Dżem wiśniowo-jagodowy

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
To pierwsze porzeczki, cena na pewno spadnie. Poczekam.
icon_smile.gif
 

janie

Well-known member
Contributor
Paź 23, 2004
2,659
157
63
Elzunia @ 12 Jul 2020 napisał:
index.php?act=findpost&pid=1663780Janie, nie wiem ile masz lat ale ja 55-latka przed tygodniem skakalam po drzewie czeresniowym a pozniej wisniowym razem z moim synem. Nie pamietam juz kiedy ostatni raz chodzilam po drzewie (drzewo nie jest niskopienne). Zrobilo mi to niesamowita frajde, Poczulam sie duzo mlodsza
icon_smile.gif
.
Elżuniu, ja 70 + (+2
rofl.gif
), ale zawsze wchodzę na drzewa, boję się drabin, w piątek obskoczyłam czereśnię. Też z tych wysokich. Nie mogłam się doczekać na pomocników, a trzeba było zdążyć przed atakiem trześniówki, ech taki los.

Ula, dobrze, że podnosisz. Nie mam jeszcze ani wiśni, ani jagód, ale lipiec dopiero się zaczął. W ubiegłym roku udało się zrobić, ale trochę mało. Część do buchtelków poszła, trochę na wydanie. Pyszny ten dżem.
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
Ja z tych niecierpliwych.
fiesgrins.gif
W zeszłym roku dżem z drugiego rzutu nie był już taki wyrazisty w smaku, bo trafiłam na mniej aromatyczne wiśnie. W tym roku robię tylko raz.
A z buchtelkami ułatwiam sobie robotę, wcale ich nie nadziewam, za to mogę je zjeśc później z dowolnym dżemem.
 

kermidt

Moderator
Członek ekipy
Wrz 17, 2004
44,979
2
0
Ja zrobiłam 3 słoiczki konfitury.
Nie wiem z czego. Jak wiśnio czereśnia. Małżonek z drabina zaszalal.

Jeśli chodzi o nienadziewane buchtelki... Kiedyś byłam bardzo głodna i daleko, ale już miałam wracać do domu więc złapałam kubełek skrzydełek i brioszki były akurat w ofercie. Normalnie kosztują 6, a były po 4. Patrzyłam na nie często, ale taka ilość...
Kupujemy je teraz od czasu do czasu, bo bardzo dobre. W domu, szczerze mówiąc, tak mieciusienkiej drożdżówki nigdy u nikogo nie jadłam.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
Leśne, leśne.
icon_smile.gif

Zarzekałam się, że w tym roku tylko raz, ale wczoraj zrobiłam drugą porcję. 2 kg wiśni i 0,75 kg jagód.
2 żelfixy 3:1, 15 dkg cukru trzcinowego ciemnego, sok z 1,5 cytryny dużej i 3 zmielone goździki.
Juz opisane i schowane.
icon_smile.gif
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:

janie

Well-known member
Contributor
Paź 23, 2004
2,659
157
63
Ula, dobrze, że podałaś swoje proporcje, bo przed rokiem robiłam po raz pierwszy i na oko sypałam jagód. Ale i tak pyszne były. Też postaram się zrobić więcej, kiedy przestanę zastępować urlopowane koleżanki i trafi mi się wolny dzień
rofl.gif
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
Janie, te proporcje się zmieniają prawie w każdym wyrobie, bez szkody dla jakości, zresztą.
icon_mrgreen.gif
Tutaj jagód troszkę mniej, bo akurat tyle było suchych i ładnych. Teraz nastał czas na wiśnie o pełniejszym smaku, niż te wczesne i całość też od razu inna.
icon_smile.gif
 

janie

Well-known member
Contributor
Paź 23, 2004
2,659
157
63
Tak, co do wiśni - potwierdzam, ale jagody mi się trafiają mokre i jakby skwaśniałe, nie przypominają siebie
icon_mrgreen.gif
 

hazo

Well-known member
Contributor
Lis 13, 2005
6,953
93
48
Mam pytanie: jaka jest różnica między Żelfixem 2:1 a 3:1? Nigdy nie używałam i nie wiem czym to się różni, a tutaj czytam w przepisie podstawowym 2:1, a potem Buka pisze 3:1. Ktoś mnie uświadomi?
 

hazo

Well-known member
Contributor
Lis 13, 2005
6,953
93
48
Buka, dziękuję za odpowiedź i za link. Może się skuszę skoro dżem nie wymaga długiego stania przy kuchni i mieszania.
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
Najsampierw przepraszam, za te okropne duże litery w moim poście wyżej, Nie wiem skąd sie wzięły, pierwszy raz je widzę, ja tak nie pisałam.

Kto raz spróbował, ten może powtórzy produkcje w tym roku? :) Ja swój dżem złożyłam dziś do słoików.
Jagód było 1,5 kg, a wiśni 3, do tego 2 szklanki erytrolu (40 dkg?) i 3 i pół żelfixów 3:1, Więcej nie trzeba, bo te owoce mają sporo swojej pektyny. Ogólna ilość dżemu to 5,5 litra.
Zapomniałam o goździkach i nie dodałam. :(
Wszystkie przetwory dżemowe w tym roku robię na erytrolu. Nie z powodów zdrowotnych, chociaż na pewno zdrowiej niż z cukrem, ale dlatego, że miałam do zagospodarowania 2 kg tego zamiennika.
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
Robię pierwszy raz, ale Joanna dodawała go w zeszłym roku, o ile dobrze pamiętam i nie narzekała.
 

janie

Well-known member
Contributor
Paź 23, 2004
2,659
157
63
Wszystkie produkty zgromadziłam. U mnie jednak zwykły cukier.
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
U mnie zwykle też, tylko w tym roku miałam erytrol. :) Muszę przyznać, żę po dżemie z kumkwatów to najlepszy dżem na świecie. :)
Nawiasem, kilka tygodni temu w sklepie internetowym Frisco były świeże kumkwaty prawie po 70 zł/kg, co przetwory z nich przenosi do sfery miłych wspomnień.:lol:
 
  • Haha
Reakcje: janie

janie

Well-known member
Contributor
Paź 23, 2004
2,659
157
63
Obierasz kumkwaty? To znaczy :rofl: czy się obiera ?
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
Nie, nie obieram, skórka jest jadalna, miękka i aromatyczna. Kroję owocki na 4 części, bo w środku mają kilka mikroskopijnych pesteczek i je wybieram. Może niepotrzebnie, ale jak to taki luksusowy przetwór, to niech nic nie wchodzi między zęby. :lol:
Niedługie gotowanie sprawia, że w tej dżemowej zawiesinie z soku i miąższu są większe fragmenty tej skórki, miękkie i prawie przezroczyste, i to jest odlot. :lecker::lecker::lecker:
 

janie

Well-known member
Contributor
Paź 23, 2004
2,659
157
63
Dziękuję, jakby się trafiły niedrogo, to też bym spróbowała, do takich małych słoiczków. Na pektynie?
 

Buka

Well-known member
Contributor
Wrz 19, 2004
25,103
571
113
Dziękuję, jakby się trafiły niedrogo, to też bym spróbowała, do takich małych słoiczków. Na pektynie?
Jak trafisz niedrogo to daj cynk. :) Wydaje się jednak, że to niemożliwe. Dla nich sezon to tak, jak dla cytrusów ogolnie, czyli zima, do wiosny. Jesli trafia sie później, to nie wiem, jakiej sa jakosci. Może przechowywane długo i suche?
Tej pektyny, Janie, połowę zwykłej porcji, one same w sobie mają jej sporo, można sprawdzić na spodeczku, :)