IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

55 Stron V  « < 20 21 22 23 24 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Co o gotowaniu i jedzeniu wiedzieć warto, czyli niezbędnik kuchenny
seniorka
post 23 May 2010, 08:16
Post #421


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Niezastąpiony ocet




  • Często nie docenia się roli octu w kuchni, a tymczasem dobry ocet winny potrafi całkowicie odmienić smak potrawy. Jeśli na przykład po usmażeniu mięsa wleje się łyżkę octu na patelnię, w ciągu minuty uzyska się pikantny sos. Odrobina octu ożywia sos grzybowy i pomidorowy.
  • Doprawiając sałatę można dowolnie dozować oliwę i ocet, chociaż według ekspertów właściwa proporcja to 1 łyżka octu na 3 łyżki oliwy. Najlepszy z możliwych rezultat uzyskasz, jeśli wymieszasz sól z octem i skropisz sałatę, a następnie cienką strużką polejesz nią oliwą. Możesz zacząć od rozpuszczenia soli w occie, potem wlej oliwę, dodaj przyprawy i wszystko ubij widelcem.
  • Jeśli chcesz uniknąć przykrego zapachu gotującego się kalafiora lub brokułów, wlej łyżkę białego octu.
  • Dodaj łyżkę białego lub czerwonego octu do mdłej zupy jarzynowej, kartoflanki, duszonych warzyw, a smak potrawy nabierze charakteru.
  • Łyżka białego octu dodana do ubijanych żółtek spowoduje, że biszkopt będzie bardziej puszysty.
  • Nie należy wylewać octów z octowych marynat (gruszek, śliwek, wiśni) – są doskonałym dodatkiem do sałatek, mięs (zwłaszcza przygotowywanych w stylu myśliwskim, czyli „na dziko”. Octy takie przechowuje się w lodówce przez tydzień.
  • Ocet zadziwiająco harmonizuje z miękkimi owocami, jak maliny i truskawki. Nieco łagodnego octu dodaje elegancji sałatce ze świeżych owoców. W klasycznej sałatce z Modeny pokrojone truskawki skrapia się octem balsamicznym.
Żródło: „Smaki i aromaty”

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 24 May 2010, 08:09
Post #422


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Sałata i kapusta


  • Sałata to jedno z najzdrowszych warzyw. Zawiera sód, potas, magnez, wapń, żelazo, miedż, cynk, fosfor, fluor, jod, witaminy z grupy B oraz witaminę C. W Polsce ciągle najpopularniejsza jest sałata masłowa, a zimą lodowa.
  • Pod hasłem „sałata” kryje się mnogość smaków, form, kolorów. Wybierając sałatę można kierować się: * wyglądem liści, np. gładkie (rzymska, masłowa, lodowa), kędzierzawe (endywia kędzierzawa, dębowa) * smakiem: gorzki (endywia, roszponka, radicchio, cykoria), słodki (sałata masłowa, lodowa), ostry (rukiew wodna, czyli rukola) * kolorem ( od białego, przez różne odcienie zieleni, aż do fioletu).
  • Sałaty o gładkich liściach oraz kędzierzawe najlepiej smakują przyprawione lekkimi sosami typu winegret (oliwa z oliwek, ocet, szalotka i dodatki w postaci musztardy lub majonezu). Zachowują wtedy kruchość i świeży wygląd. Do mieszanek z innymi warzywami, mięsem czy serem bardziej nadają się odmiany twardsze, które nie gniotą się: roszponka, lodowa, rukiew.
  • Kruchych odmian sałat nie kroimy nożem, lecz rwiemy palcami. Jeśli serwujemy ją jako przystawkę, to sałata powinna być porwana na takie kawałki, aby łatwo ją było włożyć do ust.
  • Białą kapustę przeznaczoną na surówkę po poszatkowaniu warto doprawić odrobiną cukru i soli, a następnie wymieszać, ugniatając palcami i odstawić na kilka minut. Taka kapusta puszcza sok i jest o wiele delikatniejsza i krucha niż kapusta wyłącznie przyprawiona.
  • Doprawioną solą, cukrem i pieprzem kapustę wystarczy skropić oliwą i sokiem z cytryny. Ale doskonale smakuje też z dodatkiem majonezu oraz w sosie jogurtowym doprawionym ziołami i czosnkiem lub majonezowo-jogurtowym z ziołami.
  • Surówki kapuściane doprawiamy posiekaną natką, koperkiem i szczypiorkiem. Kapusta smakuje też doskonale przyprawiona ziołami prowansalskimi.
Żródło: Pani domu poleca

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 25 May 2010, 07:09
Post #423


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Burgery


Mogą być z mięsem, rybą lub wegetariańskie.


Bułka – baza burgera
Klasyczne amerykańskie burgery przygotowywane są ze specjalnej miękkiej bułki, ale z pewnością możemy wykorzystać również pieczywo pełnoziarniste. Dla urozmaicenia smaku hamburgera można też robić z ciabaty lub bagietki, a osobom nietolerującym glutenu polecamy pieczywo ryżowe lub bezglutenowe.

Najlepsze mięso
Amerykański hamburger to 100% mięsa wołowego, ale kotlety można też robić z mieszanego mięsa mielonego (bardziej soczyste), jagnięcego (aromatyczne), indyczego lub cielęcego (delikatne). Do mięsa na kotlety możemy dodać suszone pomidory, kukurydzę lub pokrojoną paprykę.

Burger z rybą
W fishburgerach mięso na kotlety zastępujemy rybami (najczęściej łososiem, sandaczem, dorszem, tilapią) lub paluszkami surimi. W wersji luksusowej można dodać owoce morza (np. krewetki).

Kotlety warzywne
Wegetarianom polecamy chrupiące kotlety warzywne z groszku, marchwi, selera lub brokułów i cukinii. Warzywa ugotować, zmiksować, a następnie zagnieść z bułką i jajem, usmażyć.

Zbożowe propozycje
Bezmięsne burgery można zrobić ze zbożowymi kotlecikami, na przykład z płatków prosa, pszenicy, orkiszu, gryki lub kaszy manny. Płatki lub kaszę zalać bulionem, zagotować i wystudzić. Masę zmiksować. Wbić jajo, wymieszać. Uformować kotlety i smażyć na oleju z obu stron.

Serowe hity
Starty parmezan lub pokruszona feta dodane do masy mięsnej dodadzą kotletom zapachu i pikantnego smaku. Do zapiekania najlepsze będą ementaler lub mozarella.

Smaczne dodatki
Majonez lub keczup, cebula, świeży albo konserwowy ogórek, pomidory, kukurydza z puszki i krucha sałata dopełnią smaku domowych burgerów, a nam zapewnią dawkę witamin.

Żródło: miesięcznik „Sól i Pieprz”


Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 26 May 2010, 08:24
Post #424


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Mielone


Amerykańskie hamburgery, grecka musaka, meksykańskie chilli con carne, włoskie lasagne – cały świat zna dania z mielonego mięsa. A i polska kuchnia nie ma się czego wstydzić. Dobrze zrobione, soczyste i miękkie mielone kotlety to przysmak nad przysmakami.

Mięso mielone najlepiej robić z wieprzowej i wołowej łopatki, z cielęcego karczku oraz piersi i udek drobiowych. Przed mieleniem warto usunąć nadmiar tłuszczu, błony i ścięgna. Dobra mielona wieprzowina jest różowoczerwona, zbyt jasna ma nadmiar tłuszczu. Wołowina powinna być jasnoczerwona, mięso drobiowe kremowe, a cielęcina jasnoróżowa. Najlepsze jest mielone robione w domu. Kupowanie mięsa mielonego paczkowanego hermetycznie bywa ryzykowne ze względu na to, że niekiedy utrwala się je środkami chemicznymi.

Najlepsze świeże - świeżo zmielone mięso jest najsmaczniejsze, dlatego warto jest je zużyć jak najszybciej. W ostateczności można też je przechowywać do 48 godzin w lodówce. Tylko mięso drobiowe powinno być przyrządzane od razu po zmieleniu. Domowe mięso mielone można też mrozić. Podzielone na odpowiednie porcje, włożone w foliowe torebki, przetrwa w zamrażarce do 3 miesięcy. Rozmraża się je w lodówce, odlewając pojawiający się płyn. Rozmrożone trzeba zużyć jak najszybciej, gdyż szybko traci smak

Kiedyś wiele światowych dań robiło się tylko z jednego gatunku mięsa. Hamburgery i lasagne z wołowiny, musakę z jagnięciny, a polskie kotlety i klopsy z mieszanki wyłącznie dwóch gatunków mięsa, pół na pół wieprzowego i wołowego. Dziś chętnie potrawy z mielonego odchudzamy, dodając mięso drobiowe lub cielęcinę.

Idealne kotlety – soczyste i chrupiące kotlety mielone to niby potrawa prosta, ale wymaga sporej wiedzy kulinarnej. Do mięsa dodaje się bułkę, płyny, jajka. Najlepiej porcjami, jednocześnie wyrabiając masę. Wtedy najłatwiej kontrolować jej konsystencje i smak. Wyrabianie powinno trwać tak długo, aż masa stanie się spoista i odklei się od rąk i miski. Jeśli masa jest za sucha, można zwiększyć ilość dodanego płynu, np. zimnej wody, zwykłej albo gazowanej. Zbyt rzadką zagęści łyżka kaszy manny, bułki tartej albo otrąb. Dodanie utartego ziemniaka zmniejszy zaś wchłanianie tłuszczu podczas smażenia. Kolej wreszcie na sól i przyprawy ziołowe, korzenne lub orientalne, które nadadzą daniu ostateczny szlif. Ostrości dodadzą pieprz i musztarda. Można też połączyć mięso mielone z suszonymi pomidorami, serem, gotowanym jajkiem, orzechami. Uformowane z niego kotleciki smaży się w głębokim, niezbyt rozgrzanym tłuszczu, odwracając często, by ładnie się zrumieniły i doszły w środku. Można też je lekko podsmażyć, a potam piec w piekarniku nagrzanym do 190 st.

Pulchne nadzienie – do nadziewania warzyw, makaronów czy rolad mięsnych można użyć każdego rodzaju mielonego. Aby je rozlużnić, warto je połączyć z pokrojonymi warzywami, ugotowanym ryżem lub kaszą, np. pęczakiem. Te ostatnie dodatki chłoną sporo soków z mięsa, więc nadzienie z nimi nie wysycha i się nie kurczy.

Żródło: dodatek Pani domu poleca

Ja polecam wypróbowane luksemburskie sznycle, bitki na sposób rosyjski, kotleciki drobiowe z fetą, oliwkami i suszonymi pomidorami
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 26 May 2010, 08:36
Post #425


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



Jeśli chodzi o mięso mielone, mogę szczerze polecić Koenigsberger Klpose - klopsiki w pysznym sosie
Jajka po szkocku
Kotlety mielone po rosyjsku
Cevapcici
Bifteki
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 26 May 2010, 08:55
Post #426


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Jesteś nieoceniona w uzupełnianiu pominiętych przeze mnie smakowitych potraw. Dziękuje Ci serdecznie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 26 May 2010, 08:58
Post #427


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



Jak czytam Twoje wpisy, zawsze coś przychodzi mi na myśl - zatem wpisuję, by można było tematycznie połączyć ciekawy felieton z konkretnymi przepisami.
Zwłaszcza mięso mielone jest interesującym tematem. Można z niego wyczarować na prawdę mnóstwo fantastycznych potraw, bardzo różnorodnych smakowo - nie tylko tradycyjne kotlety icon_biggrin.gif Warto by poświecić więcej uwagi temu tematowi. Może jakiś festiwal tematyczny nawet?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 26 May 2010, 09:04
Post #428


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Znakomity pomysł. Warto wpisać w tematy do zrobienia. Tutaj pora roku nie odgrywałaby żadnej roli.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 27 May 2010, 00:10
Post #429


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Jagnięcina

Choć owce wypasano na Podhalu już we wczesnym średniowieczu, w kuchni polskiej pierwsze wzmianki o mięsie baranim pojawiły się dopiero za czasów Stanisława Augusta Poniatowskiego. Za sprawą nadwornego kucharza, Pawła Tremo, marynowane w serwatce, a nastepnie pieczone jagnię stało się jedną z ulubionych potraw króla Rzeczypospolitej. To danie tradycyjnie wieńczyło menu obiadów czwartkowych.

Dziś do jagnięciny przekonujemy się powoli. Po części za sprawą wygórowanej ceny tego mięsa, a po części z powodu PRL-owskich zaszłości. W tamtych czasach do sklepów trafiało mięso nie najlepszej jakości, które z trudnością dawało się przysposobić do zjedzenia. W wielu rejonach do dziś panuje przekonanie, że baranina ( bo o jagnięcinie poza południem Polski wówczas mało kto słyszał) to mięso twarde, łykowate, o charakterystycznym, niezbyt przyjemnym zapachu.

W Polsce przez wieki hodowano owce głównie dla wełny. Zapotrzebowanie na mięso wciąż jeszcze się nie wykształciło. Dziś polskie mięso jagnięce pochodzące z ekologicznych bieszczadzkich hodowli z trudem konkuruje z importem z Nowej Zelandii. Popyt na nie rośnie bardzo powoli.

O wiele bardziej niż u nas ceni się dania z jagnięciny w Anglii, Irlandii, we Francji czy Hiszpanii. W Grecji, zwłaszcza na skalistych wyspach, gdzie hodowla innych zwierząt niż kozy czy owce jest bardzo utrudniona, jagnięcina stała się podstawą wielu narodowych dań. Arni (jagnięcina po grecku) przyrządza się tam na wiele sposobów – w cytrynowej marynacie, w jogurcie, pieczona w sosie pomidorowym z makaronem czy wreszcie pieczoną na rożnie Nie mogą się bez niej obejść uroczystości wielkanocne, a żaden szanujący się Grek, który ma przy domu choć kawałek ogrodu, nie odmówi sobie ustawienia w nim rożna do pieczenia jagniąt w całości.

Trzeba też przyznać, że pieczona jagnięcina najlepiej komponuje się z aromatami śródziemnomorskimi – świeżym rozmarynem, tymiankiem, cytryną i czosnkiem. W trakcie pieczenia dobrze jest podlewać mięso maderą, porto, sokiem pomarańczowym lub wytrawnym białym winem.

O ile baranina wymaga bejcowania i długiego „dojrzewania”, o tyle jagnięcinę wystarczy zamarynować na kilka godzin. Zalana serwatką, kefirem czy jogurtem doskonale kruszeje. Na pieczeń najlepiej nadaje się udziec, karkówka i comber. Na smażone lub grillowane kotleciki z kostką najlepszy jest antrykot. Z duszonych potraw z jagnięciną w rolki głównej znana jest kuchnia Afryki Północnej, Azji Środkowej i Indii. W tych rejonach doprawia się ją cynamonem, imbirem, gałką muszkatołową, papryką, a nierzadko również miodem z dodatkiem suszonych owoców i bakalii.

Francuzi, kupując jagnięcinę, dopytują się, z jakiego regionu pochodzi – czy jagnię było dokarmiane melasą, młodą marchewką czy jęczmieniem. A może wypasano je na nadmorskich pastwiskach w pobliżu Mont Saint-Michel, dzięki czemu mięso będzie miało specyficzny słonawy posmak.

My nie mamy takiego wyboru, a smak jagnięciny, to już tylko sprawa naszej inwencji kulinarnej.

Żródło: miesięcznik „Kuchnia”

Ola Lazar

Polecamy Udziec jagnięcy pieczony z rozmarynem i czosnkiem
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 28 May 2010, 08:08
Post #430


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Wino i potrawy

Tysiąclecia rozwoju sztuki kulinarnej zaowocowały wypracowaniem konkretnych reguł

łączenia wina z posiłkami. Warto stosować się do zasad, by harmonia smaków wina i potraw oszałamiała podniebienie.

Do czego jakie wino?
Jedną z podstawowych zasad jest łączenie win o bogatym bukiecie z prostymi daniami.

Z kolei dania wyszukane łączy się z winem o mniej skomplikowanym smaku i aromacie.


Poniższa tabela pomoże Państwu w doborze odpowiedniego wina do danej potrawy.

POTRAWA - WINO


PRZYSTAWKI

grzyby - dojrzałe burgundy, biały Chateauneuf-du-Pape, Rioja

orzechy - słodka Madera, porto tawny, sherry oloroso

szynka - czerwone Chinon, Givry z Burgundii, kalifornijskie PinotNoir


SERY

sery twarde - czerwone wytrawne wino

sery półtwarde - białe i czerwone wina

sery miękkie - białe wino

camembert i brie - lekki, wytrawny szampan lub białe wina

sery niebieskie - białe wino, Tokaj

miękkie i tłuste sery - Riesling, delikatne, czerwone wino

sery z koziego mleka - dojrzałe, długo leżakowane białe wino


DRÓB

kurczak, indyk - z reguły białe wino; przy ostro przyprawianych mięsach można podać czerwone

kaczka - burgund - Pomard, Volnay, Nuits-St-Georges, bordeaux – Pomerol, australijski Shiraz

kaczka z jabłkami - Pinot Noir z Kaliforni lub Oregonu

kaczka w pomarańczach - australijskie Chardonnay, auslese z Palatynatu, słodki Barsac

kaczka wędzona - biały burgund


MIĘSA
steki, jagnięcina - dojrzały médoc

stek grillowany - Chateauneuf du Pape, Gigondas, Côte du Rhône - Village

pieczeń wieprzowa - czerwone wina – Rioja, białe kalifornijskie Chardonnay

pieczona baranina - czerwone wina - dojrzały Médoc, Pauillac, Rioja, Crianza, czerwona, grecka Nemea

zimna, pieczona baranina - biały burgund z Côte Chalonnaise lub Mâconnais, Saint-Emilion


DZICZYZNA

dziczyzna - ptactwo - wina białe, różowe i czerwone, np. Syrah z Grenache, urvedre, insault, Barbera, Barbaresco

mięsa czerwone (sarnina) - Bordeaux (Cabernet Sauvignon, Merlot, Cabernet Franc)


RYBY I OWOCE MORZA

pstrąg, kraby - Chardonnay, białe wina

łosoś - Pinot Noir, Rosé Pinot Noir, szampan

ostrygi i małże - Chablis, Muscadet znad Loary, szampan


KUCHNIE ŚWIATA

potrawy kuchni orientalnej - alzacki gewűrztraminer, riesling, sauvignon blanc

dania kuchni hinduskiej - Chardonnay, Marsanne, wytrawny Muscat, Gewűrztraminer, czerwony Shiraz


DESERY

czekolada i desery - malaga, muscat, 10-letnie porto tawny, mocno schłodzony

macvin

Żródło:bistrożużu.pl

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 29 May 2010, 08:08
Post #431


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Truskawki


Truskawki mają więcej witaminy C niż cytryna i grejpfrut. Chronią przed anemią, są krwiotwórcze, posiadają właściwości odtruwające i oczyszczające, poprawiają przemianę materii, są bogate w wapń, fosfor, mikro- i makroelementy.

Pojawiające się na początku czerwca truskawki, będące smaczną zapowiedzią lata, cieszą nas nie tylko słodkim, odurzającym zapachem, kuszącym wyglądem i podniecającym smakiem, lecz także gwarantują zdrowie i korzystny wpływ na organizm. Dzięki nim dostarczamy naszemu ciału witaminy C, A, B1, B2 oraz PP, która m.in. reguluje dotlenienie krwi. Uzupełniamy ponadto niedobory makro- i mikroelementów oraz dostarczamy ciału zdrowej dawki wapnia, fosforu, żelaza, magnezu i manganu. Wapń i fosfor wzmacniają kości i zęby oraz poprawiają pracę mięśni, a w połączeniu z magnezem odkwaszają organizm.
W truskawkach znajduje się bogactwo soli organicznych, poprawiających przemianę materii, i pektyn, oczyszczających jelita z resztek pokarmu i korzystnie wpływających na naturalną florę bakteryjną. Co więcej, poprzez spalanie tłuszczów owoce te posiadają właściwości odtruwające i oczyszczające. Dzieje się tak za sprawą bromeliny, enzymu odpowiadającego za rozkład białka. Poleca się więc osobom, które mają kłopoty z trawieniem białek lub powinny obniżyć wagę ciała. Ze względu na wysoką zawartość żelaza są również ważnym składnikiem kobiecej diety. Ochronią przed anemią, wzmocnią organizm, wpłyną odświeżająco na cerę i włosy. Będą poza tym wielkim sprzymierzeńcem w walce z chorobami reumatycznymi i artretycznymi, a także obniżą kwasowość moczu i z tego powodu poleca się je przy schorzeniach wątroby, nerek, kamieniach moczowych i żółciowych oraz przy podagrze.

Kupując truskawki zwracamy szczególną uwagę na ich zapach i blask: nie kupujemy matowych. Brak świetlistości skórki oznacza, że owoce leżą na straganie od dłuższego czasu.

Truskawek przeznaczonych do konsumpcji za parę godzin nie płuczemy od razu ani nie trzymamy ich w lodówce. Myjemy je w ostatniej chwili, gdyż opłukane i pozostawione szybko się psują. Powinno się je wyłożyć na talerz lub tackę, tak aby leżały obok siebie, a nie jedna na drugiej. Lepiej je płukać z szypułkami, gdyż wtedy nie nasiąkają wodą.

Doskonałym, wytrawnym, lekkim deserem jest tatar z truskawek. Pokrojone w drobną kostkę owoce zasypujemy cukrem pudrem, polewamy octem balsamicznym i posypujemy świeżo zmielonym czarnym pieprzem. Nim się je poda, muszą odczekać pół godziny, ale nie dłużej. Przed przełożeniem do pucharków odsącza się je jeszcze na sitku.

Mogą być podawane do ryb, na przykład do soli, jako salsa z truskawek i mango (pokrojone w drobną kostkę, w proporcjach 1:1, ze szczyptą soli, pieprzu, cukru i łyżeczką curry na 20 dkg owoców).

Świetna jest sałatka z truskawek, koziego sera i karmelizowanych orzechów włoskich (składniki w proporcjach 1:1). Orzechy sparzamy, obieramy, obtaczamy w mieszaninie wody, oliwy i cukru, a potem wkładamy na 8 minut do pieca (180 st). Sos do tego może być z octu winnego i przecieranych truskawek.

W czasie upałów doskonałe jest gazpacho truskawkowe: owoce zalewamy odrobiną wody, miksujemy i podajemy z lodem.

Zródło: senior.pl
Miesięcznik „Kuchnia”
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 30 May 2010, 07:47
Post #432


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Przepis na udane spotkanie z gośćmi w kuchni


Wspólne gotowanie – to świetna zabawa , pod warunkiem, że dobrze ją zaplanujemy i rozpiszemy role dla gości.

  • Szef kuchni. Zapraszający jest odpowiedzialny za ustalenie menu. Oprócz zupy i sałatki do wyboru powinny być dwa dania główne i trzy desery (pamiętajmy o wcześniejszym przygotowaniu garnków, misek i innych naczyń, niezbędnych do wykonania zaplanowanych dań). Gospodarz imprezy na powitanie częstuje gości drobną przekąską i napojami. Mogą to być grube słone paluszki owinięte do połowy cienkimi plasterkami szynki parmeńskiej lub szwarcwaldzkiej - dekoracyjnie rozłożone na półmisku. Znakomita przekąska do szampana.
  • Podział prac. Gdy przyjdą już wszyscy zaproszeni, można rozpocząć przydzielanie zadań. Kilka osób z mniejszym doświadczeniem kulinarnym niech zajmie się przygotowaniem zupy i sałatki, pozostali uczestnicy – dań głównych i deserów. Najważniejsze, aby każdy poczuł się współautorem kulinarnego dzieła. A gdy wszystko będzie gotowe, to i ze sprzątaniem nie powinno być problemu, bo co kilka par rąk, to nie jedna. Dobrej zabawy.
Jakie napoje podać gościom.

Jako aperitif sprawdzi się na pewno wytrawne wino musujące, na przykład prosecco, ewentualnie z dodatkiem likieru, np. brzoskwiniowego.

Doskonałe do filetów z łososia lub szaszłyków z kurczaka będzie białe lub różowe wino o lekko owocowym aromacie. Poza tym należy pamiętać o odpowiedniej ilości wody mineralnej, soków owocowych, no i oczywiście kawy i herbaty.

Żródło: miesięcznik „Sól i Pieprz”

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 31 May 2010, 08:39
Post #433


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Biały lunch


Jedzenie to nie tylko to, co sami ugotujemy. Są proszone obiady, spotkania towarzyskie, a nawet biznesowe. I nie chodzi tylko o to, co będziemy jeść, lecz i o oprawę, organizację takich przyjęć. Dzisiaj pan Piotr Mildner w „Smakach i aromatach” poprowadzi nas przez meandry dobrze zaplanowanego i zorganizowanego spotkania biznesowego.

Kiedy na biznesowe spotkanie przy stole zaprasza kobieta, musi się kierować zasadami obowiązującymi w świecie dżentelmenów.

Od czasów uczt rzymskich wiadomo, że dobre jedzenie i miła atmosfera mogą pomóc w załatwianiu wielu spraw. Ale nieudany lunch utrudnia lub wręcz uniemożliwia osiągnięcie celu. Najważniejsze jest przyjęcie na siebie, z pełną świadomością obowiązujących reguł, roli gospodarza. Dla kobiety zapraszającej kilku mężczyzn, nie zawsze jest to rzeczą łatwą. Jeśli wszystko ma się potoczyć gładko i na odpowiednim poziomie, trzeba zadbać o szereg istotnych, choć na pozór błahych szczegółów.

  • Obowiązuje tygodniowy termin zaproszenia, nawet przy braku wszelkiej ceremonialności. Wystarczy zaproszenie telefoniczne. Przy okazji można poinformować gości, jak najłatwiej dojechać do wybranej restauracji, czyli od początku okazać im troskę o udane spotkanie.
  • Bardzo ważny jest wybór odpowiedniej restauracji. Wszelkie eksperymenty z japońską kuchnią lub nawijaniem spaghetti na widelec w kuchni włoskiej, mogą prowadzić do komplikacji. Jeśli bardzo zależy nam na gościu honorowym, dobrze jest przeprowadzić wywiad na temat jego upodobań kulinarnych np. z jego sekretarką.
  • W zasadzie powinno się wybierać taką restaurację, którą się dobrze zna i ceni. Lokal nie może być jednak ekstrawagancki ani hałaśliwy, nawet jeśli takie lubimy. Profesjonaliści wybierają w takiej sytuacji restauracje nobliwe z dyskretna obsługą i stolikami tak rozmieszczonymi, żeby nie słychać było prowadzonych rozmów.
  • Gdy tylko goście przyjmą zaproszenie, natychmiast rezerwujemy stolik i wyrażnie zaznaczamy, że nie wchodzi w grę miejsce przy drzwiach do kuchni, drzwiach wejściowych ani na środku sali. Najlepsze są stoliki przy ścianach lub w rogu sali. Nie zapomnijmy zapytać najważniejszego gościa, jakie chce zając miejsce, przodem, czy tyłem do sali. I stosownie do tego wyboru, rozsadzamy pozostałe zaproszone osoby.
  • Kiedy gospodynią jest kobieta, musi przyjąć pewne reguły zachowania mężczyzn. Pierwsza przybywa do restauracji, pyta o zarezerwowany stół i – wstając! – wita swoich gości. Na co dzień kobieta nie musi wstawać witając się z przybyłymi, chyba że to jest dostojna lub sędziwa dama.
  • Menu może sugerować gospodarz: „ Podają tu wyborną kaczkę z wiśniami”, ale w żadnym wypadku nie należy nalegać na wybór najdroższych dań, win i koniaków. To wyglądałoby na łapówkę.
  • Podczas spotkania biznesowego w złym tonie jest odkładanie rozmowy o interesach do deseru. Uważa się ,że wraz z podaniem dania głównego, nadchodzi czas na takie rozmowy i dobrze zorganizowana bizneswoman powinna o tym wiedzieć, nawet, jeśli jest mile zabawiana rozmową przez zaproszonych panów.
  • Pozwólmy wina wybrać najważniejszemu gościowi. Jeśli jest to dżentelmen w dosłownym znaczeniu tego słowa, na pewno doceni takie wyróżnienie. Kobieta - gospodarz, niezależnie od podawanych trunków, powinna pozostać przy jednym kieliszku wina przez cały lunch.
  • Nie zawsze jednak wszystko układa się po naszej myśli. Niekiedy mamy ogromną ochotę zwrócić uwagę kelnerowi lub komuś z obsługi na niedociągnięcia w ich pracy. I tu należy powstrzymać się od jakichkolwiek głośnych uwag, bo wprawia to w zakłopotanie naszych gości, a nas przedstawia w nienajlepszym świetle. Musztrując obsługę, piętrząc wymagania możemy zrazić jedynie do siebie i naszej firmy nawet najlepiej usposobionego gościa.
  • I w końcu rachunek. To w dzisiejszych czasach nie jest żadnym problemem. Można płacić od razu, ale nie przy stoliku. Kiedy goście dopijają kawę, wstajemy na chwilę i gdzieś z boku regulujemy należność. Przy stoliku, szybko zerkamy na przyniesiony w okładkach rachunek i wkładamy doń naszą kartę kredytową.
  • Wprawdzie zapraszanie na lunch, a potem płacenie jest dla kobiety wejściem w tradycyjną męską rolę, to wcale jednak nie oznacza, że podczas spotkania nie powinna korzystać z należnych jej względów. Tak więc gość mężczyzna zobowiązany jest przysunąć jej krzesło, pójść po papierosy, podać ogień czy solniczkę, a w szatni płaszcz.
Żródło:”Smaki i aromaty”

Opracowanie Piotr Mildner

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 1 Jun 2010, 07:45
Post #434


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Jak się smaży chrupiące sznycle?





  • Mięsa panierowane tartą bulką należy smażyć wolno, na niezbyt silnie zrumienionym tłuszczu, gdyż inaczej bułka szybko się przypali, a kotlet w środku będzie surowy.
  • Mięso panieruje się bezpośrednio przed smażeniem , gdyż panierowane wcześniej wydziela sok, który podczas smażenia intensywnie paruje i bułka staje się wilgotna, odpada od mięsa. Kotlet traci nie tylko smak, ale i apetyczny wygląd.
  • Zarówno nadmiar mąki jaki i bułki trzeba starannie strząsnąć z mięsa – zbyt gruba warstwa panierowania to zbędne kalorie, gorszy smak i wygląd. Zawsze należy docisnąć dłonią bułkę do mięsa.
  • W starych książkach kucharskich można znależć dobrą radę: wymieszaj mąką pszenną z mąką ziemniaczaną ( w proporcji 2:1), obtaczaj w niej sznycle, a potem zanurzaj w jajku i obtaczaj w tartej bułce . Skórka będzie idealnie przylegała do mięsa.
  • Wiedeńska kuchnia słynie z doskonałych sznycli – tajemnica smażenia polega na używaniu dużej ilości tłuszczu do smażenia. Sznycle pływają we fryturze, dzięki czemu smażą się równo i maja piękny złoty kolor.
  • Bardzo ważna jest odpowiednia temperatura smażenia – 120 stopni. Przy niższej tłuszcz wsiąka w bułkę, przy wyższej bułka się przypala, a kotlety są twarde. Można wykonać próbę wrzucając kawałek bułki na rozgrzany tłuszcz.. Jeśli szybko wypłynie i przyrumieni się na złoto, można kłaść sznycle.
Nie tylko tarta bułka!

Jeśli chcesz zmienić tradycyjny smak sznycli, dodaj do tartej bułki:

  • posiekane orzechy
  • utarty twardy ser
  • płatki migdałowe
  • ziarno sezamowe
  • płatki owsiane
  • pokrojoną w paseczki skórkę cytrynową
  • skórkę pomarańczową
  • suszone zioła
Bardziej wykwintne sznycle panieruje się tylko w jajku i np. płatkach migdałowych. Profesjonalni kucharze nie kupują w sklepach tartej bułki – zbyt często producent dosypuje do niej chleb. Bułkę powinno się ucierać w domu z dobrego pszennego pieczywa ( na tarce jarzynowej lub w maszynce do mięsa).

Żródło: miesięcznik „Kuchnia”



Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 2 Jun 2010, 08:46
Post #435


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Młode ziemniaki


Kto z nas nie skusiłby się na porcję młodych ziemniaków ze świeżym masłem, posypanych koperkiem, ze zsiadłym mlekiem do popicia? Młodych ziemniaków nie trzeba obierać, wystarczy je dokładnie wyszorować szczoteczką. Po ugotowaniu lub upieczeniu ich skórka nabiera orzechowego smaku. Zawierają więcej wody niż te póżne, jesienne, przez co są od nich mniej mączyste i delikatniejsze. Wystarczy ugotować, a potem doprawić przyprawami i usmażyć albo użyć jako składnika sałatki – będzie bardziej sycąca. Dobrze się komponują z chrupiącym, zrumienionym boczkiem na ciepło albo z łososiem i majonezem na zimno. Są wyśmienitym żródlem witaminy C. Zawierają też sporo fosforu, żelaza i witaminy B6.

Żródło: miesięcznik „ Moje Gotowanie”

Agnieszka Fedorczyk redaktor

Polecamy wypróbowane młode ziemniaki z czosnkiem



Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 3 Jun 2010, 08:32
Post #436


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Tajlandia


To azjatyckie państwo, położone na Półwyspie Indochińskim, nazywane jest turystycznym rajem. Taką opinię zawdzięcza, między innymi , pięknym słonecznym plażom, lazurowej wodzie Oceany Indyjskiego i wspaniałej kuchni. Niepowtarzalny klimat w Tajlandii tworzą także jej mieszkańcy – radośni, trochę beztroscy wyznawcy filozofii mei pen rai, czyli: nie ma sprawy, jakoś to będzie, nie ma się czym przejmować. W połączeniu z praktykowaniem nauk Buddy, a w ślad za tym z zachowywaniem umiaru w codziennym życiu i własnym postępowaniu, powstało jedyne takie społeczeństwo na świecie. W stolicy kraju, Bangkoku, spotykają się przeróżne kultury z całym swoim bogactwem, na przykład dzielnice hinduskie sąsiadują tu z chińskimi. Kolorytu otoczeniu dodają tu turyści, dzięki którym miasto żyje bez przerwy przez całą dobę.

Miejscem chętnie odwiedzanym przez przybyszy ze wszystkich stron świata jest położony 100 km od Bangkoku Damnoen Saduak – pływający targ, jeden z wielu takich w Tajlandii. Pływający targ to mnóstwo wąskich, długich łódeczek z tekowego drewna „zaparkowanych” na wodzie. Z jednych sprzedaje się owoce, warzywa, mięso i ryby. Na innych przygotowuje się drobne przekąski, na przykład suszone i smażone banany, kokosowe ciasteczka oraz klasyczną tajską zupę z kawałków ryby i owoców morza zalanych wrzącym rosołem – posypaną natką kolendry. Niezwykłego aromatu dodaje jej mieszanka trawy cytrynowej, miejscowego imbiru zwanego galangal, pachnących limonką liści kaffiru (drzewa kaffirowe rosną za każdym tajskim domem) i pikantnej papryczki chilli.

Osoby, które odwiedziły Tajlandię, twierdzą, że właśnie w tym kraju poczuły „niebo w gębie”. Na tajskim wybrzeżu, dosłownie wprost z morza, podawane są – ponoć najlepsze na świecie – jego owoce: kraby, krewetki, ostrygi, ośmiornice, langusty. Potrawy kuchni tajskiej wyróżniają się spośród kuchni azjatyckich. Niemal podstawowym składnikiem każdego dania jest mleko kokosowe. W tajskim menu przeważają dania z różnokolorowych warzyw i owoców morza, a w dalszej kolejności z drobiu i mięsa. W większości są one ostre, co jest charakterystyczne dla krajów o gorącym klimacie. Tajskie dania wyróżniają się jednak przewagą sześciu przypraw: kolendry, chilli, orzecha kokosowego, czosnku, sosu rybnego (pełni ta samo ważną funkcję njak sos sojowy w kuchni chińskiej) i trawy cytrynowej. Do kolendry mają Tajowie szczególne upodobanie – świeżych listków używają nie tylko po to, by wzmocnić smak potraw, ale także do dekoracji.

Żródło: miesięcznik „Moje Gotowanie”





Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 4 Jun 2010, 10:41
Post #437


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Marchew


Marchew zwyczajna Daucus carota L. – gatunek rośliny z rodziny selerowatych. Występuje w stanie dzikim pospolicie na terenach Europy, Azji i północnej Afryki. Jest również rośliną uprawną. W Polsce w stanie dzikim jest rośliną bardzo pospolitą.

Wyhodowane z typowego dzikiego gatunku liczne odmiany podgatunku Daucus carota subsp. sativus (Hoffm.) Schübl. et Mart.są uprawiane jako warzywo lub roślina pastewna Znajduje się w rejestrze roślin rolniczych Unii Europejskiej. Jadalny korzeń ma wiele zastosowań w kuchni. Można jadać marchew na surowo, jako surówkę, gotowaną w sałatkach i zupach lub z wody, smażoną, duszoną. Z marchwi robi się soki i przeciery, a także przetwory.

W klasyfikacji urzędowej Unii Europejskiej marchew uznawana jest za warzywo. Ponieważ jednak w Portugalii marchew używana jest do wyrobu dżemów, w rozumieniu dyrektywy ustalającej parametry ich produkcji, marchew uznana została za owoc.

Marchew swoją barwę zawdzięcza karotenowi, czyli prowitaminie A. Zawiera go bardzo dużo, bo od 1500 do 6500 j.m. w 100 g (w przeliczeniu na witaminę A). Ponadto w swoim składzie ma witaminy B1, B2, B2 a także D, E, H, K, PP. Jest zasobna w liczne związki potasu, siarki, fosforu, jodu, kobaltu, miedzi i żelaza.
Sok z marchwi to cały zestaw witamin naturalnych, które nasz organizm przyswaja w całości. Są to witaminy A, B, C, D i K. Oprócz tego sok marchwiowy to prawdziwa kopalnia substancji organicznych oraz związków zasadowych sodu i potasu. Zawiera też wiele wapnia, żelaza, magnezu, chloru, krzemu i siarki.

Odmiany marchwi najpopularniejsze: Paryska, Duwicka, Amsterdamska, Pierwszy zbiór, Nantejska, Lenka, Selecta, Nord, Bercoro, Perfekcja, Amager.

Marchew najlepiej rośnie w temperaturze umiarkowanej, tj. 15oC - 21oC i lubi glebę średnio wilgotną. Kupujemy zawsze marchwie świeże, sprężyste, nie uszkodzone. Marchew można przechowywać w chłodnej temperaturze i miejscu chronionym przed światłem nawet 2 -3 tygodnie.

Marchew spożywamy na surowo oraz gotowaną, jest ona składnikiem prawie wszystkich potraw warzywnych. Kto nie zna klasycznej mieszanki marchewki z groszkiem ?

A ja polecam przepis wypróbowany na ciasto marchewkowe







Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 5 Jun 2010, 08:44
Post #438


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Syrop klonowy


Najwięcej syropu pochodzi z kanadyjskiej prowincji Quebec. Zbierany jest z klonu cukrowego. Już w zamierzchłych czasach Indianie nacinali korę drzew i zbierali ściekający sok, który odparowywali na słońcu albo gotowali w drewnianych naczyniach. Wyrabiali z niego nie tylko syrop, ale również cukier, masło i napoje alkoholowe. To właśnie Indianie nauczyli francuskich osadników zbierać sok i robić z niego syrop.

Sok klonowy jest słodkawy w smaku i klarowny. Zawartość cukru zależy, między innymi, od cech genetycznych drzewa, miejsca, w jakim ono rośnie i warunków atmosferycznych. Czasami stężenie cukru zmienia się w ciągu sezonu. Z jednego nacięcia otrzymuje się 20 – 70 litrów soku. Do zrobienia 1 litra syropu potrzeba 40 – 60 litrów tego płynu.

Delikatne, jasne syropy Kanadyjczycy jedzą łyżeczką tak jak miód, dzieci kanadyjskie piją na śniadanie mleko z dodatkiem syropu. Jasne syropy dobrze smakują z lodami waniliowymi, naturalnym jogurtem albo z owocami. Ciemniejsze podaje się do ciepłych naleśników, albo do gofrów.. Najmocniejsze w smaku syropy koloru ciemnego bursztynu stanowią składnik sosów do sałat, zalew do mięsa, potraw mięsnych, ciast i deserów.

W Kanadzie popularne są kruche ciasteczka z orzechami i syropem klonowym, ponadto można tam kupić czekoladki, landrynki i inne słodycze z syropem klonowym, a także cukier klonowy w kostkach. Niemiecka firma Schöller produkuje lody waniliowe z dodatkiem syropu klonowego.(…)

Żródło:”miesięcznik „Kuchnia”

Magdalena Moraszczyk



Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bea73
post 5 Jun 2010, 10:57
Post #439


kucharz 3 gwiazdek
************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 12.223
Dołączył: 28-May 07
Skąd: Szwajcaria
Użytkownik nr: 4.174



CYTAT(seniorka @ 4 Jun 2010, 11:41 ) *
A ja polecam przepis wypróbowany na ciasto marchewkowe


A ja pozwole sobie polecic to : http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=26199 icon_mrgreen.gif

Bez dodatku tluszczu, wiec prawie ze dietetyczne icon_wink.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 5 Jun 2010, 11:20
Post #440


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Serdecznie dziękuję za to smakowite uzupełnienie, dodatkowo wprowadzające nas w kanony kuchni szwajcarskiej, przynajmniej tej "słodkiej".
Go to the top of the page
 
+Quote Post

55 Stron V  « < 20 21 22 23 24 > » 
Reply to this topicStart new topic

 



Wersja Lo-Fi Datenschutzerklärung |  Impressum |  Aktualny czas: 18th September 2020 - 18:47