Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
I ja się nastawiłam na zrobienie, ale nie udało mi się kupić malin (mój zieleniak ma urlop) a borówki miałam wielkości czereśni i nie doczekały do robienia ciasta i zrezygnowałam z pieczenia. Ale chęć na coś słodkiego była duża i upiekłam z dużymi miękkimi suszonymi żurawinami z mniejszą ilością...
Jak dla mnie (niecierpliwego leniwca) to za dużo roboty, ale może spróbuję. A powiedz czy takie kilkunastoletnie papilotki się będą nadawać, bo znalazłam trochę tych większych w pudełku z malutkimi?
Buko, mam formę na 12 muffinek, ale nie mam papilotek. Czy jeśli kupię takie silikonowe to też je się wkłada do tej dużej formy tak jak papierowe? Wielkością pasują.
To jest mąka pszenna z niewielkim dodatkiem proszku do pieczenia. Nie pamiętam proporcji ale pewnie gdzieś jest w internecie. Jest popularna np. w Anglii
Tutaj jest przepis: https://share.google/9i2ExvygcdBLMUt3r
Dziś, po kilkunastu latach, przypomniałam sobie tę sałatkę. Jako, że nie miałam melona tylko mango proszące się o zużycie, to wymieniłam owoce i zrobiłam sałatkę, Też wyszła bardzo smaczna.
Janie, a dlaczego nie w formie babkowej? Teraz jest ich bardzo dużo i w dobrych cenach. Np. https://allegro.pl/produkt/forma-do-babki-karl-hausmann-25-srednica-25cm-a8ad4778-2d94-411c-bdef-a144da59a591 Będzie i smaczna i ładna.
Znów upiekłam tę babkę. Po przeczytaniu przepisu na podobną babkę, eksperymentalnie dodałam do ciasta jeden ugotowany ziemniak i trochę ekstraktu waniliowego zrobionego na rumie. Nie zauważyłam aby to polepszyło jej smak i przy następnych nie będę nic zmieniać.
Jak dobrze, że czasami ktoś wyciąga na wierzch dawne przepisy. Przejrzałam cały wątek i okazało się, że nie piekłam go już od 11 lat. Muszę znów się z nim zmierzyć.