IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

55 Stron V  « < 8 9 10 11 12 > »   
Reply to this topicStart new topic
> Co o gotowaniu i jedzeniu wiedzieć warto, czyli niezbędnik kuchenny
seniorka
post 16 Dec 2009, 08:42
Post #181


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Indyk


  • Choć zdarzają się tuszki przekraczające 10 kg, najlepsze są te o wadze 4 – 5 kg (i raczej indyczki niż indory). Mięso młodych (więc mniejszych) ptaków jest delikatniejsze, smaczniejsze i chudsze. Podczas zakupu zwracaj uwagę, czy mięso jest jędrne, bez sinych plam, a tłuszcz jasny.
  • Indyk ma zalety, ale także kilka wad. Delikatne białe mięso piersi jest suche, więc potrzebuje częstego i obfitego smarowania masłem lub obkładania plastrami słoniny. Z kolei ciemniejsze mięso ud, podobne w smaku do dziczyzny, wymaga usunięcia twardych ścięgien.
  • Aby wzbogacić smak pieczonego, duszonego, czy smażonego mięsa z indyka, oprócz soli i pieprzu warto też użyć papryki, bazylii, gałki muszkatołowej i kurkumy.
  • Indyka piecze się długo, licząc po godzinie na kilogram wagi. Odpowiednio przygotowane mięso najlepiej piec początkowo w temperaturze 200 – 250 st., a potem zmniejszyć ją do 180 st. To zapobiegnie wyciekaniu soków.
  • Duży indyk , który ma być pieczony w całości, często nie mieści się w piekarniku, szczególnie starego typu. Wtedy nie ma rady, trzeba tuszkę spłaszczyć, łamiąc mostek (przy użyciu dużej siły). Należy jednak uważać, by przy tym nie uszkodzić mięsa.
  • We wszystkich starych przepisach nadziewało się wole indyka przy szyi, teraz coraz częściej umieszcza się je także w środku ptaka. Ponieważ podczas pieczenia nadzienie „puchnie”, nie wkładaj go zbyt dużo i nie upychaj na siłę.
  • Pieczony indyk będzie miał bardzo smaczną i chrupiącą skórkę, jeśli pod koniec pieczenia posmarujesz go śmietaną. Może być przyprawiona ulubionymi ziołami.
Żródło: dodatek do Pani domu

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 17 Dec 2009, 06:46
Post #182


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Cielęcina


  • Smaczna cielęcina jest zawsze jasnoróżowa, nigdy czerwona lub biała. Nie może też mieć widocznego tłuszczu, lecz tylko delikatne nitki tkanki łącznej.
  • Potrawy z cielęciny wymagają dużej ilości aromatycznych przypraw, inaczej będą zbyt mdłe. Doskonale pasują do nich zioła (rozmaryn, szałwia, majeranek, tymianek, bazylia), gałka muszkatołowa, czosnek. Solić cielęcinę najlepiej tuż lub nawet podczas pieczenia czy smażenia. Wtedy nie wyschnie, bo nie utraci soku.
  • Przygotowaną do duszenia lub pieczenia cielęcinę warto zalać kwaśnym mlekiem lub chociaż polać sokiem z cytryny. Będzie znacznie bardziej krucha i smaczniejsza. A przed włożeniem do garnka można posmarować ją grubo masłem. Wtedy danie będzie bardzo soczyste.
  • Cielęcina pieczona w zbyt niskiej temperaturze stanie się ciemna, włóknista i sucha , a trzymana na ogniu zbyt krótko, twarda i włóknista.
  • Cielęcina jest mięsem młodym, ale mimo to dość twardym, a nawet łykowatym . Dlatego warto ją marynować w kwaśnych płynach, pod wpływem których szybko kruszeje. Dobrze robi jej też moczenie w słodkim mleku.
  • Ze względu na swą łykowatość, cielęcina wymaga krojenia w dość grube plastry. Zbyt cienkie przesuszają się podczas obsmażania i potem nawet długie duszenie nie przywróci im delikatności. Zawsze także przed obróbką cieplną cielęcinę trzeba rozbić.
  • Dania z cielęciny dla koloru i smaku warto posypać zieleniną. Doskonale pasują nie tylko zielony koperek czy natka, ale też melisa o cytrynowej nucie.
Żródło: dodatek do Pani domu

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 18 Dec 2009, 06:22
Post #183


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Wołowina


  • Wołowina zaliczana jest do mięs twardych. Im ubita sztuka starsza, tym twardsze mięso. Najbardziej cenione mięso z młodej sztuki poznaje się po kolorze tłuszczu, a nie mięśni. Z młodego zwierzęcia tłuszcz jest jasny, ze starszego ciemniejszy. Jeśli chodzi o kolor mięsa najlepiej wybierać nie jasne, lecz intensywnie czerwone, tzw. dojrzałe (ale nie brunatne).
  • Wołowinę można piec, gotować, dusić, smażyć oraz grillować. Aby skrócić czas przyrządzania, warto mięso skruszyć, wkładając je do kwaśnej zalewy z wody, octu (może go zastąpić czerwone wino) i dodatków ziołowych.
  • Przyprawy odpowiednie do wołowiny to: pieprz, cebula, kminek, rozmaryn, gożdziki, jałowiec, ziele angielskie, liść laurowy.
  • Do pieczenia najlepiej wybierać mięso z małą ilością powięzi (udziec, łopatka, polędwica, rostbef). Czas pieczenia w zależności od ilości i rodzaju mięsa wynosi 1 – 2 godziny. Początkowa temperatura to 250 st., a potem 180 st.
  • Na zrazy zawijane najlepiej wybierać mięso średnio tłuste, o spoistej, delikatnej tkance. Może to być wołowina zrazowa, krzyżowa, łopatka lub antrykot.
  • Płaty mięsa na zrazy powinny być cienkie, bo wtedy bez trudu zwinie się je z farszem. Najlepiej rozbijać mięso między dwoma kawałkami folii. Gotowe zrazy można spiąć wykałaczkami, szpikulcem lub specjalnymi klamrami w formie obręczy.
  • Czasem trudno wykroić równe plastry, gdy mamy do dyspozycji mięso mało spoiste i miękkie. W takim przypadku warto przed rozpoczęciem pracy kawałek mięsa owinąć w folię i włożyć do zamrażalnika. Po 30 minutach da się równo pokroić.
Żródło: dodatek do Pani domu.


Co jeszcze o wołowinie wiedzieć warto…


Za granicą, w szczególności w Anglii, najczęściej spotykanym sposobem na przygotowanie pieczeni jest pominięcie duszenia w procesie pieczenia. Doprawione mięso obsmaża się i piecze około 2 godzin w temperaturze 100 st. Mięso będzie miało w środku najwyżej 56 – 58 st. Będzie wówczas jeszcze lekko krwiste, ale równocześnie bardzo soczyste i delikatne. Do tego rodzaju pieczeni polecałbym rostbef najlepiej jeszcze z warstewką tłuszczu z jednej stron y lub antrykot lekko przerośnięty tłuszczykiem.

Kupując mięso musimy je dokładnie obejrzeć. Powinno być z młodej sztuki ( ze starego wołu nawet po długim duszeniu będzie suche i twarde). Poznamy je po jasnym tłuszczu. Ciemne mięso nie zawsze świadczy o zaawansowanym wieku zwierzęcia, ale czasem też o jego rasie lub rodzaju paszy, jaką było karmione. Z kolei jasne niekoniecznie jest młode, mogło nie zdążyć „dojrzeć” (od razu po uboju trafiło do sprzedaży). Natomiast ciemny, żółty tłuszcz jest dowodem na to, że mięso pochodzi ze starej sztuki. Pieczeń będzie naprawdę krucha i aromatyczna, jeśli przed przyrządzeniem zamarynujemy mięso. Zabieg ten skróci też czas duszenia. . Marynatę można skomponować z wina, piwa, octu, serwatki, świeżych warzyw, oliwy, korzeni ziół i przypraw.

Dodatki: kluski kładzione, ziemniaki lub kasza gryczana, kapusta i buraczki.

Żródło: miesięcznik „Moje Gotowanie” pan Paweł Suchenek

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 19 Dec 2009, 13:20
Post #184


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Brytyjskie Boże Narodzenie


Brytyjczycy podchodzą do świąt bardzo entuzjastycznie. Przygotowania rozpoczynają już kilka tygodni wcześniej. Ponieważ nie obchodzą Wigilii, muszą zdążyć na 25 grudnia. Dużo wcześniej dekorują domy, ubierają choinki, wysyłają kartki i pakują w skarpety prezenty. Na świątecznym stole znajduje się indyk z kasztanowym nadzieniem, zupa z ostryg, pieczone ziemniaki, ciasteczka z nadzieniem bakaliowym, sherry, ser stilton i czekolada.

Jeżeli nie ma indyka, to na świątecznym stole znajduje się udziec jagnięcy lub rostbaef z yorkshire pudding. Na deser, zazwyczaj po przemówieniu królowej, Brytyjczycy jedzą christmas pudding oraz mince pies – okrągłe babeczki z bakaliami. Można je wszędzie kupić, ale najlepsze są te domowe. Wypełnia się je słodką mieszanką suszonych owoców, rodzynek, przypraw nasączonych rumem lub brandy. Taką babeczkę i kieliszek sherry dzieci stawiają na kominku dla św. Mikołaja.

Drugiego dnia świąt Brytyjczycy tradycyjnie obdarowują służbę i biednych. Ci, którzy służby nie mają, spotykają się na przyjęciach z przyjaciółmi. . Na deser jedzą pudding polany płonącą brandy, który ma podobno odstraszać złe duchy. Nie ma żadnego przymusu siadania do stołu o określonej godzinie. Jedni robią to w porze obiadu, a inni kolacji.

Dla chętnych, do świątecznej pieczeni Yorkshire pudding

Żródło: miesięcznik „Moje Gotowanie”

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 20 Dec 2009, 10:19
Post #185


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Kurczak


  • Mięso kurczaka określa się jako delikatne, ale zarazem suche (dotyczy to szczególnie piersi). Najpopularniejszy jest kurczak pieczony, lecz jego mięso może być też gotowane, duszone oraz smażone. Przyrządza się też dania z podrobów (wątróbki, żołądki, serca).
  • Kupując drób trzeba się upewnić, że jest świeży. Wybieramy tylko tusze o suchej skórze i równomiernej kremowej barwie. O nieświeżości świadczą zielonkawe plamy na części grzbietowej.
  • Dla zaostrzenia smaku i dodania aromatu mięso kurczaka potrzebuje czosnku, majeranku, tymianku, papryki oraz natki. Ważne jest, by tuszki nacierać solą z dodatkami ziołowymi zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz.
  • Żeby pieczony kurczak był soczysty, warto go wcześniej zamarynować. Sposoby marynowania podane są zazwyczaj przy poszczególnych przepisach. Pomaga też polewanie wodą i wytworzonym sosem. Całego kurczaka o wadze 1,5 – 2,0 kg piecze się 80 – 120 minut, a z farszem o 20 minut dłużej w temperaturze 180 – 190 stopni.
  • Istnieje prosty sposób, by pieczony kurczak był soczysty, a jednocześnie miał chrupiącą skórkę. W tym celu należy co 30 minut wrzucać do brytfanki 1 lub 2 kostki lodu. Ten sposób ma jeszcze jedną zaletę – nie trzeba już kurczaka polewać.
  • Kurczak pieczony w całości przed podaniem wymaga porcjowania. Gdy jest gorący, bywa to trudne, dlatego trzeba odczekać 15 minut, by mięso stężało.
Żródło: dodatek – Pani domu poleca.



Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 21 Dec 2009, 08:43
Post #186


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Geniusz Ganache…


słodki, aksamitny sos, prostota i wykwintność. Ganache powstały ze śmietanki i czekolady jest dla deserów tym, czym beszamel dla dań głównych. Po prostu niezastąpiony!

  • Ganache (czyt. ganasz) to francuskie określenie mieszaniny czekolady i śmietany. Używany jest jako polewa lub wypełnienie ciast i ciastek, czekoladek, trufli i pralin, jako sos oraz polewa deserów i lodów.
  • Receptura pochodzi z około 1850 roku, powstała zaś prawdopodobnie w Szwajcarii albo we Francji. Tradycyjny sposób przygotowania ganache jest bardzo prosty: gotujemy śmietanę kremówkę, następnie wrzucamy do niej połamaną na małe kawałki gorzką czekoladę. Mieszamy do rozpuszczenia czekolady i uzyskania gładkiej, aksamitnej masy. I już!
  • Współcześnie ganache przygotowuje się także z innych rodzajów czekolady: mlecznej i białej. Recepturę można wzbogacić likierami czy też smakowitymi ekstraktami.
  • W zależności od przeznaczenia proporcje czekolady są różne. Ganache do wypełnienia ciast wykonuje się z równych części czekolady i śmietanki. W kremie używanym jako baza czekoladowych trufli proporcje śmietanki do czekolady są nieco inne i wynoszą 2 : 1. Ganache na polewę do ciast robiony jest ze składników w proporcjach 1 : 3. Smak i konsystencja kremu zależą przede wszystkim od jakości użytej czekolady. Im lepsza jest czekolada, tym bogatszy smak i bardziej aksamitna konsystencja polewy.
Żródło: miesięcznik „Kuchnia”
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 22 Dec 2009, 01:48
Post #187


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Pomarańcze


Dodatek plasterka tego owocu, odrobiny otartej skórki lub soku może stanowić ciekawą alternatywę dla cytryny

W porównaniu z innymi owocami pomarańcza jest bardzo pożywna i zawiera wiele składników odżywczych. Pomarańcze przypuszczalnie pochodzą z Chin, a być może z Indii i Tajwanu. Owoce te – obok cytryn i limonek, a także cebuli – były cenione przez dawnych żeglarzy, gdyż dzięki bardzo dużej zawartości witaminy C chroniły przed szkorbutem podczas wielomiesięcznych podróży. Są także dobrym żródłem kwasu foliowego i błonnika. Dostępne przez cały rok, ale najchętniej sięgamy po nie właśnie zimą. I słusznie, bo w tym czasie wybór owoców jest niewielki, a te cytrusy swym aromatem i orzeżwiającym kwaskowatym smakiem doskonale urozmaicają kulinarne menu. Przywykliśmy jeść je samodzielnie jako przekąskę albo na deser. Tymczasem doskonale pasują do owocowych lub zielonych sałatek. Można z nich ugotować oryginalną zupę. Sok oraz otarta skórka dodadzą aromatu nie tylko słodkim, ale także wytrawnym daniom. Plastry lub cząstki pomarańczy podajemy także z likierem. Wyciśnięty świeży sok dodajemy do drinków. Kupując, wybieramy owoce z cienką skórką, ciężkie w stosunku do swojej wielkości. Pomarańcze po zerwaniu już dalej nie dojrzewają, a zatem owoce o porowatej, gąbczastej skórce, lekkie jak na swoją wielkość, są zwykle gorszej jakości i mniej soczyste.

Polecana zupa z pestkami dyni

Żródło: miesięcznik „Moje Gotowanie”

Pani redaktor Agnieszka Fedorczyk

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 23 Dec 2009, 08:50
Post #188


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Stół wigilijny


Wieczór wigilijny jest chyba najbardziej uroczystym i zarazem najbardziej wzruszającym wieczorem roku.

Wieczerza wigilijna jest przede wszystkim piękną, wzruszającą, uroczystością rodzinną. Przy stole wigilijnym gromadzi się cała rodzina. . Składanie sobie wzajemnych życzeń przy tradycyjnym opłatku bywa często okazją do pogodzenia zwaśnionych i zapomnienia dawnych uraz. Jednym z najpiękniejszych, niestety, już zanikających zwyczajów, związanych z wieczorem wigilijnym było zapraszanie osób samotnych, nie tylko członków rodziny, ponieważ w ten wieczór nikt nie powinien być opuszczony i samotny.

Stół wigilijny powinien być szczególnie pięknie i troskliwie przygotowany. Nakryty śnieżnobiałym obrusem, z piękną zastawą. Bardzo piękną ozdobą stołu wigilijnego są świece. Można je umieszczać w niskich lichtarzach, w szeregu lub grupkami. Bardzo polecamy świece kolorowe, o zdecydowanych, kontrastujących barwach. Stół należy koniecznie ubrać gałązkami jedliny, kładąc je przy każdym nakryciu lub komponując z nich biegnący środkiem stołu pas, ozdobiony czerwonymi jabłkami, orzechami i malutkimi szklanymi bombkami.. Świece ustawiamy wówczas w pasie jedliny. Taka barwna dekoracja znakomicie kontrastuje z bielą obrusa i potęguje świąteczny nastrój.

Inspiracja:miesięcznik Ty i Ja

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 24 Dec 2009, 08:45
Post #189


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Co o świętach Bożego Narodzenia wiedzieć warto…


Boże Narodzenie to czas rodzinnych spotkań. Zasiadamy wówczas przy pięknie nakrytym stole, na którym ustawiamy smakowite, pachnące dania. Odwiedzając bliskich, przynosimy własnoręcznie przyrządzone specjały, których przepisy często nawiązują do tradycji.

Najstarsze świadectwo obchodzenia świąt Bożego Narodzenia pochodzi z 354 roku, choć historyczny dzień narodzin Jezusa nie jest dokładnie określony. Na początku V wieku Kościół Wschodu i Zachodu przyjął wspólną datę i od tego czasu radość z Bożego Narodzenia przeżywają chrześcijanie nie tylko w naszym kraju, ale również w całej Europie, Afryce, Ameryce, Azji i Australii. W chrześcijańskim święcie Bożego Narodzenia zachowało się wiele ze starego święta Yule, przypadającego na czas zimowego przesilenia, a będącego starożytnym rytuałem kultu Słońca.

Ze świętami obchodzonymi w porze zimowej, przypadającymi na czas niedostatku pożywienia, od wieków kojarzono wiele płodów ziemi i potraw z nich przyrządzanych. I tak na przykład jabłka to symbol miłości, zdrowia, spokoju, zgody, nieśmiertelności, wiecznej młodości i odkupienia. Od wieków wieszano je na drzewach ( w Polsce do dziś zdobi się nimi świąteczną choinkę), aby symbolizować płodność Ziemi, a ich zapach odradzał siły fizyczne i pomagał zachować długowieczność. Śliwki, jak wierzono, odpędzają złe moce i także zapewniają długowieczność – dlatego często dodaje się je do świątecznych potraw. Gruszki uchodziły za magiczne lekarstwo na przedłużenie życia i szczęście, miały też przyciągać pieniądze. Kapusta zaś, według starych wierzeń, chroni od złego, a potrawy z niej są znakomitym środkiem przyciągającym dostatek.

Świętujmy więc duchowo i kulinarnie w ten czas odpoczynku i wytchnienia od codzienności. Niech to będą prawdziwe, pachnące domową atmosferą i najwspanialszymi smakołykami święta.

Żródło:Moje Gotowanie

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 25 Dec 2009, 10:38
Post #190


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Święta


W bożonarodzeniowy poranek raczej trudno mówić o głodzie. Ale jak tu sobie odmówić jedzenia, gdy stół ugina się od świątecznych pyszności. A więc niech tradycji stanie się zadość. Jedzmy na zdrowie.

Różne kraje, różne tradycje

  • Hasło do świątecznego ucztowania w Irlandii, po postnej wigilii, daje strzał ze strzelby. Strzały takie tradycyjnie rozlegają się punktualnie o północy z 24 na 25 grudnia.
  • Na Filipinach zwyczaj każe przez 9 dni przed świętami uczestniczyć w nocnych „mszach koguta”. To kogut miał bowiem pierwszy oznajmić światu narodzenie Jezusa.
  • W pierwszy dzień świąt w Chile pije się napój zwany małpim ogonem. Zrobiony z mleka skondensowanego, spirytusu, cynamonu, rodzynek i kawy jest pamiątką pierwszego karmienia małego dzieciątka.

Obiad
Świąteczny stół rządzi się swoimi prawami. Wszyscy oczekują, że wykwintne przysmaki, jakie się na nim zaczną pojawiać wczesnym popołudniem, będą przepyszne, jak co roku…


Podwieczorek
Najlepsze przepisy na świąteczne wypieki każdy z nas nosi w sercu. Jest w nich garść maku, cynamon, trochę bakalii, śmiech dzieci, blask świec i dostojne piękno grudniowego popołudnia.


Nie tylko makowiec i pierniczki
*Choć nasza tradycja przewiduje w Boże Narodzenie jedzenie makowców i pierników, w wielu domach obowiązkowym ciastem jest sernik. Rzecz jasna, musi to być rarytas z najlepszych składników.

  • We Francji na świątecznym stole powinno się znależć ciasto bûche de Noël, które ma kształt kawałka drewna.
  • W Meksyku słodycze znajdują się w podwieszonym u sufitu glinianym dzbanie, który dzieci starają się rozbić.
Kolacja
Świąteczne wieczory mają niepowtarzalny urok. To czas miłych pogawędek w gronie rodziny lub przyjaciół. A kiedy pani domu zaprasza do stołu, nikt nie odmawia. Bo choć głód nie doskwiera, nęcą smakowite kąski…

Najlepiej coś lekkiego
  • W Australii tradycyjna świąteczna kolacja nie może być za ciężka, gdyż spożywa się ją podczas letniego upału. Dlatego największym powodzeniem cieszą się potrawy z owoców morza oraz szynka na zimno, a także lekkie sałatki.
  • W Danii wigilijną kolacje kończy ryżowy deser, w którym ukryty jest migdał. Znalazca otrzymuje specjalny prezent.
  • W wielu krajach podczas świąt jada się specjalny chleb. Na przykład holenderski kerstbrood często pieczony jest w domu.
Żródło:Pani domu poleca
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 26 Dec 2009, 10:12
Post #191


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Złota Praga



Wysoko nad miastem wznosi się Zamek Praski, a w dole pod 18 mostami płynie Wełtawa
Praga rozciąga się na siedmiu wzgórzach, nad którymi wznoszą się setki pozłacanych wież i kopuł, będących wizytówką miasta. Po pokonaniu dziesiątków schodów wiodących w stronę zamku, możemy podziwiać niezwykłą panoramę czeskiej stolicy.

Najpiękniejszy z praskich mostów to Most Karola ozdobiony szpalerem 30 barokowych pomników. Mostem dochodzimy do Starego Miasta, a tutaj jest co zwiedzać. Podczas zwiedzania warto zrobić sobie przerwę na kawę w słynnej kawiarni Slavia, a potem wyruszyć na obchód Starego Miasta. O każdej pełnej godzinie na praskim ratuszu nad zegarem słonecznym można podziwiać wędrujące figurki dwunastu apostołów. Około 100 metrów od wieżyczki ze słynnym znajduje się dom „Minuta”, w którym urodził się i spędził dzieciństwo sławny pisarz Franz Kafka (1883 – 1924). Rynek otaczają malownicze wąskie uliczki pełne sklepów z pamiątkami, gdzie na wystawach królują marionetki, kryształy, szkło i oczywiście Becherovka, słynny likier ziołowy.

Ci, którzy lubią dobrze zjeść, na pewno nie będą rozczarowani czeska kuchnią. Do gulaszu wołowego, steków z dziczyzny czy pieczeni podaje się zazwyczaj knedel z serwety, do picia obowiązkowo schłodzone piwo z czeskiego browaru, a na deser – buchty z pysznym nadzieniem.


Czeskie specjały
*Buchty. Zrobione z ciasta drożdżowego delikatne bułeczki podaje się zarówno jako danie główne, jak i na deser. Buchty są najczęściej nadziewane dżemem, makiem, serem białym, musem owocowym lub powidłami i oprószone cukrem pudrem.

  • Szynka w cieście. Delikatnie pikantna i bardzo soczysta szynka otulona chrupiącym ciastem zwana jest szynka praską. Podawana jako danie główne, najczęściej z maderowym sosem.
  • Pilsner i Becherovka. Kto ich nie zna! Najbardziej znane czeskie piwo o intensywnym drożdżowym aromacie i likier ziołowy według ściśle strzeżonego przepisu z 1807 roku.
Żrodło: „Sól i Pieprz”





Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 27 Dec 2009, 10:18
Post #192


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Przyjęcie bufetowe




Najpierw były renesansowe credenza, wspaniałe zimne przystawki ustawione na szafkach zdobiących jadalnie włoskich pałaców. W XIX stuleciu sztukę komponowania bufetowych potraw doprowadzili do mistrzostwa Francuzi. Dzisiaj tak przyjmuje się dużą liczbę gości na oficjalnych bankietach i w prywatnych domach, gdy gospodarze chcą się bawić, a nie siedzieć w kuchni.

Takie przyjęcie to dla pani domu trudny test z umiejętności organizacyjnych. Ponieważ nie organizuje się bufetu dla kilku osób (sześć czy osiem sadza się raczej przy stole), trzeba starannie zaplanować listę gości, którzy dobrze czują się w atmosferze lekkiego chaosu.

  • Unikaj zapraszania osób, które bardzo mało się znają. Wszystko potoczy się gładko, a ty jako gospodyni nie będziesz musiała ciągle ratować rozmową samotnie stojących, jeśli zaprosisz ludzi, którym sprawia przyjemność przebywanie razem.
Kiedyś przyjęcie bufetowe oznaczało podanie tylko zimnych dań, dzisiaj zdecydowanie serwuje się także małe dania gorące. Jedzenie musi być różnorodne – to podstawa bufetu i obowiązek gospodarzy – a pilnowanie czystych talerzy, wymiana pustych półmisków na pełne, serwowanie dań nad ranem wymaga czasem umiejętności personelu pięciogwiazdkowego hotelu.

  • Generalnie wszystkie potrawy trzeba zaplanować tak, aby ich zjedzenie nie nastręczało większych trudności, gdyż goście jedzą stojąc i trzymając w rękach talerzyk, widelec i kieliszek z jakimś napojem. Żadnych pułapek w postaci wyciekających z rożków szynki majonezów, które brudzą ubranie, ani solidnych kanapek, które wypychają usta i upodabniają gości do najedzonego chomika.
  • Koło północy podajemy coś dla podtrzymania nadwątlonych sił. Może to być wyśmienita zupa, gorące udka kurczaka, makaron z krewetkami, pyszne risotto, Stroganow, łazanki z kapustą i grzybami, czyli coś co się da zjeść bez zasiadania do stołu.
  • Nie ma znaczenia, czy talerze będą stały z prawej, czy z lewej strony bufetu, tego nie reguluje savoir-vivre, a jedynie układ mieszkania. Kierujmy się zasadą wygody i inteligentną oceną sytuacji. W małym mieszkaniu bufet organizujemy pod ścianą, w dużym tak, by z obydwu stron – co jest wygodniejsze – goście mogli nabierać potrawy.
  • Zawsze wynosimy z pomieszczenia kanapę (ale zostawiamy fotele, wygodne krzesła, mały stolik). Jeżeli tego nie zrobimy, część gości zaanektuje kanapę i tak powstaną dwie grupy „lepszych” i „gorszych”. Pozostawiamy natomiast otwarte drzwi do drugiego pokoju, aby goście mogli swobodnie przemieszczać się i siadać, gdzie im wygodnie.
  • Jeśli przewidujemy dużą liczbę gości, lepiej jedzenie ustawić na jednym stole, na drugim talerze, sztućce i serwetki, a na oddzielnym bufecie napoje i kieliszki. To zapobiega stłoczeniu gości; ci, którzy chcą nalać sobie wina, nie przeszkadzają tym, którzy nakładają sałatkę.
  • Dobrze przygotowany bufet zachowuje porządek dań. Sałatki obok siebie, pieczywo i masło w bliskiej odległości, odpowiednie sosy przy odpowiednich potrawach. Lepiej podawać nieduże półmiski i donosić z kuchni kolejne, ze świeżo ułożonym pasztetem czy kanapkami. Uratujemy nasz bufet od przygnębiającego bałaganu, który nieuchronnie powstaje w pewnej fazie przyjęcia.
  • Odległość końca obrusa od ziemi dzieli zawsze 5 – 10 cm. Krótszy jest nieelegancki, dłuższy brudzą goście butami podchodząc do bufetu. Zresztą zawsze ktoś może przydeptać jego skraj i spowodować katastrofę.
  • Ile alkoholu? Minimum pół butelki wina dla każdego gościa, a do tego whisky, brandy, wódka do koktajli. Uważa się, że na przyjęcia bufetowe lepsze jest wino białe, no i zawsze szampan. Ale trzeba gościom dać możliwość wyboru, więc i czerwone wino, odpowiednie do lekkich bufetowych dań, będzie potrzebne. Jednak twój dom nie jest restauracją i nie przejmuj się, jeśli czegoś nie masz w barku.
  • Choć na domowym przyjęciu nie zmienia się ciągle talerzy, pamiętajmy o sprzątaniu tych porzuconych przez gości i podawaniu czystych. To w zasadzie jedyny przykry obowiązek gospodarza na bufetowym przyjęciu.
  • Każda potrawa - poza tartinkami, kanapkami – musi mieć sztućce do nakładania na talerz. Przy maśle obowiązkowy nóż, przy każdym sosie łyżeczka do nabierania. Wodę mineralną, soki owocowe i inne napoje podajemy wyłącznie w szklanych dzbankach lub karafkach. Przemysłowe opakowania – nawet ozdobne butelki - pod żadnym pozorem nie powinny znależć się na bufecie. Są nieodwołalnie nieeleganckie.
  • Można przestać kochać przyjaciół, gdy przypuszczają szturm na bufet, jakby od tygodnia nic nie mieli w ustach. Dla niecierpliwych i zbyt zapobiegliwych, dobrym pomysłem jest karta dań. Może to ostudzi zapały, gdy okaże się, że poza zimnym bufetem przewidziane są tosty ziemniaczane z łososiem, mini-pizze i inne frykasy.
  • W żadnym wypadku nie popisujemy się jakimś wyśmienitym i kosztownym daniem tylko dla efektu. To zasada bufetów restauracyjnych, które zdobi pośrodku jeden homar dla tych bywalców, którzy potrafią jednym rzutem oka ocenić serwowane potrawy i z wprawą wyłowić najlepsze kąski, innym pozostawiając sałatkę ziemniaczaną.
  • Żródło:"Smaki i aromaty"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 28 Dec 2009, 00:18
Post #193


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Z notesu szefa bankietów


  • Pamiętaj, że dania bufetowe muszą być tak skomponowane, by można je było jeść tylko widelcem. Trudno stać i jednocześnie trzymać nóż, widelec, talerz i może jeszcze kieliszek wina.
  • Zawsze trzeba pomyśleć o wegetarianach. Przeciętnie 10 procent gości nie je mięsa.
  • Na większe przyjęcie nie rób żadnych potraw po raz pierwszy – każda powinna być wielokrotnie sprawdzona w domowej kuchni.
  • Jeżeli nie masz doświadczenia ani wyjątkowych umiejętności, to nie zapraszaj więcej niż 12 osób.
  • Odpowiednio wcześniej umów się ze sobą, co podasz, i nie zmieniaj planów.
  • Kupuj produkty dobrej jakości, w efekcie potrawy będą miały odpowiedni smak, a w dodatku okażą się nie takie drogie. Tania sałata będzie miała pusty środek i zwiędłe liście. Zużyjesz trzy główki zamiast jednej. Z tanich krewetek nie zrobisz dobrego koktajlu, a ilość ingrediencji, jakie zużyjesz do ich przyprawienia może okazać się rujnująca.
  • Wszystko, co stoi na bufecie, powinno być tak pomyślane i podane, by goście nabierali potrawy bez krojenia i dzielenia.. Nawet deser podajemy porcjowany, a ciasto pokrojone.
  • Wodę mineralną, w tym połowę niegazowanej, i alkohole trzeba zgromadzić na kilka dni przed przyjęciem.
  • Białe wino można otworzyć wcześniej, a korki ponownie, lecz bardzo delikatnie włożyć do butelek.
  • Kilka dni wcześniej sprawdż stan zastawy stołowej. Wyczyść srebra i platery, wymyj kieliszki i talerze, filiżanki. Sprawdż, czy masz odpowiednią liczbę kieliszków do poszczególnych rodzajów alkoholi i koktajli. Przelicz szklanki do wody i napojów chłodzących.
  • Czekając na swoją kolej , zimne dania powinny być dobrze przykryte, a udekorowane w ostatniej chwili, żeby wyglądały świeżo.
  • Obrus bufetowy powinien zwisać około 10 cm nad podłogą ( o tym już pisaliśmy). Zbyt krótki psuje kompozycję bufetu i robi wrażenie żle dobranego.
  • Nie należy ustawiać na bufecie talerzy w zbyt wysokie stosy, bo to psuje ogólny widok stołu.
  • Unikaj koncentracji potraw w jednym punkcie stołu. To niepraktyczne – goście przeszkadzają sobie przy nakładaniu jedzenia.
  • Obok dużego bufetu – z półmiskami, salaterkami, sosjerkami – ustaw mniejszy bufet na talerze, sztućce, szklanki. Na głównym bufecie będzie mniej bałaganu.
  • Niestety, należy dość często sprzątać talerze i podawać czyste.
  • Wody mineralne, soki owocowe i inne zimne napoje podaje się w szklanych dzbankach lub karafkach.
  • Nie odgrzewaj jedzenia w dużych ilościach w jednym garnku, ponieważ zanim ciepło dotrze do środka, potrawa przypali się lub przy brzegach garnka zrobi się przegotowana, a tym samym niesmaczna.
  • Sprzątaj natychmiast ze stołu półmiski z resztkami wędlin, salaterki z sałatkami na dnie, musy łososiowe, które na skutek ciepła rozpłynęły się już na półmisku. Jeśli na początku podajesz śledzie, szybko zabierz naczynia z ostatnimi dzwonkami, by ich natrętny zapach nie dominował nad aromatem innych potraw.
  • Planując dobre przyjęcie, zrezygnuj z pomysłów, które cię przerastają. Kilka prostych, starannie przygotowanych potraw zupełnie wystarczy.
  • Żródło:”Smaki i aromaty”
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 28 Dec 2009, 10:44
Post #194


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Szampan, muzyka… i coś dobrego




Jeśli nawet nie ulegniemy magii tej wyjątkowej nocy, nie warto kłaść się do łóżka. Wszystko jedno – przy brydżu, muzyce – powitajmy Nowy Rok szampanem i wykwintnym menu.

  • Noc Sylwestrowa lubi dania lekkie, niebanalne: dobrze przyrządzone ryby, koktajle z owoców morza, sałaty, bliny z kawiorem lub łososiem, małe danie z mięs.
  • Bigos jest sztandarowym daniem polskiej kuchni, ale nie na tę okazję. Dobry barszcz, czysta zupa grzybowa i wyborne paszteciki dodadzą sił po północy i pozwolą dotrwać do rana.
  • Żadnych ciężkich ciast, które wywołują senność. Tylko lody, musy, owocowe desery.
  • Jeśli nie masz doświadczenia ani wyjątkowych umiejętności, nie zapraszaj tłumu gości i zrezygnuj z pomysłów, które cię przerastają. Krzątanina wokół stołu odbierze ci całą magię witania Nowego Roku.
  • Nie zmieniaj raz ustalonego menu, bo do ostatniej chwili będziesz zajęta gotowaniem.
  • Szampan jest wyborny i odpowiednio drogi. Ale dobre wino musujące, wyprodukowane metodą szampańską (na etykiecie widnieje deklaracja producenta: methode champenoise) jest wystarczająco dobre na powitanie Nowego Roku.
  • Stanowczo unikaj win gazowanych, czyli pospolitych trunków nasycanych dwutlenkiem węgla. Prawo nakazuje producentom tych wynalazków umieszczenie stosownych informacji. Często takie napoje nazywane są „koktajlami” i mimo bardzo niskiej ceny, zdecydowanie nie są jej warte.
Polecamy oryginalne włoskie i francuskie wina musujące (spumante i pètillant lub perlant), także niektóre węgierskie i bułgarskie. Zawsze butelkowane w kraju producenta, najlepiej wytrawne. Dobry szampan nigdy nie jest słodki.

Żródło:”Smaki i aromaty”





Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 29 Dec 2009, 09:04
Post #195


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Kanapki i tartinki


Bez względu na to, czy przyjęcie bufetowe urządzamy na 100 czy na 10 osób, zawsze obowiązuje ta sama zasada: ani kanapki, ani tartinki nie mogą czekać na gości dłużej niż 1,5 godziny.

  • I jedne i drugie robi się ręcznie, nawet w dużych hotelach. W warunkach domowych tartinki wykrawa się średniej wielkości kieliszkiem, wyłącznie z miąższu chleba czy bułki. Aby dały się łatwo i zgrabnie wyciąć, pieczywo powinno być kupione dzień wcześniej. Można wycinać też trójkąty czy kwadraty i wówczas posługujemy się nożem, bo do dziś nie wymyślono na to innego sposobu.
  • Tartinki są malutkie, od kanapek różnią się jeszcze tym, że nie trzeba do nich żadnego nakrycia, tylko serwetki. Gość stoi przy bufecie i bierze z tacy porcję „na ząb”. Do kanapek zaś trzeba podać talerzyki, bo nie jest wygodnie trzymać w ręku przez dłuższy czas kawałek bułki przykryty różnościami.
  • Tartinki przeznaczone są na koktajl trwający nie dłużej niż godzinę, o ile nie jest przewidziane jeszcze małe gorące danie, jak mięsne kuleczki w sosie lub miniszaszłyki.
  • Z kanapek zaś można zrobić całe przyjęcie, dodając kilka sałatek, a na zakończenie herbatę z małymi ciasteczkami. Na kanapki kroimy pieczywo tostowe na pół po przekątnej i w ten sposób mamy eleganckie trójkąty. Reszta to fantazja gospodyni. W nadzieniu kanapkowym nie ma żadnych ograniczeń, można łączyć wszystko ze wszystkim, nawet rybę z mięsem. Generalną zasadą jest, że jeśli na kanapce leży ryba, to zawsze towarzyszy jej kawałek cytryny.
  • Na kanapki kładziemy zatem wędlinę, zimne mięsa, żółte sery, ryby, utarte wcześniej smakowite pasty. I do tego zieleninę oraz pomidory, ogórki, pikle, grzyby, plasterki kiwi, awokado, a na koniec koniecznie kleks majonezu lub keczupu.
  • Ale uwaga! Plasterków pomidora czy ogórka nie kładziemy na kanapkach, ponieważ przez półtorej godziny sok przesiąknie do pieczywa. Dlatego lepiej jest pokrojone pomidory i ogórki trzymać w lodówce i kłaść je na kanapki w ostatniej chwili.
  • Sałatę używamy tylko strzępiastą, bo długo jest świeża i chrupka, a pietruszkę też koniecznie tę dekoracyjną, karbowaną. Możemy też do dekoracji używać odpowiednio dobranych świeżych ziół, które można kupić w supermarketach w doniczkach. Dodadzą kanapkom wiele smaku i aromatu.
Żródło:”Smaki i aromaty”

Doradzał pan Jacek Sulich

Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 29 Dec 2009, 09:07
Post #196


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Deska serów i chrupiące ruloniki


Przygotowujemy 5 – 7 gatunków sera, cienko pokrojone pieczywo, masło, młynek z pieprzem i solniczkę, pojemniki z przyprawami, jabłka, winogrona, świeżą paprykę, rzodkiewki, orzechy, migdały.

  • To zdumiewające, ilu przymiotników można użyć dla określenia smaku i zapachu sera. Są sery słodko-orzechowe, kwaskowo-orzechowe, pieczarkowe, pikantne, ostre, łagodne, słone, migdałowe, ziołowe, gorzkawe.
  • Układając deskę serów należy pamiętać, żeby wyrażnie różniły się smakiem i aromatem. Zawsze kładzie się przynajmniej dwa gatunki serów twardych (np. cheddar, ementaler, sokół, masdamer), ser pleśniowy, krążki camamberta lub brie, ser kozi, ser wędzony i jakikolwiek ser przyprawiony ziołami, orzechami.
  • Do serów podaje się zawsze nóż, a do bardzo twardych serowy tasaczek. Odkrawa się niewielki kawałek, dosłownie „na ząb”. Zjada z małym kęsem pieczywa posmarowanego masłem. Popija winem lub piwem.
Żródłó:”Smaki i aromaty”

Ponadto proponujemy chrupiące ruloniki



Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 30 Dec 2009, 04:37
Post #197


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341




Szampan


Znawcy uważają, że szampan jest skończonym, wręcz genialnym dziełem przyrody i ludzkiej wyobrażni

Szampan jest winem musującym, dwukrotnie fermentowanym, zawierającym dwutlenek węgla powstały podczas powtórnej fermentacji, która zachodzi już w butelce, produkowanym w Szampanii. Tradycyjna metoda mnicha Dom Pérignon od XVIII wieku uległa tylko niewielkim zmianom. Choć w naszym stuleciu opracowano prostsze sposoby wytwarzania win musujących, t6o tylko metoda tradycyjna zapewnia powstanie prawdziwego szampana. Tajemnica tkwi w warunkach klimatyczno – glebowych regionu. Nazwa Champagne jest chroniona prawem i zarezerwowana wyłącznie dla win musujących z Szampanii.

  • Wino to wytwarza się tylko z trzech odmian winorośli: jednej białej – chardonnay (szardone) i dwóch czerwonych pino noir (pino nuar) i pino meunier (pino menie). Ponad 80 % szampanów to wina nierocznikowe, produkowane z mieszanki win wielu roczników. Tylko w najlepszych latach wielcy winiarze decydują się na produkcję win z jednego rocznika. Szampan pasuje zasadniczo na wszystkie okazje i do wszystkich potraw, musi to być jednak szampan właściwy.
  • Każdy producent szampana ma możliwość nadania osobistego charakteru winom różnego pochodzenia i różnego wieku poprzez mieszankę różnych gron z różnych miejsc winnicy. Istnieją szampany szczupłe i pełne, owocowe i kwieciste, świeże i dojrzałe, słodkie i bardzo wytrawne. Oczywiście także dobre i złe, subtelne i banalne, harmonijne i przaśne, drogie i tanie. Przy wyborze pomocne mogą się tu okazać jedynie porady sommeliera lub wyspecjalizowanego sprzedawcy.
  • W Polsce dostępne są prawie wszystkie „wielkie marki” szampana. Szampany należą do win zdecydowanie drogich. Średnia cena butelki na świecie wynosi 20 – 30 dolarów. W Polsce najtańsze szampany, mało znanych firm kosztują ok.100 zł, ale ich jakość bywa różna. Nierocznikowe szampany wielkich marek, jak Moët et Chandon to wydatek rzędu 150 – 180 zł. Za te najbardziej prestiżowe, jak np. Krug, trzeba zapłacić od 300 zł, a za rocznikowe ponad 600 zł, Dom Perignon może kosztować nawet 800 zł.
  • We Francji powstaje wiele tańszych win musujących produkowanych również według tradycyjnej metody, noszą nazwę cremant. Inne kraje także produkują ekskluzywne wina z bąbelkami. Niemcy i Austriacy wytwarzają sekty, w Polsce znamy austriacki Schlumberger i niemiecki Kupferberger. Hiszpanie mają cavę, atrakcyjne wino o gruszkowym aromacie. Dużym powodzenie, ze względów cenowych, cieszą się u nas włoskie spumante, łagodne, pieniste wina z delikatną nutą migdałową: CIN&CIN, Grandi Auguri, Dorato. Także winiarze z Nowego Świata – Kalifornii, Australii czy Afryki Południowej, często we współpracy z wielkimi domami szampana wytwarzają wspaniałe wina musujące, które też są obecne w naszych sklepach.
Żródło: „Moje Gotowanie”



Go to the top of the page
 
+Quote Post
.agatka.
post 30 Dec 2009, 10:44
Post #198


kucharz 3 gwiazdek
*************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 14.687
Dołączył: 7-November 08
Skąd: Civitas Kielcensis
Użytkownik nr: 12.156



CYTAT(seniorka @ 29 Dec 2009, 09:07 ) *
Deska serów i chrupiące ruloniki


Przygotowujemy 5 – 7 gatunków sera, cienko pokrojone pieczywo, masło, młynek z pieprzem i solniczkę, pojemniki z przyprawami, jabłka, winogrona, świeżą paprykę, rzodkiewki, orzechy, migdały.

  • To zdumiewające, ilu przymiotników można użyć dla określenia smaku i zapachu sera. Są sery słodko-orzechowe, kwaskowo-orzechowe, pieczarkowe, pikantne, ostre, łagodne, słone, migdałowe, ziołowe, gorzkawe.
  • Układając deskę serów należy pamiętać, żeby wyrażnie różniły się smakiem i aromatem. Zawsze kładzie się przynajmniej dwa gatunki serów twardych (np. cheddar, ementaler, sokół, masdamer), ser pleśniowy, krążki camamberta lub brie, ser kozi, ser wędzony i jakikolwiek ser przyprawiony ziołami, orzechami.
  • Do serów podaje się zawsze nóż, a do bardzo twardych serowy tasaczek. Odkrawa się niewielki kawałek, dosłownie „na ząb”. Zjada z małym kęsem pieczywa posmarowanego masłem. Popija winem lub piwem.
Żródłó:”Smaki i aromaty”

Ponadto proponujemy chrupiące ruloniki



Seniorko, chylę czoła przed Tobą. anbetung.gif

Dzięki Tobie na naszym sylwestrowym stole będą również sery. daumen.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 30 Dec 2009, 12:17
Post #199


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Cieszę się, ze na coś się przydałam. Noworoczne pozdrowienia.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
seniorka
post 31 Dec 2009, 10:40
Post #200


kucharz-zawodowiec
***********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 8.443
Dołączył: 13-August 08
Skąd: Warszawa
Użytkownik nr: 10.341



Jak właściwie otworzyć szampana?





  • Nigdy nie wkładaj szampana do zamrażalnika, gdyż zbyt niska temperatura nieodwracalnie niszczy elegancję tego wyjątkowego wina. Najlepszą metodą chłodzenia jest umieszczenie butelki w wiaderku wypełnionym do połowy wodą z kostkami lodu. Po 20 – 25 minutach szampan jest właściwie schłodzony, czyli do temperatury 6 – 9 st.
  • Możesz wyjąć butelkę z wiaderka, ale lepiej zostaw ją w lodzie i tylko przechyl pod kątem 45 st. Oderwij górną część folii, tuż przy nasadzie szyjki – w żadnym wypadku całą! Odkręcaj – ku sobie – druciane zaczepy. Staraj się obchodzić z butelką jak najdelikatniej. Wino zamknięte w jej wnętrzu ma około 6 atmosfer, czyli około trzech razy więcej niż ciśnienie powietrza w oponie samochodowej.
  • Połóż kciuk na korku, uchwyć ręką górną część szyjki i już nie zdejmuj., dopóki korek nie zostanie całkowicie wyjęty. Zdejmij drucianą uwięż, chwyć drugą ręką butelkę poniżej szyjki – najlepiej przez serwetkę, żeby nie ogrzewać dłonią wina.
  • Przygotuj się do delikatnego wyjęcia korka. Poruszaj nim w prawo i w lewo. Jedną ręką obracaj delikatnie butelkę, a drugą korek. Kiedy poczujesz, że korek zaczyna się unosić, pochyl nieco butelkę i dłonią przytrzymaj korek, by nie wystrzelił. Jeśli wykonasz wszystko prawidłowo, korek ustąpi „z cichym westchnieniem”. Strzelanie uchodzi za nieeleganckie, podobnie jak fontanny piany. W noc sylwestrową owo „westchnienie” bywa głośniejsze, gdy zegar wybije dwunastą.
  • Napełnij kieliszki do 1/3 wysokości i zaraz, gdy tylko piana opadnie, dopełnij do 2/3 . Kieliszki powinny być wysmukłe na długiej nóżce. Trzymając ją nie ogrzewamy dłonią kieliszka z musującym napojem. Dobry szampan jeszcze długo perli się w kieliszku, a im lepszy, tym mniejsze i bardziej liczne są bąbelki.
Żródło:”Smaki i aromaty”.

Go to the top of the page
 
+Quote Post

55 Stron V  « < 8 9 10 11 12 > » 
Reply to this topicStart new topic

 



Wersja Lo-Fi Datenschutzerklärung |  Impressum |  Aktualny czas: 18th September 2020 - 17:54