Dokładnie. Nie wyobrażam sobie wigilii bez kompotu z suszu. Moje dzieci jak były małe to nie chciały go pić, a teraz, dorosłe już kobiety, czekają na kompot. U dziadków, zarówno jednych jak i drugich też kompot z suszu był obowiązkowy, poza tym dziadek, jednego miałam, zawsze sam suszył...