nalewka orzechowa*

qd

Well-known member
Sie 28, 2005
8,805
2,437
113
Doruśka @ 24 Jun 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1143953Buko, z jakiego dokładnie robiłas przepisu? ile cukru?
mam pod blkiem piękne drzewa orzechowe:)
A to Ci serdecznie zazdraszczam, bo moje zrodla orzechowe melduja ze w tym roku zero owocu... a napalalam sie na orzechowke lecznicza ( inaczej robie niz Buka: wkladam do sloika cale zielone orzechy, zalewam mieszanka : 250 ml spirytus+ 250 ml wodka czysta zwykla, szczelnie zakrecam, odstawiam w ciemne miejsce i zapominam. Zlewam tuz po Nowym Roku.) i na konfitury z zielonych orzechow wloskich.
 

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
U nas w tym roku też mniej owoców, przymrozki zwarzyły kwiaty.
Każdy ma jakieś swoje wypraktykowane sposoby na takie specjały. Jaki produkt dostajesz z tego swojego nastawu? Leczniczy, czy np. coś jeszcze tam dodajesz? Ciekawie też brzmi ta konfitura. Jak ją robisz?
 

qd

Well-known member
Sie 28, 2005
8,805
2,437
113
Buka @ 24 Jun 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1144045U nas w tym roku też mniej owoców, przymrozki zwarzyły kwiaty.
Każdy ma jakieś swoje wypraktykowane sposoby na takie specjały. Jaki produkt dostajesz z tego swojego nastawu? Leczniczy, czy np. coś jeszcze tam dodajesz? Ciekawie też brzmi ta konfitura. Jak ją robisz?
Orzechowka jest ciemna, "gesta", bardzo taninowa i mocna.
Nie uzywamy jej jako nalewki do połasowania, w tym celu mamy inne nastawy:) ( pigwowka, malinowka, ratafia).
Natomiast "od zawsze" jest rewelacyjnym lekiem na dolegliwosci zoladkowe.

Hmm, jak ja konfitury robilam... w tym roku chcialam sprobowac nowej metody uzyskanej od AgusiH, z moczeniem w roztworze sody oczyszczonej ( celem odgorycznienia).
Stara moge wklepac do zapraw, czemu nie, jak komus obrodzi i bedzie sie chcialo?
Jedyna uwaga do konfitur: pracowac w GRUBYCH gumowych rekawiczkach i uwazac na strzykajacy sok. Farbuje wszystko dookola i nie daje sie wywabic.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Doruśka

Member
Mar 28, 2006
5,318
0
36
dzięki Buko,zrobię jak radzisz
icon_smile.gif
 

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Gd, wklep, proszę, nigdy nie wiadomo, kiedy sie może przydać.
icon_smile.gif
 

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Nastawiona.
lecker.gif

IMG_0490.JPG
 

Załączniki

  • IMG_0490.JPG
    IMG_0490.JPG
    71 KB · Wyświetleń: 126

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Przypominam o tej nalewce. Czas miękkich orzechów już się kończy. Dziś nastawiam. :)
 

qd

Well-known member
Sie 28, 2005
8,805
2,437
113
No to powinnam być urżnięta... Zużyłam 1 litr wódki 40% i 1 litr spirytusu 95%. Do zobaczenia po Bożym Narodzeniu!!!
 

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
qd, do zabaczenia! :wink: :mrgreen:
Nie wiem, czy inauguracji nie przeniosę na Wielkanoc, jestem mięsożerna. :roll:
 

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Moja dziś nastawiona. Niby wiosna chłodna, pora zbioru nie jest późna, a orzechy dość już twarde, możliwe że przyczyną był brak opadów.
 

Załączniki

  • Na orzechach.jpg
    Na orzechach.jpg
    134.3 KB · Wyświetleń: 16
Ostatnia edycja:

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Dwa miesiące minęło i powinna być czarna i gęsta, a tu ledwo herbatka. Nigdy mi sie to wcześniej nie zdarzyło. Porównałam nastaw z tych samych orzechów u siostry i tamtą można już zlewać. Po drobiazgowym śledztwie całego procesu technologicznego okazało się, że tamte orzechy były pocięte w malakserze, a moje krojone nożem na kilka części. Zawsze kroiłam w plasterki, ale w tym roku były twarde i ciachałam je tylko na 4-6 kawałków.
Dziś zlałam alkohol, a orzechy spróbowałam rozdrobnić tarczą wiórową w maszynce Zelmera, ale nie poszło, więc zrobiłam to w blenderze. Trochę bałaganu było, ale już wszystko znów w słoju i zalane.
Ciekawe, czy te orzechy coś jeszcze z siebie wypuszczą, bo jak nie, to nie wiem co zrobię z taką niedokończoną miksturą.
 

Załączniki

  • Czy będzie nalewka.jpg
    Czy będzie nalewka.jpg
    178.5 KB · Wyświetleń: 11

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Donoszę, że nalewka zachowała się, jak powinna, ściemniała, a to znaczy, że więcej garbników i innych dobroczynnych składników przeszło do roztworu. Zlałam i przefiltrowałam ją na początku grudnia, do roztworu dołożyłam kilka goździków, dwa kawałki cynamonu, garść pociętych strąków wanilii (z której robiłam nalewkę pół roku temu), cienką skórkę z połowy pomarańczy i tak stała do teraz. Odcedziłam ją wczoraj z tych dodatków, dodałam do smaku trochę rozpuszczonego w niewielkiej ilości ciepłej wody miodu i porządny chlust ciemnego rumu. Jest mocna, ładnie pachnie i dobrze smakuje, ale że jest treściwa, spełni tylko rolę medycyny. Teraz będzie sobie dojrzewać. :)
 

małgośka79

Well-known member
Maj 4, 2007
2,885
1,821
113
U znajomych orzechy jeszcze zielone, więc poprosiłam o niewielką ilość orzechów, kupiłam dziś co trzeba i będę nastawiać. Wymyśliłam, że wstawię 100 g na esencję wg Buki, a potem 500 g na nalewkę z przyprawami wg Pana Tabletki (niestety zapomniałam o pomarańczy).
 
  • Like
Reakcje: Buka

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Nie zamierzałam nastawiać nalewki w tym roku. Córce dałam cały litr, mnie zostało 3/4 litra. Nie używam jej jako aperitifu, tylko sporadycznie, więc do następnego roku. powinno wystarczyć.
Jeszcze zapytam córki, jak tam u nich ze spożyciem, bo może zechce? :lol:
 

małgośka79

Well-known member
Maj 4, 2007
2,885
1,821
113
Ja nigdy nie robiłam, ale zawsze mnie ciekawiła. W końcu udało mi się przypomnieć sobie o niej w odpowiednim czasie :)
 
  • Like
Reakcje: Buka

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Nie zamierzałam i nie robiłam, ale zrobiła siostra. Wszystko przywiozła do mnie, do przefiltrowania, rozrobienia do odpowiedniej mocy, doprawienia i podzielenia sie ze mną. :lol:
Tak się przez ostatnie lata praktyki utarło, że nalewkę przyrządzam już tylko na jeden sposób, ale do różnych zastosowań, nie tylko medycznych. Zdarza sie czasem jakis liczniejszy posiłek i wtedy goście dostają po kieliszeczku nalewki, robi sie z tego mały ceremoniał, jest smakowanie, uwagi, czasem ciekawe, warte zapamiętania i wykorzystania.
W sumie taki trochę bajer, ale nieszkodliwy, a może nawet zdrowotny? :mrgreen:.
 
Ostatnia edycja:

małgośka79

Well-known member
Maj 4, 2007
2,885
1,821
113
Ja swój nastaw przefiltrowałam tydzień temu i zostawiłam w Polsce. Będę testować w wakacje. Robiłam metodą nr 2 Pana Tabletki.

Buko, czy mogłabyś podać swój sposób, jeśli nie jest to tajemnica?
W jaki sposób filtrujesz?
 

Buka

Well-known member
Wrz 19, 2004
34,167
7,983
113
Mój sposób na nalewkę, to też właściwie sposób Pana Tabletki nr 2. Pewnie przyprawy w róznych proporcjach, pod osobisty smak, a zamiast cukru dodaje najczęściej miód, czasem z demerarą, czasem sam. Czasem troche rumu, czy innego aromatycznego alkoholu i to wszystko. Tylko czas sprawia, że to wszystko harmonijnie sie łączy i dojrzewa. Ta sprzed dwóch lat teraz najbardziej mi smakuje.
Co do filtrowania, to lejek na butelke, do lejka filtr do kawy nr 2 i juz. Ja jadę na dwa lejki, bo nie mam tyle cierpliwości, czasem za wolno kapie. :) Aha, jak tam jest więcej drobin, to może warto przelać wstepnie przez sitko. Potem nalew powinien się ustać i wtedy zlewać z wierzchu nie mieszając całości. Ta ostatnia porcja będzie miała najwięcej osadu i czasem trzeba zmienić filtr w trakcie, bo sie zapycha. :)
 

małgośka79

Well-known member
Maj 4, 2007
2,885
1,821
113
Ooo, mi ten sposób wydawał się najsmaczniejszy, dlatego go wybrałam.
Ciekawa jestem smaku. Zapach bardzo mi się podoba. Zrobilam małą ilość, żeby nie żałować składników w razie niepowodzenia ;)
 
 

Automat do kawy

Jeśli podoba Ci się forum i chciałbyś nas wesprzeć, po prostu kup nam kawę.

W ramach podziękowania zmienimy Twoje konto na wolne od reklam.

:coffee:

Do ekspresu do kawy