Twoja przeglądarka jest nieaktualna i może wyświetlać tę stronę nieprawidłowo. Powinieneś zaktualizować ją lub skorzystać z alternatywnej przeglądarki.
Dawno temu gdy po ślubie zamieszkałam w chacie po babci męża i tam było dużo ziemi sadziliśmy cebule. Nie ważyłam, ale też były ogromne. Zresztą u taty na działce też.
U nas też nie. Ani kisielu. Mama opowiadała, że w jej domu był kisiel z owsa, którego nienawidziła. Moja druga babcia robiła jakiś kisiel, ale go nigdy nie spróbowałam.
Dobry pomysł z pesto, mam zamrożone z bazylii. Na następny raz. Tym razem musimy sami zjeść bo goście jednak nie przyjdą. A tak sobie wczoraj żałowałam ciepłego 😭.