Przepis na ten przysmak znalazłam w czasopiśmie "Moje gotowanie", numer sprzed kilku lat. Rodzina okazała się niezwykle gościnna i dzisiaj na mnie przypadła kolej wydania uroczystego obiadu. Jako danie główne będzie ta pieczeń, obliczona mniej więcej dla 6 osób. Najpierw zaopatrujemy się w:
- 75 dkg mielonej wieprzowiny
- bułkę kajzerkę
- szklankę bulionu (może być z kostki)
- 2 cebule
- pół pęczka natki
- jajko
- 4 plasterki wędzonego boczku
- 2 duże pory
- opakowanie ciasta francuskiego (około 42 - 45 dkg)
- kilka łyżek mleka
- 2 łyżki oleju
- sól, pieprz - do smaku

Bułkę moczymy 5 minut w bulionie i odciskamy. Cebule obieramy i siekamy. Umytą i osuszoną natkę siekamy.
Mielone mięso, cebulę, jajko, bułkę i natkę wyrabiamy, przyprawiając do smaku solą i pieprzem.
Pory czyścimy - ja odcinam większość zielonych liści - i gotujemy 10 minut w osolonej wodzie, po czym osączamy.
Z masy mięsnej formujemy prostokąt. Pory owijamy w plastry boczku i układamy na mięsie. Mięso, z porami w środku, rolujemy.
Brytfankę natłuszczamy olejem (ja dodaję dla smaku jeszcze łyżkę masła) i układamy w niej mięso. Pieczemy według przepisu 45 minut w temperaturze 175 st. Ponieważ ja nie lubię się z moim elektrycznym piekarnikiem, wydłużam ten czas o 10 minut.
Ciasto francuskie lekko rozmrażamy i rozwijamy. Pieczeń lekko ostudzić i wyłożyć na ciasto. Brzegi ciasta smarujemy mlekiem, zawijamy , mocno sklejamy. Wierzch pieczeni smarujemy mlekiem i pieczemy jeszcze 20 minut w tej samej temperaturze. Smacznego.