IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

3 Stron V  < 1 2 3  
Reply to this topicStart new topic
> Powidlbuchteln
Elzunia
post Wczoraj, 19:47
Post #41


czeladnik
******

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 2.659
Dołączył: 8-April 11
Użytkownik nr: 30.485



Cos w tym jest bo moja mama robila ciasto drozdzowe tak samo jak twoja babcia. A co do proporcji to tez mowila dokladnie tak samo: ile ciasto zabierze.
Jakosc skladnikow ma na pewno duze znaczenie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krystyna9
post Wczoraj, 19:47
Post #42


kucharz 3 gwiazdek
************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 11.334
Dołączył: 7-June 07
Skąd: Starachowice
Użytkownik nr: 4.258



Joanno, ja tak samo robię drożdżowe. Ile zabierze. Dla przepisu, staram się ważyć, mierzyć żeby później jednak zapisać. Za ręczne wyrabianie jednak się nie wezmę za cholerę. Chyba bym ducha wyzionęła teraz. Od mamy nauczyłam się, że konsystencję ciasta drożdżowego regulowała mlekiem a nie mąką. Nie raz było: podgrzej mi trochę mleka bo za gęste ciasto. No i lała z kubka prosto
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Joanna
post Wczoraj, 20:01
Post #43


kucharz 3 gwiazdek
******************

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 27.601
Dołączył: 28-November 05
Skąd: Loca Deserta
Użytkownik nr: 1.024



No właśnie, nasze mamy i babcie nie przywiązywały wagi do precyzyjnie odmierzonych mililitrów czy miligramów, tylko szukały właściwej konsystencji.
Ja nadal robię ręcznie, tylko nie mam takiego doświadczenia, jak babcia. No i tyle cierpliwości... icon_lol.gif
Go to the top of the page
 
+Quote Post
gracha
post Wczoraj, 21:25
Post #44


szef kuchni
********

Grupa: Złoty użytkownik
Postów: 4.952
Dołączył: 31-March 06
Skąd: Suwałki
Użytkownik nr: 1.585



CYTAT(Krystyna9 @ 20 Oct 2020, 20:33 ) *
a ja Wam powiem tę ich tajemnicę. One miały prawdziwą mąkę, taką ze młyna bez żadnych wybielaczy, glifosatów czy innych takich ulepszaczy. A jaja od prawdziwych kur, karmionych pszenicą, kukurydzą i tym co sobie wygrzebią z zielonej trawki. Mleko od krowy, tłuściutkie. Śmietana i masło takież samo. I to cała ichnia tajemnica moje drogie. Robię pączki tak samo jak mam. Może nie identyczne proporcje, ale te same składniki. Wychodzą bardzo dobre ale inne niż mamine.

Czasem kupowałam przepyszne pączki od kobiety na bazarze, która właśnie mówiła, że wszystkie produkty ma własne. Pączki jak mojej mamy.
Co do pozostałych waszych informacji też się zgadzam. Wyczucie, serce... Teraz bezduszny robot 😁, który jednak uwielbiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

3 Stron V  < 1 2 3
Reply to this topicStart new topic

 



Wersja Lo-Fi Datenschutzerklärung |  Impressum |  Aktualny czas: 21st October 2020 - 23:14