Ciasto migdałowe z malinami - z szybkowaru

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
28,932
3,168
113
Uznałam, że czas napocząć nowy kilogram mąki migdałowej i wybrałam takie ciasto: https://mojewypieki.com/przepis/ciasto-migdalowe-z-malinami które postanowiłam upiec w szybkowarze. Wymieszane w ciągu minuty składniki umieściłam w misie szybkowaru, wyrównałam, ułożyłam mrożone owoce, zamknęłam pokrywę i piekłam bez ciśnienia przez 1 godzinę.
Jest takie, jak obiecuje autorka przepisu. Wilgotne, a dodatek mąki migdałowej sprawia, że nie jest postne. Bardzo mi smakuje.
Zdjęcie ani się umywa do tego z linka, ale moje owoce są ciemne, to mrożone wiśnie i borówka ułożone na wierzchu ciasta.
Zacytuję cały przepis na wypadek, gdyby link przestał działać, bo ciasto warte grzechu. :)

"Ciasto migdałowe z malinami​

Składniki
140 g zmielonych migdałów
140 g masła
140 g mąki pszennej
140 g drobnego cukru do wypieków
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 duże jajka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
250 g malin
Dodatkowo:
2 łyżki płatków migdałów
cukier puder, do oprószenia
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Wszystkie składniki na ciasto, oprócz malin, umieścić w misie malaksera. Zmiksować tylko do dokładnego połączenia się składników i otrzymania gładkiego ciasta (nie miksować zbyt długo).
Formę o średnicy 20 cm wysmarować masłem i wyłożyć papierem do pieczenia. Przełożyć do niej połowę ciasta, wyrównać. Na ciasto wyłożyć połowę malin. Przykryć pozostałym ciastem a na górę wyłożyć resztę malin, wciskając je w ciasto. Oprószyć płatkami migdałów. Piec w 170 stopniach bez termoobiegu, przez około 45 – 50 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, wystudzić. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem".
 

Załączniki

  • Migdałowe.jpg
    Migdałowe.jpg
    201.2 KB · Wyświetleń: 6

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Lis 28, 2005
32,574
3,963
113
Bardzo lubię ciasta na mące migdałowej, czas odnowić zapasy. Gdzie kupowałaś?
 

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
28,932
3,168
113
Kupiłam jak zwykle w internecie. Mogę poszukać sprzedawcy, chociaż to było w lutym, a każda partia może być inna. Trzeba czytać opinie, i to te najświeższe, i nimi się kierować w wyborze dostawcy, a i tak pewności 100% nie ma.
Zdarzyło mi się np. że kupiony kilogram orzechów łuskanych zjadły wiewiórki i wrony, bo otwarty worek nie był juz do zwrotu, a do jedzenia orzechy sie nie nadawały. Już chyba lepiej przepłacić na jakimś targu, bo można spróbować.
 
  • Dzięki
Reakcje: Joanna