Nalewka agrestowa*

samanta

Member
Sie 19, 2007
16,197
1
0
Jan K @ 8 Jul 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1150475Właśnie tego się obawiam, że zbyt mocny alkohol w jakiś sposób zaszkodzi procesowi "wyciągania" smaku z owoców...
Janie a dawno zalałeś te owoce? Może by tak zlać płyn i dolać trochę przegotowanej wody albo nawet wódki, to przecież rozcieńczy spirytus? To agrest był, co zalałeś?
Agrest akurat najpierw zasypuję cukrem, a dopiero potem alkoholem, ale są różne szkoły.
Daj znać co zrobiłeś, no i co z tego wyszło.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Jan K

Member
Mar 28, 2009
7
0
0
samanta @ 8 Jul 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1150482Janie a dawno zalałeś te owoce? Może by tak zlać płyn i dolać trochę przegotowanej wody albo nawet wódki, to przecież rozcieńczy spirytus? To agrest był, co zalałeś?
Agrest akurat najpierw zasypuję cukrem, a dopiero potem alkoholem, ale są różne szkoły.
Daj znać co zrobiłeś, no i co z tego wyszło.
Zrobiłem zgodnie z opisem, który umieściła w pierwszym poście tego wątku Anusiaczek, z tą różnicą, że jest spirytus zamiast wódki 50%. Podzielone na dwa słoje, w każdym umieściłem po pół kilograma agrestu, trochę go przygniotłem aby popękał, zasypałem po 250g cukru. Do każdego słoja trafiło pół laski wanilii i kawałek imbiru (nieduży). Potem do obu nalałem po ok. 260ml spirytusu i lekko przemieszałem. Więcej nic do tych słojów nie wejdzie, a nie mam większych
icon_sad.gif

Aha, operacji zalania dokonałem dzisiaj, więc jeszcze jest co ratować
icon_smile.gif


No i teraz panikuję, czy ten spirytus 95% użyty w miejsce alkoholu 50% nie zaszkodzi na tym etapie przed odfiltrowaniem... I czy jednak nie odlać połowy płynu i odłożyć "na później", a słoiki na razie uzupełnić wodą tak, żeby stężenie alkoholu było niższe, w okolicach 50%, na czas wyciągania smaku z owoców (dwa tygodnie). Gdyby nie lęk, że ten spirytus zupełnie sprawę zepsuje, to bym to tak zostawił w ramach eksperymentu, ale sam nie wiem!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

samanta

Member
Sie 19, 2007
16,197
1
0
Jan K @ 8 Jul 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1150512Zrobiłem zgodnie z opisem, który umieściła w pierwszym poście tego wątku Anusiaczek, z tą różnicą, że jest spirytus zamiast wódki 50%. Podzielone na dwa słoje, w każdym umieściłem po pół kilograma agrestu, trochę go przygniotłem aby popękał, zasypałem po 250g cukru. Do każdego słoja trafiło pół laski wanilii i kawałek imbiru (nieduży). Potem do obu nalałem po ok. 260ml spirytusu i lekko przemieszałem. Więcej nic do tych słojów nie wejdzie, a nie mam większych
icon_sad.gif

Aha, operacji zalania dokonałem dzisiaj, więc jeszcze jest co ratować
icon_smile.gif


No i teraz panikuję, czy ten spirytus 95% użyty w miejsce alkoholu 50% nie zaszkodzi na tym etapie przed odfiltrowaniem... I czy jednak nie odlać połowy płynu i odłożyć "na później", a słoiki na razie uzupełnić wodą tak, żeby stężenie alkoholu było niższe, w okolicach 50%, na czas wyciągania smaku z owoców (dwa tygodnie). Gdyby nie lęk, że ten spirytus zupełnie sprawę zepsuje, to bym to tak zostawił w ramach eksperymentu, ale sam nie wiem!
Nie wiem co Ci radzic żeby nie pogorszyć sprawy
gruebel_2.gif
Ja bym chyba odlała nieco spirytu a dolała zwykłej wódy, tak na oko bo obliczac stężenia % nigdy się nie nauczyłam
dump.gif

A z drugiej, strony, moja koleżana wiśnie zalewa regularnie czystym spirytem i dobrze jest....
 

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Lis 28, 2005
32,740
4,162
113
Chyba bym na Twoim miejscu Janie zlała wszystko do jakiegoś dużego gara, uzupełniła wodą, a jutro kupiła duży słój.


Dobrze, że Cię widzę, Samanto, bo potrzebuję porady.
Szukając słoja na nalewkę znalazłam zapomnianą nieodcedzoną pigwówkę (a raczej pigwowcówkę) z ubiegłego roku albo i nawet sprzed dwóch lat...
icon_redface.gif

Nada się jeszcze?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

samanta

Member
Sie 19, 2007
16,197
1
0
Joanna @ 8 Jul 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1150516Chyba bym na Twoim miejscu zlała wszystko do jakiegoś dużego gara, uzupełniła wodą, a jutro kupiła duży słój.


Dobrze, że Cię widzę, Samanto, bo potrzebuję porady.
Szukając słoja na nalewkę znalazłam zapomnianą nieodcedzoną pigwówkę z ubiegłego roku albo i sprzed dwóch lat...
Nada się jeszcze?
O matko, pewnie że się nada, jeszcze jak! To kiedy degustacja?
icon_mrgreen.gif
 

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Lis 28, 2005
32,740
4,162
113
Ależ się cieszę! To jutro będę cedzić!
cheers.gif



EDIT:
Zajrzałam kontrolnie do Twojego przepisu, ale się niestety zapomniałam pochwalić, kiedy ją nastawiłam; sądzę jednak, że dawno, bo brązowa jak koniak....
rofl.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

samanta

Member
Sie 19, 2007
16,197
1
0
Ja w tym roku znalazłam zapomniane aloesową i truskawkową - remont miałam rok temu i zadziały się normalnie!
A teraz przy poszukiwaniu słoi na nalewki - no wiem że mam, tylko gdzie! znalazły się zguby. I też je zrobiłam do końca. Teraz się przegryzają ale próby organoleptyczne są bardzo zachęcające
banana.gif
 

samanta

Member
Sie 19, 2007
16,197
1
0

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Lis 28, 2005
32,740
4,162
113
Pewnie z pestkami, bom chyba za leniwa na dłubanie.... A może wydłubałam? Nie mam pojęcia....
icon_redface.gif

Jutro zrobię zdjęcie i pochwalę się w adekwatnym wątku.
icon_biggrin.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Jan K

Member
Mar 28, 2009
7
0
0
Joanna @ 8 Jul 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1150516Chyba bym na Twoim miejscu Janie zlała wszystko do jakiegoś dużego gara, uzupełniła wodą, a jutro kupiła duży słój.
Tak zrobiłem, dziękuję za ekspresowe porady!
Słoików poszukam i nakupię więcej, bo po zeszłorocznych udanych eksperymentach nalewkowych (wiśnie+mięta, truskawki, imbir, tarnina na ginie) planuję w tym roku poszerzyć asortyment. Buteleczki z 2010 w większości nie przetrwały zimy, takie były dobre, więc w tym roku sprawdzone przepisy zrobię w ilościach hurtowych, a nowe próbki (np. agrest i co tam jeszcze wyczytam na tym świetnym forum!) w ilościach skromnych, do dwóch litrów
icon_smile.gif
 

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Lis 28, 2005
32,740
4,162
113
Jan K @ 8 Jul 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1150554Tak zrobiłem, dziękuję za ekspresowe porady!
Słoików poszukam i nakupię więcej
Bez problemu powinny być we wszystkich dużych marketach typu Tesco czy Real, ale też bywają w sklepach ogrodniczych i społemowskich.


Moja już nabiera koloru:

nalewka_agrestowa.jpg

Ino jej malućko..... Będę wydzielać jak lekarstwo.
icon_smile.gif

Tu w towarzystwie rzeczonej pigwowcówki:

nalewka_agrestowa1.jpg
 

Załączniki

  • nalewka_agrestowa.jpg
    nalewka_agrestowa.jpg
    78.5 KB · Wyświetleń: 2
  • nalewka_agrestowa1.jpg
    nalewka_agrestowa1.jpg
    80.3 KB · Wyświetleń: 1
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Jan K

Member
Mar 28, 2009
7
0
0
Tak, bez problemu znalazłem eleganckie trzylitrowe słoje po 5,40zł
icon_smile.gif

A naleweczka już po pierwszym dniu zaczyna pachnieć, więc zapowiada się super. Miałem takie jasnozielone owocki (ale bardzo dojrzałe), więc kolor nie będzie taki piękny jak u Ciebie na zdjęciu, ale w końcu to nie kolor się liczy. Co do ilości - teraz się zastanawiam, czy by drugiego słoja nie zrobić...
 

Załączniki

  • P7090001.png
    P7090001.png
    267.2 KB · Wyświetleń: 0

Joanna

Moderator
Członek ekipy
Lis 28, 2005
32,740
4,162
113
Cieszę się, że po problemie.
icon_smile.gif

Mnie też żal się zrobiło, że napitku wyszło niewiele, więc wyciągnęłam z zamrażarki pół kilograma poprzednio zebranego agrestu i dorobiłam kolejne pół porcji.

Z innych osobiście sprawdzonych forumowych nalewek mogę polecić imbirówkę (moje ulubione lekarstwo na przeziębienie), jeżynówkę i nalewkę z dzikiej róży.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Jan K

Member
Mar 28, 2009
7
0
0
Joanna @ 9 Jul 2011 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1150897Z innych osobiście sprawdzonych forumowych nalewek mogę polecić imbirówkę (moje ulubione lekarstwo na przeziębienie), jeżynówkę i nalewkę z dzikiej róży.
Dzięki. Imbirówkę znam, to chyba nie jest smak na każdy gust, ale moim zdaniem jest przepyszna, więc nastawiłem niedawno kolejną porcję. I ja nie potrzebuję pretekstu w postaci przeziębienia, żeby się czasem napić! A jeżynówkę i dziką różę spróbuję, jak trafię gdzieś na owocki. A gdyby tylko ten alkohol tyle nie kosztował...

Jak przyjdzie sezon na tarninę, to opiszę na forum moje największe odkrycie i ulubioną nalewkę: tzw. sloe gin, czyli napitek ze śliwek tarniny na bazie ginu.
 

jaka

Member
Wrz 15, 2004
1,653
0
0
Mój agrest od dzisiejszego popołudnia nabiera mocy...
icon_smile.gif
Już się nie mogę doczekać na próby podczas filtrowania.
Muszę się Wam przyznać, że nie raz ta nalewka podtrzymywała mnie na duchu podczas zimowych wieczorów - z kieliszka dał się słyszeć głos: "byle do lata, byle do lata,..."
icon_smile.gif
 

Tina86

Member
Lut 1, 2009
3,200
8
38
Dziadek nazrywał mi wczoraj dużo agrestu, z części zrobiłam dzisiaj kompot, a z reszty jutro jak kupię imbiru, zrobię tą nalewkę. Muszę tylko sprawdzić czy mam jakiś pusty słoik, bo dojrzewa już wiśniówka, truskawkówka i ratafia.