Skórka pomarańczowa w syropie.

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,381
730
113
Przepis stary i niezbyt, wbrew pozorom, czasochłonny. Za to rezultat zadowoli najbardziej wymagającego cukiernika. Skórka zachowuje piekny kolor, jest aromatyczna, elastyczna i tak nasączona syropem, że prawie przezroczysta. Doskonale się przechowuje.
czas: po kilka minut przez 9 dni
trudność: bardzo łatwe
liczba porcji: dużo
kategoria: Przetwory

Proporcje i składniki
- Skórki zdjęte razem z albedo /biała część/ z 6-8 szt. pomarańczy,
- 1,20 kg cukru,
- woda do syropu /ok. 1 litra/

sposób przygotowania
Skórki zalewam w naczyniu zimną wodą, którą zmieniam dwa razy dziennie przez 5 dni, aby pozbyć się goryczki i chemicznych dodatków konserwujących owoce.
Ostatniego dnia zagotowuję je w swieżej wodzie, odcedzam i zalewam słabym syropem cukrowym, tak aby były przykryte i zagotowuję. Zostawiam je do następnego dnia. Czynność powtarzam przez kolejne 4 dni, dosypując codziennie do syropu po kilkanascie dkg cukru. W dniu ostatnim, po zagotowaniu, przekładam je do słoików, syrop doprowadzam do wrzenia, zalewam nim skórki i słoik mocno zakręcam.
Używam do przybrania mazurków i deserów, jako dodatku do keksów, makowców, serników i innych ciast .

Dodatkowe informacje
Jeżeli ktoś lubi, może teraz zrobić skórke kandyzowaną: po zagotowaniu w ostatnim dniu należy ją zostawić do ostygnięcia, wyjąć z syropu, odsączyć, posypać obficie cukrem pudrem, ułożyć na woskowym papierze i delikatnie podsuszyć w letnim piekarniku.
Przechowywać w szczelnym słoju.
Uwaga: włożenie skórek od razu do mocnego syropu spowoduje, że staną sie twarde i nieelastyczne.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Green

Member
Kwi 17, 2008
42
0
0
Bardzo dziękuję za ten przepis. Trochę pod koniec zmyliłam proporcje i zrobiłam zbyt gęsty syrop - który się zcukrzył po wystygnięciu. Rozgrzałam jeszcze raz i wyłowiłam skórki - i użyłam od razu większość, bo to była wersja próbna z 1 pomarańczy. Drugą część przechowuję w lodówce. Mimo pomyłki skórki są bardzo dobre. A następnym razem spróbuję wszystko zrobić dokładniej.
icon_smile.gif
 

Linn

Member
Wrz 17, 2004
8,842
0
0
Buka @ 13 Dec 2006 napisał:
index.php?act=findpost&pid=412394Jeżeli ktoś lubi, może teraz zrobić skórke kandyzowaną: po zagotowaniu w ostatnim dniu należy ją zostawić do ostygnięcia, wyjąć z syropu, odsączyć, posypać obficie cukrem pudrem, ułożyć na woskowym papierze i delikatnie podsuszyć w letnim piekarniku.
Mozna takie skorki zanurzyc w stopionej czekoladzie / do polowy /. Pycha.
 

moni20

Member
Lis 18, 2007
3,319
0
0
Buka @ 13 Dec 2006 napisał:
index.php?act=findpost&pid=412394Uwaga: włożenie skórek od razu do mocnego syropu spowoduje, że staną sie twarde i nieelastyczne.
Buka ja sierotka nie rozumiec
icon_neutral.gif
powiedz mi czy chodzi o to by w ostatnim dniu zagotowac ten syrop wystudzic i dopiero wystagnietym syropem potraktowac juz te skorki
gruebel_2.gif
bo wczesniej pisalas ze cieplym syropem i nie rozumiem tej uwagi
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,381
730
113
icon_smile.gif
Pomieszałaś dwa sposoby. Normalnie, kiedy zagotowuję skórki ostatni raz, wkładam je do słoików i zalewam gorącym syropem. Finito.
Drugi sposób, ten na chłodno, dotyczy skórek, które chcemy kandyzować, czyli mieć nie w syropie, a obtoczone w cukrze i wysuszone w piekarniku.

Cytowana wyżej uwaga jest ogólna i dotyczy sposobu sporządzania, jest przestrogą, aby nie zaczynać produkcji od włożenia skórek od razu do mocnego syropu. Syrop ma być każdego dnia coraz bardziej treściwy poprzez dodawanie porcji cukru i odparowywanie, a skorki mają nim nasiąkać powoli. W porzeciwnym razie stwardnieją, na podeszwę.
icon_mrgreen.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,381
730
113
Nie za ma co.
icon_mrgreen.gif
Ja też robiłam, skończyłam akurat w pore, żeby je dodawać do świątecznych ciast.
Pod koniec miałam troche za rzadki ten syrop, ale odlałam do innego gara, odparowałam i znów zalałam skórki.
zahnlos.gif
 

Maryna

Moderator
Sty 5, 2006
7,979
0
0
Zrobiłam ze skórki pomelo. Wygląda ładnie, ale smak bardzo intensywny, gorzki. Pachnie obłędnie.
Troche sie boje dać do ciasta, ale spróbuje kilka kosteczek.

Ja robie po swojemu od lat, ale wychodzi taka sama.
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,381
730
113
Ta goryczka to może przez grube albedo, czy trochę je ścinałaś, Maryno? Napisz, czy bardzo w cieście wyczuwalna.
Ciekawi mnie Twój sposób na skórki, może szybszy?
icon_wink.gif
 

hazo

Well-known member
Contributor
Lis 13, 2005
7,038
147
63
Buka, ja skórki najpierw około doby moczę w zmienianej kilka razy zimnej wodzie, potem gotuję też zmieniając wodę po zagotowniu (raz). Jak są prawie miękkie wkładam do syropu (na oko
icon_mrgreen.gif
) i gotuję na niewielkim ogniu przewracając kilka razy (raz skórka na wierzchu, raz pod spodem) niezbyt długo - trzeba wyczuć, żeby się nie rozgotowały. Zostawiam w syropie do następnego dnia, jeszcze raz zagotowuję i czasami dodaję trochę soku z cytryny. I tyle.
Nie jest to sposób na skórki do długiego przetrzymywania, ale ja smażę wtedy jak wiem, że będą mi potrzebne i je zużywam.

A jak mi są bardzo potrzebne, to to wszystko co napisałam wyżej robię jednego dnia i też są dobre.
 

Maryna

Moderator
Sty 5, 2006
7,979
0
0
Skórkę pomelo obrałam z białego albedo prawie całkiem, ile sie dało, bo włókniste i gąbczaste mi sie wydawało. Może nie tyle gorzkie wyszło, co bardzo intesywne w smaku. Ale i skórka pomarańczowa jest sama w sobie gorzkawa, nie do jedzenia w większej ilości.
icon_mrgreen.gif

Skórke pomarańczowa robie podobnie jak Hazo, tez najpierw moczę, odlewam wodę, zagotowuje krótko w nowej wodzie, osączam, dodaje cukru do wilgotnej skórki i smażę jak konfitury, kilka razy doprowadzając do wrzenia, potem same ostygną, znowu doprowadzam do wrzenia i tak kilka razy. Ale te moje są takie konfiturowe, syropu jest niewiele. Czasem mi sie nawet scukrzą w słoiku
icon_redface.gif
i musze je wygrzebywać
pracowicie. Wystarczy dolać troche wody do syropu i też są dobre. Nigdy mi sie nie zepsuły. Trzymam w lodówce.

Nie robiłam skórki mandarynkowej. Podobno też można.
 

hazo

Well-known member
Contributor
Lis 13, 2005
7,038
147
63
Mandarynkowej też nie robiłam, ale robiłam z zielonego grapefruit'a. Dobra była i się nie psuła stojąc długo w szafce.

Maryno, czy ja dobrze zrozumiałam, że Ty nie dajesz do smażenia wody? Wcale.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Maryna

Moderator
Sty 5, 2006
7,979
0
0
Staram sie nie dawać, skórki sa wilgotne po moczeniu a z dużej ilości cukru robi się gęsty syrop. Jeżeli jest za gęsty, to troszkę wody dolewam, ale bardzo niewiele. Te moje skórki są właściwie kandyzowane, choć mokre.