Zalewajka na maślance z Sanoka - uzupełnienie

mietekcz

Member
Wrz 23, 2008
9
0
0
Serdecznie witam wszystkich forumowiczów, a szczególnie tych, którym temat zalewajki na maślance z Karczmy w sanockim Rynku był kiedyś bliski. Przypadkiem dotarłem do Państwa dyskusji prowadzonej w marcu (chyba tego roku, a może i nie) na temat przepisu na rzeczoną zupę. Do całej dyskusji chciałem wtrącić swoje "trzy grosze", mam nadzieję konstruktywne...
Pełna nazwa tej zupy, zgodnie z Menu dostępnym w Karczmie brzmi :
Zalewajka na maślance wg przepisu Mietka Czytajło
Ze względu na okoliczność, że to ja jestem rzeczonym Mietkiem Cz. poczułem się w obowiązku rozwiać wszelkie wątpliwości na temat ingrediencji i technologii wykonania tej zalewajki...

Dla zainteresowanych podaję przepis w tzw. podstawowych proporcjach, tj. na 3 litry:

2 l. wywaru warzywnego (ewentualnie dla wygody może być na Vegecie)
...............................................
1 l. dobrej maślanki
4 łyżki pszennej mąki
4 ząbki czosnku
2 łyżeczki kminku
................................................
Wywar ugotować. Do wrzącego wywaru wlać maślankę, uprzednio zmiksowaną (powiew nowoczesności) z mąką, czosnkiem i kminkiem. Zagotować i pogotować razem - wystarczy ok. 5 minut. Podawać z kulką gotowanych ziemniaków purre (najlepiej wczorajszych) przesmażonych z cebulką i słoniną - kulka na środek miski.

To tyle, jeśli chodzi o mnie...

Przepis pochodzi jeszcze z
icon_wink.gif
ubiegłego wieku, stworzyłem go z tęsknoty za smakami i zapachami dzieciństwa i mam nadzieję, że w przyszłości wejdzie do kanonu potraw regionalnych Ziemi Sanockiej
icon_wink.gif


Smacznego..!

Z pozdrowieniami - autor.

P.S. Na wszelkie ewentualne pytania chętnie odpowiem...
 

mietekcz

Member
Wrz 23, 2008
9
0
0
Gratuluję "zgodności"..!
Mam nadzieję, ze w oryginalnej wersji będzie jeszcze lepsza, bo jak to mówią "pańskie oko..."
Smacznego...
I czekam na opinię, po przetestowaniu przepisu...

Dodam tylko, że kto nie lubi kminku lub czosnku, będzie miał pewien kłopot...
A kminek ma być cały, a nie mielony - mikser zrobi swoje, na tyle, ile potrzeba...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Contributor
Lis 28, 2005
29,984
571
113
Na zastosowanie miksera nie wpadłam, a to wygląda na clou tej smacznej zupy.
icon_smile.gif

Kiedyś może sprawdzę.
icon_smile.gif


Nawiasem mówiąc, choć "mój" przepis jest nieprawdziwy i niekompletny, to zalewajka zrobiona na jego podstawie była jak dla mnie wystarczająco smaczna.
icon_wink.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

eremiw

Member
Wrz 1, 2007
259
0
0
Zrobię, gdy zostanie mi maslanka po zrobieniu masła, bo lubię proste potrawy tradycyjne , jak to mówią- z biedy. Ale zalewajka to na pólnocy podkarpacia podkarpackiego:)to pokrojone w kostkę ziemniaki zalane żurem, my na niego mówimy biały barszcz. Przy okazji- może zainteresujesz kogoś , aby wpisac tą starą potrawę na listę potraw regionalnych? Z naszego regionu jest ich najwiecej.
 

mietekcz

Member
Wrz 23, 2008
9
0
0
eremiw @ 27 Sep 2008 napisał:
index.php?act=findpost&pid=756294Zrobię, gdy zostanie mi maslanka po zrobieniu masła, bo lubię proste potrawy tradycyjne , jak to mówią- z biedy. Ale zalewajka to na pólnocy podkarpacia podkarpackiego:)to pokrojone w kostkę ziemniaki zalane żurem, my na niego mówimy biały barszcz. Przy okazji- może zainteresujesz kogoś , aby wpisac tą starą potrawę na listę potraw regionalnych? Z naszego regionu jest ich najwiecej.
Witam,
z "wiekowością" tego przepisu jest tak, jak pisałem - raptem ma kilkanaście lat, ale oparłem go na rzeczywistej tradycji regionu i wiejskich produktach, dostępnych na Podkarpaciu bez problemu.
Co do nazwy, to wiem, co to jest "książkowa" zalewajka, ale ta nazwa najbardziej odpowiada jej charakterowi, stąd tak ją nazwałem.Może kiedyś zasłuży na wpisanie jej na listę potraw tradycyjnych, ale na to jeszcze trzeba czasu, choć w zeszłym roku w przewodniku Newsweek'a określona została jako "regionalna"... Pierwszy raz na ogólnopolską skalę zaprezentowałem ją na I Festiwalu Żurku, organizowanym przez redakcję Kuchni i Hotel Holliday'Inn w Krakowie, chyba w 2002 roku - była jedyną zakwalifikowana propozycją, która nie miała w przepisie zakwasu. Wtedy też powstała dyskusją nad tym, czy żurek koniecznie musi być na zakwasie. Wg mnie nie musi, bo nazwa wywodzi się z języka niemieckiego, gdzie oznacza tylko kwaśny lub kwaskowaty, a nie "kiszony"... Jest to dyskusja, jak najbardziej akademicka, bo przecież nie chodzi tu o rację, ale o to, żeby smakowało...
Dziękuję za zainteresowanie i życzę smacznego...
P.S.Jak mam czas i możliwość, to też robię ją na maślance domowej, z pływającymi grudkami masła - ma wtedy na powierzchni taki delikatny,żółtawy "błysk"...
Na razie jednak muszę poprzestać na Maślance Sanockiej...
icon_wink.gif
 

mietekcz

Member
Wrz 23, 2008
9
0
0
Brawo, brawo!

Eksperymenty są bardzo pożądane, ale wersja podstawowa zawsze pozostanie dla mnie tą PIERWSZĄ i ulubioną!
Ale jak spróbowało się już podstawowej, to zapraszam...

Do tej pory wypróbowałem wielu innych wersji, szczególnie eksperymentując z wywarami...

Między innymi polecam:

- na białej kiełbasie
- na suszonych prawdziwkach (wersja wigilijna)
- na wywarze z wędzonki (wersja ostrzejsza w aromacie i smaku- na Nowy Rok:))
- na kiszonych rydzach (specyficzna! w aromacie)
- na wodzie z gotowanych ziemniaków (super saute)

Jeśli chodzi o dodatki, to można podobnie jak z żurkiem - jajka, kiełbasa,wędzonka, grzyby, boczek, etc, chociaż nie próbowałem jeszcze z solonym śledziem...

Ale drugiej części przepisu staram się nie zmieniać, choć czasem mąkę pszenną mieszam 1/1 z pszenną "bardzo" razową - dostępna tylko w "dobrych młynach":)
- dla chętnych podam adres i referencje do Pana Młynarza...
 

Paola

Member
Lis 14, 2006
13
0
0
Zupa naprawdę pyszna, prosta i inspirująca do modyfikacji. Zrobiłam w pierwotnej wersji z ziemniaczkami i cebulką. Pycha !
mniam.gif

Mam tylko pytanie odnośnie maślanki : kupiłam naprawdę świeżą ("Milko" zakręcowywane, długa data ważności), w środku żadnych farfocli, fajny zapach.
Po zagotowaniu wszystko ładnie się połączyło.
Przykryłam na chwilę, a po odkryciu garnka okazało się, że wytrąciła się z zupy serwatka. Zamieszałam, znów OK. Postało chwilę do dokładki ;) i znów serwatka.
Czy to tak ma być, czy jednak z maślanką było cuś nie tak ?
gruebel_2.gif

 

mietekcz

Member
Wrz 23, 2008
9
0
0
Dzięki za taką "smaczną" ocenę
anbetung.gif
- przyjemnie tak rozpocząć Nowy Rok.
Nie przejmuj się, że się wytrąca serwatka (ja nazywam to "opadaniem cięższego") - taka jej uroda...
mniam.gif

Dzieje się tak szczególnie po przykryciu, ale wystarczy tylko zamieszać.
I nie łączyłbym tego faktu z rodzajem maślanki - tak już bywa...
Smacznego!
 

mietekcz

Member
Wrz 23, 2008
9
0
0
Witam i przepraszam, że tak długo nie odpowiedziałem, ale się poprawiam...
Jeśli chodzi o mąkę, to polecam młyn w Nowotańcu, 18 km od Sanoka -świetna mąka razowa pszenna i żytnia, ale dostępne są też inne rodzaje i świeże otręby.
Warto tam wstąpić, choć od centrum Polski to dość daleko...
Szkoda, że zalewajka nie smakowała - może warto spróbować jeszcze raz...
Pozdrawiam,
mniam.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

qd

Well-known member
Contributor
Sie 28, 2005
6,426
254
83
Bylam - jadlam - zachwycalam sie!
Znaczy w Sanoku na Rynku, w Karczmie ( nazwa dobrze zaslonieta parasolami)
icon_smile.gif

Zalewajka na maslance warta swojej legendy, rewelacyjna, znakomita i co jeszcze chcecie. Wczoraj wrocilam z tamtych stron, dzis jest niedziela, zaraz jutro kupuje maslanke i gotuje zalewajke!
I smaze fuczki, ale to juz inny temat
icon_smile.gif

qd
 

qd

Well-known member
Contributor
Sie 28, 2005
6,426
254
83
Zachwycalam sie ja, zachwycali moi domownicy, zachwycali goscie - weszlo na stale do domowego menu, cudo nie zupa!

zalewajka_na_maslance_cc.jpg

Na drugi dzien jeszcze lepsza...
qd
 

Załączniki

  • zalewajka_na_maslance_cc.jpg
    zalewajka_na_maslance_cc.jpg
    49 KB · Wyświetleń: 0