IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

55 Stron V  « < 18 19 20 21 22 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Co o gotowaniu i jedzeniu wiedzieć warto, czyli niezbędnik kuchenny
seniorka
post 28 Apr 2010, 10:04
Post #381


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Pieprz
Roślina ta uprawiana jest w krajach klimatu tropikalnego i subtropikalnego. Indie są największym producentem pieprzu, uprawia się go również w Indonezji, Malezji i Brazylii i Wietnamie. Liczne odmiany i gatunki rosną również w Ameryce. W Europie zaczęto go doceniać dzięki importowi starożytnych Greków i Rzymian. Pieprz był niezwykle cenną przyprawą. Był czas kiedy za pieprz płaciło się tyle złota, ile sam ważył. Miał niewątpliwy wpływ na zmianę biegu historii - z jego powodu Europejczycy szukali drogi na Wschód.

Pieprz czarny jest pnączem osiągającym 15-20 metrów wysokości. Mocno rozgałęziony, bardzo elastyczny. Jego liście mają jajowate lub sercowate kształty oraz zwisające kwiaty długości ok. 10 cm, które następnie przeobrażają się w grona owoców. Owoce są wielkości grochu, początkowo zielone, gdy dojrzeją - czerwone.



Odmiany pieprzu
Istnieją cztery odmiany pieprzu, które uzyskuje się przez różny czas zbiorów i późniejszą obróbkę ziaren.

Pieprz czarny - zdecydowanie najbardziej aromatyczny - ziarenka zrywa się przed momentem pełnej dojrzałości, krótko gotuje, suszy na słońcu do zbrązowienia skórki, a następnie poddaje fermentacji .

Pieprz biały - delikatniejszy w smaku niż czarny - otrzymywany jest z dojrzałych owoców, z których zdejmuje się skórkę a następnie suszy.

Pieprz czerwony - mniej palący i bardziej subtelny niż pieprz czarny, słodko-gorzki smak - uzyskiwany również z dojrzałych owoców, ale konserwowanych w occie, lub w zalewie solankowej.

Pieprz zielony - najłagodniejszy z odmian. Charakteryzuje się lekko słodką i odświeżającą nutą smakową. Delikatnie dodaje „pieprzowego” aromatu, ale nie zmienia mocno smaku - niedojrzałe ziarna pieprzu marynowane są w kwasie mlekowym bądź octowym, lub poddane konserwacji solanką.


Zastosowanie
Pieprz można dodawać do większości potraw. Jego możliwości zastosowania są nieograniczone. Dodawany do mięs, ryb, większości zup, a także do deserów (jak np. pieprz zielony) choć w niewielkich ilościach. Należy pamiętać, że ziarnisty pieprz dodajemy na początku gotowania potrawy natomiast zmielony w każdym momencie, także na surowo.

http://www.przyprawy.pl
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 29 Apr 2010, 08:50
Post #382


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Gołąbkowe ABC

ˇ Wybieramy dość dużą, ale spłaszczoną główkę kapusty (taką łatwiej zmieścić w garnku).
ˇ Wykrawamy cały głąb.
ˇ Gotujemy w szerokim garnku wodę, lekko ją solimy, wkładamy kapustę i gotujemy 10 minut.
ˇ Odcedzamy wodę i odstawiamy kapustę do wystygnięcia.
ˇ Zdejmujemy z niej kolejne warstwy liści.
ˇ Lekko zbijamy tłuczkiem (lub delikatnie ścinamy ostrym nożem) grube nerwy i zawijamy w liście porcje nadzienia, zaczynając od grubszej strony liścia.
ˇ Ciasno układamy gołąbki w 2 – 3 warstwach w rondlu wyłożonym liśćmi kapusty, podlewamy osoloną wodą, rosołem lub wywarem z grzybów i dusimy albo zapiekamy.
ˇ Jeśli gołąbki dusiły się w wodzie, na kilka minut przed końcem duszenia dodajemy koncentrat pomidorowy wymieszany na przykład z majerankiem lub ziołami prowansalskimi.
Żródło: Poradnik domowy
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 30 Apr 2010, 11:18
Post #383


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Sekrety ciasta ptysiowego


Podstawowe cztery kroki

  • Do dużego garnka wlać wodę lub mleko, dodać masło i szczyptę soli, postawić na ogniu i doprowadzić do wrzenia. Następnie garnek zdjąć z ognia.
  • Mąkę (ewentualnie wymieszać z mąką ziemniaczaną) wsypać do garnka, ciągle mieszając drewnianą łyżką, aż powstanie duża zwarta kula.
  • Garnek ponownie umieścić na rozgrzanej płycie i nie przerywając mieszania, tak długo podgrzewać (parzyć) ciasto, aż na spodzie garnka powstanie białawy nalot.
  • Ciasto przełożyć do miski i chwilę studzić. Następnie nieustannie mieszając, wbijać po jednym jajku. Mieszać, aż powstanie błyszczące i gładkie ciasto.
Nie wszystkie na raz. Aby ciasto nie było za miękkie i nie rozpadło się podczas pieczenia, ostatnie jajko lepiej roztrzepać w filiżance i stopniowo wlewać do ciasta, mieszając. Ciasto powinno być błyszczące i ciągnąć się za łyżką.

  • Uwaga podczas pieczenia. Nawet najmniejszy podmuch chłodnego powietrza może sprawić, że ciasto opadnie. Dlatego podczas pieczenia nie powinno się otwierać drzwiczek piekarnika, ewentualnie pod koniec pieczenia, kiedy ciasto wyrośnie i będzie złotawożółte.
  • Przecinamy. Eklery lub ptysie najlepiej przecinać od razu po upieczeniu nożyczkami z ostrą końcówką.
  • Faszerujemy i gotowe! Ciasto parzone jest po upieczeniu delikatne i chrupiące, ale szybko mięknie, dlatego najlepiej napełniać je farszem lub kremem tuż przed podaniem.
Żródło: miesięcznik „Sól i Pieprz”



Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 1 May 2010, 10:10
Post #384


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341









Jak nie utrudniać sobie życia?

Niektórzy maja wybitny talent komplikowania najprostszych spraw. Powiedzmy, że postanowiłaś podać na obiad łazanki. Jesteś jeszcze w pracy i planujesz zakupy. Więc tak, kupisz łazanki, kwaszoną kapustę i grzyby. Jeszcze ser i trochę szynki. Wychodzisz z biura, jedziesz do supermarketu. Rozglądasz się i nie widzisz łazanek. Jak mogło zabraknąć łazanek – denerwujesz się. Przeglądasz każdą półkę – dwukrotnie – z góry na dół, żeby upewnić się, że nie przegapiłaś kwadratowych klusek. Nie przegapiłaś. Zabrakło. Co możesz ugotować zamiast łazanek? Muszelki? Świderki? Nie, muszą być łazanki. Masz pomysł. Kupisz wstążki i potniesz je na kawałki. Ale wstążek też nie ma, może kupisz rurki i podasz je z sosem pomidorowym? Ale przecież zaplanowałaś łazanki!!!

Susan Yung, autorka zabawnej książki „Ty także jesteś neurotykiem” radzi: uspokój się, bez względu na to czy podasz rurki, muszelki czy spaghetti, świat się na pewno nie zawali. Co więcej, nikt niczego nie zauważy, jeśli oczywiście sama nie zaczniesz opowiadać jak cały plan obiadu legł w gruzach z powodu braku łazanek w supermarkecie.


Co robi nieneurotyk, gdy zabraknie w sklepie łazanek?
  • Kupuje pół kilograma mięsa – wołowego, cielęcego, wieprzowego, jakie jest – i smaży szybkie chińskie danie.
  • Spokojnie zmienia plany i gotuje tylko zupę.
  • Wybiera z półki to, co mu wpadnie w oczy i w drodze do domu zastanawia się, co z tego ugotuje.
Żródło:”Smaki i aromaty”

Polecana wieprzowina z ananasem i fasolką
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 2 May 2010, 09:36
Post #385


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Oleje – ciąg dalszy



Aromatyczne oleje nadają potrawom niepowtarzalny smak


Olej z orzechów makadamia. Olej pozyskiwany z pierwszego tłoczenia orzechów makadamia jest delikatny i lekko maślany. Znakomicie uzupełnia smak roszponki czy cierpkich sałat, jak na przykład cykorii.

Olej rzepakowy. W zależności od sposobu tłoczenia ma smak orzechowy lub neutralny. Ponieważ zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, uchodzi za szczególnie zdrowy, zwłaszcza ten tłoczony na zimno.

Olej sezamowy. Tłoczony z ziaren sezamu. Ma orzechowy, łagodny smak i zdecydowany aromat, dlatego należy go używać w małych ilościach. Często stosowany do potraw azjatyckich i orientalnych. Nie nadaje się do smażenia.

Olej lniany. Ma bardzo intensywny, gorzkawocierpki smak, dlatego jest stosunkowo rzadko stosowany. Można nim skropić sałatkę ziemniaczaną, warzywa lub twaróg. Zawiera tłuszcze wielonienasycone omega 3.

Żródło: miesięcznik „Sól i Pieprz”
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 3 May 2010, 09:22
Post #386


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Z notesu kucharza


  • Masła i oliwy do gotowania i smażenia potraw używamy w małych ilościach, bo ma to znaczenie nie tylko dla zdrowia, lecz także dla smaku potrawy. Spełnienie tego warunku wymaga jednak dobrych gatunkowych naczyń, nie mogą to być garnki ani patelnie z cienkim dnem, na których produkty szybko się przypalają. Dlatego warto kupić dobrej jakości naczynia – ta inwestycja zwróci się nam z nawiązką.
  • Radzę nie gotować na wielkim ogniu, bo nie wychodzi to potrawom na dobre. Zasada: doprowadzić do wrzenia, a potem pozwolić zupie czy mięsu gotować się spokojnie na małym ogniu. A kiedy już gotowe, niech jeszcze postoi (do 10 minut) na płycie, a będzie smaczniejsze.
  • Sos ma prawo zagotować się tylko raz, jeśli zagotuje się po raz drugi, straci smak. Przed podaniem ostrożnie podgrzewamy, sos nie musi być gorący. Radzę sos przygotować wcześniej, aby mógł postać na ciepłej płycie przez dłuższy czas. Szczególnie sosy z ziołami nabierają wówczas wspaniałego smaku, co w kuchennym żargonie określa się jako „wysadzanie sosu”.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 4 May 2010, 11:10
Post #387


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Szpinak, szczaw, rabarbar
Te trzy warzywa często goszczą na naszych stołach. I poza całym bogactwem różnych cennych składników odżywczych, mają jedną wspólną cechę: zawierają niekorzystny dla człowieka kwas szczawiowy. Czy warto jeść te warzywa? Odpowiedź brzmi: tak, ale z umiarem. W żadnym wypadku nie powinno się ich zestawiać. Obiad złożony z zupy szczawiowej, szpinaku i ciasta z rabarbarem zdecydowanie nie powinien być podany.

Szpinak
Trafił do Europy już w średniowieczu za sprawą Arabów. Jego zalety zostały odkryte dopiero pod koniec XIX wieku przez siostry pielęgniarki od św. Wincentego á Paulo (opiekujące się nędzarzami), które przyrządzały ze szpinaku rodzaj wina i podawały go między innymi chorym na anemię.
Przed II wojną światową producenci amerykańscy rozpoczęli wielką kampanię reklamową .
Znienawidzone przez dzieci warzywo reklamowane było niemal jak Coca-Cola: na bilbordach, a na opakowaniach szpinaku znalazł się wizerunek małego uśmiechniętego chłopaka, który demonstrował swoje mięśnie niczym bohater kreskówki Popey, po zjedzeniu puszki szpinaku.
Kampania reklamowa została solidnie podbudowana naukowo. Bo faktycznie szpinak ma wprost reklamowe ilości łatwo przyswajalnego żelaza. Po za tym zawiera sód, potas, magnez, wapń, mangan, kobalt, miedź, cynk, fosfor, fluor, chlor, jod, oraz sporo witamin z grupy B, karoten zamaskowany zielonym chlorofilem, który jest bliskim krewnym hemoglobiny, witaminy E i K, a także dużo witaminy C i co istotne -100g to ok. 20 kalorii
Niestety, szpinak przy całym swoim bogactwie ma jeden minus: posiada kwas szczawiowy i właśnie o ten nieszczęsny kwas rozbiła się cała reklama szpinakowa w Stanach Zjednoczonych. Są bowiem osoby, którym jedzenie szpinaku szkodzi, a nawet może być zagrożeniem dla ich zdrowia. Jeśli nie ma innych wskazań lekarskich, na ogół nie powinni jeść szpinaku chorzy na reumatyzm, nerki, wątrobę i ludzie cierpiący na dolegliwości przewodu pokarmowego. Z kolei bez problemu mogą go jeść ludzie prowadzący siedzący tryb życia, mający problemy z zaparciami, ponadto wskazany jest dla osób z anemią. Delikatne chrupiące listki najlepiej zajadać na surowo w sałatkach. Stosować szpinak do zup, musów, omletów, sufletów, wzbogacać nim smak różnych farszow i podawać jako dodatek do mięs i ryb.

Warto pamiętać…

*Listki świeżego szpinaku powinny być jędrne i soczyście zielone. Po obcięciu twardych łodyżek wystarczy go starannie umyć ( na listkach może być sporo piasku) osączyć na sicie i osuszyć

* zamiast wody do gotowania szpinaku można używać mleka, które zneutralizuje obecne w szpinaku szczawiany

* warto go też gotować na parze, zachowuje wtedy wszystkie witaminy i minerały oraz żywy zielony kolor

* najprościej i najsmaczniej jest szybko podsmażyć liście na maśle lub oliwie

* doskonałymi przyprawami do tego niezbyt wyrazistego warzywa są czosnek i gałka muszkatołowa

* szpinak mrożony najlepiej kupować w listkach lub minimalnie rozdrobniony. Mrożony smaży się i gotuje znacznie szybciej niż świeży.

Szczaw
Często można spotkać go o tej porze roku na naszych łąkach. Wprawdzie szczaw łąkowy, dziko rosnący, jest drobniejszy i bardziej kwaśny od szczawiu ogrodowego, ale nie oznacza to, że nie warto go zebrać. Przy zachowaniu ostrożności i umiaru w jedzeniu można zrobić z niego pyszną wiosenną zupę. Szczaw ogrodowy ma duże liście z małymi ogonkami, jest bardziej soczysty, delikatniejszy w smaku. Najbardziej ceniony to olbrzym z Belleville. Szczaw zawiera bardzo dużo kwasu szczawiowego, który w nadmiarze pozbywa nasz organizm wapnia i dodatkowo tworzy z nim nierozpuszczalne kryształki szczawianu wapnia. Warto tu zaznaczyć, że kwas szczawiowy może doprowadzić do bólu w stawach i nerkach, a u dzieci nawet doprowadzić do zahamowania wzrostu. Dlatego należy zadbać o to, by nie przekroczyć dozwolonej dawki, tym bardziej, że kakao, herbata i pieprz również zawierają ten niekorzystny związek.
Szczaw oprócz kwasu szczawiowego zawiera także sporo innych kwasów organicznych, nadających mu charakterystyczny smak. Jego liście są mniej zasobne w składniki mineralne niż liście szpinaku, ale zawierają za to sporo witaminy C.
Liście szczawiu mogą posłużyć nam także do umycia rąk, kwas który wydobywa się z liści świetnie czyści plamy powstałe chociażby podczas prac w ogrodzie.

Rabarbar
Ten staropolski rzewień (pod taką nazwą ukrywał się rabarbar) zawiera całą paletę cennych składników mineralnych, takich jak: potas, wapń, magnez, sod, żelazo, fosfor, witaminy z grupy B, witaminę C i karoten. Poza tym jest niskokaloryczny - 100 g. to zaledwie 16 kalorii. Rabarbar ma wiele zalet - można przygotować z niego pyszne galaretki i kisiele, orzeźwiający napój, a także dodać do ciasta. Pamiętać jednak należy, że zawiera wspomniany wcześniej kwas szczawiowy i nie powinno się serwować rabarbaru zbyt często i w zbyt dużych ilościach.

Żródło:nawidelcu.pl

Marek Wyciślok

Oraz „Moje Gotowanie”
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 5 May 2010, 09:24
Post #388


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Jogurt


Na Bałkanach i Bliskim Wschodzie nie ma posiłku bez jogurtu. Tam dodaje się go nawet do rosołu, a zmiksowany z wodą i solą uważa za najbardziej orzeżwiający napój. Warto wykorzystać go nie tylko na deser. Bardzo ciekawe są ciepłe i pikantne dania z jego dodatkiem.

Czy wiesz, że… jogurt jada się od tysiącleci. W ciepłym klimacie mleko, aby się nie psuło, było zakwaszane. Zauważono, że ludzie, którzy uczynili z niego podstawę swojej diety, dożywają sędziwego wieku w doskonałym zdrowiu i kondycji. Od tamtej pory opracowano wiele technologii produkcji jogurtu, a do zakwaszania mleka używa się różnych szczepów bakterii. Zaszczepienie mleka wywołuje jego fermentację, która trwa 4 – 5 godzin, w tym czasie bakterie mnożą się i przerabiają część zawartego w mleku cukru na kwas mlekowy. Bakterie także częściowo zmieniają strukturę białka oraz tłuszczu i czynią je łatwiej przyswajalnymi dla organizmu. Jogurt ma lekko kwaskowaty smak, gładką konsystencję i znakomicie może zastąpić nadużywaną w potrawach śmietanę. Świetny do przygotowywania chłodników, deserów, sosów, zabielania i zagęszczania zup, jako dodatek do zapraw, w których kruszeje mięso, oraz do pasztetów.

Żródło:miesięcznik „Kuchnia”

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 6 May 2010, 08:17
Post #389


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Ser i makaron
Jeśli chcesz podać w ciągu 15 minut coś naprawdę dobrego, ugotuj makaron i wymieszaj z jakąś wersją słynnego sosu Alfredo. Najlepsze będą prążkowane rurki – penne, sedanini lub rigatoni – ponieważ pyszny kremowy sos wypełni także ich środek.

Cała sztuka przygotowania tych prostych dań sprowadza się do umiejętnego ugotowania makaronu i połączenia go z sosem zaraz po odcedzeniu.

  • Przeczytaj instrukcję na opakowaniu - czas gotowania suchego makaronu zależy od jego grubości i na ogół trwa 6 – 12 minut. Nie ma lepszego sposobu sprawdzenia , czy jest „al.’dente” (ugotowany, ale jędrny, dający się pogryżć) niż wyłowienie jednej rurki i spróbowanie.
  • Ugotowany makaron natychmiast odcedż i w żadnym wypadku nie płucz. Krochmal musi pozostać na makaronie, żeby nie spływał z niego sos.
  • Makaron powinien być wymieszany z sosem natychmiast po odcedzeniu, póżniej staje się twardy i kleisty. Najprostszy sposób polega na wrzuceniu makaronu do rondla z gotowym sosem, wymieszaniu i krótkim podgrzaniu. Jeśli rondel jest ładny, stawiamy go na stół – makaron dłużej pozostanie gorący.
  • Jak można urozmaicić sosy serowe? Oczywiście zmieniając sery na bardziej dojrzałe, ostrzejsze w smaku lub zdecydowanie łagodne i delikatne. Ale ważne są i przyprawy. Szczypta curry, szafranu, kilka łyżek posiekanych orzechów mogą wnieść nowe nuty smakowe. Dobrym pomysłem jest dodanie podsmażonych pieczarek, pokrojonej w paseczki grillowanej piersi kurczaka lub wędzonego łososia. Te ingrediencje miesza się z sosem serowym w ostatniej chwili.
Żrodło:”Smaki i aromaty”

Polecam doskonały maccheroni con gorgonzola.

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 7 May 2010, 08:11
Post #390


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Lizbona


Portugalia to Lizbona, reszta to tylko krajobraz.

Stolica Portugalii majestatycznie rozpościera się na siedmiu wzgórzach u ujścia rzeki Tag. W malowniczym porcie znajduje się dzielnica Belém. Tutaj wznosi się jedna z najpiękniejszych i największych budowli w mieście, słynny klasztor Mosteiro dos Jerónimos. Potem warto wyruszyć w kierunku wizytówki miasta, czyli wieży Betlejemskiej i ze znajdującej się na niej platformy napawać się widokiem na zatokę rzeki Tag.

Wieczorami turystów przyciąga Alfama, najstarsza dzielnica Lizbony i kolebka słynnej portugalskiej muzyki fado. Turyści, siedząc w casas de fado z lampką schłodzonego porto i wsłuchując się w rozdzierające serce dżwięki, często zapominają o całym świecie.

Zarówno w dzielnicy Belém, jak i w innych zakątkach miasta trafimy na cukiernie oferujące słynne pastéis de Belém, zwane także natas, czyli betlejemskie paszteciki z ciasta francuskiego, zapieczone z kremem waniliowym. Poza tym liczne restauracje oferują wiele treściwych potraw kuchni portugalskiej, czyli sardynki z grilla, kurczaka w garnku rzymskim, ostrą zupę czosnkową i pysznego dorsza (bacalhau). Najlepiej spróbować wszystkiego.

Portugalskie specjały kulinarne
Bacalhau
Pod tą nazwą kryje się solony i suszony pod gołym niebem dorsz. Portugalczycy uwielbiają tę aromatyczną rybę. Potrafią przyrządzać ją na 365 sposobów. Jadają ją zarówno surową, jak i smażoną, marynowaną lub z grilla, najczęściej z oliwą z oliwek, czosnkiem i ziemniakami.


Czekoladowe salami
Ten smakołyk to największa duma Portugalczyków. Można go kupić w każdej cukierni (pastelarias), a robi się go z pokruszonych herbatników, gorzkiej czekolady, migdałów i porto, które zwija się w wałek, a następnie obtacza w cukrze (wygląda jak kiełbasa salami).


Świeże moscatel
Oprócz porto, madeira i vinho verde warto też spróbować mniej znanych gatunków wina, na przykład z regionu Setúbal. Owocowy aromat białego wina muszkatołowego znakomicie podkreśla smak treściwych dań tego regionu, na przykład jagnięciny lub potraw z dziczyzny.

Żródło: miesięcznik „Sól i Pieprz”
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 8 May 2010, 08:22
Post #391


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Szczypiorek


Jego ojczyzną prawdopodobnie są Włochy, ale już w średniowieczu był znany w Azji i Ameryce. Jest trwałą rośliną z rodziny liliowatych, powszechnie znaną i hodowaną. Szczypiorek wchodzi w skład ;podstawowych ziół kuchennych i stanowi przyprawę o niezwykle szerokiej skali zastosowania. Spożywa się go na surowo, drobniutko pokrojony. Pamiętać należy, że tak jak wszystkie zioła zielone, szczypiorek (dokładnie umyty pod bieżącą wodą) kroimy nożem ze stali nierdzewnej, bezpośrednio przed użyciem, na płytce szklanej lub porcelanowej (względnie deseczce zwilżonej wodą), co zapobiega wsiąkaniu cennego soku w drewno.

Szczypiorek zawiera, obok soli mineralnych, sporo witamin i pobudzających przemianę materii olejków eterycznych, nie mówiąc już o niewątpliwych właściwościach bakteriobójczych. Tak więc zalety zdrowotne szczypiorku są zbliżone do tych, które posiadają jego znakomici krewniacy z rodziny liliowatych – czosnek i cebula. Szczypiorek pobudza apetyt, dodając potrawom, do których go użyto, przyjemnego pikantnego smaku oraz aromatu znacznie mniej agresywnego od czosnku i cebuli. Właściwości pobudzające apetyt znalazły wyraz w nazwie francuskiej szczypiorku: Civette appétit.

A oto „ramowo” potraktowane możliwości zastosowania szczypiorku na co dzień: kanapki wszelkiego rodzaju (nawet chleb z masłem), kompozycje z twarożku i sera białego, jajka na miękko , na twardo, jajecznice i omlety, większość zup, większość sałat, sałatek i surówek, ziemniaki (z wody, purée i szczególnie – odsmażane), liczne sosy ze szczypiorkowym i zielonym na czele.

Żródło: miesięcznik Ty i Ja





Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 9 May 2010, 04:35
Post #392


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Rzodkiewka


Rzodkiewka (Raphanus sativus var.radicula), odmiana rzodkwi pochodząca z południowej Azji. Roślina jednoroczna, o krótkim okresie wegetacji. Posiada liście lirowate, pokryte z obu stron włoskami. Prawie równocześnie z rozwojem liści zaczyna narastać zgrubienie łodygowo–korzeniowe o kształcie kulistym, owalnym lub wydłużonym. Zależnie od odmiany zgrubienie ma kolor czerwony, biały, różowy lub fioletowy. Rzodkiewka wykształca rozgałęziony pęd kwiatostanowy z kwiatami białoróżowymi lub białymi. Z uwagi na walory dietetyczne, szybkość wegetacji i łatwość uprawy, rzodkiewka jest powszechnie uprawiana w okresie wiosny i jesieni.

Egipcjanie i Grecy przypisywali jej właściwości lecznicze. Uważano że poprawia trawienie i jasność myślenia. Poglądy te przetrwały w tradycji europejskiej medycyny ludowej do naszych czasów. Rzodkiewka zawiera sporo witamin i związków mineralnych a lekko piekący smak nadają jej olejki eteryczne.

Na północ Europy przybyła z Rzymianami – w Niemczech zaczęto ją regularnie uprawiać w XIII wieku. Była jedną z pierwszych europejskich roślin uprawnych sprowadzonych na kontynent amerykański. W kuchni zachodniej je się rzodkiewkę najczęściej na surowo, w sałatkach, ale też coraz chętniej gotowaną lub smażoną. Natomiast w Chinach i Japonii warzywo to marynuje się w solance.

Kupując wybieramy rzodkiewki jędrne o świeżych zielonych liściach. W lodówce trzymamy do 7 dni.

Żródło: onet.pl wiem oraz

Agnieszka Fedorczyk redaktor „Mojego Gotowania”

Polecamy rzodkiewkę na jarzynę



Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 10 May 2010, 08:07
Post #393


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341





Szparagi


Jarzyna mogąca się poszczycić tradycją liczącą sobie ponad 4500 lat. Na jednym ze staroegipskich malowideł pochodzącym z 2700 roku p.n.e. i przedstawiającym różne jarzyny, uczeni zidentyfikowali również „schematycznie” wyimaginowany pęczek szparagów. Entuzjastami szparagów byli starożytni Rzymianie. Pliniusz (23 – 79 n.e.) wspomina, że szczególną sławą cieszyły się szparagi w Rawennie, i że waga trzech dorodnych raweńskich szparagów wynosiła…1/2 kg!. Z Włoch wyruszyły szparagi na podbój Europy. Nie był to jednak podbój błyskawiczny, skoro pierwsza wzmianka o szparagach we Francji pochodzi dopiero z 1469 roku.

Wyróżniamy trzy rodzaje szparagów jadalnych: białe, zielone i fioletowe. Szparagi białe są bardziej łykowate od zielonych, dlatego obiera się je przed gotowaniem, zielone są najdelikatniejsze, natomiast fioletowe (najrzadsze, bo trudne w uprawie) mają więcej asparaginy co nadaje im bardziej intensywny smak i zapach, są też bardziej słodkie.

Dobre szparagi powinny mieć zamknięte główki, połyskującą skórkę, elastyczną łodygę, która po złamaniu lub po naciśnięciu wydziela sok. Końcówki nie powinny być zbyt mocno zdrewniałe. Przy potarciu świeże szparagi powinny charakterystycznie ” skrzypieć”..

Przed gotowaniem, zielone i fioletowe szparagi wystarczy dokładnie umyć białe zaś dobrze jest obrać ze skórki poniżej główki. Następnie należy odciąć zdrewniałe końcówki.

Ponieważ główki szparagów są znacznie delikatniejsze od łodyg szparagi gotujemy ustawione pionowo (istnieją specjalne wąskie i wysokie garnki do gotowania szparagów), tak żeby główki wystawały ponad wodę i gotowały się w parze. Gotujemy je w osolonej wodzie z dodatkiem łyżeczki cukru i odrobiny masła, do miękkości. Orientacyjny czas gotowania szparagów, to dla białych 20min, zielonych 15min i fioletowych, jako najdelikatniejszych 10min. Pamiętajmy, że po wyjęciu z wody szparagi jeszcze dochodzą na talerzu więc nie gotujmy ich zbyt długo. Szparagi można także gotować w mleku, są wtedy delikatniejsze w smaku, a odsmażone na maśle są słodsze

Szparagi można podawać oczywiście na wiele sposobów, po ugotowaniu można je po prostu polać masłem lub zasmażaną z masłem bułeczką. Można z nich zrobić krem, zupę, podać z jajkiem, pod beszamelem, można je również zapiec z szynką, innymi warzywami itp. Na aromatycznym i smacznym wywarze, pozostałym po ugotowaniu szparagów, przyrządzać można znakomite zupy i sosy. Cieniutkie szparagi dodaje się do zupy szparagowej lub łączy, jako kombinowaną jarzynę z groszkiem i marchewką. Efekt – znakomity.

Szparagi oprócz wyśmienitego i wykwintnego smaku są jeszcze bardzo zdrowe i niskokaloryczne (100g szparagów zawiera tylko około 30kcal). Zawierają dużo witamin z grupy B, witaminy C i K, sole mineralne, żelazo, potas i fosfor. Związki kwasu asparaginowego biorą udział w metabolizmie tkanki nerwowej, a więc wpływają pozytywnie na pamięć i koncentrację. Szparagi mają także właściwości oczyszczające organizm, gdyż oddziałują na nerki i wątrobę.

Czy wiesz, że…

*Co kraj, to kolor. Niemcy lubią białe – wycinane, zanim przebiją się ponad ziemię. Francuzi kupują fioletowe – bardziej wyraziste w smaku, wycinane, gdy główki wyjdą na słońce i zabarwią się na fioletowo. Włosi wybierają zielone – bardziej pikantne, lekko orzechowe. Te rosną nad ziemią i stąd ich kolor. W Azji Południowo- Wschodniej i krajach śródziemnomorskich popularne są dzikie – cieniutkie i soczyście zielone, cenione za aromat i ostry smak.

*Rozmiar jest ważny. Wszystkie w pęczku powinny być mniej więcej jednakowe, inaczej nie ugotują się równomiernie.

* Świeżość tylko pierwsza. Obejrzyj główkę – ma być zdrowa, bez plamek, jędrna. Naciśnij koniec w miejscu ścięcia – powinien wypłynąć sok. Zegnij łodygę – jeśli się uda, szparag jest „drugiej świeżości”. Kupuj szparagi krajowe – im krótsza droga od producenta do sklepu, tym lepiej. Nie bierz tych, które stoją w wodzie jak kwiatki. Robią się kwaśne, a to je dyskwalifikuje. Przechowuj szparagi w lodówce, zawinięte w wilgotną ściereczkę.

* Ostatni szlif. Obieraj niezbyt cienko. Białe i fioletowe prawie na całej długości, 2 cm poniżej główki. Zielone na 1/3 długości od dołu. Dzikich nie trzeba obierać. Odłamuj końcówki – łodyga pęknie w miejscu, gdzie zaczyna być łykowata. Gotuj w wąskim i wysokim garnku na stojąco w pęczku, z główkami nad wodą. W płaskim i szerokim – na leżąco. Nie używaj aluminiowych garnków.

* Przyprawy. Sól (5 g na litr wody) plus nieco cukru do zielonych, masło i mleko do białych, sok z cytryny do fioletowych. . Czas gotowania : białe i fioletowe 15 – 25 minut, zielone 8 – 10 minut.

* Alternatywa. Surowe szparagi możesz zamarynować w ziołowej oliwie, zgrillować, na koniec przyprawić solą, pieprzem i cytryną.

Dobre pytania dotyczące szparagów

1. Jak są uprawiane? Naszym regionem szparagowym jest Wielkopolska. Plantatorzy na pierwsze zbiory czekają aż dwa lata. Na rozległych polach z równymi kopcami ziemi hodowcy pojawiają się dwa razy dziennie, o świcie i póżnym popołudniem. Sprawdzają, czy na piaszczystej ziemi pojawia się rysa, przez którą wyłania się główka szparaga. W tym momencie biały pęd musi być odcięty od szparagowego pnia, który znajduje się głęboko w ziemi. Barwy szparagów są wynikiem nasłonecznienia. Ten sam szparag, rosnąc w ciemności, jest kremowobiały, gdy padną na niego promyki słońca, zaczyna się rumienić. A jeśli rozwinie się w pełnym świetle dnia , zielenieje.

2. Jakie wybierać? Najważniejsze, żeby były świeże, jędrne, ze sterczącymi, zwartymi główkami, z końcówkami jeszcze wilgotnymi. Zwiędnięte tracą smak. Jeżeli nie zamierzacie przyrządzać ich od razu, zawijamy je w ściereczkę i chowamy do dolnej szuflady lodówki, ale nie dłużej niż dwa dni.

3. Jak obierać i gotować. Chociaż nie jest to obowiązkowe, szparagi warto obierać, żeby pozbyć się stwardniałych włókien. Jak obierać, podawaliśmy wyżej. Wiązanie w pęczki również nie jest obowiązkowe, ale łatwiej się je wyławia z wody. Przy wiązaniu nie ściskamy mocno, aby woda równo docierała do wszystkich szparagów.

4. Jak jeść? Zasady savoire-vivre’u dopuszczają zjadanie całych pędów palcami. Powinno się wówczas podać dużą serwetę, a po posiłku naczynie z wodą do opłukania rąk.

Żródło: miesięcznik „Kuchnia” , Ty i Ja oraz „Moje Gotowanie”

Polecamy szparagi zapiekane pod beszamelem

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 10 May 2010, 12:58
Post #394


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



A ja mogę polecić spaghetti ze szparagami i sosem serowym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 11 May 2010, 08:28
Post #395


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Dziękuję za smakowite uzupełnienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 11 May 2010, 08:29
Post #396


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Jadłospis i przebieg uroczystego obiadu


Obiad to w świetle savoir –vivre uroczysty posiłek, który rozpoczyna się o godz. 19.00-20.00 i trwa 3 godziny, składający się z 4 do 13 potraw, spożywany na siedząco przy stole. Niektórych mniej obeznanych z etykietą dziwi pora tego posiłku, uznają bowiem, zgodnie z pewną codzienną, powszechną praktyką, że obiad powinien być koło południa.

W języku savoir –vivre gorący posiłek spożywany przy stole koło południa (z reguły o 11.00) nazywany jest śniadaniem, z angielska lunchem. Różnica pomiędzy śniadaniem i obiadem jest tylko w jednym punkcie: potrawy spożywane w trakcie śniadania są lżejsze. Jest to z reguły ryba, frutti di mare, drób, cielęcina.

Wielość potraw

Klasyczny, pełny obiad, który dziś pojawia się bardzo rzadko, składa się zgodnie z tradycją z trzynastu potraw. Typowy uroczysty, współczesny pełny obiad składa się z reguły z ośmiu potraw, choć często ich liczba jest ograniczana nawet tylko do pięciu.

Ktoś kto jest przyzwyczajony do obiadu w domu lub w typowej polskiej restauracji, a więc również do typowej objętości potraw powie: „Toż to obżarstwo”.
Mało kto bowiem w życiu prywatnym, jak i mało która restauracja w Polsce stosuje jedną z podstawowych zasad etykiety związanych z obiadem: ilość pokarmu i wartość odżywcza potraw jest zawsze taka sama – niezależnie od tego, ile potraw się poda. Wynika z tego, że im więcej serwujemy na obiad potraw, tym bardziej zmniejszamy ich porcje tak, że summa summarum wychodzi na to samo.

Potrawy klasycznego obiadu

Potrawy składające się na pełny klasyczny obiad są następujące: 1. zimna przystawka (np. koktajl z krewetek); 2. zupa; 3. gorąca przystawka (np. tarta); 4. ryba (może to być również gorące danie ze skorupiaków lub mięczaków); 5. główne danie ( z reguły z mięsa wołowego, wieprzowego lub dziczyzny); 6. gorąca przekąska (mięso duszone w kawałkach, np. gulasz lub ragout); 7. zimna przekąska (mięso lub ryba w galarecie); 8. sorbet (klasyczny to sok, np. pomarańczowy, z drobinami miąższu pomieszany z szampanem); 9. pieczyste z sałatą (mięso pieczone w całości, np. prosię lub udziec); 10. warzywa (np. gotowane szparagi lub karczochy); 11. danie słodkie – wszystkie ciepłe, zimne i mrożone wyroby przygotowanie przez cukiernika (np. strudel z jabłkami lub lody); 12. pikantna przekąska (np. małe gorące ciasteczka z ciasta francuskiego z żółtym serem); 13. deser (ser, owoce, ciasteczka, czekoladki).

Potrawy współczesnego uroczystego obiadu

Potrawy składające się na pełny współczesny, uroczysty obiad są następujące: zimna przystawka, zupa, danie z ryby lub drobiu; danie z mięsa, ser, owoce, ciasta lub zamiast zupy gorąca przystawka. Na śniadanie współczesne podaje się dziś z reguły zimną przekąskę, lekką zupę, danie z ryby, danie z drobiu, ser, owoce, ciasta.

Co przed a co po obiedzie

Przed obiadem (czy śniadaniem) następuje w innym pomieszczeniu (salonie) krótkie przyjęcie (15 minut) z reguły na stojąco o nazwie aperitif, w trakcie którego podaje się jakiś aperitif ( np. sok owocowy, szampan, wytrawne Martini). Przyjęcie to pozwala zebrać się gościom (by razem przystąpili do posiłku). Może się zatem przedłużyć, gdy gość honorowy się spóźnia. W jego trakcie ludzie się odprężają i nabierają apetytu (dzięki aperitifowi).

Po obiedzie (czy śniadaniu) następuje krótkie przyjęcie o nazwie kawa. Może ono odbyć się przy tym samym stole, przy którym jedzono główny posiłek. Najczęściej jednak przechodzi się na kawę do innego pomieszczenia. Do kawy serwuje się koniak (dla panów), likiery (dla pań), kruche ciasteczka i czekoladki deserowe, papierosy, cygaretki i cygara. Palący przechodzą niekiedy (wraz z kawą) do innego pomieszczenia – palarni. Do niedawna uznawano, że cygar nie pali się nigdy przy paniach. Dziś cygara pali wiele kobiet.

Żródło: Wieszjak.pl

Stanisław Krajski

Ekspert Wieszjak.pl
Mistrz etykiety, autor książek z zakresu savoir-vivre'u



















Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 12 May 2010, 09:47
Post #397


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Jak należy jeść


Kulturalny i dobrze wychowany człowiek, zwłaszcza ten często obracający się w towarzystwie, musi poprawnie jeść. Do wspólnie jadanych posiłków trzeba przywiązywać dużą wagę.
Po zajęciu miejsca przy stole należy serwetkę płócienną rozłożyć na kolanach i udach, chroni ona ubranie przed poplamieniem. Tej serwetki nie wykorzystujemy do wycierania ust, gdy zajdzie taka potrzeba należy posłużyć się serwetką bibułkową. Po zakończonym posiłku serwetkę płócienną należy pozostawić lekko zmiętą po lewej stronie talerza. Natomiast zużyte serwetki bibułkowe kładziemy na własny talerz (już pusty).

Nakładanie na talerz wymaga umiaru. Nie należy nabierać ani śmiesznie mało, jak by się prowokowało gospodarzy do próśb, by wziąć więcej, ani zbyt dużo - zbyt obfita porcja robi złe wrażenie i świadczy o łakomstwie.
Na talerzu staramy się utrzymać porządek. Nie rozmazujemy potraw, zjadamy wszystko do czysta. Podczas jedzenia nie połykamy łapczywie wielkich kęsów, nie opóźniamy się gdy już wszyscy skończyli.
Posiłki spożywamy systemem bezszmerowym. Nie ma nic bardziej odrażającego niż siorbanie, mlaskanie, itp.

Porady jak co się je.
Bułki lub chleb jako dodatek do zupy czy sardynek nie kroimy nożem, lecz przełamujemy na pół lub odrywamy kawałek po kawałku. Jeśli bułka się kruszy, łamiemy ją nad talerzem.
Ciasta miękkie jada się obłamując małe kawałki; podobnie francuskie albo z kruszonką, ale tylko wtedy gdy nie ma widelczyków. Do tortów konieczne są łyżeczki.
Cytrynę pokrojoną w ćwiartki czy ósemki wyciskamy palcami. Plasterek cytryny podany do herbaty - wyciskamy delikatnie łyżeczką w szklance.
Picie kawy i herbaty - cukier nabieramy łyżeczką do tego przeznaczoną, łyżeczki nie moczymy w napoju, swoja łyżeczką mieszamy ostrożnie i cicho, nie uderzając o brzegi szklanki czy filiżanki. Łyżeczki nie pozostawiamy w naczyniu, a zwłaszcza nie pijemy napoju z włożoną łyżeczką do naczynia. Jeśli kawa czy herbata jest gorąca, należy odczekać aż wystygnie, a nie dmuchać na nią.
Masło lub margarynę bierzemy z maselniczki czystym nożem prosto na chleb lub na talerz, potem smarujemy kromkę chleba lub bułkę.
Marmoladę, dżem lub konfiturę nabieramy przeznaczonym do tego nożem lub łyżeczką, nakładamy na talerzyk i jemy bezpośrednio własną łyżeczką lub smarujemy chleb.
Jajka na miękko podaje się w specjalnym kieliszku, ustawionym na talerzyku wraz z łyżeczką, którą zdejmujemy czubek jajka po stłuczeniu i usunięciu skorupki. Nabieramy nieco soli na swój talerzyk i stąd bierzemy ją łyżeczką. Nigdy palcami z solniczki. Najlepiej jednak jeść używając do posypywania solniczki z dziurkami.
Kiełbasę w plasterkach i inne wędliny nie obiera się ze skórki palcami. Jeżeli podano nie obraną, trzeba wziąć na swój talerz kawałek i tu obrać ze skórki widelcem i nożem.
Zupa z talerza nie musi koniecznie zostać zjedzona do ostatniej kropli. Nie należy dmuchać na zupę i mieszać aby wystygła, należy poczekać cierpliwie i jeść z brzegu i wierzchu talerza gdzie jest mniej gorąca.

Żródło: savoire-vivre




Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ilona
post 12 May 2010, 10:01
Post #398


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 37.714
Dołączył: 10-October 04
Skąd: Piła
Użytkownik nr: 116



A ja zawsze pije z łyżeczką w kubku/szklance icon_redface.gif
Mama krzyczy, że w końcu sobie oko wydłubie icon_lol.gif ale jakoś zyje tyyyle lat z dwoma icon_mrgreen.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Mała_Mi
post 12 May 2010, 11:14
Post #399


kucharz 3 gwiazdek
**************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 15.028
Dołączył: 21-November 06
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 2.721



A już miałam Ci zaserwować argument o wydłubanym oku zahnlos.gif
Przyznam szczerze, że ja nie byłabym w stanie tak pić - mam na myśli, z łyżeczką w środku.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Ilona
post 12 May 2010, 11:22
Post #400


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 37.714
Dołączył: 10-October 04
Skąd: Piła
Użytkownik nr: 116



Dla Ciebie. Gorąca icon_mrgreen.gif

Załączony plik  mi.jpg ( 17.78K ) Suma pobrań: 0
Go to the top of the page
 
+Quote Post

55 Stron V  « < 18 19 20 21 22 > » 
Reply to this topicStart new topic

 



Wersja Lo-Fi Datenschutzerklärung |  Impressum |  Aktualny czas: 2nd July 2020 - 21:34