Konfitura z agrestu po ukraińsku ( z liśćmi wiśni)

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Contributor
Lis 28, 2005
30,234
992
113
KONFITURA Z AGRESTU PO UKRAIŃSKU
wg I. Gumowskiej

Składniki:
5 szklanek agrestu - niezupełnie dojrzałego i możliwie jak największego
2 pełne garście świeżo zerwanych liści z wiśni
7 szklanek cukru
2 szklanki wody

Agrest wydrylować (niestety). Umyć liście wiśni, 10 sztuk odłożyć. Zalać liście 2 szklankami wody i zagotować. Wodą wraz z liśćmi zalać agrest i odstawić po wystygnięciu na noc do lodówki. Rano odlać 2 szklanki soku i zalać nim cukier, doprowadzić do wrzenia. Do syropu włożyć agrest bez liści, gotować około 15 minut, aż owoce staną się przejrzyste, ale pozostaną jeszcze zielone. Na 2 - 4 minuty przed końcem gotowania włożyć około 10 sztuk świeżych liści wiśniowych. Konfiturę wraz z liśćmi wkładać do słoików - i pod kocyk.
Naprawdę polecam - nawet jak się nie posiada własnej działki, zawsze można kogoś z ogródkiem poprosić o dwie garście liści.....Trzeba tylko pamiętać, by agrest był zielony i twardy - kiedyś się zagapiłam i zrobiłam z takiego już bardziej dojrzałego, żółtawego i efekt nie był aż tak atrakcyjny wizualnie ( choć smak był równie przedni... )
Konfitury są świetne do dekoracji ciast i deserów.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Elka

Well-known member
Contributor
Sty 27, 2006
3,593
61
48
jest to coś wspaniałego ta konfitura, wymaga trochę pracy to drylowanie agrestu ale naprawdę warto :!:
:handclaps: Wiem te konfiture pod nazwa krolewska. I jak najbardziej zgadzam sie z tym
icon_smile.gif
A jeszcze jak uda sie uzyskac ten piekny szmaragdowy kolor.... mmmmm.....
 

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Contributor
Lis 28, 2005
30,234
992
113
Raczej do kosza, bo kwaśne.
Ale jak posmakuje, można zjeść - na surowo, czy w kompociku z dodatkiem słodszych owoców.
 

thefighter

Member
Sty 15, 2006
37
0
0
Mam pytanie :)Bo napisałyście , że to co ze środka do kosza... a mi sie zawsze wydawało, że to co w środku jest własnie słodkie
icon_smile.gif
natomiast skórka jest kwaśna
icon_smile.gif


Mam w tym roku duuuuuuuzo agrestu i chętnie bym zrobiła ;)
 

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Contributor
Lis 28, 2005
30,234
992
113
Mam pytanie :)Bo napisałyście , że to co ze środka do kosza... a mi sie zawsze wydawało, że to co w środku jest własnie słodkie
icon_smile.gif
natomiast skórka jest kwaśna
icon_smile.gif


Mam w tym roku duuuuuuuzo agrestu i chętnie bym zrobiła ;)
Tę konfiturę robi się z zielonego, nie w pełni dojrzałego agrestu, który IMHO jest cały kwaśny....
Ale jak dla kogoś takie niedojrzałe pestki są słodkie, to przecież może je zjeść - życzę smacznego!
 

maravilla

Member
Gru 10, 2005
59
0
0
zrobilam te konfitury dokladnie wedlug przepisu i wyszlo mi 5 malych słoiczków, jednak po wystygnięciu konfitury są nadal płynne, nie wiem co mam zrobić, czy ja coś pokręciłam?? może powinnam je otworzyć i pogotować dłużej?? a poza ym to wygladają i smakują pysznie, ale zielone to one na pewno nie są 8)
 

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Contributor
Lis 28, 2005
30,234
992
113
Mnie też niestety zielone nie wychodzą... Może na Ukrainie mają inny agrest?
I powinny być płynne - jak to konfitury...
 

maravilla

Member
Gru 10, 2005
59
0
0
aaaaaaaa no to wszystko jasne :mrgreen: na szczęście nic nie spsułam :cheers:

nie wiedziałam właśnie na czym polega różnica między dżemem i konfiturą

Jeszcze muszę sie podzielić moim sposobem na drylowanie :twisted:...potrzebne nam jest pół dnia wolnego + cała masa cierpliwości, otóż ja niedoswiadczona ze spinaczami ;) kroilam każdy agrest na połowę, następnie brałam jedną połówkę i pieczołowicie wybierałam nożykiem ziarnko po ziarnku, co do jednego i potem następna połóweczkę i następną.......a cierpliwości ubywało, ubywało :twisted: :twisted: :twisted:
 

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Contributor
Lis 28, 2005
30,234
992
113
Maravillo, cierpliwość zaiste benedyktyńska... :mrgreen:
A ja dziś drylując wiśnie zastanawiałam się, czy takiego zielonego agrestu nie dałoby się drylować drylownicą do wiśni? Jak uda mi się jeszcze taki kupić, spróbuję.
 

Iva

Member
Wrz 13, 2004
9,428
0
0
Maravillo, cierpliwość zaiste benedyktyńska... :mrgreen:
A ja dziś drylując wiśnie zastanawiałam się, czy takiego zielonego agrestu nie dałoby się drylować drylownicą do wiśni? Jak uda mi się jeszcze taki kupić, spróbuję.
też o tym myślalam... drylownice mam więc jak kupie ODPOWIEDNI agrest to spróbuje. Bo spinaczem.... jakoś nie bardzo sobie to wyobrażam :roll:
 

Iva

Member
Wrz 13, 2004
9,428
0
0
Zrobiłam
icon_smile.gif
wydrylowałam, ale drylownica się do tego nie nadaje :evil:
Za to swietnie sie dryluje takim ustrojstwej do wykrawania kulek z owoców. :banana:
 

burek

Member
Cze 19, 2006
1,930
0
0
Poległam na drylowaniu właśnie. Jak kupię jeszcze agrest to moooże podejdę drugi raz do tych konfitur. :roll:
 

mexikana

Member
Sty 15, 2008
6,761
0
0
No nie, ja naprawde blondynka jestem
ugly_08.gif
Powiedzcie, czy ja dobrze zrozumialam, ze te konfitury robi sie z samych skorek agrestowych?