Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
Nigdy nie próbowałam drylować spinaczem. Kiedyś miałam taką plastikową maszynkę do tego, ale kiepska była, bo właśnie przepuszczała pestki. Ostatnio robiłam to taką, która dobrze się sprawdziła.
Ja też teraz zrobiłam ogórki krokodylki z bardzo podobnego przepisu i też więcej nie powtórzyłam; "nie podeszły mi". I nie ze względu na ocet, bo ten mi nie przeszkadza.
Ja przerobione na pesto nadwyżki bazylii mrożę w pojemniczkach na kostki lodu. Mrożę już gotowe z serem.
Potem wyciągam kostkę lub dwie, dodaję np. do gorącego makaronu i danie gotowe.