To nie nazywa się energia, tylko łakomstwo!!! rofl.gif
weerka
no Samanto skoro swoje zachowanie nazywasz lakomstwem to co powiesz o mnie nieszczęsnej... sie napalilam wsrodku nocy i wzielam i upieklam.

zaczne od tego ze okazalo sie ,ze nie mam orzechow i skórki ale same rodzynki.ok.potem okazalo sie ze mam tylko >>zywe<< drozdze.no trudno.zapalilam sie i wiedzialam że nie odpuszcze.ale że zadzwonila kolezanka wiec przystapilam do czynnosci babko-nastepczych rozkojarzona ,w efekcie czego najpierw zrobilam zaczyn(1 lyzeczka drożdzy >>żywych<<,1 łyzeczka cukru i troche mleka odlanego z tej odmierzonej ilosci),i zostawilam zeby sobie podrosł,a jak juz ciasto sie w 2 minutki prawie samo zmiksowalo,dowalilam do srodka efektownie utaplane w mące rodzynki.(przepis mowi zeby dac je dopiero po 1 urosnięciu ciasta) I dopiero mnie oświecilo,ze teraz to to ciasto raczej nie urosnie.No ale odstawilam na jakies pol godzinki.Postało,nie ruszyło nawet na centymetr wiec zamontowalam je do pieca-pomna Cinkowych porad-nierozgrzanego ani troche i tak się pieklo ze 40 minutek.I urosla babeczka!I sie upiekla!troszke jej tylko spód pęłkl i troche zbyt twarda chyba skorka się zrobiła ,bo na poczatku wcale nie chciala pić.
ale w smaku jest pycha!niezbyt slodka ,taka w sam raz,delikatna,leciutka.


Buka - dalam połowę ,połowki masla 200 gramowego.50g znaczy.Nie topilam tylko wyjełam wcześniej z lodowki i ono sobie tak troche rozmięklo.Jest tak jak mowia dziewczyny-samo sie robi.Prostsze nawet niz upieczenie biszkoptu.Zadnego zagniatania,wrzucasz wszystko razem ,miksuje sie samo ze trzy minutki i juz.

Joanno anbetung.gif

Aniutka
CYTAT(Buka @ 9 Oct 2009, 13:55 ) *
Przez Wasze zdjęcia chce mi się tej babki. baa.gif Jutro rano do niej wystartuję, tylko nie wiem, ile tego masła, np. jaka część kostki 200 g. Co to za miara te łyżki? Stopionego?


Tak sobie mysle, ze to moze amerykanska miara. Bo amerykanskie maslo jest wlasnie podzielone na lyzki na opakowaniu: 113 g tego masla to 8 lyzek, wiec wychodzi na to, ze lyzka to ok. 14g, czyli 4 lyzki = 56 g icon_smile.gif
Buka
Aniutko anbetung.gif icon_smile.gif
Chyba kiedyś mówiła o takiej miarce Bajaderka, ale post zaginął w pomroce blogowych dziejów. icon_smile.gif
Zaraz dorzucę to do "miar i miarek" bo też zginie. http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=59
Joanna
CYTAT(Aniutka @ 10 Oct 2009, 03:12 ) *
113 g tego masla to 8 lyzek, wiec wychodzi na to, ze lyzka to ok. 14g, czyli 4 lyzki = 56 g icon_smile.gif

Serdeczne dzięki za informację. anbetung.gif Zaraz umieszczę ją przy przepisie.

Poranna kawa rozjaśniła mi umysł, skutkiem czego nabrałam łyżką masła jak poprzednio i zważyłam.
Wyszło mi, że dałam go jakieś 64 - 68 g, czyli więcej jak w przepisie, ale moim zdaniem w sam raz. icon_smile.gif
Aniutka
Ciesze sie, ze moglam troszke pomoc icon_smile.gif
samanta
CYTAT(weerka @ 10 Oct 2009, 01:34 ) *
no Samanto skoro swoje zachowanie nazywasz lakomstwem to co powiesz o mnie nieszczęsnej... sie napalilam wsrodku nocy i wzielam i upieklam.

zaczne od tego ze okazalo sie ,ze nie mam orzechow i skórki ale same rodzynki.ok.potem okazalo sie ze mam tylko >>zywe<< drozdze.no trudno.zapalilam sie i wiedzialam że nie odpuszcze.ale że zadzwonila kolezanka wiec przystapilam do czynnosci babko-nastepczych rozkojarzona ,w efekcie czego najpierw zrobilam zaczyn(1 lyzeczka drożdzy >>żywych<<,1 łyzeczka cukru i troche mleka odlanego z tej odmierzonej ilosci),i zostawilam zeby sobie podrosł,a jak juz ciasto sie w 2 minutki prawie samo zmiksowalo,dowalilam do srodka efektownie utaplane w mące rodzynki.(przepis mowi zeby dac je dopiero po 1 urosnięciu ciasta) I dopiero mnie oświecilo,ze teraz to to ciasto raczej nie urosnie.No ale odstawilam na jakies pol godzinki.Postało,nie ruszyło nawet na centymetr wiec zamontowalam je do pieca-pomna Cinkowych porad-nierozgrzanego ani troche i tak się pieklo ze 40 minutek.I urosla babeczka!I sie upiekla!troszke jej tylko spód pęłkl i troche zbyt twarda chyba skorka się zrobiła ,bo na poczatku wcale nie chciala pić.
ale w smaku jest pycha!niezbyt slodka ,taka w sam raz,delikatna,leciutka.


Buka - dalam połowę ,połowki masla 200 gramowego.50g znaczy.Nie topilam tylko wyjełam wcześniej z lodowki i ono sobie tak troche rozmięklo.Jest tak jak mowia dziewczyny-samo sie robi.Prostsze nawet niz upieczenie biszkoptu.Zadnego zagniatania,wrzucasz wszystko razem ,miksuje sie samo ze trzy minutki i juz.

Joanno anbetung.gif


A to jest dla mnie nowość! Też dałam od razu! rofl.gif
A babeczka jest samosięrobiąca, taka że w trakcie gotowania obiadu mikser ją ukręci, jesz obiad, ona rośnie, wstawiasz po obiedzie do piekarnika i jest.
Buka
Piekłam ją już dwa razy. dump.gif W poniedziałek kupiłam specjalnie rum i jest z nim znacznie lepsza.
Joanno anbetung.gif , pyszna ta babka, i na święto i na codzień, tylko, że "codzień" wtedy pachnie świętem. icon_smile.gif
samanta
A widzisz Buka, mówiłam że tak będzie.
I podoba mi się Twója sygnaturka....
Buka
Jest tak pyszna, ze będzie drugim ciastem na najbliższej imprezie mimo, ze zwykle nie podaję babek z takich okazji. lecker.gif
Co do sygnaturki, Samanto, to wzajemnie. Nawet jej używam czasem. icon_mrgreen.gif
Joanna
Bardzo się cieszę, Buko, że babeczka przypadła Ci do gustu.
Jak na samorobiące się ciasto jest naprawdę bardzo smaczna i faktycznie nie wstyd ją podać nawet na ekstra okazje. icon_smile.gif
samanta
A to jest nowa odsłona tej babeczki:
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Tym razem bez nasączania tylko cały cukier do środka podczas ucierania. Rum tez, rodzynki były moczone w rumie i ten rum do środka. Bez orzechów, same rodzynki , więc jest bardziej rodzynkowa. Zrobiona, wyrosnięta i upieczona poprostu błyskawicznie. Co prawda nie ma tego lśniącego połysku jaki miała ta nasączona ale zapewniam Was że jest bardzo dobra.
Bea73
A czy naprawde dajecie az tyle drozdzy do niej? gruebel_2.gif
Joanna
Nie pamiętam, ale skoro nie pisałam o tym w komentarzach, to pewnie tak.
Beo, to nie jest wieloetapowo wyrabiane, rosnące długo drożdżowe arcydzieło jak colomba czy pandoro, w którym drożdże mają czas się same namnożyć. Moim zdaniem przy tak szybkiej procedurze zasadna jest ilość podana przez autorkę przepisu.
Bea73
Ale ja nigdy nie robie takich arcydziel jakTy Joanno! Nawet sie na nie nie porywam ;) Jednak na 500 g maki daje maks. 1,5 lyzeczki, dlatego dopytuje... Cala reszta barrrdzo do mnie przemawia lecker.gif
Joanna
Może poczekamy na opinię Samanty? Piekła ją kilka razy w różnych wersjach, więc ma z nią większe doświadczenie.
Ja pamiętam tylko, że na tak prościutką procedurę ma wyjątkowo delikatną, a zarazem wilgotną strukturę i pyszny smak.
Idealny wypiek dla zapracowanych.
Bea73
Zrobie w piatek zmniejszajac troche ilosc drozdzy i zobaczymy jak wyjdzie icon_smile.gif

Dziekuje Joanno!
Joanna
Myślałam nad tymi drożdżami i przeliczając na świeże, wychodzi faktycznie dużo.
Ale my się z suchymi nie za bardzo lubimy, więc rosną mi słabiej i stąd pewnie ta przepisowa ilość wydała mi się sensowna.
Dziś piekłam ze świeżych. Miałam dać 30g, ale w końcu dałam 25g i chyba jest OK, rosła jak dzika.
Właśnie ją przed chwilą wyjęłam i napoiłam syropem.
Formę wysmarowałam masłem i wysypałam cukrem, bo bardzo lubię taką lepką, karmelową powierzchnię na babce.
Mam wrażenie, że dzięki temu ciasto wolniej wysycha (czerstwieje).
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.