Danie robiłam dzisiaj, można określić, że na jednej nodze, co w potocznym języku oznacza pośpiech, a nie utykanie. Do pośpiechu zmusił mnie poranny telefon zapowiadający dawno nie widzianych gości zza oceanu. Byliśmy umówieni innego dnia, ale spray urzędowe, likwidacja resztek polskiego dobytku itd. popsuły nam plany. Na szczęście tuż koło mojego domu jest otwarty cały tydzień Carrefour, więc po szybkim przejrzeniu przepisów, zdecydowałam się na tę potrawkę zamieszczoną w "Soli i Pieprzu". Było to danie główne, a dla 4 osób potrzebujemy:

- 60 dkg wołowiny gulaszowej (pokrojonej w grubą kostkę)
- 30 dkg cebuli
- 2 ząbki czosnku
- 3 dkg sklarowanego masła - ja po prostu wzięłam 3 łyżki masła, roztopiłam i z wierzchu zlałam tłuszcz
- 2 łyżeczki curry
- po szczypcie cynamonu i kardamonu
- 400 ml bulionu wołowego (miałam domowy, bo zawsze robi wywary i ewentualnie je zamrażam)
- sól, pieprz
- 30 dkg mini marchewek - kupiłam wczoraj malutkie, już obrane, paczkowane w torebki z folii. Kto nie ma takich możliwości, wystarczy jak kupi jak najmniejszą marchewkę i ją obierze, pozostawiając w całości, albo krojąc na 4 cm kawałki.
- 2 łyżki masła
- 50 dkg mączystych ziemniaków
- 200 ml mleka
- gałka muszkatołowa
- pół niewielkiego pęczka natki pietruszki

Mięso myjemy i osuszamy papierowym ręcznikiem. Cebulę i czosnek, po obraniu, drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy sklarowany tłuszcz i przesmażamy mięso. Dodajemy cebulę, czosnek i przyprawy.Chwilę smażymy. Wlewamy bulion i dokładnie mieszamy. Gotujemy około 60 minut na średnim ogniu. Radzę spróbować, czy dostatecznie miękkie, bo mięso może być ze starej sztuki i wtedy wymaga dłuższego gotowania. Doprawiamy solą i pieprzem. Przygotowane wcześnirj marchewki myjemy i suszymy.
Na patelni rozpuszczamy łyżkę masła i podduszamy w nim nasze mini marchewki. Następnie przekładamy je do męsa i dusimy co najmniej 30 minut.
Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy w grubą kostkę. Gotujemy 25 - 30 minut w osolonej wodzie Odcedzamy i lekko odparowujemy Przepuszczamy przez prask do ziemniaków, wlewamy gorące mleko, dodajemy lyżkę masła i dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Natkę, same listki, drobno posiekać, . Potrawkę raz jeszcze podgrzać, posypać natką i podawać z puree ziemniaczanym.