Konfitura pomaranczowa najprostsza

Linn

Member
Wrz 17, 2004
8,842
0
0
Konfitura pomaranczowa najprostsza
pomarancze mozliwie z uprawy biologicznej / sparsone i dokladnie oczyszczone szczoteczka /
cukier
- zwykle biore 5-6 pomaranczy / z uwagi na odpowiadajacy im wielkoscia garnek /
- po umyciu i sparzeniu, kroje je na pol, a nastepnie na cieniutkie polplasterk
- wkladam do miski i zalewam przegotowana woda / robie to wieczorem /
- rano wrzucam wszystko /zmacerowane polplasterki pomaranczy razem z woda / do garnka szerokiego i niskiego
- gotuje przez okolo 20 minut, a potem zmniejszam gaz i odparowuje pozostala wode
- od czasu do czasu mieszam drewaniana lyzka / nie mozna dopuscic do przypalenia sie konfitury /
- dodaje niecaly 1 kilogram cukru, rozpuszczam go i dalej smaze az do uzyskania wlasciwej konsystencji / mieszajac drewniana lyzka; nic nie moze przywrzec do dna /
- jesli cukru jest za malo, dodaje jeszcze troche
- skorka pomaranczowa nadaje calosci smak lekko gorzkawy
- jesli ktos robi konfiture pierwszy raz, moze polowe pomaranczy pokroic ze skorka, a polowe bez
- mozna tez jedna z pomaranczy zastapic dwiema cytrynami albo dwie pomarancze jednym greipfrutem / wszystko zalezy od indywidualnego smaku /
- goraca konfiture przekladam do sloiczkow, sloiczki zakrecam i odwracam

Wlasciwie nalezy ona do przetworow na lato, gdyz najlepsze pomarancze sa w sprzedazy w styczniu i lutym. Potem staja sie coraz mniej soczyste i aromatyczne.
 

Aniks

Member
Paź 31, 2004
1,828
0
0
Linn a ile mniej więcej wody? i ile tak mniej więcej gotować? Wiem że ty na oko ale jakbyś mogła jakoś tak w przybliżeniu chociaż :mrgreen:
 

Malgosimi

Member
Gru 22, 2004
22,404
0
0
teraz sobie przypomnialam, ze to chyba chodzilo o tylko tyle wody, zeby przykryc pomarance - chodzi o pozbycie sie goryczki.

niech mnie ktos poprawi, jesli sie myle
 

A.S.

Member
Sty 6, 2007
4,044
0
0
Jaka to jest wlasciwa konsystencja? Jak mieszajac widzimy robimy taka droge az do dna
icon_smile.gif

Ja zawsze robilam powidla sliwkowe i agrestowe, jeszcze w Polsce, troche podobnie.
Teraz bym chciala zrobic cos pomaranczowego, konfitura albo powidla (tesciowa ma drzewka
icon_razz.gif
), a akurat jest sezon.
 

Agatka

Member
Sie 28, 2006
3,106
0
0
ja ostatnio robiłam podobnie konfiturę, tyle że dodałam do ok 2 kg pomarańczy, 3 cytryny i 2 limonki bo akuat się zapelętały,no i cukier i 2 dni gotowałam po ok 2 h dziennie, a i na koniec dodałam rozpróżone jabłka bo czegoś mi brakowało, skończyło się tak że zjadłam 1 słoiczek sama jak jeszcze był ciepły.
icon_smile.gif

są super do drożdzowych bułeczek
 

tatter

Moderator
Gru 21, 2005
7,253
1
0
Wlasnie robie Orange Marmalade z Seville Oranges (styczen i luty to jedyne miesiace kiedy mozna je tutaj dostac)...

1200g pomaranczy Seville, 2 cytryny (sok tylko), cukier...
Pomarancze przekrawam na pol, wyciskam z nich sok i pestki (duuuzo pestek
icon_wink.gif
)..., Skorki pomaranczowe kroje w paseczki (male, duze...jakie lubimy). Pestki i kawalki miazszu wkladam do muslinowego woreczka (lub plotna), zawiazuje, wkladam wszytsko do garnka. Zalewam woda i gotuje. Dlugo i na wolnym ogniu, woda ma wyparowac odrobine wiecej niz polowe. Wyciagam woreczek z pestkami, dodaje cukier, mieszam i wciaz podgrzewam. Gotuje ostro przez 15-20 min. Odstawiam i tak jeszcze kilka razy...az marmolada stanie sie gesta, goraca wlewam do sliczkow. Zamykam...
Pyszna z tostami, goframi...i filizanka kawy!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

A.S.

Member
Sty 6, 2007
4,044
0
0
tatter @ 26 Jan 2007 napisał:
index.php?act=findpost&pid=439557Wlasnie robie Orange Marmalade z Seville Oranges (styczen i luty to jedyne miesiace kiedy mozna je tutaj dostac)...

1200g pomaranczy Seville, 2 cytryny (sok tylko), cukier...
Pomarancze przekrawam na pol, wyciskam z nich sok i pestki (duuuzo pestek
icon_wink.gif
)..., Skorki pomaranczowe kroje w paseczki (male, duze...jakie lubimy). Pestki i kawalki miazszu wkladam do muslinowego woreczka (lub plotna), zawiazuje, wkladam wszytsko do garnka. Zalewam woda i gotuje. Dlugo i na wolnym ogniu, woda ma wyparowac odrobine wiecej niz polowe. Wyciagam woreczek z pestkami, dodaje cukier, mieszam i wciaz podgrzewam. Gotuje ostro przez 15-20 min. Odstawiam i tak jeszcze kilka razy...az marmolada stanie sie gesta, goraca wlewam do sliczkow. Zamykam...
Pyszna z tostami, goframi...i filizanka kawy!
Technike gotowania i odstawiania dobrze znam. Sprobuje w ten weekend jak bedzie troche wiecej czasu...
Nie wiem jaki jest gatunek naszych podworkowych pomaranczy, ale sa wspaniale soczyste i o takim zywo pomaranczowym miazszu.
Wlasnie ma byc do tostow na sniadanie!
 

tatter

Moderator
Gru 21, 2005
7,253
1
0
Seville sa nieco wieksze od mandarynki, ciemniejsze odrobine, maja strasznie duzo pestek. Sa wyjatkowo soczyste, ale sok jest bardzo kwasny....sa to pomarancze do gotowania glownie...
 

A.S.

Member
Sty 6, 2007
4,044
0
0
W takim razie to na pewno nie Seville. bo sa wielkie, ciezkie i bez pestek. A sok maja slodki. Mysle, ze tez sie beda nadawac.
Jesli chodzi o mandarynki, to mamy takie wlasnie kwasne, o ogromnej ilosci pestek, i jasnopomaranczowej skorce. Jak je wykorzystac - malo jemy, bo wiecej pestek jak miazszu i bardzo kwaskowate.
 

Linn

Member
Wrz 17, 2004
8,842
0
0
Jeszcze jej w tym roku nie robilam, a powinnam. Naprawde trzeba robic nza tzw. oko: do odpowiedniej konsystencji. Niedlugo: najpierw 20 minut, a potem do odparowania wody / zalezy od tego, ile wody tak jest i od wielkosci garnka /. Nie pamietam dokladnie, ale chyba niedluzej niz godzine. Czas nie jest jednak wazny: konsystencja tak.
 

A.S.

Member
Sty 6, 2007
4,044
0
0
Zrobilam korzystajac z waszych rad.

[1200g pomaranczy Seville, 2 cytryny (sok tylko), cukier...
Pomarancze przekrawam na pol, wyciskam z nich sok i pestki (duuuzo pestek
icon_wink.gif
)..., Skorki pomaranczowe kroje w paseczki (male, duze...jakie lubimy). Pestki i kawalki miazszu wkladam do muslinowego woreczka (lub plotna), zawiazuje, wkladam wszytsko do garnka. Zalewam woda i gotuje. Dlugo i na wolnym ogniu, woda ma wyparowac odrobine wiecej niz polowe. [/quote]

Zalalam woda tak do przykrycia pomaranczy, ale nie gotowalam az do wyparowania polowy wody bo stawalo sie bardzo geste.
Tu zostawilam na noc.
Nastepnego dnia wyciagnelam woreczek, dodalam prawie kg cukru i kilkakrotnie gotowalam, a raczej przesmazalam, odstawiajac, mieszajac, i znowu na maly ogien.
W koncu jak juz byla bardzo gesta - do sloiczkow.
Ostatni sloiczek - na zdjeciu - to doslownie kilka lyzek z dna, ktore juz sie nie zmiescily.
Rezultat: ta z malego sloiczka po zastygnieciu trudno sie rozsmarowuje, jest bardzo gesta.
Mam nadzieje, ze te z wiekszych sloiczkow, beda latwiej sie rosmarowywac.

Smakowo: dla mnie wspaniala, kawalki skorki i nutka goryczy, ktora mi bardzo odpowiada, nie lubie za slodkich konfitur.
Zalaczam zdjecia, podane na sniadanie z buleczkami z siemieniem AgusiH.
Bede powtarzac. Wydaje mi sie jednak, ze powinnam dodac wiecej wody, albo krocej przesmazac.
 

Załączniki

  • Img011.jpg
    Img011.jpg
    37.1 KB · Wyświetleń: 0
  • Img014.jpg
    Img014.jpg
    34.4 KB · Wyświetleń: 0
  • Img016.jpg
    Img016.jpg
    56.7 KB · Wyświetleń: 0
  • Img018.jpg
    Img018.jpg
    50.1 KB · Wyświetleń: 0

Linn

Member
Wrz 17, 2004
8,842
0
0
Trzeba miec dobre wyczucie jesli chodzi o konsystencje. Caly proces nalezy zakonczyc tuz przed uzyskaniem odpowiedniej gestosci. Wyglada to tak: konfitura wydaje sie jeszcze za rzadka, a za chwile bedzie juz za gesta. Tzn. wygladac bedzie na prawidlowa, ale po otwarciu sloiczka okaze sie, ze jest za twarda. Kilka takich sloiczkow mam na swoim koncie. Niestety zaden przepis, zaden czas czy sposob nie da gwarancji. No moze tylko wieloletnie doswiadczenie...

Tutaj jest przepis z uzyciem gorzkich pomaranczy z Sevilli:
http://fiordizucca.blogspot.com/2006/02/ma...i-seviglia.html
Nie ma wersji angielskiej / inne przepisy maja /, ale jesli kogos interesuje, moge przetlumaczyc.
Dla leniwcow sloiczki najdrozszej konfitury na swiecie:
http://antoniogenna.wordpress.com/2006/10/...llata-piu-cara/
Cena 1625 euro za sloiczke, kromka chleba wychodzi marne 115 euro.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

A.S.

Member
Sty 6, 2007
4,044
0
0
W takim razie moj blad polegal na zbyt dlugim podgrzewaniu, obawialam sie konfitura bedzie za rzadka.
Jezeli chodzi o wode, ktora zalewacie pomarancze na poczatku, to tak do przykrycia czy wiecej? Ja zalalam tak do przykrycia, ale wydaje mi sie, ze powinno byc wiecej.
 

Linn

Member
Wrz 17, 2004
8,842
0
0
Ja zalewam do przykrycia, ale w zaleznosci od tego, jak uloza sie plasterki moze byc jej rozna ilosc.
 

tatter

Moderator
Gru 21, 2005
7,253
1
0
Ja rowniez do przykrycia i rzeczywiscie trzeba pilnowac...ostatnio musialam wygotowac ponad polowe wody aby otrzymac potrzebna konsystencje...
 

A.S.

Member
Sty 6, 2007
4,044
0
0
Dostalismy chyba z 10 kg pomaranczy...nie liczac tych z podworka.
Stwierdzilam, ze zrobie kolejne podejscie do konfitury, zostawilam na noc zalane woda, rano pogotowalam ponad pol godziny. wyparowalo sporo wody. Wieczorem dodam cukier, mam nadzieje, ze tym razem wyjdzie lepiej. Kusi mnie by dac lyzeczke sproszkowanego imbiru, co wy na to?
 

tatter

Moderator
Gru 21, 2005
7,253
1
0
podoba mi sie pomysl z imbirem...ale moze swiezy (porojony w plasterki) razem z pomaranczami przesmaz...wyobrazam sobie zapach i smak...tak...zdecydowanie podoba mi sie ten pomysl...
acha, Ines, gotuj w pierwszej fazie (z woda) na malym ogniu, skorka jest wtedy smaczniejsza...
icon_biggrin.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

A.S.

Member
Sty 6, 2007
4,044
0
0
Zdecydowanie swiezy!!! Wczoraj do przesmazania dalam dosyc spory kawalek, pokrojony na jak najciensze plasterki jakie mi sie udalo. Zapach w domu niesamowity - konsystencja tez coraz lepsza, dzisiaj pojdzie do sloika. O smaku juz nie mowie...
lecker.gif


Najsmieszniejsze jest to, ze poprosilam meza o zakupienie imbiru swiezego, na szczescie wiedzial jak wyglada, ale zakupil prawie caly kilogram!! ...no i te pomarancze. Chyba jestem skazana na te konfiture..
icon_wink.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator: