Pomoc - Szukaj - Użytkownicy - Kalendarz
Pełna wersja: Chleb mieszany- bardzo smaczny
cincin.cc - witaj w krainie inspiracji smaku > Przepisy > Pieczywo > Pieczywo na zakwasie z dodatkiem drożdży
Al_inka
Mój ukochany chleb, który robie najczęściej:
1 szklanka zakwasu- tego długoterminowego Bajaderki, 1,5 szklanki wody, 1 łyżka soku cytrynowego lub octu, 4 łyżki oleju, 1 łyżka miodu, 250 g mąki żytniej, 400 g mąki pszennej, 1 łyżeczka soli i 1łyżeczka drożdży, 2 łyżki siemienia lnianego i pół szklanki ziaren słonecznika. Oczywiście piekę w maszynie kolejność wrzucania składników tak jak podałam, chyba, że ktoś w swojej maszynie ma inaczej. Ziarenka dodaję różnie w zależności od tego na jakie mam ochotę.
Pozdrawiam- Alina
Iva
Na jakim programie robisz ten chlebek??
Al_inka
Na podstawowym, u mnie jako 1. Normal. Trwa 3godz. 30 min. Smakuje najbardziej całej mojej rodzinie, jest wilgotny, miekki i nie czuć go drożdżami. Mąki pszennej można śmiało wsypać 400 g, poniważ 50 g dosypuję jeszcze w trakcie wyrabiania chleba.
JotHa
Wlasnei potrzebuje dla mamy przepisu na chleb (co maszyny), co nie czuc go drozdzami. Stad moje pytanie - bo u Ciebie maki lacznie to jest 650g, a mamy maszyna jest na 500g. Jak ze zmniejszeniem ilosci skladnikow ? Zapewne wszystkie proporcjonalnie byloby najlepiej, ale moze on tak nie rosnie i mozna dac calosc skladnikow, co ?
Al_inka
Jotha dodaj więc tylko 3/4 szklanki zakwasu, 3/4 szklanki wody, mąki żytniej- 200 g, a pszennej 300 g, pół lżeczki drożdży reszta bez zmian. W mojej maszynie najpierw jest proces podgrzewania składników, dopiero potem zaczyna mieszać. Zaglądam wtedy czy zbiera mąkę ze ścianek blaszki, odgarniam drewnianą łyżką. Jeżeli ciasto jest zbyt rzadkie dodaję trochę mąki pszennej, tak żeby nie rozlewało się i raczej było elastycznym wałeczkim biegającym po mieszaczach. Jakiej firmy jest twoja maszyna?
Kiedyś zapomniałam dodać drożdży, dałam tylko zakwas. Chleb urósł ale za mało, był wilgotny, ciężki i zbity. Drożdże trzeba dodać choć trochę, w wielu przepisach zmniejszam ich ilość bo według mnie jest ich ciut za dużo.
JotHa
Korekta....
W intsrukcji powiadaja, ze to maszyna na 1 kg. Szczerze mowiac, teraz to nic nie wiem... bo wszelkie rpzepisy z instrukcji sa max na 500g maki. Chyba, ze to wesje na w ich rozumieniu male chlebki. Albo tez chodzi o laczna mase zawartosci foremki.
Grrrr.....
JotHa
CYTAT(Al_inka)
Zaglądam wtedy czy zbiera mąkę ze ścianek blaszki, odgarniam drewnianą łyżką. Jeżeli ciasto jest zbyt rzadkie dodaję trochę mąki pszennej, tak żeby nie rozlewało się i raczej było elastycznym wałeczkim biegającym po mieszaczach.

Juz z ktoregos posta wynika, ze Wy otwieracie maszyne w trakcie pracy. Jak to jest ? Bo w tej mamy w instrukcji podanao, ze chcac dorzucic np. ziarno slonecznika do chleba, to jest jeden jedyny moment, kiedy maszyna piszczy. Jednak ona dalej pozniej miesza, wiec szansy na wierzch posypany ziarnem jakos nie dostrzegam icon_sad.gif
CYTAT(Al_inka)
Jakiej firmy jest twoja maszyna?

Nie wiem, czy to wlasciwie jakas firma.... Mama ta maszyne upatrzyla w sklepie TV (Mango). Oszalala na jej punkcie i zaraz zamowila. Dopiero pozniej, bedac tu z Wami dowiedzialam sie, ze nie jest to tak niepopularne zjawisko, jak myslalam.
CYTAT(Al_inka)
Kiedyś zapomniałam dodać drożdży, dałam tylko zakwas. Chleb urósł ale za mało, był wilgotny, ciężki i zbity. Drożdże trzeba dodać choć trochę, w wielu przepisach zmniejszam ich ilość bo według mnie jest ich ciut za dużo.

A... czyli jednak trzeba.... W Twoim przypadku sa to suche, tak ?
kamila
Czyli, ze macie maszyne tak jak ja z ALina tylko starszy model. Juz ktos to kiedys zauwazyl, ze w Mango jest starsza maszyna AFK.
Drozdze dodaje zawsze suche.
Otwierac maszyne jak miesza mozna zawsze

Jak juz rosnie to lepiej nie, chyba, ze na samym poczatku w celu posypania czyms wierzchu. Ale ja zawsze przegapie ten moment
JotHa
CYTAT(kamila)
Czyli, ze macie maszyne tak jak ja z ALina tylko starszy model. Juz ktos to kiedys zauwazyl, ze w Mango jest starsza maszyna AFK.
Drozdze dodaje zawsze suche.  
Otwierac maszyne jak miesza mozna zawsze

Jak juz rosnie to lepiej nie, chyba, ze na samym poczatku w celu posypania czyms wierzchu. Ale ja zawsze przegapie ten moment  :mrgreen:


AKF to pelna nazwa firmy, czy skrot ?... Zaraz sobie pogoogluje icon_smile.gif
A co do sypania wierzchu chleba... To kiedy jest ten moment ???
Mam stac i podgladac ?
MagdazMediolanu
A w instrukcjach nie masz wyszczególnione co kiedy i ile czasu ta maszyna robi?
Ja mam, i sobie nastawiam budzik
Dzwoni mi, jak maszyna kończy wstępne fazy wyrabiania, mieszania i rośnięcia. Otwieram, smaruję, posypuję, zamykam i już więcej nie otwieram aż do końca. 8)

MzM
JotHa
CYTAT(MagdazMediolanu)
A w instrukcjach nie masz wyszczególnione co kiedy i ile czasu ta maszyna robi?
Ja mam, i sobie nastawiam budzik  :mrgreen:  
Dzwoni mi, jak maszyna kończy wstępne fazy wyrabiania, mieszania i rośnięcia. Otwieram, smaruję, posypuję, zamykam i już więcej nie otwieram aż do końca.  8)  

MzM

Nie, dokladnie w kazdym programie nie. Ale, jak mowie piszczy, kiedy wg nich mozna sypac dodatki, ale kurde dalej miesza tak wiec dodatki sa w chlebie, a nie na chlebie. To jest koncowa faza mieszania.... Stad moje pytanie, czy jak wylapie moment, keidy ciasto juz spokojnie lezakuje i czeka, to moge otworzyc i posypac ?
kamila
Mysle, ze trzeba zaraz po skonczeniu mieszania. Potem jeszcze chleb podskakuje ale to ziarnom nie powinno przeszkadzac.

AFK to niemiecka firma


Ja dodatki czesto wsypuje jeszcze przed sygnalem. Zalezy co. I zalezy co wtedy innego robie w domu
Al_inka
Pod koniec rośnięcia, a na poczatku fazy pieczenia (chociaż kiedyś zdarzyło mi się nawet w połowie pieczenia) otwieram i smaruję chlebek rozmieszanym jajkiem i posypuję takimi ziarenkami na jakie mam akurat ochotę. Smaruję go delikatnie nie naciskając przy pomocy pędzelka.
JotHa
Ahia... czyli moge otworzyc wieczko... Czyli musze wstryzmac program, tak ? a pozniej wznowic.
kamila
nic nie wstrzymac, otworzyc, zrobic co masz zrobic i zamknac. Nie marudzic przy tym, dzialac szybko.

Jesli wylaczysz maszyne to Ci zacznie od zera czyli od podgrzewania i mieszania skladnikow.
MagdazMediolanu
CYTAT("JotHa Ale @ jak mowie piszczy, kiedy wg nich mozna sypac dodatki, ale kurde dalej miesza style_emoticons/cincin/icon_lol.gif[/img] tak wiec dodatki sa w chlebie, a nie na chlebie. To jest koncowa faza mieszania.... Stad moje pytanie, czy jak wylapie moment, keidy ciasto juz spokojnie lezakuje i czeka, to moge otworzyc i posypac ?


No o to mi chodziło. Ja wiem dokładnie, kiedy ona kończy mieszanie i wtedy dzwoni mi budzik. To musi być wtedy kiedy już więcej nie będzie się ciasto przewalać i ziarenka się nie zakopią w chlebie.
Jak nie masz tego w instrukcjach, to musisz raz wypróbować z zegarkiem w ręku. Wyłapiesz ten moment i już będziesz wiedziała na kiedy budzik nastawić.

MzM
JotHa
CYTAT(MagdazMediolanu)
Jak nie masz tego w instrukcjach, to musisz raz wypróbować z zegarkiem w ręku. Wyłapiesz ten moment i już będziesz wiedziała na kiedy budzik nastawić.  :mrgreen:  

MzM


Cos mi sie wydaje, ze rozpracuje to cholerstwo nie wczesneij niz za miesiac, o ile mama dalej bedzie tkwic w przekonaniu, ze mi ja odda
Al_inka
Dziś upiekłam swój chlebek z innym wsadem czyli nie siemię i słonecznik. Na noc zalałam wodą ziarna soi, takie namoczone, surowe wrzuciłam do ciasta po sygnale. Wyszedł mniamuśny icon_razz.gif
bajaderka
Upieklam ten Twoj chlebek wczoraj Alinko i jest pyszny! Dodalam ziarenka takie jak w przepisie, moze troche wiecej slonecznika mi sie sypnelo icon_smile.gif

A tu chlebek w calej krasie, ja oczywiscie wyrabialam w maszynie, ale juz pieklam w piekarniku icon_smile.gif

Al_inka
Ziarenek słonecznika więcej to chyba lepiej, bo smaczniej
kajorek
o rany Alinko
ten chleb opuszczał moją maszynę ze trzy razy

otwierałam pokrywę, myłam szybkę, dawałam mu po nosie coby opadł skubany
on opadał i za chwilę to samo...
już spisałam go na straty, bo tak go wyziębiłam przecież...
a on dalej chciał się wydostać
to wsadziłam rękę w ciasto i wyrwałam mu tak około garści cielska 8)
i to go nie powaliło, ale już się nie wydostawał icon_razz.gif
i zaczął się proces pieczenia a on znów urósł pod szybkę
piękny nie był, taki lekko wymęczony od góry ale upiekł się ładnie, bez zakalców

różnica była taka, że zrobiłam go na zakwasie do emigranta-tym jednodniowym i dałam nie suche a żywe drożdże- powinnam chyba napisać zmutowane drożdże

w smaku wspaniały
odporny na stres
będę wracać do tego przepisu, ale już raczej z suchymi drożdżami

dzięki za przepis i dreszczyk emocji
Al_inka
Ja zawsze z suchymi go robię, może tych świeżych ciut za dużo było.
beciaw2
Upiekłam chlebek z tego przepisu w piątek, dałam ocet winny czerwony, żytnią razowo 2000 drobnomieloną, pszenną 650, drożdze suszone, trochę więcej ziarenek niż w przepisie oraz w ramach inwencji własnej czubatą łyżeczkę od kawy mielonego kminku i plaską łyżeczkę korobu dla koloru.
No i mam problem w rodzinie. Mąż kategorycznie domaga się tylko tego chleba a ja mam tyyyle przepisów jeszcze do wyprobowania. icon_razz.gif

A wczoraj upiekłam go z ciastem zakwaszonym Mirabellki, żytnią razową uzupełniłam pszenną grachamkową bo mi się skończyła i w celu dalszego eksperymentowania dosypałam 1/3 szkl zarodków pszennych.
Pycha
Dziękuję za świetną bazę do eksperymentów
pzdr
Becia
lidiakd
I ja zrobiłam. Dzięki za przepis, bo pycha! icon_smile.gif
qd
Pieklam go dzisiaj i tez uciekal icon_smile.gif Tyle, ze ja pieklam w piekarniku i uciekla z foremki PRZED wstawieniem do pieca, wiec zgarnelam i do garnuszka czesc ciasta poszla.
Robiłam ze swiezymi drozdzami i spora iloscia czarnuszki, sezamu i slonecznika. Smaczny bardzo lekki chleb. Jak wyglada - pokaze jak sie naucze kompresowac zdjecia:)
qd
qd
No jusz.

Pieklam w pokazanych glinianych garnkach - byla to proba generalna przed pieczeniem wiekanocnej
ukrainskiej paski ( tak wlasnie pasKi) ktora ma wlasnie taki charakterystyczny ksztalt

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

qd
Bea73
Swietnie wyglada z tej 'garnkowej' formy! icon_smile.gif
renia2001
CYTAT(qd @ 15 Mar 2010, 20:01 ) *
No jusz.

Pieklam w pokazanych glinianych garnkach - byla to proba generalna przed pieczeniem wiekanocnej
ukrainskiej paski ( tak wlasnie pasKi) ktora ma wlasnie taki charakterystyczny ksztalt

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

Kliknij, aby zobaczyć załącznik

qd

A co robisz z tym garnkiem przed pieczeniem: smarujesz czymś, ciasto w nim rośnie czy nagrzewasz go i dopiero wkładasz ciasto? Bo widzę, że w środku ma emalię, więc chyba nie trzeba go moczyć? Czy można zimny garnek wstawić do gorącego piekarnika. Mam taki garnek, kiedyś służył do kiszenia ogórków, ale pękł i może da się go jeszcze wykorzystać...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2019 Invision Power Services, Inc.