Winegret wg Ireny

qd

Well-known member
Sie 28, 2005
7,873
1,270
113
Wyjściowa proporcja oliwy i octu jest 3(oliwa):1(ocet) . każdy jednak w końcu znajduje własną .

Po pierwsze:
najpierw sypie się do naczynia ( ja najchętniej używam wysokiego słoika z zakrętką) łyzeczkę soli, łyżeczkę cukru ( lub miodu , cukru melasowego, syropu z agawy i tak dalej) i ćwierć łyżeczki pieprzu. Dolewa się łyżkę - dwie wody, zakręca słoik i potrząsa do rozpuszczenia soli i cukru.

Po drugie: dodaje się łyżeczkę musztardy Dijon ( może być każda inna, byle gładka, ułatwia emulgację sosu). I znowu potrząsa, żeby musztarda połączyła się z roztworem wodnym. Można pomóc sobie łyżką na długim trzonku. Można podkręcić strukturę sosu przez dodanie musztardy pełnoziarnistej, ale to pod koniec

Po trzecie dodaje się pierwszą część oliwy. Tutaj zaczyna się zabawa, bo oliwa z oliwek miewa różny smak, więc sama rozumiesz. Bezpiecznie jest użyć oleju z pestek winogron lub slonecznikowego czy oleju z krokosza. I znowu wstrząsanie albo mieszanie łyżką, zawartość powinna lekko zgęstnieć.

Po czwarte dodaje się drugą część oliwy i miesza. Powoli zaczyna to wyglądać jak majonez.

Po piąte dodaje się ocet. Każdy jaki Ci przyjdzie do głowy i wpadnie pod rękę, byle nie spirytusowy. Więc ocet winny biały lub czerwony, ocet jerez, ocet jabłkowy, ocet malinowy i tak dalej. Każdy z octów daje dominujący smak winegretowi. można dać sok z cytryny czy limonki, ale ja nie jestem do tego przekonana. Tak samo nie jestem przekonana do octu balsamicznego w tym towarzystwie.

Po szóste dodaje się ostatnią partię oliwy. Miesza całość, próbuje - sos powinien być zdecydowanie zbyt intensywny w smaku.

No i mamy słoik sosu Można dodać do sałaty od razu, ale nie trzeba zuzywać całości. Świetnie przechowuje się w lodówce i zawsze jest pod ręką . Jak się skończy, to robię następny sloik. I już.


Cokolwiek wrzucę do miski ( a miskę nacieram ząbkiem czosnku) w charakterze sałaty i poleję tym winegretem - zawsze mi się sprawdza.
 

ankafaka

Well-known member
Kwi 11, 2008
1,364
357
83
Dziękuję za wpisane przepisu. Tego mi brakowało - takiej stałej sprawdzonej bazy z proporcjami, na której mogę eksperymentować ze smakami. Patent z mieszaniem w słoiku już znałam, ale nigdy nie pomyślałam, że sosu można zrobić więcej i mieć gotowy pod ręką.
Co do samego smaku, robiłam tak jak zrozumiałam z przepisu: do soli, pieprzu i cukru użyłam łyżeczki do herbaty, a do oliwy i octu łyżki do zupy. Na koniec dodałam dodatkową łyżkę oliwy, bo mi się sos wydał za słony. Wtedy pomyślałam, że może oliwę i ocen powinnam odmierzać czymś innym, a tylko zachować proporcję 3-1.
Na pewno będę dalej korzystała z przepisu i eksperymentowała.
 

qd

Well-known member
Sie 28, 2005
7,873
1,270
113
Dziękuję za wpisane przepisu. Tego mi brakowało - takiej stałej sprawdzonej bazy z proporcjami, na której mogę eksperymentować ze smakami. Patent z mieszaniem w słoiku już znałam, ale nigdy nie pomyślałam, że sosu można zrobić więcej i mieć gotowy pod ręką.
Co do samego smaku, robiłam tak jak zrozumiałam z przepisu: do soli, pieprzu i cukru użyłam łyżeczki do herbaty, a do oliwy i octu łyżki do zupy. Na koniec dodałam dodatkową łyżkę oliwy, bo mi się sos wydał za słony. Wtedy pomyślałam, że może oliwę i ocen powinnam odmierzać czymś innym, a tylko zachować proporcję 3-1.
Na pewno będę dalej korzystała z przepisu i eksperymentowała.
Oj coś mi się wydaje, że ja daję znacznie więcej oliwy :mad: niż łyżka do zupy, tak na pamięć i wyobraźnię ( bo oczywiście robię na oko) to oliwy razem będzie 3 x 3 łyżki + 1 łyżka octu. Tak to jest jak się nie zapisuje tylko 'na pamięć' działa. Włażę pod ławę i szczekam...
Cieszę się, że dałaś radę wyprowadzić na prostą smaki.
 

ankafaka

Well-known member
Kwi 11, 2008
1,364
357
83
Sugerowałam się tym, że sos ma być intensywny w smaku. Ale do myślenia mi dało, że piszesz słoik, a u mnie to raptem słoiczek.

Tak czy inaczej smakował nam nawet w tej wersji, sałatę skropiłam oszczędnie, dodałam pomidory i prażony słonecznik. Poza tym, ja lubię mocno kwaśno-słone smaki, na przykład angielskie czipsy o smaku octu :lol:). A najważniejsze dla mnie, że mam punkt wyjścia do dalszych działań. Jeszcze raz dzięki!
 
  • Dzięki
Reakcje: qd