Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Fefernuski kociewskie.*
cincin.cc - witaj w krainie inspiracji smaku > Przepisy > Kuchnie świata > Kuchnia polska
Stron: 1, 2, 3, 4
Janka
Fefernuski kociewskie.

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

-1 ,5 kg mąki
-25 dag smalcu
-0,5 kg miodu pszczelego
-5 jaj
-1 szkl. cukru
-2 łyżeczki amoniaku
-2 łyżeczki sody oczyszczonej
-1 szklanka mleka
przyprawy:
-2 łyżeczki cynamonu
-2 łyżeczki goździków (mielonych)
-2 łyżeczki gałki muszkatołowej (startej)
-pół łyżeczki pieprzu

Cukier, miód, mleko i smalec roztopić, wlać do miski z mąką i przyprawami.
Od razu wymieszać drewnianą łyżką i stopniowo dodawać po jednym jajku. Na koniec dodać sodę i amoniak wymieszany w małej ilości wody.
Dobrze wyrobić, przykryć i odstawić na kilka dni (nawet do dwóch tygodni) w chłodne miejsce.
Porcjami wyjmować ciasto, uformować wałeczek i pokroić go na dwucentymetrowe kawałki (jak małe kopytka).
Ułożyć na blasze posmarowanej tłuszczem i posypanej mąką. Piec w temperaturze 180 st. C w około 20 minut.
Przygotować rzadki lukier. Do lukru partiami wkładać wystudzone ciasteczka. Delikatnie wymieszać tak, aby całe pokryły się lukrem i szybko wyjąć, aby ociekły.
Rozłożyć fefernuski na stole i co jakiś czas przewracać, aby równomiernie obsychały. Gdy już będą bardzo suche, włożyć je do
pojemników.
W szczelnie zamkniętych pojemnikach kruszeją i długo zachowują aromat.

Przepis pochodzi z kuchni kociewskiej

Produkt zarejestrowany na Ogólnopolskiej Liście Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

dziunia
To przecież brukowce! Na pewno zrobię fiesgrins.gif
Janka
Ja muszę jeszcze raz robić ciasto,bo zrobiłam z połowy porcji i połowy już nie ma.
Mnie również smakują,a że cały czas są pulchne,więc amatorów na nie nie brakuje. icon_lol.gif

Dodam tylko że nową porcję ciasta przetrzymam z dwa tygodnie.
Margot
Janka , a można dać inny tłuszcz -masło sklarowane np bo ja ideologicznie od smalcu trzymam się daleko ? Bo widzą mi się aż nadto
Janka
Margot,nie wiem,ja pierwszy raz je robiłam.
Tak sobie myślę że chyba bym dała margarynę albo to masło.
Margot
dziękuję Janka , przemyślę icon_biggrin.gif
hazo
Mam pytanie - czy można tak zrobić, żeby przepis na te pierniki był też w ciasteczkach? Chyba z pół godziny go szukałam. Oczywiście w ciastkach i nie znalazłam. Ma tak (dla mnie) trudną i dziwna nazwę, że po niej nie da rady szukać.
JotHa
icon_smile.gif Już są w spisie, pod oryginalną nazwą.
dziunia
CYTAT(hazo @ 18 Nov 2013, 19:26 ) *
Mam pytanie - czy można tak zrobić, żeby przepis na te pierniki był też w ciasteczkach? Chyba z pół godziny go szukałam. Oczywiście w ciastkach i nie znalazłam. Ma tak (dla mnie) trudną i dziwna nazwę, że po niej nie da rady szukać.


A mnie dziś olśniło icon_wink.gif Przecież nazwa musi pochodzić od niemieckiego Pfeffernüsse, Pfeffer - pieprz, Nusse - orzechy, czyli składniki pierniczków i mamy już przypominajkę skojarzeniową icon_wink.gif
Mała_Mi
Etymologia podobna do Fafernuchów z Mazowsza , których nazwa prawdopodobnie pochodzi od niemieckiego słowa Pfefferkűchen, czyli ciasteczka pieprzowe. Innymi słowy- ciasteczka korzenne, bo pieprz był kiedyś głownym składnikiem korzennych przypraw do ciast.
I nawet nie wiem, czy Fefernuski nie jest po prostu zdrobnieniem, "fefernuszki" (bez pokrewieństwa z orzechem, bo w sumie w składznie orzechów nie widzę).
Sepleniąca nazwa może wskazywac na jej gwarowe, ludowe pochodzenie. icon_smile.gif
Joanna
Zrobiłam. Dałam mniej gałki muszkatołowej, ale więcej cynamonu i dodatkowych przypraw (kardamon, imbir, ziele angielskie).
Do białej mąki pszennej dałam mieszankę mąk pełnoziarnistych Lubelli - żytniej, pszennej i orkiszowej.
hazo
Moje z pół kilograma mąki. Ciasto leżakowało w lodówce około dwóch tygodni.

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Kliknij, aby zobaczyć załącznik
Joanna
Piękne Ci wyszły. Ale nie piszesz, czy Ci smakują.
Swoje będę piec jutro.
hazo
Smakują, Joanno. Była córka z synem i też się zajadali.

Moja uwaga: robiłam bardzo cienkie wałeczki, które spłaszczałam nożem i kroiłam skośnie malutkie "kopytka". Takie nie szersze niż 1 - 1,5 cm. One w piecu bardzo puchną. Pierwszą blachę miałam przepisowe to znaczy większe i te piekłam 20 minut, te mniejsze około 15 minut. Lukrowałam jak tylko wystygły. Suszyłam na kratkach; w trakcie raz przewróciłam, żeby spód szybciej wysechł.
samanta
Hazo, jakie proporcje do pół kilograma mąki?
Może by jeszcze zrobić? gruebel_2.gif
hazo
Samanto, ja zawsze zmniejszam wszystkie składniki proporcjonalnie.
Tu robiłam z takich ilości:
1/2 kg mąki
10 dag smalcu
16 dag miodu gryczanego
2 jajka
1/3 szklanki cukru
2/3 łyżeczki amoniaku
2/3 łyżeczki sody oczyszczonej
1/3 szklanki mleka

przyprawy:
2/3 łyżeczki cynamonu
2/3 łyżeczki goździków (mielonych)
2/3 łyżeczki gałki muszkatołowej (startej)
1/4 łyżeczki pieprzu

Od siebie do tych ilości dodałam płaską łyzeczkę kakao, bo ciasto wydawało mi się bardzo jasne.
samanta
Dzięks, Hazo bussi.gif
tak właściwie to mam chyba wszystkie składniki a jeszcze nie idę spać... fiesgrins.gif


No i są... tzn ciasto jest, siedzi na balkonie razem z tym Janeczki.
Jeszcze imbiru nie pożałowałam... icon_mrgreen.gif
Joanna
Upiekłam. Od razu widząc pierniczki Janki oczami wyobraźni ujrzałam grubaśne piernikowe serca i katarzynki, więc takie zrobiłam.
Wyszły fajne, miękkie i pulchne, ale niestety niezbyt smaczne. Za mało słodkie, za mało pierne, za mało aromatyczne, mimo, że dałam więcej przypraw. Może coś pochrzaniłam ze składnikami? Wydaje mi się, że nie.... Mam tylko nadzieję, że pomoże lukier. Zrobię pomarańczowy dla aromatu.


EDIT:
Z lukrem na szczęście lepsze.
Ogólnie rzecz biorąc, ciasto ma wiele zalet: dobrze się wałkuje, niemal nie wymagając podsypywania, pierniki sporo rosną w górę, ale nie rozlewają się na boki, są miękkie i pulchne. Odrobinę popracuję nad smakiem i wyjdą idealne.

EDIT2:
Dziecko mówi, że pyszne! rofl.gif
Joanna
Odszczekuję wszystkie moje grymasy. Dziś pierniki są wyborne, pachnące, mięciutkie, rozpływające się w ustach.
Jeszcze większy dodatek "korzeni" na pewno im nie zaszkodzi, ale i bez tego są bardzo smaczne.
Szczerze je wszystkim polecam.

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Kliknij, aby zobaczyć załącznik
dziunia
CYTAT(Mała_Mi @ 20 Nov 2013, 14:16 ) *
Etymologia podobna do Fafernuchów z Mazowsza , których nazwa prawdopodobnie pochodzi od niemieckiego słowa Pfefferkűchen, czyli ciasteczka pieprzowe. Innymi słowy- ciasteczka korzenne, bo pieprz był kiedyś głownym składnikiem korzennych przypraw do ciast.
I nawet nie wiem, czy Fefernuski nie jest po prostu zdrobnieniem, "fefernuszki" (bez pokrewieństwa z orzechem, bo w sumie w składznie orzechów nie widzę).
Sepleniąca nazwa może wskazywac na jej gwarowe, ludowe pochodzenie. icon_smile.gif


Jednak orzechy, choć IMO może o pochodzić też nie od twardości ale od kształtu podobnego poniekąd do orzeszka:

CYTAT
Nazwa fefernuski pochodzi z języka niemieckiego - pfeffernusskuchen, gdzie pfeffer znaczy pieprz - pierny, a nuss- orzech, czyli twardy; a więc fefernuski to pierne, twarde ciastka.


Źródło: http://lignowy.prv.pl/index2.html

Zrobiłam dziś ciasto, leżakuje w chłodzie, za parę dni będę piekła. Zrobiłam z połowy składników, bo pewnie szybko i tak zniknie. Ponieważ brukowce z lat 70/80 miały, o ile dobrze pamiętam, dość ciemny kolor, a nie pamiętam żeby było wyraźnie czuć tam kakao, to zamiast miodu użyłam lidlowej melasy buraczanej, reszta składników bez zmian. Surowe ciasto smakuje bardzo dobrze, choć przyprawy czuć tak sobie, ale mam nadzieję, że po upieczeniu będzie lepiej.
dziunia
Upiekłam w końcu drugą partię, ale tym razem zgodnie z przepisem, czyli z miodem i dodatkowo dla koloru z dwiema łyżkami kakao. I muszę powiedzieć, że te z miodem są znacznie lepsze od tych z melasą, która i tak nie zabarwiła ciasta tak mocno jak kakao. Te z miodem są też bardziej miękkie, w zasadzie miękkie były od razu, a te z melasą nadal są twardawe. Poza tym jak dla mnie, to przypraw powinno być więcej, w zasadzie podwójna porcja byłaby chyba idealna plus to kakao i wyjdą brukowce jak kiedyś. Na pewno będę je piec jeszcze nieraz, szybko się robią, pieczenie jest błyskawiczne, najłatwiej pokroić ciasto w plastry, potem na paski i w kostkę, następnie lekko obsypuję je mąką i otrząsam w rękach, wtedy robią się idealnie takie jak kostka brukowa fiesgrins.gif
Najlepsze jest to, że mojej mamie się przypomniało, że ma gdzieś w starych zapiskach przepis na brukowce i okazało się, że jest identyczny z tym icon_lol.gif A ja tyle się naszukałam icon_wink.gif
Zdjęcie zrobiłam tym pierwszym, z melasą, po polukrowaniu, te z miodem lepiej zachowały kształt kostki.

JotHa
Podziwiam sa ilość patrząc przez pryzmat ich lukrowania. icon_smile.gif

Nie znam tych pierniczków, chociaż nazwa brukowce, coś mi kołacze się po głowie. Muszę spróbować, ale już nie na te święta.
Moniak
WoW! ja to bym je wrzuciła do lukru, bo pojedyncze lukrowanie chyba by mnie zabiło z nerwów icon_wink.gif
hazo
No, właśnie je się wrzuca do miski z rzadkim lukrem. Tak jest przecież napisane w przepisie. icon_wink.gif
Janka
Dziunia,ja drugą partię piekłam z podwójną iloscią przypraw .Pierniczki są o wiele lepsze, ale na drugi raz dodam jeszcze trochę kakao.
Moniak
CYTAT(hazo @ 22 Dec 2013, 20:08 ) *
No, właśnie je się wrzuca do miski z rzadkim lukrem. Tak jest przecież napisane w przepisie. icon_wink.gif

W przepis się nie wczytywałam, bo zmęczyłąm się patrzeniem na zdjęcie icon_wink.gif
JotHa
No wrzuca sie, ale póki nie zaschnie, trzeba obracać, by z każdej strony zaschło. To mnie powala na kolana.
Nie mam dużej kratki na ociekanie. Już myślałam o zanurzeniu w misce na durszlaku. icon_biggrin.gif
dziunia
Wrzuciłam do miski zimne pierniczki, zrobiłam rzadki lukier i wylałam wszystko na pierniczki, mieszałam chwilę wszystko tak od spodu łopatką do ciasta, trwało to góra 5 minut, w tym czasie lukier już schnie, potem wyłożyłam pierniczki jedną warstwą na dwie blachy z piekarnika wyłożone papierem do pieczenia (zresztą tym samym, na którym się piekły) i to wszystko, schną same bez obracania, czasem trzeba rozkleić jakieś dwa, które przywarły spodem do siebie. Naprawdę pracy przy nich jest tyle co nic, IMO kompletnie proste i szybkie pierniki, no i smaczne oczywiście fiesgrins.gif

Janko, żeby było wcześniej, to upiekłabym je znów z całej porcji i większą ilością przypraw fiesgrins.gif
JotHa
A możecie dopisać o tych przyprawach w poście ze składnikami ? Bo robiąc za jakiś czas nie będę czytać treści i mi na bank uleci. icon_smile.gif
Janka
Ja nie potrafię edytować .
hazo
JotHa, ja nie obracałam. Wrzucałam partiami do miski z rzadkim lukrem zamieszałam łyżką i wyjmowałam łyżką cedzakową na kratkę. Po kilku minutach były suche.
Nie jest konieczna duża kratka, bo można to zrobić "na raty".

Janka, na dole pod swoim postem masz okienko zmień, naciskasz i wybierasz opcję szybka edycja. Pokaże Ci się post, dopiszesz o przyprawach i może o kakao i naciśniesz zakończ.
yrsa
Hazo, Janka już nie może edytować, tu wyjaśnienie: http://www.cincin.cc/index.php?s=&show...t&p=1486929

W takich sytuacjach trzeba wysyłać raport do moderatora.
hazo
Nie wiedziałam o takim zarządzeniu.
Powiem szczerze, że dziwi mnie taki krótki okres do edycji własnego posta. To, że jedna osoba skasowała posty nie znaczy, że inne tez tak zrobią mając możliwość edycji.
JotHa
CYTAT(hazo @ 22 Dec 2013, 22:06 ) *
JotHa, ja nie obracałam. Wrzucałam partiami do miski z rzadkim lukrem zamieszałam łyżką i wyjmowałam łyżką cedzakową na kratkę. Po kilku minutach były suche.
Nie jest konieczna duża kratka, bo można to zrobić "na raty".

Coś pokombinuję, dziękuje za rady wszelkie. Jak tylko zdecyduję się na pieczenie. lecker.gif
JoannaZ
Też upiekłam icon_smile.gif

dziunia
Muszę napisać, że fefernuski cieszyły się bardzo dużym powodzeniem, wszystkim bardzo smakowały i każdy brukowce wspominał, a mój ojciec jak się z nich ucieszył icon_lol.gif
Tylko nie róbcie jednak z melasą, w porównaniu do tych z miodem są beznadziejne icon_wink.gif No i przypraw koniecznie dwa razy więcej fiesgrins.gif
dziunia
Chcę zrobić ciasto na fefernuski jutro. Kupiłam przyprawę do pierników gotową, same przyprawy zmielone bez dodatków typu mąka lub cukier. I teraz zastanawiam się ile jej dać, 6 łyżeczek tak jakby podsumować przyprawy wg przepisu, czy też więcej? Może ktoś robił już te ciastka z przyprawą do piernika?
Janka
Ja dawałam więcej przypraw tych z przepisu(x2) i wsypałam trochę przyprawy Kotanyi.
dziunia
No tak, skleroza nie boli icon_redface.gif Zapomniałam wpisać, że ostatecznie do całej porcji z 1,5 kg mąki dałam 10 pełnych łyżeczek przyprawy do piernika i 5 pełnych łyżek kakao, reszta jak w przepisie. Wszyscy twierdzą, że wyszły idealne fiesgrins.gif
Elzunia
Czy mozna to ciasto rozwalkowac i wykrawac roznymi foremkami? Probowal juz ktos w ten sposob?

Edit:
Doczytalam, juz wiem.
Janka
Dopiero dzisiaj zrobiłam ciasto i chyba będą moje fefernuski bardzo pierne,bo przypraw to nie żałowałam.
Dodałam kakao,ale tylko 5 łyżeczek.
tatter
Tez upieke, na pewno komus sprawie przyjemnosc takimi ciachami icon_mrgreen.gif
tatter
QUOTE (dziunia @ 20 Nov 2013, 12:56 ) *
A mnie dziś olśniło icon_wink.gif Przecież nazwa musi pochodzić od niemieckiego Pfeffernüsse, Pfeffer - pieprz, Nusse - orzechy, czyli składniki pierniczków i mamy już przypominajkę skojarzeniową icon_wink.gif



QUOTE (Mała_Mi @ 20 Nov 2013, 13:16 ) *
Etymologia podobna do Fafernuchów z Mazowsza , których nazwa prawdopodobnie pochodzi od niemieckiego słowa Pfefferkűchen, czyli ciasteczka pieprzowe. Innymi słowy- ciasteczka korzenne, bo pieprz był kiedyś głownym składnikiem korzennych przypraw do ciast.
I nawet nie wiem, czy Fefernuski nie jest po prostu zdrobnieniem, "fefernuszki" (bez pokrewieństwa z orzechem, bo w sumie w składznie orzechów nie widzę).
Sepleniąca nazwa może wskazywac na jej gwarowe, ludowe pochodzenie. icon_smile.gif


Skopiowalam wlasnie przepis Janki i zaintrygowaly mnie sama nazwa i brak orzechow w skladzie, podczytalam wiec watek caly, a potem poszperalam w necie i jak sie okazuje popularne w Danii, Niemczech i Holandii (i oczywiscie Ameryce icon_wink.gif) sa ciasteczka zwane Pfeffernusse i jak pisze Dziunia fefernuski to spolszczona wersja tych samych. Nazwa, jak wyjasniaja zrodla, to blend slowa pfeffer- pieprz (pozniej wszystkie przyprawy piernikowe), ktore odnosi sie do smaku wypieku, a nusse choc oznacza orzech to jednak, odnosi sie nie do skladnika ciastek ale ich wielkosci i sposobie jedzenia. Ciastka sa male jak orzechy i jada sie je raczej garsciami niz indywidualnie. I, jak przypuszczam, chocby z tego tylko powodu, bardzo spodobaja sie moim dzieciom. I mezowi. icon_rolleyes.gif
doris71
czyli to są "pierne orzeszki"
tatter
Na to wyglada i bardzo mi sie podoba icon_biggrin.gif
doris71
Super ciasteczka i nazwy mają intrygujące handclasp.gif
sabuto
Tak kusicie,że zapewne zrobię icon_mrgreen.gif
kasha
ależ to śliczne, z 1/3 przepisu zrobię lecker.gif
JotHa
Kurcze, nie mam amoniaku. Nawet nie doczytałam, że potrzeba. A taka zadowolona byłam jeszcze chwilę temu z siebie, że w końcu kupiłam smalec, a tu... zonk. Da się zrobić bez ? Czy odłożyć i szukać (gdzie ?) ?
Joanna
Odłóż i szukaj. U mnie leży w każdym sklepie spożywczym obok proszku do pieczenia i sody. Też muszę jutro kupić, bo dziś zapomniałam.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.